Dz 10,34a.37-43 <- KLIKNIJ
Reklama
Piotr wypowiada dzisiejsze słowa w Cezarei, w domu Korneliusza, rzymskiego setnika. To moment przełomowy w Dziejach. Ewangelia wchodzi do domu pogan bez drogi przez obrzezanie. Zdanie „Bóg naprawdę nie ma względu na osobę” pada po wizji o pokarmach i po rozpoznaniu, że Bóg sam oczyszcza tych, których wzywa. Piotr streszcza historię Jezusa jak kerygmat (kērygma), czyli publiczne ogłoszenie tego, co Bóg uczynił. Zaczyna od chrztu Jana, bo tam Jezus zostaje ukazany całemu Izraelowi, a potem mówi o Jego namaszczeniu Duchem Świętym i mocy. Opis „przeszedł dobrze czyniąc i uzdrawiając” brzmi jak skrót całej działalności w Galilei i Judei. Pojawia się też rys: ucisk przypisywany diabłu, co w języku Łukasza nazywa realny wymiar zła, a nie tylko ludzką słabość. Następuje zdanie o śmierci „na drzewie”. Łukasz używa tu słowa (xylon), znanego z Pwt 21; krzyż zostaje nazwany miejscem hańby. „Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia” i „pozwolił Mu ukazać się” świadkom wybranym, którzy „jedli i pili z Nim” po zmartwychwstaniu. Szczegół stołu odcina podejrzenie o samo widzenie i podkreśla ciągłość ciała. Jan Chryzostom, komentując ten fragment w homiliach do Dziejów, podkreśla, że Piotr świadomie wybiera dowód najprostszy: wspólny posiłek. Finał ma formę sądową. Jezus zostaje ogłoszony Sędzią żywych i umarłych, a jednocześnie Dawcą odpuszczenia grzechów, potwierdzonego przez proroków. W tle stoi zasada Prawa o świadkach. Fakt ma być potwierdzony przez tych, którzy widzieli i mogli zaświadczyć własnym życiem. Piotr mówi więc nie tylko o pustym grobie, lecz o spotkaniach po zmartwychwstaniu, które stały się początkiem misji: „Bóg nam rozkazał głosić”.
Kol 3,1-4 <- KLIKNIJ
Paweł pisze do wspólnoty w Kolosach, gdzie krążyły nauki obiecujące „pełnię” przez praktyki i przez pośredników duchowych. Apostoł wskazuje centrum. Zycie wierzących zostało związane z Chrystusem, który umarł i zmartwychwstał. „Razem z Chrystusem powstaliście z martwych” wyrasta z obrazu chrztu jako pogrzebu i wynurzenia (Kol 2,12). Stąd polecenie „dążcie do tego, co w górze”. W tekście greckim stoją dwa czasowniki: „szukajcie” (zēteite) i „myślcie” (phroneite). Pierwszy opisuje kierunek poszukiwania, drugi stałe nastawienie umysłu. Chrystus „zasiada po prawicy Boga” – to jest język Psalmu 110, używany w pierwotnym nauczaniu Kościoła dla opisania zwycięstwa Zmartwychwstałego. Paweł mówi dalej: „umarliście” i „wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu”. „Ukryte” oznacza życie zabezpieczone u Boga, jeszcze nie w pełni ujawnione w historii, chronione przed oceną chwili. Jan Chryzostom w homiliach do Kolosan wyjaśnia, że „w górze” wskazuje na sposób życia: na czystość, uczciwość, wolność od chciwości i od próżnej chwały. „Rzeczy na ziemi” opisują to, co przykuwa człowieka do doczesnego zysku i do walki o uznanie. Końcowe zdanie mówi o objawieniu w chwili, w której ukaże się Chrystus, „ukażecie się także wy razem z Nim w chwale”. Paweł nazywa Chrystusa „naszym życiem”, więc zmartwychwstanie przestaje być tylko wspomnieniem, a staje się zasadą codziennych wyborów.
J 20, 1-9 <- KLIKNIJ
Jan opisuje poranek „pierwszego dnia tygodnia”, jeszcze przed świtem. To określenie ma w Biblii ogromną wagę. Po szabacie zaczyna się nowy czas, a pamięć o stworzeniu z Rdz 1 wraca w tle. Maria Magdalena przychodzi do grobu i widzi odsunięty kamień. W grobach wykutych w skale kamień zamykał wejście, dlatego jego usunięcie oznacza naruszenie spoczynku zmarłego. Maria nie wnioskuje o zmartwychwstaniu. Mówi: „Zabrano Pana z grobu”. Jej pierwszą reakcją jest bieg i szukanie świadków. Piotr i „uczeń, którego Jezus miłował” biegną razem. Umiłowany uczeń dociera pierwszy, zagląda, widzi płótna, i pozostaje na zewnątrz. Piotr wchodzi do środka. Jan notuje szczegóły. Płótna leżą oraz chusta z głowy, zwinięta osobno. Greckie słowo (soudarion) pochodzi od łacińskiego sudarium i oznacza chustę używaną przy twarzy. Układ tkanin jest ważny. Złodzieje nie rozwiązywaliby pochówku i nie zostawialiby porządku. Jan Chryzostom w homiliach do Ewangelii Jana wskazuje, że taki obraz tłumaczy się spokojnym wyjściem Jezusa z więzów śmierci, a nie wyniesieniem ciała. Jan używa dla „płócien” liczby mnogiej (othonia), jak dla pasów i tkanin użytych przy pochówku. W 19 rozdziale wspomina o wonnościach Nikodema; tu pozostały tkaniny, a nie ma ciała. Słowo „zwinięta” oddaje grecki imiesłów (entetyligmenon) i sugeruje ruch spokojny, bez chaosu. Potem wchodzi umiłowany uczeń, „ujrzał i uwierzył”. Wiara rodzi się z tego, co widzialne, ale Jan dodaje od razu, że uczniowie „jeszcze nie rozumieli Pisma”. To napięcie jest uczciwe. Najpierw przychodzi fakt i znak, potem przychodzi rozumienie słowa. Augustyn, komentując tę scenę w Traktatach do Jana, zatrzymuje się przy geście umiłowanego ucznia, który ustępuje miejsca Piotrowi. Widzi w tym uznanie pierwszeństwa Piotra we wspólnocie. Ten sam Augustyn odróżnia wiarę w zmartwychwstanie od zrozumienia, dlaczego musiało się ono dokonać według Pism. Jan kończy fragment prostym zdaniem o powrocie uczniów do siebie. Grób pozostaje otwarty, a w człowieku zaczyna się droga od żałoby do pewności. Poranek Paschy zaczyna się w ciemności, a rozjaśnia się przez znaki zostawione w historii. Alleluja!
Pomóż w rozwoju naszego portalu
