Reklama

Przed ŚDM

Paradise in the City

2016-02-03 08:47

Za: Wspólnota Chemin Neuf
Niedziela Ogólnopolska 6/2016, str. 53

W ramach ŚDM, jako część programu Dni w Diecezjach, Łódź przygotowała Festiwal „Paradise in the City”. W dniach 19-25 lipca 8 tys. młodych osób z 42 krajów świata będzie uczestniczyło w programie przygotowanym przez katolicką wspólnotę o powołaniu ekumenicznym Chemin Neuf, pracującą dla jedności chrześcijan.

Program Festiwalu opiera się na formule „do wyboru”, pozwalającej uczestnikom wybierać każdego dnia spośród wielu propozycji. I tak będą konferencje na różnorodne tematy, prowadzone przez przedstawicieli Kościoła, jak również osoby świeckie, które kształtują oblicze współczesnego świata w biznesie, sporcie czy kulturze. Dalej uczestnicy będą mogli wybrać warsztaty, sporty (kilkanaście dyscyplin) lub propozycje zwiedzania miasta (szlaki w czterech grupach tematycznych: Miasto Świętych, Miasto naznaczone Historią, Miasto Sztuki i Miasto Ekumeniczne). Na koniec dnia jest przewidziany czas na modlitwy, koncerty uwielbienia, spektakle, wspólne świętowanie. Przez cały tydzień będzie dostępnych wiele propozycji „dla ducha”: modlitwa, adoracja, sakrament pojednania, rozmowy duchowe.

Reklama

22 stycznia bp Marek Marczak uroczyście poświęcił kaplicę i otworzył siedzibę wspólnoty Chemin Neuf. W homilii powiedział, że Bóg wybiera miejsca i ludzi, przez których chce mówić i działać. W trakcie inauguracji przedstawiciele Wspólnoty przekazali symboliczne klucze do siedziby młodym wolontariuszom, którzy przygotowują w tym roku Festiwal „Paradise in the City” w Łodzi. Jest to grupa 35 młodych osób, które pochodzą z różnych krajów – Polski, Francji, Brazylii, Mauritiusa i Libanu – i które łączy chęć uczestnictwa w historycznym wydarzeniu. Czas przygotowań to nie tylko praca nad konkretnymi zadaniami i zdobywanie nowych doświadczeń, ale także szkoła charakteru, tworzenia przyjaźni i braterstwa.

„PARADISE IN THE CITY” w liczbach:

• 7 dni Festiwalu

• 8 tys. uczestników z 42 krajów

• 40 tys. mieszkańców Łodzi zaangażowanych w przyjęcie uczestników

• 1 tys. wolontariuszy z 20 krajów

• 150 tys. posiłków i 80 tys. butelek wody

• 1 miejsce spotkań o powierzchni 50 tys. m2

• tłumaczenia symultaniczne na 12 języków

Jak w waszych diecezjach, parafiach, wspólnotach przygotowujecie się do ŚDM?
Napiszcie do nas: mlodzi@niedziela.pl .
Inicjatywy pokażemy na naszych łamach.

Tagi:
Niedziela Młodych

Opole uwielbia

2019-08-21 11:24

Beata Włoga
Niedziela Ogólnopolska 34/2019, str. 40-41

Na początku była myśl, dlaczego by nie zorganizować koncertu uwielbienia będącego uwieńczeniem uroczystości Bożego Ciała, podobnie jak robi to Rzeszów. Było też pragnienie serca, by modlić się za ludzi młodych...

Michał Banaś
Od 10 lat śpiewają na chwałę Pana

Ksiądz Eugeniusz Ploch, wówczas ojciec duchowny w Wyższym Seminarium Duchownym w Opolu, pragnienie i pytania przekuł w działanie. I tak po raz pierwszy w diecezji opolskiej w 2010 r. z jego inicjatywy i z pomocą raciborskiego zespołu Przecinek odbył się I Koncert Uwielbienia. Była to też doskonała okazja, by oficjalnie rozpocząć w diecezji zorganizowaną modlitwę za młode pokolenie.

Z błogosławieństwem pasterza

Biskupowi opolskiemu Andrzejowi Czai zależało, by parafie stały się Ogniskami Modlitwy za Młode Pokolenie. – W naszej diecezji w wielu parafiach przed codzienną Mszą św. jest odmawiany Różaniec – tłumaczy ks. Marcin Cytrycki, który dołączył do organizatorów koncertów rok później. – W jeden wyznaczony przez proboszcza dzień parafianie modlą się w intencji młodych ludzi. Ta modlitwa w wielu parafiach trwa do dziś – zapewnia ks. Marcin. Podobnie jest z modlitwą uwielbienia. Owocem opolskiego koncertu są m.in. wieczory uwielbienia, które odbywają się regularnie w kilkunastu parafiach diecezji opolskiej. Ci sami ludzie, którzy w wieczór uroczystości Bożego Ciała gromadzą się w Opolu, wracają do swoich domów i chcą dalej modlić się śpiewami uwielbienia.

Z pasją i miłością

Od początku organizatorom zależało, aby zespołowi towarzyszył chór. Przez pierwsze trzy lata zespół wspierały chóry młodzieżowe: Capricolium z Głuchołaz i Silesia Cantat z Głubczyc. – Później pojawiła się idea, aby więcej osób włączyło się w śpiew, dlatego zaprosiliśmy wolontariuszy. To było dobre posunięcie, dziś spora część chóru, ok. 40 osób, to stały skład, na nich zawsze można liczyć. Ci, którzy chcą z nami śpiewać, mogą zgłaszać się przez stronę: koncertuwielbienia.pl – wyjaśnia ks. Cytrycki. Wszyscy, którzy choć raz byli na koncercie uwielbienia, wiedzą, że to nie jest zwykłe śpiewanie. Tu ważny jest Ten, o którym się śpiewa i dla którego się śpiewa. – W naszych działaniach chcemy, by Pan Jezus był na pierwszym miejscu. Zawsze podkreślamy i pamiętamy, że to śpiew dla Niego, stąd #OpoleUwielbia, a słowo „koncert” bardzo świadomie od tego roku pojawia się dopiero w podtytule – tłumaczy ks. Marcin.

Wraz z nową grupą chórzystów wolontariuszy zrodził się pomysł warsztatów uwielbienia. To dwa (początkowo trzy) weekendy, kiedy śpiewający spotykają się i spędzają wspólnie czas nie tylko na nauce emisji głosu, artykulacji, próbach. To w pewnym sensie także duchowa formacja z modlitwą, konferencjami i Eucharystią, z uczeniem się, czym jest uwielbienie.

Za warsztatami i całym muzycznym przedsięwzięciem stoją profesjonaliści. Tak się złożyło, że za przygotowanie chóru przez lata odpowiedzialni byli absolwenci Akademii Muzycznej we Wrocławiu. Dziś chór prowadzi i przygotowuje Anna Sikora, doskonała dyrygentka młodego pokolenia, na co dzień współpracująca z Diecezjalnym Instytutem Muzyki Kościelnej w Opolu. W tym trudnym zadaniu pomaga jej Krzysztof Pytko, od lat zaangażowany muzycznie w wielu miejscach diecezji. Zespół muzyczny to grupa muzyków Opolskich Wieczorów Uwielbienia wspierana przez grupę filharmoników opolskich. Na co dzień profesjonalni muzycy współtworzący różne muzyczne projekty. Udowadniają, że katolicy mogą robić dobrą muzykę, ładnie zaaranżowaną, zagraną i zaśpiewaną. Oczywiście, zespół nie składa się z samych profesjonalistów, ale i z wolontariuszy śpiewających w chórze, którzy wkładają mnóstwo pracy, prywatnego czasu i serca, by robić to dobrze. Mało tego, zaproszeni do tworzenia koncertu są wszyscy przez wspólne uwielbianie Pana Jezusa, w czym pomaga tekst pieśni wyświetlany na telebimie. – Jedynym na widowni jest Pan Jezus! On jest tym, dla którego jest cały ten koncert. To właśnie dla Niego kilkumiesięczne przygotowania, dla Niego cały wysiłek tylu młodych ludzi, dla Niego tak wielkie przedsięwzięcie – mówią inicjatorzy wydarzenia.

Ludzie i idea

Za każdą ideą stoją konkretni ludzie. Opole Uwielbia to przede wszystkim jego pomysłodawca i organizator – ks. Eugeniusz Ploch, obecnie proboszcz parafii Ducha Świętego w Winowie i członek Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji przy KEP; to również ks. Marcin Cytrycki, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gosławicach, były duszpasterz akademicki w DA Resurrexit. W tym roku do zespołu dołączył obecny duszpasterz akademicki ks. Łukasz Knosala. Ważna postać w ekipie to Piotr Kotas, kompozytor i aranżer, pieśni znane i śpiewane od wieków w jego aranżacjach są w nowy sposób odczytywane i odbierane.

Wielu, którzy tworzą Chór Corpus Christi i zaczynali jako młodzi ludzie, dziś dalej przyjeżdża i śpiewa dla Boga, choć ich życie prywatne mocno się zmieniło od pierwszego koncertu zagranego w parku AK w Opolu 10 lat temu. Często mają mężów, żony, dzieci – i w Boże Ciało przyjeżdżają do Opola, by wielbić Boga.

Owoce

Sara Nestorowicz, która przez wiele lat dyrygowała chórem, od trzech lat współtworzy koncert uwielbieniowy we Wrocławiu – wNieboGłosy. Swojego męża Michała poznała właśnie podczas warsztatów w Opolu. Arkadiusz Wiertelak też zaczynał w Opolu, dziś jest kierownikiem artystycznym, aranżerem i głównym organizatorem Zielonogórskiego Koncertu Uwielbienia. Marek Kudra, który pomagał przy kilku edycjach opolskiego koncertu, dziś jest prężnie działającym dyrygentem muzyki klasycznej.

– Opolskie doświadczenie przenoszone jest na dalszy grunt. To bardzo cieszy – przyznają zgodnie księża Marcin i Eugeniusz. W Polsce coraz więcej miast organizuje koncert na kształt Jednego Serca Jednego Ducha z Rzeszowa. Zwłaszcza młodzi ludzie chcą manifestować swoją wiarę w Żywego Boga przez udział w wieczornych koncertach uwielbienia. Są one niczym zwieńczenie uroczystej procesji ulicami miast i wsi, gdzie publicznie wyznaje się wiarę w Boga ukrytego w Najświętszym Sakramencie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conv, który uratował 150 sierot

2019-10-12 19:32

Dr Małgorzata Brykczyńska

W piątek rano 11 pażdziernika 2019, w Enfield, CT (USA) zmarł o. Łucjan Królikowski OFM Conf, autor książki Skradzione Dziecinstwo i Pamiętnik Sybiraka i Tułacza. Odznaczony najwyższymi orderami Polski, (ostatnio z okazji 100 rocznicy urodzin Prezydent RP przyznał mu order Orła Białego), Harcmistrz, i wielki franciszkanin, który przed miesiącem obchodził 100 urodziny w Chicopee, MA. Na uroczystość zjechali się ludzie z całego świata, włącznie z sierotami z Tengeru których uratował, ich rodzinami i inni “Afrykańczycy”.

Marie Romanagno

Ks Łucjan był seniorem franciszkanów (najstarszy żyjący franciszkanin) i ostatni który jeszcze odbył nowicjat u Św Maksymiliana Kolbe. Ojciec Łucjan zmarł w powszechnej opinii świętości. Wielki człowiek, polak, kapłan.

Łucjan Królikowski urodził się 7 września 1919 r. Do zakonu franciszkanów wstąpił w Niepokalanowie. W 1939 r. udał się na studia do Lwowa, ale już rok później został aresztowany przez NKWD i wywieziony na Syberię. Wolność przyniósł mu układ Sikorski-Majski z 1941 r., który gwarantował „amnestię” dla Polaków. Ojciec Łucjan z trudem przedostał się do Buzułuku, gdzie stacjonował sztab Armii Andersa. Wraz z nią przemierzył Kazachstan, Uzbekistan i Kirgizję. Później ukończył szkołę podchorążych i dotarł do Persji i Iraku.

Nadal jednak chciał być zakonnikiem, nie żołnierzem. Wiosną 1943 r. dotarł do Bejrutu, gdzie rozpoczął studia teologiczne. Ukończył je i otrzymał święcenia kapłańskie. W czerwcu 1947 r. wypłynął do Afryki Równikowej, gdzie podjął pracę wśród polskich dzieci w Tengerze (przebywały tam dzieci z matkami oraz sieroty, które NKWD wywiozło na Sybir – te, które ocalały, zostały uratowane przez Armię Andersa). Po okropieństwach Syberii małym tułaczom osiedle położone niedaleko równika wydawało się rajem.

Szczęście nie trwało jednak długo. Kiedy w 1949 r. Międzynarodowa Organizacja Uchodźców postanowiła zlikwidować polskie obozy w Afryce, a dzieci odesłać do komunistycznej Polski, o. Łucjan zdecydował, by wraz z nimi wyemigrować do Kanady. Na początku czerwca 1949 r. prawie 150 polskich sierot wyruszyło z Afryki.

W Kanadzie o. Łucjan był prawnym opiekunem dzieci, zajmował się także ich edukacją i wychowaniem. Tymczasem w Polsce komuniści wpadli w szał. Do próby odzyskania sierot chciano wykorzystać nawet ONZ. Na próżno – dzieci o. Łucjana były już wolne.

Można zadać sobie pytanie: Skąd ta chęć bezinteresownej pomocy? Sam o. Łucjan udzielał najlepszej odpowiedzi: „Życie człowieka jest grą, sztuką, realizacją Boskiego utworu, który nosi tytuł: miłość. Ona jest tak wpleciona w życie, że stanowi pobudkę ludzkich myśli, słów, czynów i działań. Miłość, która nie skrzywdzi biednego, bezbronnego jak dziecko, nie zerwie kwiatka, by go za chwilę podeptać, ani nie zgładzi psa czy kota”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dla Boga i ludzi

2019-10-14 12:47

Agnieszka Marek

Agnieszka Marek

Boże, uroczyście wielbimy Twoje Imię, ponieważ lud wierny pragnie dzisiaj poświęcić Tobie na zawsze ten dom modlitwy - słowami tak rozpoczynającej się modlitwy abp Stanisław Budzik dokonał poświęcenia kościoła pw. Świętej Rodziny w Puławach.

Historia parafii pw. Świętej Rodziny rozpoczęła się 1 lipca 1990 r.; powstał wówczas samodzielny ośrodek duszpasterski. Rok później bp Bolesław Pylak utworzył parafię, której teren wyłączono z parafii pw. św. Brata Alberta w Puławach. Pierwszym proboszczem został ks. Tadeusz Siwkiewicz, który wraz z wiernymi wybudował tymczasową kaplicę. Teren pod kościelną zabudowę został przekazany wspólnocie przez Radę Miasta Puławy za symboliczną złotówkę; było to wotum za pontyfikat Jana Pawła II. W 2002 r. do parafii przybył ks. kan. Henryk Olech, któremu została powierzona budowa świątyni.

Dar św. Jana Pawła II

Po 16 latach od wmurowania kamienia węgielnego pod budowę świątyni, 29 września parafianie i goście licznie zgromadzili się na uroczystości poświęcenia. Jak zapisano w akcie erekcyjnym, kościół został wybudowany jako „wotum wdzięczności za pontyfikat Wielkiego Polaka na Stolicy Piotrowej i za charyzmatyczne głoszenie przez Niego Ewangelii na przełomie tysiącleci”. Tym większe znaczenie ma fakt, że kamień węgielny pochodzi z Bazyliki św. Piotra, a ofiarował go sam Jan Paweł II w 25. roku swojego pontyfikatu. Był to symboliczny rok, gdyż, jak przypomniał abp Stanisław Budzik, według tradycji św. Piotr był Biskupem Rzymu przez 25 lat, a przez kolejne 1800 lat utarło się przekonanie, że żaden z jego następców nie doczeka „wieku Piotrowego”. Pod tym względem św. Jan Paweł II jest wyjątkowy, ponieważ jest dopiero trzecim papieżem w historii, który zasiadał na Stolicy Piotrowej dłużej niż św. Piotr.

Wielkie dzieło

Abp Stanisław Budzik podkreślił, że parafianie od samego początku wpatrywali się w przykład Świętej Rodziny i zachęcał, aby na Jej wzór „rodziny były Bogiem silne i były miejscem przekazywania najcenniejszych wartości kolejnemu pokoleniu”. Pasterz przypomniał historię parafii i podziękował wszystkim zaangażowanym w jej tworzenie, począwszy od budowniczego kościoła ks. Henryka Olecha, poprzez pierwszego proboszcza ks. Tadeusza Siwkiewicza, projektantów, budowniczych i architektów po licznych współpracowników duchownych i świeckich. - Bóg zapłać wszystkim tym, którzy przyłożyli swoje serce, swoją dłoń do dzieła Bożego; nie żałowali trudu, czasu ani pieniędzy, spieszyli z konkretną pomocą i stwarzali dobrą atmosferę dla tego wielkiego dzieła - dziękował Metropolita.

Poświęcenie świątyni

Po wyznaniu wiary odśpiewana została Litania do Wszystkich Świętych, po której nastąpiły obrzędy poświęcenia kościoła. Ksiądz Arcybiskup namaścił ołtarz świętym Krzyżmem, aby stał się symbolem Chrystusa i miejscem składania Ofiary Nowego Przymierza; proboszczowie zaś namaścili ściany kościoła, by zaznaczyć, że jest on symbolem Jerozolimy zbudowanej na fundamencie apostołów. Następnie na ołtarzu zostało spalone kadzidło, okadzone zostały ściany świątyni oraz lud, który tworzy żywą świątynię Boga. Przyozdobienie ołtarza obrusem i oświetlenie kościoła dopełniło obrzędów poświęcenia, po których nastąpiła liturgia eucharystyczna. Kościół został na zawsze poświęcony Bogu i przeznaczony do celebracji Eucharystii i nabożeństw, aby parafianie mogli w nim oddawać cześć Bogu, doświadczać Jego obecności i karmić się Ciałem i Krwią Chrystusa.

Czas wdzięczności

Przed zakończeniem Liturgii głos zabrał ks. Henryk Olech, który podziękował Bogu i ludziom za wszelkie dobro jakie otrzymał w trakcie budowy kościoła parafialnego. Słowa wdzięczności skierował do wikariuszy, którzy pracowali z nim przez kilkanaście lat, a także do architekta Marka Skrzyńskiego, projektantów tabernakulum i ołtarza adoracji Kamila Drapikowskiego i Mariusza Drapikowskiego oraz do kierownika budowy i jego współpracowników. Wyraził wdzięczność wobec parafian i wielu dobrodziejów, którzy na różne sposoby wspierali dzieło. - Nie jest ważne czy ktoś wspomógł dużo czy mało; ważne jest, że pragnie się podzielić dla chwały Bożej i pożytku ludzi. Niech dobry Bóg nagrodzi ofiarność i dobroć wszystkich, którzy bezinteresownie pomagali i trudzili się przy wznoszeniu tej świątyni - mówił Ksiądz Proboszcz. Z radością zapowiedział, że w kościele parafialnym będzie miała miejsce całodzienna adoracja Najświętszego Sakramentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem