Reklama

Niedziela Sandomierska

Nowi Rycerze Niepolakanej

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny Księża Biskupi uczestniczyli w spotkaniach ze wspólnotami Rycerstwa Niepokalanej

2015-12-16 12:12

Niedziela sandomierska 51/2015, str. 6

[ TEMATY ]

Rycerstwo Niepokalanej

Ks. Adam Stachowicz

Tarnobrzeg-Wielowieś

W kaplicy zakonnej Sióstr Dominikanek miało miejsce przyjęcie do grona Rycerzy Niepokalanej nowych członków Wspólnoty. Bp Krzysztof Nitkiewicz, który 8 grudnia przewodniczył uroczystości, mówił: – Zadaniem Rycerstwa Niepokalanej jest jednocześnie pielęgnowanie pobożności maryjnej, propagowanie czci Maryi przez nabożeństwa, pielgrzymki, odmawianie Różańca. Można czasami odnieść wrażenie, że ta pobożność jakby trochę osłabła, nawet wśród młodych zaangażowanych w życie Kościoła. W jej miejsce pojawiły się nowe formy religijności zapożyczone od wspólnot niekatolickich. One mogą być pomocne, ale nic nie jest w stanie zastąpić obecności Maryi w naszym życiu duchowym. Bez Niej trudno przeciwstawiać się skutecznie złu i uznać Chrystusa za swojego Pana – podkreślał bp K. Nitkiewicz.

Po homilii nowi członkowie Rycerstwa Niepokalanej złożyli przyrzeczenia i przez to zostali włączeni do Stowarzyszenia. Uroczystość dawała również możliwość uzyskania odpustu, bo kaplica Sióstr Dominikanek za patronkę otrzymała Maryję Niepokalaną. Zebranym Ksiądz Biskup wskazał Maryję, jako wzór doskonałego wypełnienia Bożego powołania. – W sytuacji, gdy zło rozlało się szeroko, nie oszczędzając naszego serca, a w codziennym życiu brakuje miejsca dla Boga, Niepokalana Maryja Dziewica – nieskalana złem i pełna łaski, pełna wszelkiego dobra, ukazuje prawdziwe powołanie człowieka. Nikt nie jest do końca zły. W każdym człowieku, bez względu na czyny, jakie popełnił, pozostaje podobieństwo do Boga. Ono daje o sobie znać głosem sumienia, przeżyciami, zapamiętaną modlitwą czy kolędą. To głos Bożego Miłosierdzia. Ten głos może być punktem wyjścia, pierwszym krokiem do tego, aby uznać własny upadek i zapragnąć nowego, prawdziwego życia. Trzeba nam rozważać oczami duszy obraz Niewiasty, która miażdży głowę węża i trzyma w ramionach Zbawiciela. Trzeba powierzyć się opiece Niepokalanej i Ją naśladować, żyjąc zgodnie z Ewangelią – wskazywał bp K. Nitkiewicz.

Turbia

Natomiast w miejscowej parafii miała miejsce reaktywacja Rycerstwa Niepokalanej. Przed Mszą św. ks. Michał Mierzwa wyjaśniał: – Reaktywacja, bo są znaki wskazujące na działającą przed wielu laty wspólnotę Rycerstwa Niepokalanej w parafii Turbia: sztandar Rycerstwa z wizerunkiem Niepokalanej i napisem: „Milicja Niepokalanej, Turbia 1949”, figura Niepokalanej przywieziona z Krakowa w 1950 r. przez 16-letnią wówczas Józefę Kowalik oraz obraz św. Maksymiliana z 1984 r., a więc dwa lata po kanonizacji – wylicza Dyrektor Wydziału Duszpasterstwa Kurii Diecezjalnej.

Reklama

Eucharystii przewodniczył bp Edward Frankowski, a koncelebrowali kapłani z dekanatu oraz Ojcowie Franciszkanie. Rozpoczynając liturgię bp E. Frankowski wspominał wydarzenie z przed 33 lat, kiedy to obecny podczas liturgii o. Stanisław Maria Piętka OFMConv, prezes narodowy Stowarzyszenia Rycerstwa Niepokalanej wraz z o. Innocentym Marią Wójcikiem OFMConv, obecnie sługą Bożym, zakładali Rycerstwo Niepokalanej w Stalowej Woli. W homilii o. Stanisław, nawiązując do założyciela Rycerstwa Niepokalanej św. o. Maksymiliana Marii Kolbe, zachęcał, by miłować Matkę Najświętsząi Jej zaufać. Przestrzegał przed zgubnym działaniem szatana i tych, którzy ulegli jego działaniu.

Po homilii nastąpiło poświęcenie odnowionej figury Niepokalanej oraz wizerunku św. o. Maksymiliana. Biskup poświęcił medaliki Niepokalanej, a o. Piętka nałożył je nowym członkom wspólnoty.

Po Mszy św. wszyscy zostali zaproszeni na agapę, gdzie zebrani mogli posłuchać okolicznościowych występów miejscowej młodzieży. Jak podkreślił ks. proboszcz Grzegorz Miszczak: – Cieszy mnie, że udało się reaktywować istniejące wiele lat temu w naszej parafii Rycerstwo Niepokalanej. Radość tym większa, że inicjatywa wypłynęła od moich parafian. Jest to dobry i optymistyczny znak na przyszłość. Tylko Maryja może nam dopomóc zwyciężyć pod sztandarem Jej Syna Chrystusa.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wręczono diecezjalną nagrodę

2020-01-14 10:46

Niedziela bielsko-żywiecka 3/2020, str. I

[ TEMATY ]

Rycerstwo Niepokalanej

Nagroda św. Maksymiliana

Robert Karp

Laureatka i nominowani do Nagrody św. Maksymiliana

Po raz kolejny wręczono Nagrodę św. Maksymiliana. W tym roku laureatką wyróżnienia została Urszula Kraus – nauczycielka z Bestwiny, prezes Rycerstwa Niepokalanej diecezji bielsko-żywieckiej.

Chciałabym podziękować Panu Bogu za to, że mnie powołał do takiej funkcji. Dziękuję Maryi Niepokalanej za to, że mnie wybrała, a ja staram się wypełniać jej wolę, choć nie do końca tak udolnie, jakbym chciała. Celem rycerstwa jest zdobyć cały świat dla Chrystusa przez Niepokalaną. Dużo jest przed nami – powiedziała Urszula Kraus. Wyraziła też wdzięczność swojemu mężowi za wsparcie i codzienną wspólną modlitwę.

CZYTAJ DALEJ

Dlaczego chrzcimy dzieci, a nie dorosłych?

2020-01-08 08:08

Niedziela Ogólnopolska 2/2020, str. 11

[ TEMATY ]

chrzest

Internet

Chrzest jest najpiękniejszym darem, dlaczego więc pozbawiać go dzieci? Dlaczego krępować działanie Ducha Świętego w ich sercach i umysłach?

Kto naprawdę wierzy w skutki sakramentu, ten wie, że chrzest sprawia, iż stajemy się dziećmi Bożymi, otrzymujemy Ducha Świętego i zostajemy włączeni do Kościoła, w którym z czasem możemy przyjąć kolejne sakramenty. Skoro – w myśl słów św. Grzegorza z Nazjanzu – chrzest jest najpiękniejszym darem, dlaczego pozbawiać go dzieci? Dlaczego krępować działanie Ducha Świętego w ich sercach i umysłach? To przecież dzięki Niemu będą mogły kiedyś świadomym aktem wiary przyjąć Jezusa jako Pana i Zbawiciela, bo „chrzest dzieci domaga się katechumenatu pochrzcielnego” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 1231). Ziarno wiary jest łaską, a ta może być przyjęta, jeśli spadnie na właściwie przygotowany grunt.

Duch Święty działający w duszy dziecka może je łatwiej przygotować na świadome przyjęcie wiary w wieku dojrzałym.

Jasne świadectwa tego, że chrztu udzielano dzieciom pochodzą z II wieku. Czy mogło tak być wcześniej? Wszystko na to wskazuje.

Biblijnych argumentów za chrztem dzieci jest kilka. W starożytności pod pojęciem „dom” rozumiano nie tylko wszystkich członków rodziny, w tym dzieci i niemowlęta, ale nawet sługi i niewolników (Dz 11, 14). Gdy Korneliusz wraz z całym domem przyjął chrzest, oznacza to także chrzest dzieci (Dz 10, 47-48). Wraz z całym domem chrzest przyjęli niejaka Lidia w Filippi (Dz 16, 15), strażnik więzienia, w którym przetrzymywani byli Paweł i Sylas (Dz 16, 33), Tycjusz Justus, przełożony synagogi w Koryncie (Dz 18, 8) czy Stefanas, mieszkający w tym samym mieście (1 Kor 1, 16). Trudno przypuścić, aby w żadnym z tych „domów” przyjmujących chrzest nie było ani jednego dziecka.

Z czasem, gdy Kościół się rozwijał, praktyka udzielania chrztu niemowlętom upowszechniała się coraz bardziej. Chrześcijanie odwoływali się do słów Jezusa: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże” (Mk 10, 14).

Już w dniu Pięćdziesiątnicy, gdy po raz pierwszy Piotr głosił najpiękniejszą wieść o zbawieniu, dodał: „Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych” (Dz 2, 39).

Inny argument za chrztem niemowląt wynika z faktu, że Jezus był Żydem i nauczał wśród Żydów, a ci przecież obrzezywali niemowlęta. Trudno sobie wyobrazić, dlaczego Jezus – Żyd miałby zmieniać ten zwyczaj inicjacji niemowląt, który wywodzi się z Jego własnej religii, i nakazywać przyjmowanie do Kościoła tylko dorosłych. To raczej nieprawdopodobne. Gdyby takie było Jego pragnienie, z pewnością znalazłoby ono wyraz w Ewangelii.

Jest także bardziej egzystencjalny argument za chrztem dzieci. Bardzo poruszyło mnie świadectwo egzorcysty, który wiele lat spędził w Afryce. Zdarzało się, że dwie rodziny pokłóciły się ze sobą. Członkowie jednej z nich szli do czarownika, by ten rzucił urok lub przekleństwo na wrogów. Gdy urok padał na rodzinę chrześcijańską, dzieci nigdy nie doznawały uszczerbku. Jeśli czary skierowane były przeciw rodzinie pogańskiej, dzieci często zapadały na trudne do zdiagnozowania słabości. „Nie potrzeba mi innych dowodów, że chrzest dzieci jest potrzebny” – mówił egzorcysta. „Dziecko ochrzczone nie jest w stanie popełnić grzechu śmiertelnego, gdyż nie ma jeszcze pełnej świadomości winy. To oznacza, że od chwili chrztu zawsze mieszka w nim Duch Święty. I dlatego rzucane uroki nie mają żadnej mocy”. I dodawał: „Kłopot zaczyna się wtedy, gdy ktoś ochrzczony zrywa z Duchem Świętym przez grzech śmiertelny. Wówczas naraża się na działanie złego”.

Odmowa chrztu dzieciom nie ma egzystencjalnego uzasadnienia. Czy osobom, które rodzą się niepełnosprawne umysłowo i nigdy nie dojdą do świadomego przeżywania wiary, należy odmówić chrztu? Czy należy odmówić namaszczenia chorych osobom nieprzytomnym, nieświadomym, dotkniętym amnezją? Są przecież równie nieświadome jak dzieci. Czy posunięta miażdżyca jest podstawą do odmówienia Komunii św.? Oczywiście, że nie. Podobnie jest z sakramentem chrztu.

Nie jest więc tak, że chrztu nie udzielano niemowlętom w pierwotnym Kościele i protestanci przywrócili ten stan rzeczy, lecz odwrotnie – to właśnie niektóre wspólnoty protestanckie odeszły od praktyki udzielania chrztu dzieciom. Praktyki, która ma solidne podstawy biblijne i świadectwa nieprzerwanej Tradycji Kościoła.

CZYTAJ DALEJ

Indie: profanacja Najświętszego Sakramentu

2020-01-22 20:42

[ TEMATY ]

profanacja

Najświętszy Sakrement

Indie

davideucaristia/pixabay.com

W kościele św. Franciszka z Asyżu w Bengaluru – stolicy stanu Karnataka w południowo-zachodnich Indich, doszło do profanacji Najświętszego Sakramentu. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone po posadzce. „Jestem zaszokowany i przepełniony bólem” – powiedział metropolita tamtejszej archidiecezji abp Peter Machado na wieść o tym wydarzeniu.

Sprawcy tego czynu nie ukradli nic z kościoła, stąd przypuszcza się, że chodziło im o zniszczenie świątyni i jej profanację. Arcybiskup wezwał wszystkich wiernych do zadośćuczynienia i najbliższy piątek 24 stycznia wyznaczył w archidiecezji dniem szczególnej adoracji, uwielbienia i przepraszania Jezusa eucharystycznego za popełniony czyn.

„Proszę wszystkich proboszczów i kapelanów, aby przez cały dzień w kościołach był wystawiony Najświętszy Sakrament, aby wszyscy wierni mogli się przed Nim pomodlić” – zaapelował hierarcha.

Zachęcił także do modlitwy w intencji sprawców tego haniebnego czynu, który obraża uczucia religijne wszystkich katolików.

Jedna z organizacji indyjskich zajmujących się obroną praw chrześcijan w tym kraju (United Christian Forum Human Rights – UCFHR) podała przy okazji, że w pierwszych dziewiętnastu dniach stycznia tego roku doszło już do 17 przypadków przemocy wobec chrześcijan. M.in. aresztowano jednego pastora, doszło do kilku aktów przemocy fizycznej oraz w kilku przypadkach zabroniono chrześcijanom spełniania funkcji religijnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję