Reklama

Niedziela Kielecka

Nasiechowice i męczennicy z Sycylii

Nasiechowicom w dekanacie miechowskim patronują święci męczennicy: Wit, Modest i Krescencja. W „Liber beneficiorum dioecesis Cracoviensis” Jana Długosza zapisano, że „w Nasiechowicach stał kościół murowany pod wezwaniem św. Wita”, a prawo patronatu nad nim należało do rycerzy Mikołaja herbu Janina, Stanisława Słupowskiego herbu Leliwa oraz Jakuba herbu Oksza, którzy we wsi posiadali swoje folwarki. Czy to oni chcieli zaszczepić kult popularnych w średniowiecznej Europie męczenników? Patroni kościoła są dzisiaj wyobrażeni w obrazie w ołtarzu głównym, w dolnej partii sceny koronacji Matki Bożej.

2016-01-28 10:11

Niedziela kielecka 5/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

Kościół

parafia

T.D.

Kaplica z pięknym, zabytkowym krucyfiksem

Święci Wit, Modest i Krescencja to męczennicy z IV wieku, z Sycylii. Wit był chłopcem dorastającym w zamożnej i wpływowej rodzinie pogańskiej (ojciec Gelas był senatorem miasta Mazzara), a małżonkowie – Modest i Krescencja byli jego opiekunami (on był prawdopodobnie guwernerem, ona – jak podają niektóre źródła – mleczną matką, piastunką i wychowawczynią chłopca).

Męczennicy

Wit już jako małe dziecko uwierzył w Chrystusa, dzięki wpływowi i opowieściom Krescencji i Modesta. Kiedy ojciec chłopca dowiedział się, że syn jest chrześcijaninem – a mógł mieć wówczas 7 lub 12 lat – usiłował wymóc na Wicie wyparcie się Chrystusa. Kiedy jego wysiłki nie przyniosły rezultatu, usiłował nawet odebrać życie dziecku. Jednak opiekunowie pomogli mu uciec i ukryli się wspólnie na południu Włoch. Cała trójka została schwytana i przywieziona do Rzymu. Wit został umęczony razem z Modestem i Krescencją w roku 303 (lub 304) podczas prześladowań za panowania cesarza Dioklecjana. Według Martyrologium Rzymskiego, wszyscy, Wit i jego opiekunowie, mieli być zanurzeni w kotle z wrzącym ołowiem, katowani, a na koniec rzuceni dzikim zwierzętom. Zachowały się wczesne, choć pośrednie informacje o św. Wicie oraz liczne i stare dowody kultu. Czczony był jako jeden z czternastu wspomożycieli.

Znane są liczne sanktuaria św. Wita w Europie, m.in.: katedra w Pradze (gdzie przechowywane są relikwie ręki świętego), San Denis, Corbei. Od średniowiecza uważany jest za patrona Pomeranii, Saksonii, Sycylii, Śląska; aptekarzy, aktorów, artystów, górników, karczmarzy, kotlarzy, tancerzy, warzelników. Przyzywany podczas epilepsji (stąd tzw. choroba św. Wita), chorób oczu, histerii, chorób nerwowych, przez niewidomych, głuchoniemych i ukąszonych przez węży.

Reklama

W ikonografii św. Wit przedstawiany jest jako młodzieniec w krótkiej tunice, z kotłem, w którym został zamęczony. Jego atrybutami są: lew (według opowieści, młodziutkiego męczennika właśnie lwu rzucono na pożarcie, a ten przeżegnany krzyżem, spokojnie ułożył się u jego nóg), kogut, orzeł, uwiązany pies.

Na obrazie w ołtarzu głównym w kościele w Nasiechowicach św. Wit jest przedstawiony w towarzystwie Modesta i Krescencji, w dolnej partii sceny koronacji Matki Bożej. Odpust w parafii jest obchodzony 15 czerwca i wtedy zazwyczaj przybliżane są postaci patronów. – W 2015 r. bardzo pięknie uczynił to ks. Adam Bucki – mówi proboszcz w Nasiechowicach ks. Wiesław Wójcik, który kieruje parafią od 2014 r. Przyznaje, że nie dostrzega się tutaj specjalnych przejawów kultu sycylijskich patronów, ale „im bardziej ich poznajemy, tym bardziej ich kochamy” – uważa. Nie wyklucza w przyszłości konkursu szkolnego, być może plastycznego, który pomógłby spopularyzować wiedzę na temat tak cenionych w Europie patronów. Czy „przybyli” oni tutaj z którymś z protektorów – dziedziców parafialnego kościoła, czy szczególną cześć miał dla nich któryś z przedstawicieli możnych rodów, właścicieli Nasiechowic? Nie udało się odnaleźć potwierdzenia tej hipotezy, ale wskazuje na nią bogata przeszłość historyczna parafii i aktywność dziedziców i rycerzy, podróżujących po całej Europie.

Kościół doświadczany przez historię

Ks. Jan Wiśniewski w „Historycznym opisie kościołów, miast, zabytków i pamiątek w dekanacie miechowskim” wiele miejsca poświęcił Nasiechowicom. Jak pisze, wzmianki „w dokumentach miejscowych” podają, iż kościół istniał tu już w 1254 r., a w 1326 r. „Szymon był tu plebanem”. Nie wiadomo, co stało się z pierwszym drewnianym kościołem. Pewne jest (jak podaje Długosz), że w połowie XV wieku „stał w Nasiechowicach kościół parafialny, murowany, pod wezwaniem św. Wita”.

Z dokumentów pochodzących z końca XIV i początku XV wieku wiadomo, że wieś należała do rycerskiego rodu Gryfitów. Tej zapewne rodzinie należy przypisać budowę murowanej świątyni na terenie wsi. Potwierdzeniem może być zapewne kamienna tarcza herbowa umieszczona w kruchcie południowej, z Gryfem. Ród ufundował przy tutejszym kościele ołtarz ku czci św. Jakuba, z prebendą. Natomiast w 1402 r. powstała druga prebenda, ku czci św. Marii Magdaleny.

W 1620 r. dziedzic Nasiechowic, Joachim hr. Tarnowski zdecydował się podarować wieś Akademii Krakowskiej wraz z kościołem parafialnym oraz prawem patronatu. Uczelnia oddawała wieś kolejnym dzierżawcom w zarząd, co nie służyło kondycji parafialnej świątyni. Ok. 1839 r. konstrukcja murów została na tyle naruszona, że ściany prezbiterium i nawy zawaliły się. Świątynię zamknięto, a nabożeństwo przeniesione zostało decyzją dziekana do… karczmy na czas czterech lat.

Kolejny proboszcz, ks. Powązka zabrał się do remontu kościoła, „wzniósł sygnaturkę, kościół pokrył gontem i splantował cmentarz kościelny”. W tym czasie nieliczni parafianie brali udział w nabożeństwach czy Mszach św., głównie z powodu ogromnego ubóstwa. Niektórzy przychodzili w niedzielę do kościoła „boso i licho odziani. Inni, nie mając ubrania i cierpiąc nędzę, siedzieli w domu” – pisze ks. Wiśniewski. W 1885 r. świątynia została odrestaurowana; miejscowy dziedzic Cyprian Bzowski dał na ten cel budulec i fundusze.

Kościół jest budowlą jednonawową, od strony północnej do nawy przylega kaplica Najświętszego Serca Pana Jezusa dobudowana ok. 1935 r. We wnętrzu świątyni znajduje się ołtarz główny utrzymany w stylu rokokowym, z obrazem przestawiającym scenę koronacji Matki Bożej oraz św. Izydora, a także z postaciami patronów: męczenników Wita, Modesta i Krescencji poniżej głównej sceny maryjnej. Fundator obrazu musiał być zamożny, skoro autorstwo przypisuje się Wojciechowi Gersonowi. Dwa ołtarze boczne są barokowe – pierwszy z obrazem św. Marii Magdaleny, drugiej patronki kościoła (pędzla Wojciecha Gersona), a drugi z barokowym obrazem Matki Bożej z Dzieciątkiem w sukience z 2. połowy XVIII wieku. W kościele są stare epitafia, liczne przejawy kultu Serca Pana Jezusa oraz – ciekawostka – płaskorzeźba smoka w przedsionku.

Współczesne Nasiechowice – z Janem Pawłem II

Parafia liczy ok. 1200 osób i – jak twierdzi Ksiądz Proboszcz – należy do starzejących się wspólnot parafialnych (w 2015 r. na 12 chrztów przypadło 12 pogrzebów, ale pogrzebów jest z roku na rok coraz więcej). W Nasiechowicach preferuje się tradycyjny styl duszpasterstwa, z naciskiem m.in. na dobre przygotowanie dzieci do Pierwszej Komunii św., rozśpiewanie parafii i ruch pielgrzymkowy (pielgrzymki odbywane są co najmniej kilka razy do roku, m.in. do Kalwarii, Wadowic, Łagiewnik).

Kult, który z pewnością udało się zaszczepić i który jest żywy, to cześć dla bliskiego ludziom świętego – Jana Pawła II. Relikwie I stopnia (krwi Ojca Świętego) parafia pozyskała od kard. Stanisława Dziwisza. Uroczyste przekazanie relikwii miało miejsce 30 kwietnia 2015 r. z udziałem proboszcza ks. Wiesława Wójcika i licznej delegacji parafian, w tym grupy dzieci. W parafii powstała Wspólnota św. Jana Pawła II, która animuje pierwszopiątkowe Msze św., z adoracją i Litanią do św. Jana Pawła II. W sposób uroczysty w parafii przeżywa się dni związane ze wspomnieniem polskiego papieża, np. 18 maja, 16 października czy 22 października.

Ocena: 0 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Historyczna uroczystość w kościele św. Jana Pawła II

Dziedzictwo, jakie pozostawił nam św. Jan Paweł II, stało się inspiracją do tworzenia wielu dzieł, które mają na trwałe przypominać o przesłaniu i orędziu, które zawarte było w nauczaniu papieża Polaka. Jednym z tych dziejowych pomników jest wzrastające na szczecińskim Warszewie Centrum Duszpasterskie wraz ze świątynią św. Jana Pawła II.

Budowy podjął się proboszcz parafii św. Antoniego ks. kan. Wiesław Kruczyński. Blisko rok temu w rozmowie z ks. Wiesławem przybliżyliśmy ideę budowy oraz wykonane prace. Niedawno odprawiono we wnętrzu świątyni Pasterkę i dokonano poświęcenia murów kościoła.

CZYTAJ DALEJ

W Nigerii trwają prześladowania chrześcijan. Egzekucja pastora.

2020-01-24 17:15

[ TEMATY ]

prześladowania

chrześcinie

Nigeria

egzekucja

Vatican News/AFP

W Nigerii nie ustaje prześladowanie chrześcijan. Niemal każdego dnia terroryści z Państwa Islamskiego, Boko Haram i islamscy pasterze z plemienia Fulani dokonują napadów na chrześcijańskie wioski, gdzie mordują, porywają i okradają ludzi.

Pastor Lewan Andimi, ze Stowarzyszenia Chrześcijan Nigerii, został ścięty 20 stycznia.

Wideo z nagraniem egzekucji pojawiło się w internecie. Pastor został porwany na początku miesiąca przez terrorystów z Państwa Islamskiego. W filmie nagranym po porwaniu, prosi żonę i dzieci, aby nie płakali i zawsze, za wszystko byli wdzięczni Bogu.
W komunikacie opublikowanym po morderstwie pastora prezydent kraju, Muhammadu Buhari, określił tę zbrodnię jako okrutną i nieludzką oraz zapewnił, że winni zostaną pociągnięci do odpowiedzialności.

26 grudnia ubiegłego roku zostało rozpowszechnione wideo, na którym widać egzekucję 11 chrześcijan, której dokonało Boko Haram. Wszystkim ścięto głowy. Tego samego dnia zginęła młoda dziewczyna, katoliczka, która za kilka dni miała wyjść za mąż. Samochód, którym podróżowała wraz z koleżankami zatrzymali terroryści z Boko Haram i zamordowali ją i koleżanki tylko za to, że były katoliczkami.

Islamscy pasterze z plemienia Fulani tylko w siedmiu pierwszych miesiącach 2019 roku zamordowali 1400 osób. W tym roku, 17 stycznia, napadli na wioskę Gora-Gan, w stanie Kaduna, leżącym w środkowej części Nigerii, gdzie otworzyli ogień do wspólnoty ewangelickiej, którą miała spotkanie na placu. W wyniku strzelaniny dwóch nastolatków zostało zabitych, a kilku innych ciężko rannych.

Porwano także czterech seminarzystów, z których jeden został uwolniony i w stanie bardzo ciężkim przebywa w szpitalu.

CZYTAJ DALEJ

Święty Tomasz był człowiekiem otwartym

2020-01-25 16:30

ks. Wojciech Kania

W Wyższym Seminarium Duchownym w Sandomierzu odbyły się uroczystości ku czci św. Tomasza z Akwinu.

Tradycja spotkań naukowych w sandomierskim seminarium z okazji wspomnienia św. Tomasza z Akwinu, pielęgnowana jest od wielu lat. W tym roku miała ona szczególny charakter, gdyż seminarium przeżywa 200-lecie istnienia. Uroczystość rozpoczęła Msza św. w kościele seminaryjnym, której przewodniczył biskup pomocniczy senior Edward Frankowski. Wraz z nim Eucharystię koncelebrowali kapłani pracujący w seminarium i kurii, księża dziekani i neoprezbiterzy. We wspólnej modlitwie wzięli również udział przedstawiciele władz Ostrowca Świętokrzyskiego, Uniwersytetu Jana Kochanowskiego, Politechniki Świętokrzyskiej, stowarzyszenia przyjaciół WSD, a także sióstr zakonnych i kleryków.

Część naukową spotkania rozpoczął ks. kan. dr Rafał Kułaga, rektor seminarium, który wprowadził zebranych w tematykę wykładu, mówiąc o przeżywanym w tym roku Jubileuszu 200-lecia Wyższego Seminarium Duchownego.

Następnie ks. prof. dr hab. Stanisław Hałas, SJC wygłosił referat pt.: „Jubileusz w tradycji biblijnej”.

– Papieże, którzy ogłaszali ostatnie lata jubileuszowe powołują się na dawną tradycję biblijną. Chodzi o papieża Franciszka, który ogłosił nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia w 2016 r., ale pamiętamy także Wielki Jubileusz Roku 2000 ogłoszony przez św. Jana Pawła II. W tradycji biblijnej jest to tekst z Księgi Kapłańskiej, który mówi o przeżywaniu jubileuszu co 50 lat. Związany on jest z darowaniem długów i powrotem do pierwotnej własności. Gdy chodzi o Nowy Testament to Pan Jezus powołując się na tekst Księgi Izajasza traktował swoje życie jako taki nadzwyczajny rok jubileuszowy. W Kościele pierwszy rok jubileuszowy ogłoszono w 1300 roku – mówił prelegent. W dalszej części wystąpienia ukazywał obchodzenie lat jubileuszowych w historii Kościoła.

ks. Wojciech Kania

Na zakończenie spotkania głos zabrał bp Krzysztof Nitkiewicz. Mówiąc o geniuszu, jakim św. Tomasz z Akwinu został obdarzony przez Boga, biskup podkreślił jego intelektualną uczciwość, pracowitość oraz otwartość, która nikogo i niczego nie wykluczała a priori. - On miał dobrych mistrzów i sam był mistrzem dla wielu - zauważył biskup. Zdaniem Ordynariusza Sandomierskiego, św. Tomasz uosabia to, co mówił wiele wieków po nim św. John Newman, że formacja uniwersytecka, czy praca naukowa ożywiona wiarą "poszerza umysł", pozwalając osiągnąć prawdziwą dojrzałość. Ordynariusz Sandomierski zachęcił wspólnotę Wyższego Seminarium Duchownego do kroczenia tą drogą, gdyż kapłan jest posłany do wszystkich i musi wypełniać swoją posługę w różnorodnych, szybko zmieniających się okolicznościach.

ks. Wojciech Kania

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję