Wtorek, 7 kwietnia. Wtorek w oktawie Wielkanocy.
• Dz 2, 36-41 • Ps 33 • J 20, 11-18
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Maria Magdalena stała przed grobem, płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: «Niewiasto, czemu płaczesz?» Odpowiedziała im: «Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono». Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: «Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?» Ona zaś, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: «Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go zabiorę». Jezus rzekł do niej: «Mario!» A ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: «Rabbuni», to znaczy: Mój Nauczycielu! Rzekł do niej Jezus: «Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego”». Poszła Maria Magdalena i oznajmiła uczniom: «Widziałam Pana», i co jej powiedział.
Reklama
Maria Magdalena to ta niewiasta z Ewangelii, z której Jezus wyrzucił siedem złych duchów. „Siedem” w biblijnej symbolice oznacza pełnię. Mieć w sobie siedem demonów, oznacza być w całości opanowanym przez zło. Kimś takim była Maria z Magdali. Jak wielką wdzięczność musiała czuć i jak bardzo musiała kochać Jezusa Maria Magdalena, która została przez Niego wyzwolona z mocy ciemności. Trudno bowiem sobie wyobrazić, jaki koszmar musiała przeżywać. Zapewne demony przeszkadzały jej w normalnym funkcjonowaniu na wszystkich płaszczyznach życia – psychicznej, fizycznej, jak i duchowej. Zakłócone widzenie świata, kołatanie serca, ciągły niepokój, problemy z pamięcią, myśli bluźniercze, wracanie do przykrych sytuacji z przeszłości, ograniczona wola itd. – to koszmar, o którym mówią osoby opętane lub będące pod wpływem działania złych duchów, a które po uwolnieniu mogły cieszyć się wolnością, dzięki łasce i mocy Chrystusa. Od momentu uwolnienia i nawrócenia Maria Magdalena nie opuszcza Jezusa na krok. Towarzyszy Mu podczas Jego podróży do miast i wsi, gdzie głosi Słowo Boże. Użycza Mu ze swego mienia. Zapewne nosiła w swoim sercu głęboką wdzięczność dla Jezusa. To ona w nielicznym gronie stała pod krzyżem, kiedy umierał Chrystus. To ona też w niedzielę rano wyszła z inicjatywą odwiedzin grobu Zbawiciela. Stała się jedną z najwierniejszych uczennic Pana Jezusa, będąc świadkiem Jego zmartwychwstania. A ja, czy potrafię dzielić się z innymi doświadczeniem Boga w moim życiu? Czy jestem wiarygodnym świadkiem wiary? Boże Ojcze, zanurz w swym miłosierdziu mnie i moich bliskich, abyśmy stali się świadkami Dobrej Nowiny o zmartwychwstaniu Jezusa.
A.S.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

