Reklama

Ziarenka piasku na paulińskiej pustyni

2016-01-13 08:56

Ks. Jarosław Krzewicki
Niedziela Ogólnopolska 3/2016, str. 16-17

Graziako
Św. Paweł z Teb żył 113 lat, dlatego na obrazach jest przedstawiany jako starzec z długą brodą, wznoszący ręce w modlitwie

Św. Pawła z Teb na Jasnej Górze znają wszyscy. Przegląda się w obrazach i zakonnej pamięci, duchowo mieszka w znakach i ludzkich sercach. Urodził się w III wieku, ale paulini do dziś czczą go i sławią. Paweł ma ich pod szczególną opieką, a podczas nowenny w styczniu wszyscy gorliwie go proszą, by wstawiał się w intencjach, które mnisi i pielgrzymi noszą w swych sercach

Obchody pawełkowe przed uroczystością św. Pawła Pierwszego Pustelnika, przypadającą 15 stycznia, ożywiają ducha wszystkich paulińskich domów. Modlitwy, konferencje, błogosławieństwa, procesje i psalmy przeplatają się w modlitwach rodziny zakonnej. W narodowej wspólnocie zajmuje ona zaszczytne miejsce za stołem historii. Zakon powstał na Węgrzech 800 lat temu, do Polski sprowadził go Władysław Opolczyk, który też ufundował klasztor Czarnej Madonny na Jasnej Górze. Temu barwnemu księciu, gdy wracał z Rusi z Cudownym Obrazem, ponoć ośla natura z koni wyszła tak, że do Opola iść nie chciały. Tu więc zakotwiczyła się myśl Boża, by z Jasnej Góry, a nie z piastowskiej wieży na opolskim Ostrówku płaszczem otoczyć Polskę na przyszłe wieki. Zakon, jeszcze przed przybyciem na Wzgórze Jasnogórskie, za swego duchowego ojca obrał pustelnika z Egiptu – św. Pawła, który przez 90 lat na pustyni wielbił Boga i dla Niego powoli się spalał. To właśnie o św. Pawle powinniśmy pamiętać, by poznać serce i zrozumieć obrońców z Jasnej Góry, którzy od wieków witają pielgrzymów na świętym miejscu, rozgrzeszają synów narodu i prowadzą do Boga.

Cień historii

Rzym, co niegdyś rozlał się na świat, rozrósł się orężem na pustyniach Egiptu. Pustynną ziemię cesarstwo wchłonęło, trawiąc dawną świetność faraonów, nawożąc ją śmiercią pod urodzaj wiary. Gdy Paweł się rodził w egipskich Tebach w roku 228, młody Kościół był jeszcze w okowach, gdy umierał, był wolny jak dusza na drodze do nieba. Zdany na polityczną łaskę cesarza, zasiany na grząskim gruncie, gdzie państwo gniło, a jego nieczysty zapach przebijał się w religijnej przemocy, powoli przemieniał się w kwitnący ogród. Historyczna stolica starożytnego Egiptu, doświadczona przez liczne najazdy, kryje w sobie pamięć Doliny Królów, gdzie spoczęły zabalsamowane ciała władców kilku egipskich dynastii. W czasach rzymskich miasto już nie istniało, na jego miejscu spoczywała mała wioska owiana wspomnieniem świetności. Kto wie, na ile dzieje te w wyobraźni młodzieńca się tliły, a wieczność ciążyła mu jak cień na suchym piasku.

Pierwszy pustelnik

Rodzina Pawła miała zdrowe korzenie, rodzice osierocili go wcześnie. Odziedziczył po nich znaczne dobra, które stały się dla niego źródłem cierpienia. Był solidnie wykształcony, biegle władał językami egipskim i greckim. Paweł był chrześcijaninem z przekonania, choć do męczeństwa jeszcze nie dojrzał. Gdy cesarz Decjusz zażądał od wszystkich spełnienia praktyk kultu religii państwowej, Paweł na odstępstwo nie przystał. Ukrył się na pustyni, by kiedyś powrócić, ale szwagier żądny grosza, chcąc przejąć jego majątek, knuł zdradę. Paweł wrócił na pustynię, zasmakował Boga, a to, co początkowo czynił pod przymusem, z czasem przyjął świadomie i ochotnym sercem. Usadowił się naprzeciw góry Synaj, 30 km od Morza Czerwonego. Tu znalazł zakrytą jaskinię, w niej otwartą przestrzeń, palmę i źródło wody. Jaskinia miała wiele pomieszczeń, służyła niegdyś fałszerzom do podrabiania monet. Miejsce urokliwe, choć dalekie od wygód. Palma rodziła mu daktyle, podstawę pożywienia, które kruk uzupełniał przynoszoną dzień w dzień porcją chleba. Dostarczała mu też potrzebne odzienie. Był pierwszym znanym z imienia pustelnikiem, choć wzór czerpał z Eliasza i z Jana Chrzciciela. Żył samotnie na pustkowiu aż po dzień śmierci.

Reklama

Dotknąć prostoty istnienia

Co tak naprawdę wiemy o św. Pawle? Pustynia stała się dla niego twierdzą, gdzie bronił swojej wolności. Piasek był warownią, bo pozwalał obrócić w proch sny o ziemskiej pysze i potędze. Największym orężem było słońce, co w dzień wypala ludzką próżność, w nocy jego brak oziębia żądze. Woda o czystym smaku pozwala tęsknić za prawdziwym źródłem. Ukryty w jaskini, gdzie człowiek kontempluje przelotność wiatru. Jego odzienie nie było bogato złocone, stanowiły je palmowe liście. Przyjaźń ze stworzeniem, głos ciszy, który pozwala usłyszeć nadzieję, siła zrodzona w jedności ze Stwórcą i Jego dziełem. Nauczył się rozmawiać z Bogiem, znajdując ślady Jego pracowitych palców w prostocie istnienia.

Świadectwa historii

Podczas gdy na kamiennych grobach imiona zacierają się powoli, spływając w strugach deszczu, na pustyni wszelki ślad znika z powiewem wiatru. Imię Pawła impregnuje pamięć osiemnastu wieków. Pisał o nim św. Hieronim – jedyny liczący się świadek historii, który ślad utrwalił. Skąd znał Pawła? Dzięki uczniom św. Antoniego Opata. Ów wielki święty przyszedł kiedyś do Pawła, bo dowiedział się o nim. Będąc pod wrażeniem spotkania, o wszystkim opowiedział uczniom. Dwóch z nich – Makary i Amathas – zdało relację Hieronimowi. Co było prawdą, a co legendą, nie wiemy. Hieronim był jednak krytycznym słuchaczem. Tłumacz Bożego słowa musiał umieć rozróżnić rzeczywistość od jej cienia. Mistrz słowa, badacz pisma i faktów, asceta, który spalał w sobie nadmiar zbytku ciała i ducha obrosłego tłuszczem fantazji. Przytaczał fakty, których treść poznał umysłem jasnym i wnikliwym. Wiedział, w co wierzyć, a co pogrzebać w otchłani niepamięci. Wszystko jednak potrafił ubrać w literacką formę. Pisał o lwach, co pogrzebały ciało Pawła, o wilczycy, co mieszkała w pobliżu, o kruku, co chlebem karmił, satyrze, hipocentaurze, co wskazali drogę. Czy zwierzęta uwiecznił, czy ludzi bądź siły zakuł piórem metafory? To nie ma znaczenia. Jak pisze paulin o. Bazyli Degórski, Hieronim zgrabnie i z polotem rozpuścił swoją niewiedzę w tym, co można było o świętym powiedzieć. W istocie rzeczy przekaz jest prawdziwy, czasem polemiczny, a symbolika – wymowna.

Pustelniczy zaczyn

Jak zrozumieć życiową decyzję Pawła i sens tego, co czynił? Jego życie spalania się w ogniu pustyni dało impuls wielu. Orygenes twierdził, że pustelnicy biorący krzyż swoich obowiązków i idący z nim przez życie w pełnej gotowości przelania krwi są przed Bogiem równi męczennikom. Tryb życia świętych mężów usiłowali naśladować liczni zakonnicy klasztorów chrześcijańskich w wiekach średnich. Śpiewali psalmy, modlili się, pościli, umartwiali się do krwi, unikali ziemskich pokus. W tym nurcie zrodzili się Paulini, którzy przyjęli Pawła jako swego ojca, przewodnika i opiekuna. Paweł, gdy zasnął na wieki, miał lat 113, dlatego na obrazach przedstawiany jest jako starzec z długą brodą, wznoszący ręce w modlitwie, odziany w szatę z palmowych liści, z krukiem niosącym mu chleb, lwami lub Antonim Wielkim, co przyszedł go pochować na wieczność. Paulini to starsi bracia, broda pasuje do ich długiej historii, chleb od kruka jest znakiem wybrania Opatrzności, ich ufności i wiary złożonej w Bogu, Jego zaufania, którym ich obdarza. Lwy są niczym królowie, którzy ofiarę życia uczniów świętego zasiewają na świadectwo ziemi, po której stąpa człowiek historii, a opat Antoni to Kościół, który żyje z nimi w braterskiej jedności i przekazie świadectwa. Strój z liści palmy jest lekki, ludzką słabość przykrywają liście Bożych zwycięstw, których palma jest znakiem.

Honor służby

Św. Paweł Pustelnik patronuje paulinom, również strażnikom jasnogórskiej pustyni. Wielu przychodzi tu spotkać się z Bogiem. To ziemia pojednania, gdzie zabliźniają się rany. Ale to też ziemia walki, bo szatan pod murami jak lew krąży i ryczy. Jan Paweł II uważał, że paulini zostali powołani do miłości dusz, która ma swoje źródło w wielkiej miłości Boga.

„Pawełki”, jak co roku, rozbrzmiewają w klasztornych murach i przepełniają kadzidłem modlitw paulińskie świątynie. Nowenna zanurza w modlitwie. Każdy zakonnik jest jak ziarno piasku, lecz razem wypaleni w ogniu pustelni stają się jak skała. Trzeba kochać Paulinów modlitwą wdzięczności i prosić za nich, by wciąż byli jednością w Duchu. Potrzeba im wciąż silnych rąk i serc gorących. Tylko tak słudzy modlitwy, gościnności, jedności i prawdy ochronią naród przed zalewem złych mocy. Synowie Pawła na wzór Ojca z Teb w swej ludzkiej kruchości jaśnieją pod sztandarem swojego Patriarchy, służąc z honorem Bogu i Ojczyźnie.

Tagi:
św. Paweł

Święto diecezji

2019-07-10 09:42

Ks. Piotr Nowosielski
Edycja legnicka 28/2019, str. I

Uroczystość Świętych Apostołów Piotra i Pawła jest dla diecezji legnickiej dniem patronalnym. Tegorocznej Mszy św. odpustowej w legnickiej katedrze przewodniczył biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski, który obchodził zarazem 5. rocznicę ingresu

Ks. Piotr Nowosielski
Tegoroczny odpust katedralny był związany także z 5. rocznicą ingresu biskupa legnickiego Zbigniewa Kiernikowskiego

Liturgicznego powitania w wejściu do świątyni dokonał proboszcz katedry ks. prał. Robert Kristman, a następnie zainicjował modlitwę wszystkich zgromadzonych w intencji obecnego Pasterza diecezji. Witając Biskupa Legnickiego, mówił: – Wspominamy dziś, Księże Biskupie, twój ingres do tej katedry przed 5 laty, kiedy otrzymałeś pastorał biskupów legnickich – znak pasterskiej posługi – i w posłuszeństwie Ewangelii, z woli papieża Franciszka, stanąłeś na czele naszego legnickiego Kościoła. Dziś jesteśmy tu po to, aby pod twoim przewodnictwem celebrować tę Eucharystię oraz po to, aby zapewnić cię, że nieustannie modlimy się za ciebie. A nasi święci patronowie diecezji, św. Piotr i św. Paweł, niech wspomagają nas na drogach wiary pod przewodnictwem naszego Biskupa. W imieniu duchowieństwa, życzenia złożył ks. prof. Jan Klinkowski, który nawiązując do Ewangelii wg św. Jana, przywołał obraz Chrystusa jako Dobrego Pasterza.

– Tobie Papież przed 5 laty powierzył tę część Kościoła, byś zarządzał tą wspólnotą, tą zagrodą, która zwie się diecezją legnicką. Przez 5 lat wsłuchujemy się w twój głos, jako owce próbujemy rozpoznać twój głos jako dobrego pasterza. Wiemy, że przyszło ci zarządzać, odpowiadać za tę wspólnotę w trudnych czasach, kiedy w tej zagrodzie pojawiają się i wilki, które próbują jej dotknąć. Ale wierzymy, że dzięki naszemu pasterzowi we wspólnocie kapłańskiej potrafimy ją obronić i wspólnie iść do zbawienia – mówił ks. Klinkowski.

– Dziękuję za te słowa, dziękuję za życzliwość. Zależy mi także, aby iść drogą jedności za głosem Jezusa Chrystusa. Wszystkim, którzy mnie wspomagają, życząc, działając, myśląc, modląc się – wszystkim serdecznie dziękuję – mówił Biskup Legnicki, odpowiadając na słowa powitania i modlitwy.

Msza św. odprawiona została z udziałem legnickiego biskupa pomocniczego Marka Mendyka w gronie duchowieństwa przybyłego z diecezji. Obecni byli także przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, delegacje różnych środowisk, siostry zakonne, klerycy seminarium oraz przedstawiciele diecezjan. Oprawa muzyczna przygotowana została z udziałem chóru katedralnego pod dyrekcją ks. Łukasza Kutrowskiego i Zespołu Instrumentalnego.

W wygłoszonej homilii bp Zbigniew Kiernikowski przypomniał postaci św. Piotra i św. Pawła, którzy uczyli się swego bycia z Chrystusem.

– To dwa filary tak bardzo różniący się między sobą ze względu na swoją historię, a jednocześnie tak bardzo zjednoczeni oddaniem się Chrystusowi, sprawie Kościoła, tworzący nierozerwalną jedność. Wyszli każdy w swoim życiu z odmiennych koncepcji służenia Bogu, ale obaj spotkali w pełni Jezusa Chrystusa, kiedy zobaczyli i uznali swój błąd, swoją klęskę, co do tego, jak pojmowali siebie i jak pojmowali służbę Bogu. W tym kontekście spotkali Jezusa Chrystusa. Odkryli, że jest inaczej, że jest Ewangelia, która obwieszcza wszystko w imię i mocą Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego – mówił Biskup Legnicki.

– Dzisiejsza uroczystość skłania nas do tego, byśmy chcieli głębiej rozumieć Kościół nie tylko jako wspólnotę zorganizowaną, która ma swoje prawa, swoje tradycje i idzie przez historię – owszem to też – ale to, co jest istotne w życiu uczniów Chrystusa, którzy tworzą Kościół i są oparci na tej Skale, którą jest Piotr, i na Słudze Słowa, którym jest Paweł, zdajemy sobie sprawę, że istotną jest jedność w nawracaniu się do Chrystusa – kontynuował.

– Dziękuję za modlitwę, za wszystko, co jest współdziałaniem, za budowanie jedności, żeby Jezus Chrystus był w centrum. Dziękuję wszystkim, którzy mają swój wkład w tę jedność i proszę o dalszą modlitwę za mnie i wszystkich moich współpracowników, byśmy wszyscy służyli w duchu jedności w poddawaniu się i w prowadzeniu przez Ducha Świętego – apelował Biskup Legnicki.

Po Eucharystii nawiązano do dawnego zwyczaju, który panował w mieście, kiedy to z tzw. Wieży Południowej kościoła św. Piotra i św. Pawła (obecnie katedry) w ważniejsze wydarzenia roku liturgicznego świąt kościelnych i państwowych grali trębacze.

W dniu diecezjalnego święta w nawiązaniu do tej tradycji dla zebranych przy katedrze uczestników uroczystości trębacze z Zespołu Instrumentalnego przedstawili koncert składający się z utworów muzyki barokowej i renesansowej. Ks. Piotr Nowosielski

Fotorealacja na www.niedziela.diecezja.legnica.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Premier Morawiecki przedstawił "Piątkę dla przedsiębiorców"

2019-09-21 14:36

wpolityce.pl

Premier Mateusz Morawiecki na konwencji PiS w Katowicach przedstawił „Piątkę dla przedsiębiorców”. To pięć propozycji, które mają wspomóc polskich przedsiębiorców. Co zawiera się w tym pakiecie? O tym obszernie na konwencji mówił szef rządu.

twitter/PiS

1 - 500 dla małych firm. Mały ZUS dla małych przedsiębiorców.

Rząd zamierza wprowadzić ulgę w płatności ZUS dla małych firm i mikrofirm, która średnio wyniesie 500 zł

—oświadczył Mateusz Morawiecki.

Jak mówił na konwencji PiS, jeżeli przedsiębiorca ma przychód poniżej 10 tys. zł miesięcznie, a dochód poniżej 6 tys. zł miesięcznie, średnio zapłaci na ZUS o 500 zł mniej niż wynosi zryczałtowana składka, którą płaci każdy przedsiębiorca.

Jak dodał, zryczałtowana składka ZUS zostaje w obecnej formie dla wszystkich innych przedsiębiorców, nie będzie żadnej zmiany w wysokości składek. Żadnych zmian nie będzie - oświadczył Morawiecki.

2. Ryczałtowany ZUS bez zmian.

Zryczałtowany ZUS zostaje tak, jak był do tej pory dla wszystkich przedsiębiorców, którzy zarabiają powyżej 10 tys. zł w przychodach co miesiąc

—powiedział premier.

Premier dodał, że zryczałtowany ZUS, który jest naliczany zgodnie z ustawą o systemie ubezpieczeń społecznych, pozostaje bez zmian.

Warto przypomnieć, jaka partia jako jedyna przez ostatnie 15 lat podniosła składki na ZUS. W 2012 r. składkę rentową o 2 pkt. proc. (…) - partia pana Grzegorza Schetyny

—podkreślił Morawiecki

3. Prosty PIT - ryczał do 2 mln euro. 4. 9 proc. do 2 mln euro przychodów.

Premier podkreślił, że rząd w jednej z nowych propozycji „podnosi możliwość rozliczania się na 9-procentowym, jednym z najniższych w Europie podatku CIT z 1,2 do 2 mln euro.

A więc również około 8,5 mln zł - zdecydowana poprawa dla dziesiątek tysięcy firm

—powiedział Morawiecki.

Jeszcze niższe podatki, jeszcze więcej pieniędzy na inwestycje. Owszem, pewien koszt dla budżetu, ale uniesiemy ten koszt dla budżetu, bo mamy sprawne, sprawiedliwe państwo i dobrze zarządzane finanse publiczne

—mówił premier.

5. Miliard złotych na bezpośrednie wsparcie inwestorów.

Wreszcie dla wszystkich firm, też małych i średnich, tych, które chcą inwestować w innowacyjne procesy, przeznaczamy w programie wsparcia inwestycji strategicznych ponad 1 mld zł

—dodał szef rządu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komunikat Kurii Metropolitalnej w Krakowie

2019-09-21 22:35

W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej nieprawdziwymi informacjami na temat zmian personalnych w Biurze Prasowym Archidiecezji Krakowskiej, Kuria Metropolitalna w Krakowie informuje, że podjęte działania dotyczą zakończenia współpracy jedynie z koordynatorem Biura, panią Joanną Adamik, i jej dwiema najbliższymi współpracowniczkami, które są osobami niezamężnymi.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Należy zaznaczyć, że pani Joanna Adamik w dniu 10 sierpnia br. w piśmie skierowanym na ręce Księdza Arcybiskupa stwierdziła, m.in.: „(…) wyrażając szczerą wdzięczność za ostatnie lata i miesiące pracy i służby dla Księdza Arcybiskupa, także za wszystkie gesty i słowa osobistej życzliwości wobec mnie i moich bliskich, proszę o zwolnienie mnie z obowiązków”. Ta prośba została ostatecznie przyjęta w dniu 19 bm., przy zachowaniu umownego (miesięcznego) trybu wypowiedzenia i wynagrodzenia, pomimo rezygnacji ze świadczenia pracy.

Natomiast dwie pozostałe osoby, które w życiu prywatnym jako matki tworzą wraz ze swymi mężami katolickie rodziny, nadal pozostają pracownikami Biura Prasowego Archidiecezji Krakowskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem