Niedziela, 19 kwietnia. Trzecia Niedziela Wielkanocna.
• Dz 2, 14.22b-32 • Ps 16 • 1 P 1, 17-21 • Łk 24, 13-35
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało». Zapytał ich: «Cóż takiego?» Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A my spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli». Na to On rzekł do nich: «O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?» W tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a z nimi innych, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.
Przed nami dzisiaj wydarzenie, w którym Jezus dołącza do dwóch uczniów, którzy z Jerozolimy podróżują do Emaus. Wracali smutni i zdezorientowani wszystkim, co wydarzyło się w Jerozolimie w tamtych czasach, myśląc o sądzie, cierpieniu i śmierci Jezusa, którego uważali za Mesjasza, ale ostatecznie wydaje im się, że prawdopodobnie nim nie był. Jednocześnie byli zdezorientowani, ponieważ otrzymali informację, że niektóre kobiety poszły do grobu Jezusa i tam spotkały aniołów, którzy powiedzieli im, że Jezus zmartwychwstał. Oczywiście trudno było im w to uwierzyć. Jezus ich wysłuchał, a następnie odkrywał im Pisma, aby pomóc im zrozumieć sytuacje, które ich zdezorientowały i przestraszyły, a także zgasiły nadzieję. Po tym, jak im wszystko wyjaśnił, pozostał z nimi. Gdy siedział z nimi przy stole i łamał chleb, ci dwaj uczniowie rozpoznali Go i zrozumieli, że to On. My też prawdopodobnie wiele razy znaleźliśmy się w sytuacjach, które nas przestraszyły, zdezorientowały lub osłabiły naszą wiarę, nadzieję i miłość. To wydarzenie pokazuje nam, gdzie szukać odpowiedzi na życiowe pytania, czyli gdzie szukać Jezusa. Słowo Boże i Eucharystia są niewyczerpanym źródłem łaski i miejscem spotkania z samym Panem, dlatego odpowiedzi na życiowe pytania przede wszystkim szukajmy przez nie, czyli przez spotkanie z Panem.
S.H.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

