Ewangelia J 20, 1-9: niezbednik.niedziela.pl.
Drodzy!
1. Pierwszego dnia po szabacie. Szabat nie był dniem jak każdy inny. Nie był jednym z wielu, ale dniem jedynym i szczególnym. Dni tygodnia, które go poprzedzają, stanowią w istocie przygotowanie do niego, te zaś, które po nim następują, są kontynuacją jego tajemnic. W ten sposób tydzień żyje mocą szabatu (A.J. Heschel). Słowo „szabat” jest po hebrajsku rodzaju żeńskiego, bo szabat jest początkiem życia, jego niewyczerpanym źródłem. W dzień szabatu mamy do czynienia z trzema działania mi Boga: Pan w nim odpoczął, pobłogosławił go i uświęcił (D. Lifschitz). Ewangelia mówi tymczasem o pierwszym dniu po szabacie, a więc Pan już nie tylko odpoczął, po błogosławił i uświęcił, ale uczynił coś jeszcze, coś zupełnie nowego, czego nie było przed szabatem: dał nowy początek życiu. Tradycja żydowska uczy, że aniołowie mają po sześć skrzydeł (odpowiadających sześciu kolejnym dniom tygo dnia), którymi wyśpiewują chwałę Boga. Jednak pozostają w milczeniu w czasie szabatu, ponieważ to sam szabat wznosi hymn dla Pana.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Szabat jest dniem eschatologicznym, wiąże to, co było, z tym, co jeszcze się stanie. Wychodzi poza liczenie dni. Jest dniem nowego stworzenia. Dniem „pierwszym” po szabacie jest niedziela. Język polski podkreśla w tej nazwie jeden z ważnych jego aspektów, czyli odpoczynek. W niedzielę człowiek nie działa, bo działa Bóg ze swoją łaską. Obdarza On człowieka swoimi darami, swoim błogosławieństwem. Nie chodzi jednak wyłącznie o odpoczynek fizyczny. Chodzi o coś o wiele głębszego i bogatszego: o odpoczynek eschatologiczny. W niedzielę wierzący mają odczuwać przedsmak radości rajskiej, już teraz na ziemi doznać tych rozkoszy, jakich doznawać będą po śmierci we wspólnocie z Bogiem. Język rosyjski używa na niedzielę terminu waskresienie, czyli „zmartwychwstanie”, zaznaczając, że najważniejszą prawdą niedzieli jest powstanie z martwych Zbawiciela. Z kolei języki romańskie nazywają ją domenica, dając wy raz wielkiej prawdzie, że jest ona dniem Pana, czyli Jezusa Chrystusa. Jest dniem, który należy wyłącznie do Niego, a nie do człowieka. Niedziela jest własnością Boga. Języki germańskie wreszcie stosują termin Sontag, podkreślając, że jest ona dniem słońca. Słońcem jest nikt inny, tylko Bóg. Światło Jego zmartwychwstania opromienia wszystko i wszystkich, rozświetla historię świata.
2. Kiedy Ewangelista pisze, że Maria Magdalena udała się do grobu w pierwszy dzień po szabacie, chce powiedzieć, że udała się tam już w nowej rzeczywistości. Wszystko, co było, minęło, odeszło w niepamięć, bo oto pojawiła się zu pełna nowość. Przed szabatem grób był zapełniony, bo spoczął w nim Jezus, zaś kamień zamykał wejście do niego. Po szabacie nic z tego nie zostało: kamień jest odsunięty, a grób pusty. Wszystko się zmieniło. Wszystko się odwróciło. Człowiek nie jest w stanie tego zrozumieć. Jego logika tego nie pojmuje. Wobec niepojętego ulega przerażeniu. Nie stać go, aby zrozumieć działanie Boga. Zmartwychwstanie Chrystusa przewraca wszystkie ludzkie schematy myślenia i działania. Zmienia naturę nocy. Przed zmartwychwstaniem człowiek był więźniem nocy ciemności, po zmartwychwstaniu z kolei jest zanurzony w ciemności światła. Światłość Zmartwychwstałego jest tak wielka, że oślepia człowieka.
Reklama
3. Fakt zmartwychwstania Jezusa nie zawęża się do jednej chwili. Nie jest punktem na ciągłej linii czasu. Jest wydarzeniem, pewną historią. O zmartwychwstaniu należy opowiadać, przeżywać je w codzienności, doznawać jego siły w każdym momencie życia, szczególnie zaś w sytuacjach po ludzku beznadziejnych. Kiedy Ewangeliści opisują zmartwychwstanie, używają wielu terminów. Ma się wrażenie, jakby sami nie byli pewni, jaki byłby najbardziej właściwy. Chcą zarazem dojść do samej prawdy zmartwychwstania, odkryć jej głębię, wejść w jej tajemnicę. Każdy z nich opisuje zmartwychwstanie Jezusa, bo jest to najważniejsza prawda chrześcijańskiej wiary, ale każdy w nieco inny sposób. Jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał – pisze św. Paweł – daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach (…). Tymczasem jednak Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli (1 Kor 15, 17.20). Potrzeba zatem opisywać tę prawdę. I Ewangeliści to czynią, każdy nieco inaczej, każdy wpisuje ją w inną historię, używa nieco innych terminów. Mówią więc, że Chrystus powstał z martwych (Mateusz), że powstał (Marek), że zbudził się z grobu i nadal żyje (Łukasz), że jest na nowo pośród swoich (Jan). Większość z terminów, jakich używają Ewangeliści, aby wyrazić prawdę o zmartwychwstaniu Jezusa, nawiązuje do słów, których używamy każdego dnia, kiedy budzimy się, wstajemy z łóżka, aby zacząć nowy dzień. Wczoraj minęło i mamy przed sobą nowe dzisiaj. Taka jest też prawda o zmartwychwstaniu. Wszystko, co miało miejsce przed nim, odeszło w przeszłość, w niepamięć Bożej miłości. Przez swoje zmartwychwstanie Chrystus uczynił w s z yst ko nowe. Dał nam nową siłę do nadziei. Ufność, że może być lepiej i że ja mogę stać się lepszy, że również świat – jeśli tylko będę współpracować z Bogiem, żyjąc w duchu Jego przykazań – może stać się lepszy. Pierwszym znakiem Paschy jest pusty grób. Jakże wiele obrazów jest z nim związanych. Grób jest metaforą tego, co przemija i co się nie udaje. Ale teraz jest pusty. Nie mamy nad czym płakać, bo jest pusty. „Puste” jest to, co było tworzone bez Boga. Bóg nie stworzył grobu, lecz stworzył go człowiek, wkładając w niego nieudane, niezrealizowane swoje pragnienia, zdrady, grzechy. Zmartwychwstanie Jezusa opróżniło go ze wszystkiego, co kumulował człowiek: z nienawiści, lęku, niepokoju, tęsknoty.
Alleluja, Chrystus prawdziwie zmartwychwstał! Alleluja!
Panie! Pomagaj mi powstawać z moich słabości i oczyszczać się z grzechów!
Więcej książek, artykułów, tekstów oraz nagrania audio homilii znajdziesz na stronie internetowej ojca prof. Zdzisława Kijasa: zkijas.com
Redakcja tekstu: dr Monika Gajdecka-Majka
Homilie pochodzą z książki "U źródła Życia. Rozważania na niedziele czasu Adwentu, Bożego Narodzenia, Wielkiego Postu i Wielkanocy, Rok A,B,C", wydanej przez wydawnictwo Homo Dei.

