Jak zauważył na początku bp Pompili, sam Messori zalecił skromną celebrację, ponieważ Eucharystia, szczyt życia chrześcijańskiego, musi górować nad wszystkim. «Sprawowanie Eucharystii ku pamięci Vittorio Messoriego – powiedział arcybiskup – pomaga nam nie zapomnieć nigdy tego, co napisał na ostatnich stronach swojej książki ‘Wyzwanie wobec śmierci’: „To przede wszystkim wtedy, gdy mówi nam o Eucharystii, Ewangelia zderza się z małością naszego intelektu i ciasnotą naszych serc, skrępowanych lękiem przed zbytnią wiarą”».
Nieprzypadkowo bp Pompili w swojej homilii przywołał wypowiedź pisarza: „Interesuje mnie wiara, sama możliwość wiary, postawienia na prawdę Ewangelii. Wszystko inne jest jedynie konsekwencją. Etyka, społeczeństwo, praca, polityka… Wszystko to jest konieczne, ale absurdalne, jeśli najpierw nie sprawdzimy istnienia i siły ‘gwoździa’, który musi wszystko trzymać razem. A tym gwoździem jest Jezus”.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
Te słowa Messoriego stanowią niewątpliwie sedno życia wielkiego katolickiego dziennikarza, a także sedno jego pracy jako apologety, który potrafi łączyć wiarę z rozumem. „Jezus jest tym żywym i odpornym gwoździem, do którego Vittorio pozostał przytwierdzony aż do ostatniego Wielkiego Piątku. Tym samym gwoździem, do którego była przytwierdzona jego ukochana żona Rosanna, zmarła w Wielką Sobotę (w 2022 r.)” – powiedział biskup. Vittorio i Rosanna z pewnością już wspólnie świętowali Wielkanoc.
Ksiądz biskup, opisując Messoriego jako człowieka wolnego, zacytował słowa Apostoła skierowane do młodego Tymoteusza: „Wiem, w kim pokładam moją wiarę, i jestem przekonany, że On jest w stanie dochować aż do owego dnia tego, co mi powierzono”. To była dokładnie ta sama świadomość, jaką miał Vittorio, który wybrał podobne słowa jako epitafium na swoim grobie: „Wiem, w kogo uwierzyłem”.
Ale jak Vittorio strzegł tego, co mu powierzono, jak strzegł swojej wiary? „Ochronił ją, czerpiąc inspirację z Maryi, która, prawdę mówiąc, nie zajmuje szczególnego miejsca w Ewangeliach; prawie nigdy nie mówi, lecz przyciąga nadzieją, która ją przenika” – wyjaśnił bp Pompili.
Dzięki wierze Messori mógł „żyć w stanie wolności, uwalniając się od dyktatury ‘tu i teraz’, która sprawia, że nasze życie jest tak ograniczone, ciasne i zapierające dech w piersiach”. Życie Vittorio było życiem wiary i dla wiary, czego wyrazem był również jego „kościół na świeżym powietrzu”, któremu nadał nazwę „Sanktuarium Matki Bożej Oliwnej” (Madonna degli Ulivi).
Po pogrzebie Vittorio Messoriego wiele osób zgromadziło się właśnie w tym sanktuarium pod gołym niebem, które wielki pisarz budował wśród drzew oliwnych otaczających benedyktyńskie opactwo Maguzzano, z widokiem na jezioro Garda. Obecnie opiekują się nim Ubodzy Słudzy Bożej Opatrzności, wspólnota kapłańska założona przez św. Jana Calabrii.
Giuliano Guzzo
Madonna degli Ulivi to niewielki kościółek bez sklepienia, którego ściany nawiązują do architektury Antoniego Gaudiego. Został zbudowany kawałek po kawałku, łącząc przedmioty sakralne, zarówno starożytne, jak i współczesne, według przejrzystego planu. Przedmioty te łączą się w harmonijne dzieło, wyrażające miłość Messoriego do Chrystusa i Matki Boskiej.
