Reklama

Niedziela Sandomierska

W cieniu Krzyża

- Niech więc każde spojrzenie na krzyż, nich złożone na nim dzisiaj pocałunki, obudzą w nas i ożywią miłość - mówił bp Nitkiewicz. 

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Wielki Piątek, w wyjątkowej scenerii Sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu, wierni zgromadzili się, by uczestniczyć w celebracji Męki Pańskiej.

Jeszcze przed rozpoczęciem liturgii, z Nowej Słupi wyruszyła Traktem Królewskim Droga Krzyżowa. Pątnicy, w ciszy i skupieniu, podążali śladami Chrystusa, wchodząc na Święty Krzyż. Modlitwa, wysiłek i refleksja nad tajemnicą cierpienia i ofiary wprowadziły uczestników w głęboki klimat Wielkiego Piątku.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Liturgii w sanktuarium przewodniczył biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz. Przy ołtarzu zgromadzili się kapłani, którzy przybyli wraz z pielgrzymami, a także ojcowie oblaci, na co dzień posługujący w tym szczególnym miejscu na czele z o. Wojciechem Popielewskim, Prowincjałem Misjonarzy Oblatów.

Biskup Nitkiewicz mówił w homilii o historii kary śmierci przez ukrzyżowanie, którą stosowały starożytne cywilizacje, w tym Imperium Rzymskie.

Reklama

– Rzymianie krzyżowali tylko niewolników i obcokrajowców, uznanych winnymi najcięższych przestępstw. Wobec obywateli cesarstwa stosowano mniej hańbiącą i bardziej humanitarną karę ścięcia mieczem. Niby skutek był ten sam, lecz ukrzyżowanie budziło przerażenie, wyciskało niezatarte piętno społeczne o szczególnie odrażającym charakterze. Święty Paweł zauważa trafnie, że „Chrystus ukrzyżowany jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan”. Po oficjalnym uznaniu religii chrześcijańskiej, cesarz Konstantym Wielki zakazał krzyżowania. Nie ma się też, co dziwić, że aż do piątego wieku krzyż nie występuje w ikonografii chrześcijańskiej, chociaż sam cesarz natchniony snem otrzymanym od Boga polecił umieści krzyż na sztandarach wojskowych w przededniu zwycięskiej bitwy z Maksencjuszem przy Moście Milwijskim.

Z upływem wieków krzyż zaczyna pojawiać się w świątyniach ale ukrzyżowany Jezus przedstawiany jest jako zwycięzca: żadnego grymasu na twarzy, królewskie albo kapłańskie szaty, postać majestatyczna i zarazem dynamiczna, bliższa zmartwychwstaniu niż śmierci. Artyści musieli zainspirować się czytaną przed chwilą pasją według św. Jana ewangelisty. Chociaż sędzią jest Piłat, oskarżycielami arcykapłani i tłum, szydercami żołnierze, Chrystus panuje niczym król, nad tym bezwzględnym aparatem ucisku. Wydaje ostatnie polecenia Swojej Matce i apostołowi Janowi, a następnie w pełni świadomie umiera. Święty Cyryl Jerozolimski nazywa krzyż Chrystusa „chwałą chwał”, gdyż Jego zbawcza misja osiąga na nim swój szczyt, to jest jej moment kulminacyjny.

Pan Jezus doświadczył od współczesnych sobie elit braku wolności religijnej. Ofiary zbierane podczas celebracji wielkopiątkowej we wszystkich kościołach na świecie, zostaną przekazane na potrzeby naszych sióstr i braci chrześcijan w Ziemi Świętej, którzy również muszą się mierzyć z wieloma trudnościami. Znoszą je z godnością, z podniesioną głową, choć niejeden, decyduje się ostatecznie na emigrację.

Reklama

Zupełnie niedawno, serwis internetowy gazety „The Times of Israel” opublikował raport miejscowych naukowców dotyczący przemocy, jakiej doznają chrześcijanie w Ziemi Świętej. Tylko w ubiegłym roku doszło tam do 155 incydentów wymierzonych w wyznawców Chrystusa, z czego dwie trzecie to ataki fizyczne na chrześcijan oraz na ich mienie. Pozostałe dotyczą pogróżek, wulgarnych napisów na świątyniach czy innych aktów dyskryminacji. W porównaniu do wcześniejszych lat, liczba ta rośnie. Dzisiaj możemy im pomóc poprzez składane ofiary. Używana czasami nazwa „Zbiórka na Grób Święty” nie oddaje zakresu pomocy, który jest wszechstronny – zaznaczył biskup odwołując się do swoich kontaktów z Kościołami na Bliskim Wschodzie. Zauważył jednocześnie, że także w Polsce pozostaje sporo do zrobienia w kwestii tolerancji i szacunku do drugiego człowieka.

- Tym bardziej więc, powinniśmy troszczyć się o słabych i wykluczonych, o doświadczających cierpień fizycznych i psychicznych, o będących ofiarami niesprawiedliwości, a wiemy, że takich osób nie brakuje. Rozpoznajmy po ranach, które noszą na swym ciele, w swojej duszy, cierpiącego, krzyżowanego i umierającego Chrystusa. Nie pytajmy się skąd pochodzą, ale brońmy i pomagajmy. Relikwie drzewa Krzyża Świętego, którym będziemy dzisiaj oddawali cześć noszą także ślady ich krwi oraz łez. Niech więc każde spojrzenie na krzyż, nich złożone na nim dzisiaj pocałunki, obudzą w nas i ożywią miłość. W ten sposób umocnimy również naszą wiarę – powiedział biskup.

Po homilii miała miejsce rozbudowana modlitwa powszechna za Kościół i całą ludzkość. Centralnym momentem celebracji była adoracja Krzyża. Wierni podchodzili, by oddać cześć znakowi zbawienia – temu samemu, który od wieków jest przechowywany w murach świętokrzyskiego sanktuarium. Gest ten nabierał tu szczególnej wymowy, łącząc wydarzenia sprzed dwóch tysięcy lat z żywą tradycją miejsca. Po Komunii Świętej, Najświętszy Sakrament został zaniesiony procesjonalnie do Bożego Grobu.

2026-04-03 20:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan opublikuje osobisty dziennik papieża Franciszka

2026-10-06 17:28

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Vatican Media

24 listopada nakładem watykańskiego wydawnictwa LEV ukaże się po włosku „Dziennik osobisty Papieża Franciszka”. Zapiski wybrał, zredagował i opatrzył komentarzami kard. Víctor Manuel Fernández, prefekt Dykasterii ds. Nauki Wiary. „Dziennik” zostanie wydany równocześnie w 94 krajach, również po angielsku, francusku i portugalsku.

Wydawnictwo LEV w komunikacie podkreśla, że jest to tekst o wyjątkowej wartości i znaczeniu dla głębszego zrozumienia papieża jezuity: „Jesteśmy niezmiernie zaszczyceni publikacją tego tekstu. Dzięki tej książce, która, jak wierzymy, spotka się z uznaniem czytelników na całym świecie, będziemy mogli jeszcze głębiej zrozumieć wewnętrzne życie argentyńskiego papieża”.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Wrocławska szkoła włączyła się w światową akcję różańcową

2026-10-07 15:29

Vatican Media

Ponad milion dzieci na całym świecie zjednoczyło się na modlitwie różańcowej w intencji pokoju. W akcję „Milion Dzieci Modli się na Różańcu” włączyła się również Niepubliczna Szkoła Podstawowa Sióstr Salezjanek im. św. Jana Pawła II we Wrocławiu.

Modlitwa była odpowiedzią na dramat konfliktów zbrojnych, szczególnie sytuacji w Libanie, ale także świadectwem wiary najmłodszych, którzy chcą mieć swój udział w budowaniu pokoju. O idei przedsięwzięcia opowiedział Mateusz Diduszko, przedstawiciel organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie. – Akcja „Milion Dzieci Modli się na Różańcu” jest akcją, która, jak nazwa wskazuje, gromadzi dzieci na modlitwie różańcowej, ale przede wszystkim na modlitwie o pokój. Dzisiaj modliliśmy się we wrocławskim biurze w Szkole Sióstr Salezjanek przy ul. Franciszkańskiej wraz z dziećmi i całą społecznością szkolną o pokój na świecie. Szczególnie pamiętamy o Libanie, ale modlimy się także o nawrócenie serc tych, którzy prowadzą wojny, abyśmy nie musieli się zabijać i prowadzić kolejnych konfliktów – mówił Mateusz Diduszko z organizacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, który wskazał też źródło inspiracji dla tej inicjatywy. – Akcja wzięła się z myśli św. Ojca Pio, który powiedział, że kiedy milion dzieci będzie modlić się na różańcu, świat się zmieni. Chcemy iść za tą myślą i ją urzeczywistniać.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję