Dz 13, 13-25 <- KLIKNIJ
Łukasz prowadzi czytelnika do pierwszej wielkiej mowy Pawła w Dziejach Apostolskich. Miejscem jest Antiochia Pizydyjska. To miasto leży w głębi Azji Mniejszej. Od Antiochii Syryjskiej dzielą je droga, krajobraz i funkcja. Tamta Antiochia wysłała misjonarzy. Ta Antiochia słucha słowa o spełnionej obietnicy.
Opowiadanie zaczyna się od wędrówki. Z Pafos na Cyprze Paweł z towarzyszami płynie do Perge w Pamfilii. Następnie droga prowadzi przez trudny ląd ku wyżej położonym rejonom Pizydii. Już tutaj Łukasz zapisuje ranę misji. Jan, zwany Markiem, odchodzi i wraca do Jerozolimy. Ewangelia idzie przez słabość ludzi. Bóg prowadzi dzieło także przez napięcia, rozstania i zmęczenie.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W szabat Paweł wchodzi do synagogi. Po czytaniu Prawa i Proroków przełożeni proszą go o „słowo zachęty”. Greckie logos paraklēseōs oznacza słowo pocieszenia, napomnienia i umocnienia. Synagoga daje miejsce słowu, które objaśnia Pismo. Paweł odpowiada jak świadek Izraela. Zaczyna od dziejów Boga z ludem.
Adresatami są Izraelici oraz bojący się Boga. Ci drudzy to poganie związani z synagogą. Słuchają Pisma Izraela. Szukają Boga żywego. Już skład zgromadzenia pokazuje drogę Dziejów Apostolskich. Obietnica dana Izraelowi otwiera przejście ku narodom.
Reklama
W mowie Pawła podmiotem pozostaje Bóg. To Bóg wybiera ojców. To Bóg wywyższa lud w Egipcie. To Bóg wyprowadza go ramieniem podniesionym. To Bóg znosi pustynię, daje ziemię, daje sędziów, daje króla, usuwa Saula i wzbudza Dawida. Historia zbawienia ukazuje przede wszystkim pamięć Bożego działania.
Pustynia zajmuje w tej pamięci miejsce szczególne. Grecki czasownik opisujący czterdzieści lat można rozumieć jako cierpliwe znoszenie niewierności. Starożytny wariant prowadzi ku obrazowi Boga karmiącego i noszącego lud jak ojciec. Oba sensy mówią o tej samej dobroci. Izrael żyje, ponieważ Pan pozostaje wierny w czasie próby.
Dawid staje się punktem przejścia ku Mesjaszowi. Bóg mówi o nim jako o człowieku według swego serca. Serce w Biblii oznacza wolę, pamięć, rozeznanie i posłuszeństwo. Dawid pozostaje grzesznikiem. Przez niego Bóg prowadzi obietnicę. Królestwo Dawida staje się językiem nadziei mesjańskiej.
Z potomstwa Dawida Bóg wywodzi dla Izraela Zbawiciela, Jezusa. Słowo sōtēr oznacza wybawcę i dawcę ocalenia. W świecie grecko-rzymskim tytuł ten przypisywano władcom i dobroczyńcom. Paweł nadaje mu treść Pisma. Zbawiciel przychodzi z obietnicy Boga, bez propagandy dworu. Jest Synem Dawida i darem dla Izraela.
Na końcu tej części mowy pojawia się Jan Chrzciciel. Głosi chrzest nawrócenia całemu ludowi Izraela. Greckie metanoia oznacza przemianę myślenia, zwrot serca i powrót do Boga. Jan stoi na progu spełnienia. Cała jego posługa wskazuje na Tego, który przychodzi. Pokora Jana strzeże prawdy o Mesjaszu. Jan uznaje się za sługę niegodnego rozwiązania sandała.
Reklama
Paweł układa historię Izraela jako drogę obietnicy. Ojcowie, Exodus, pustynia, ziemia, sędziowie, królowie, Dawid i Jan Chrzciciel prowadzą ku Jezusowi. Wiara rodzi się z pamięci. Pamięć otwiera serce na spełnienie. Bóg podtrzymuje drogę, którą sam rozpoczął.
J 13, 16-20 <- KLIKNIJ
Słowa Jezusa padają w Wieczerniku po umyciu nóg. Zamiast relacji ustanowienia znanej z synoptyków Jan ukazuje gest sługi. Ten gest odsłania sposób życia uczniów. Umycie nóg należało do posług najniższych. Wykonywał je niewolnik lub domownik niskiej rangi. Jezus, Pan i Nauczyciel, przyjmuje to miejsce dobrowolnie.
Wprowadza swoje pouczenie podwójnym „Amen, amen”. U Jana jest to uroczyste słowo objawienia. Jezus mówi o słudze, panu, wysłanniku i posyłającym. Greckie doulos oznacza sługę lub niewolnika. Kyrios oznacza pana. Apostolos oznacza posłańca wysłanego w czyimś imieniu. Uczeń otrzymuje miarę od Mistrza. Posłany żyje z woli Tego, który posyła.
Gest Jezusa wyznacza porządek Kościoła. Władza ucznia ma zapach wody, ręcznika i uniżenia. Pan wszedł na miejsce sługi. Dlatego uczeń idzie drogą służby. Wiedza o Ewangelii domaga się czynu. Jezus mówi: „Jeżeli to wiecie, błogosławieni jesteście, gdy według tego czynicie”. Greckie makarioi oznacza ludzi objętych szczęściem pochodzącym od Boga. Błogosławieństwo dojrzewa w posłusznym działaniu.
W tym samym ciągu Jezus mówi o zdradzie. Cytuje Psalm 41 według numeracji hebrajskiej, Psalm 40 według grecko-łacińskiej. „Ten, który spożywa mój chleb, podniósł przeciw Mnie piętę”. Wspólny chleb oznaczał więź, zaufanie i przymierze stołu. Zdrada przy stole rani szczególnie głęboko. Jezus zna tę ranę przed jej nadejściem.
Reklama
Obraz podniesionej pięty przywołuje gest wrogości. Człowiek karmiony chlebem Pana zwraca się przeciw Niemu. Pismo daje uczniom sposób rozumienia tej godziny. Męka zachowuje sens zapisany w Słowie. Jezus pozostaje Panem także wtedy, gdy zostaje wydany.
„Mówię wam, zanim się to stanie, abyście uwierzyli, gdy się stanie, że Ja jestem”. Wyrażenie „Ja jestem” niesie u Jana ciężar objawienia. Prowadzi ku imieniu Boga i ku obecności Syna. Jezus odsłania uczniom swoją tożsamość właśnie wobec zdrady. Ciemność godziny nie odbiera światła Jego osobie.
Ostatnie zdanie wraca do posłania. Kto przyjmuje tego, którego Jezus pośle, przyjmuje Jezusa. Kto przyjmuje Jezusa, przyjmuje Ojca. Misja Kościoła ma źródło w relacji Ojca i Syna. Posłany uczeń niesie Tego, który go posłał, nie własną sprawę. Dlatego nawet najprostszy gest służby może stać się miejscem spotkania z Bogiem.
Św. Augustyn widział w umyciu nóg lekarstwo na pychę ucznia. Pan schyla się, aby człowiek nauczył się przyjmować łaskę. Wieczernik objawia dobrą nowinę o władzy przemienionej w służbę. Uczeń może przyjąć ręcznik Pana. Zdrada nie zamyka dzieła Boga. Posłanie trwa. Kto przyjmuje ucznia służącego w imię Jezusa, zostaje wprowadzony w komunię z Ojcem.
