Reklama

Wiara

GLOSSA MARGINALIA NA 17/04/2026

Jezus usuwa się sam na górę - nie pozwala zredukować swojej misji do polityki i sytości

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

s. Amata CSFN

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Dz 5, 34-42 <- KLIKNIJ

Scena wciąż rozgrywa się przed Radą Najwyższą. Apostołowie stoją wobec ludzi związanych ze świątynią i z utrzymaniem porządku w mieście. W tym momencie występuje Gamaliel, faryzeusz i nauczyciel Prawa, cieszący się poważaniem. Nie staje po stronie apostołów z sympatii. Mówi raczej jako człowiek ostrożny, który pamięta historię Izraela i nie chce działać w pośpiechu.

Przywołuje dwa przykłady ruchów, które porwały ludzi, a potem rozpadły się po śmierci przywódcy: Teudasa i Judasza Galilejczyka. Sens jego rozumowania jest prosty. Jeśli to dzieło jest tylko ludzkie, rozpadnie się samo. Jeśli jednak pochodzi od Boga, nie da się go zniszczyć. Wtedy walka z apostołami stałaby się walką z samym Bogiem. To najmocniejsze zdanie tej mowy. Gamaliel nie wyznaje wiary paschalnej. Pokazuje jednak granicę ludzkiej władzy. Instytucja może sądzić, karać i zakazywać, ale nie może z góry rozstrzygnąć przeciw działaniu Boga.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Rada przyjmuje tę radę tylko częściowo. Apostołowie zostają ubiczowani i ponownie słyszą zakaz głoszenia w imię Jezusa. Na tym jednak sprawa się nie kończy. Wychodzą z Rady nie złamani, lecz radujący się, że stali się godni cierpieć dla Imienia. To bardzo ważny zwrot. „Imię” oznacza tu samą osobę Jezusa, Jego godność i Jego władzę. Zniewaga poniesiona dla Niego staje się udziałem w Jego losie. Łukasz kończy scenę bardzo mocno. Każdego dnia, w świątyni i po domach, apostołowie nie przestają nauczać i głosić, że Jezus jest Mesjaszem. Kara nie zatrzymuje słowa. Jeszcze wyraźniej pokazuje, komu naprawdę służą.

J 6, 1-15 <- KLIKNIJ

Jan umieszcza ten znak nad Jeziorem Galilejskim, zwanym też Tyberiadzkim. Zaznacza przy tym, że blisko była Pascha. To ważne tło. Pascha jest świętem wyjścia, wolności i pamięci o Bożej opiece na pustyni. W takim czasie Jezus wchodzi z uczniami na górę. Tłum idzie za Nim, bo widzi znaki, które czyni wobec chorych. Góra, tłum, Pascha i chleb tworzą już samym tłem mocną przestrzeń objawienia.

Jezus pyta Filipa, skąd kupić chleb dla ludzi. Jan od razu dopowiada, że było to pytanie wystawiające na próbę. Filip liczy pieniądze i szybko dochodzi do granicy możliwości. Dwieście denarów nie wystarczy. Andrzej przynosi drugi szczegół. Jest chłopiec z pięcioma chlebami jęczmiennymi i dwiema rybami. To ilość znikoma. Chleb jęczmienny był chlebem ubogich i dobrze pasuje do pory paschalnej, do czasu zbioru jęczmienia. W tle pojawia się też pamięć o Elizeuszu, który nakarmił wielu ludźmi chlebem jęczmiennym. Jezus jednak daje więcej niż prorok.

Ludzie siadają na obfitej trawie. Jezus bierze chleby, składa dziękczynienie i rozdaje. Jan używa tu czasownika związanego z dziękczynieniem, który później będzie bardzo ważny dla życia Kościoła. Po posiłku Jezus poleca zebrać ułomki, aby nic nie zginęło. To zdanie ma nie tylko sens praktyczny. W tej Ewangelii Jezus niczego nie chce stracić z tego, co daje Mu Ojciec. Zebranych zostaje dwanaście koszów. Liczba dwanaście przywołuje pełnię Izraela. Tłum odczytuje znak po swojemu. Rozpoznaje w Jezusie proroka, który ma przyjść na świat, i chce obwołać Go królem. Widać tu od razu niebezpieczeństwo. Ludzie chcą przejąć Jezusa dla własnego programu. Dlatego Jezus usuwa się sam na górę. Nie pozwala zredukować swojej misji do polityki i sytości.

2026-03-22 09:48

Oceń: +109 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Człowiek Boży ma być przygotowany do każdego dobrego czynu

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Karol Porwich/Niedziela

Paweł zwraca się do Tymoteusza jak do ucznia, który zna jego drogę od środka. Wylicza naukę, sposób życia, zamiar, wiarę, cierpliwość, miłość i hypomonē. To wspomnienie prywatne staje się regułą przekazu wiary. Ewangelia przechodzi przez nauczanie i przez życie zgodne z nauczaniem. Wspomnienie Antiochii, Ikonium i Listry przywołuje pierwszą drogę misyjną. Właśnie z okolic Listry pochodzi Tymoteusz. Paweł odwołuje się więc do pamięci ucznia o wydarzeniach, które znał blisko. Pan wybawił go z ucisków. Nie usunął jednak próby z drogi Kościoła. Prześladowanie należy do historii tych, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie.
CZYTAJ DALEJ

Chrystus prowadzi lud Boży ku odpoczynkowi, który pochodzi od Ojca

2026-08-16 09:20

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

Adobe Stock

Paweł z kolei mówi o pysze, która rozrywa wspólnotę, i odwołuje się do zasady „nie ponad to, co napisane”. Pismo wyznacza miarę dla myślenia i oceniania. Kiedy wspólnota tę miarę traci, rodzi się wyniosłość. Grecki czasownik physioun opisuje nadęcie, które żyje pozorem wielkości. Na to nadęcie Apostoł ma jedno pytanie, zadane z rozbrajającą prostotą: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał?” To pytanie prowadzi do samego serca wiary. Wszystko jest darem. Nie przypadkiem Augustyn uczynił z niego jeden ze swoich ulubionych wersetów w sporze o łaskę. Kto pojął, że wszystko otrzymał, ten nie ma się już czym chlubić poza Dawcą. Ironia środkowej części tekstu ma cel leczniczy. Koryntianie zachowują się, jakby już doszli do królowania. Tymczasem droga apostoła prowadzi przez uniżenie, trud i wzgardę. Paweł sięga po obraz widowiska, greckiego theatron. Apostołowie są jak skazańcy wystawieni na pokaz światu, aniołom i ludziom. Obraz był aż nadto czytelny w świecie rzymskich aren, gdzie skazanych „na śmierć” (epithanatioi) wyprowadzano na koniec igrzysk. Tak odsłania się logika krzyża. Głosiciel Ewangelii niesie Pana ukrzyżowanego. Dlatego spotyka głód, pragnienie, poniżenie i ciężką pracę, a odpowiada błogosławieństwem, cierpliwością i łagodnym słowem.
CZYTAJ DALEJ

Kościelny na medal

2026-09-05 17:35

[ TEMATY ]

diecezja opolska

Diecezja Opolska

Gerard Tomala z żoną, córkami i synem – ks. Gabrielem, oraz bp. Rudolfem Pierskałą, ks. prał. Hubertem Sklorzem, ojcem duchownym WSD w Opolu (pierwszy z lewej) i ks. Joachimem Bombą, proboszczem parafii Św. Rodziny w Zawadzkiem (pierwszy z prawej).

Gerard Tomala z żoną, córkami i synem – ks. Gabrielem, oraz bp. Rudolfem Pierskałą, ks. prał. Hubertem Sklorzem, ojcem duchownym WSD w Opolu (pierwszy z lewej) i ks. Joachimem Bombą, proboszczem parafii Św. Rodziny w Zawadzkiem (pierwszy z prawej).

Biskup Rudolf Pierskała, biskup pomocniczy Diecezji Opolskiej, wręczył dziś krzyż „Pro Ecclesia et Pontifice” Gerardowi Tomali, wieloletniemu kościelnemu Parafii Św. Rodziny w Zawadzkiem.

Wręczenie wysokiego odznaczenia Stolicy Apostolskiej („Dla Kościoła i Papieża”) odbyło się w czasie Eucharystii sprawowanej w Kościele Św. Rodziny, w którym Gerard Tomala posługę rozpoczął mając 7 lat - najpierw jako ministrant, później opiekun Liturgicznej Służby Ołtarza, następnie od 1991 r. nadzwyczajny szafarz Komunii św. i od 1999 r. kościelny. Odznaczony posługiwał także ks. Janowi Sigmundowi, zasłużonemu proboszczowi zawadczańskiej parafii, gdy ten przeszedł na emeryturę w 1986 r., aż do jego śmierci w 1994 r. (służył mu do Mszy św., którą odprawiał w kaplicy szpitalnej oraz w domu).
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję