Reklama

Niedziela Przemyska

Domowy Kościół przy stole słowa (9)

Odwaga

Niedziela przemyska 5/2016, str. 6

[ TEMATY ]

wspólnota

Archiwum rodzinne

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ty zaś przepasz biodra, wstań i mów wszystko, co ci rozkażę. Nie lękaj się ich, bym cię czasem nie napełnił lękiem przed nimi.” (Jr 1,2-5.17-19). I dodał: „Zaprawdę, powiadam wam: Żaden prorok nie jest mile widziany w swojej ojczyźnie.” (Łk 4, 21-30).

Gdy światło przywróciło
Szawłowi jasność widzenia
kiedy serce zapałało
miłością do Ukrzyżowanego
i napełniło się żalem skruchy
Słowo Pana skierowało go
do Tarsu
tam w miejscu gdzie wzrastał
musiał stanąć wobec
ziomków
i powiedzieć
że Pan jest wielki

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Gdyby to było możliwe, homilie w tę niedzielę winni głosić rodzice – kapłani ogniska domowego. Oni najgłębiej doświadczają prawdy, o której słyszymy w dzisiejszych czytaniach. Nakaz, który usłyszał Jeremiasz: „przepasz biodra”, rozbłyskują w życiu rodziców niezliczoną odmianą świateł. Przyjęte przez nich dzieci są im jednocześnie zadane na czas ziemskiej wędrówki i na każdym etapie tej drogi rodzice muszą przepasywać swoje biodra, aby nie brakło im odwagi. Każdy wszak ma inne problemy, stawia inne pytania. To tylko rodzice w tajemnicy swojego serca czynią ten gest odwagi, który nabiera kształtów modlitwy, postu, nieprzespanych nocy, często słonego smaku łez. Stare polskie przysłowie mówi „małe dzieci – mały kłopot, duże dzieci – duży kłopot”. Ostatnio mogłem doświadczyć, że i małe dzieci stwarzają duży kłopot. Dziewczynka, o której myślę, ma jedenaście lat. Jest najstarszą z trojga dzieci osieroconych przed dwoma miesiącami przez matkę. To doświadczenie bardzo ją wydorośliło. Ma zamyślone oczy, niewiele mówi. Jak się dowiedziałem, od tamtego przeżycia zaniechała korzystania z sakramentu pojednania i Eucharystii. Poproszona przez babcię o rozmowę, eksplodowała głośnym buntem, bólem wobec Boga: „Gdzie był? – pytała płacząc – tak bardzo Go prosiłam…”. Odwaga najbliższych to przyjęcie tego czasu, który dzieje się w sercu sieroty. Trzeba mieć nadzieję, że czas jakoś ukoi ten ból, który przybiera formę protestu. Bardziej niż pouczanie potrzebne jest dzisiaj towarzyszenie.

Jezus pewnie doświadczył tego samego lęku, który zagrażał Jeremiaszowi. Kiedy najbliżsi rodacy nie przyjęli jego słów, wybuchnęli gniewem, agresją, oddalił się. Można, wmyślając się w tę sytuację, wyobrazić sobie, że jakby odchodził z lękiem, który potem przeszedł w smutek, że swoi Go nie przyjęli. I to kolejne doświadczenie, które przeżywają potencjalni dzisiejsi kaznodzieje – rodzice. W życiu rodziny wydaje się, że wszystko układa się właściwie i nagle przychodzi taki moment, kiedy wychodzimy naprzeciw najbliższym i okazuje się, że musimy się oddalić. I tu już nie ma różnicy między rodzicami i dziećmi. Odrzucenie może dokonać się w sercu każdego z członków rodziny. Ciekawe, że Jezus, jak wiemy z podobnych perykop, nie mógł uczynić w swojej wiosce, w miejscu swojego dzieciństwa, żadnego cudu. Warto się nad tym zadumać. Czyż nie mógł użyć takiej mocy, jak to uczynił wobec Szawła z Tarsu, o którym mówią wersy zamieszczone na wstępie? Może to jest tak, że chciał pokazać, że jest bardzo blisko tych wszystkich, którzy przeżywają poczucie odrzucenia, pogardy, właśnie w kręgu swoich najbliższych. Może też nam, kaznodziejom, chciał zwrócić uwagę, abyśmy mówiąc o rodzinie, jako miejscu świadectwa, zachowali głęboką pokorę i szacunek dla tego bólu, który przeżywają czy to rodzice, czy dzieci.

Reklama

Warto, czytając (może przy stole, jak to proponuję) tę perykopę, wykorzystać moc Słowa, aby opowiedzieć o swoim bólu odrzucenia, może przeprosić. Myślę, że Słowo Natchnione, którym jest sam Jezus, Słowo Wcielone jest zdolne uczynić cud, pod jednym wszakże warunkiem, że może niechętnie, może z oporami, ale dotkniemy tego problemu. Ogarnijmy w dzisiejszą niedzielę modlitwą wszystkie rodziny, prosząc o Dar Ducha Świętego, który niech ich przepasze, aby nie lękali się siebie.

W biografii Ronalda Reagana zanotowano taki oto szczegół: w każdą niedzielę państwo Reaganowie ze swoimi dziećmi uczęszczali do zboru. Którejś niedzieli Reagan zobaczył, że jego syn stoi w dresie i w t-shircie. Zdziwiony zapytał syna: „W takim stroju zamierzasz iść z nami na nabożeństwo?”. Ten Odpowiedział: „O to chodzi, że nie zamierzam”. Ojciec spojrzał wymownie i nie odezwał się ani słowem. Zwyczajnie wyszedł z żoną i z pozostałymi dziećmi z domu i udali się na nabożeństwo.

Nie wiem, jak długo syn wyobcowywał się ze świata aksjologii swojego ojca. Jak odnotowuje autor biografii, już po zakończeniu prezydentury Reagana, udzielając wywiadu jednej z amerykańskich stacji telewizyjnych, przywołał to wydarzenie i przyznał: „Wtedy, kiedy ojciec bez słowa poszedł na nabożeństwo, zrozumiałem, że jest bardzo mądrym człowiekiem. Przyszedł taki dzień, kiedy wróciłem do świata, który był ważny dla mojego ojca”. Może ten obraz niech będzie pociechą i siłą dla tych rodziców, ale też i dzieci, które żyją w świecie wyobcowania. Módlmy się także o odwagę, abyśmy umieli, mimo lęku czy trudności, świadczyć w swoim „Tarsie” o tym, że Jezus jest Panem.

2016-01-28 10:11

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Wspólnota kompanionów

Niedziela lubelska 25/2021, str. VIII

[ TEMATY ]

wspólnota

Emaus

Wspólnota Rodzin Emaus

Archiwum Emaus

Zbyszek Drążkowski (w drugim rzędzie u góry) wraz z czwórką najstarszych kompanionów

Zbyszek Drążkowski (w drugim rzędzie u góry) wraz z czwórką najstarszych kompanionów

Stają po stronie biednych i odrzuconych; budują razem z nimi wspólnotę.

Smakosze jednej z najlepszych pizz w Lublinie, kolekcjonerzy unikalnych, wiekowych świeczników czy miłośnicy gry w szachy rzadko mają świadomość, że takie rzeczy produkują lub sprzedają ubodzy ludzie ze wspólnoty „Emaus”. Dają także drugie życie używanym lodówkom i tapczanom, spawają wiaty przystankowe, tablice ogłoszeniowe i zjeżdżalnie dla dzieci.
CZYTAJ DALEJ

Światowe media informują: Melchicki duchowny odnalazł nienaruszoną Hostię po 47 dniach w zniszczonym kościele w Libanie

2026-04-27 09:09

[ TEMATY ]

Liban

Hostia

Zdjęcie księdza Mariosa Khairallaha

W wiosce Tbenine w południowym Libanie, w kościele św. Jerzego odkryto coś, co niektórzy nazywają cudem

W wiosce Tbenine w południowym Libanie, w kościele św. Jerzego odkryto coś, co niektórzy nazywają cudem

Duchowny Marios Khairallah powrócił do kościoła św. Jerzego w Tibnin po zawieszeniu broni i znalazł konsekrowaną Hostię dokładnie tam, gdzie zostawił ją kilka tygodni wcześniej, bez żadnych oznak pogorszenia - informują portale hiszpańskojęzyczne infocatolica.com oraz aciprensa.com.

W wiosce Tibnin, w ogarniętym wojną południowym Libanie, zniszczony kościół był miejscem tego, co jego proboszcz bez wątpienia nazywa znakiem niezniszczalnej obecności Chrystusa. Melchicki ksiądz greckokatolicki Marios Khairallah, powrócił do kościoła św. Jerzego 17 kwietnia – po wejściu w życie rozejmu – i zastał tam odkrycie, które zaparło dech w piersiach całej społeczności: Chleb Eucharystyczny, który zostawił w kościele kilka tygodni wcześniej, pozostał nienaruszony, bez śladu zepsucia, po 47 dniach przymusowego opuszczenia.
CZYTAJ DALEJ

Jaka jest różnica między zniewoleniem a opętaniem? Z czym idzie się do egzorcysty, a z czym na modlitwę o uwolnienie?

2026-05-03 09:10

[ TEMATY ]

modlitwa

egzorcyzmy

Karol Porwich/Niedziela

Uczy w szkole, towarzyszy ministrantom i lektorom, a już za chwilę po raz pierwszy poprowadzi pielgrzymów jako przewodnik Grupy Złotej z Jaworzna na Jasną Górę. Ks. Tomasz Zaleśny, wikariusz Parafii św. Wojciecha i św. Katarzyny w Jaworznie, rozpoczyna w diecezji sosnowieckiej posługę modlitwy o uwolnienie. W rozmowie z Dominiką Bem mówi wprost: to nie jest spektakl ani szybkie rozwiązanie, ale droga, na której człowiek musi najpierw zobaczyć prawdę o sobie, żeby w ogóle zacząć żyć w wolności.

Na początku nazwijmy rzecz bardzo precyzyjnie: mówimy nie o ogólnej modlitwie, ale o konkretnej posłudze, o modlitwie uwolnienia. Jaką drogę ksiądz musiał przejść, żeby móc ją prowadzić?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję