Budynek stoi, ale bez przyłączy
Budowa nowoczesnego centrum ewangelizacji rozpoczęła się ponad dwa lata temu i osiągnęła już stan surowy. Bryła budynku ma docelową wysokość, a parafia św. Barbary powinna przystępować do prac związanych z wykańczaniem obiektu. Jednak bez podłączenia do sieci wodociągowej i kanalizacyjnej, dom parafialny nie będzie mógł uzyskać pozwolenia na użytkowanie w określonych duszpasterskich celach.
Konserwator blokuje i donosi do prokuratury
Na realizację przyłącza w zeszłym miesiącu nie zgodził się Stołeczny Konserwator Zabytków (SKZ). Ponadto kilka dni temu zawiadomił prokuraturę o "podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na zniszczeniu zabytku, tj. cmentarza Świętokrzyskiego". W piśmie wyjaśnił, że wyprzedzające badania archeologiczne prowadzone na przełomie lat 2023 i 2024 ujawniły liczne pochówki zbiorowe, depozyty trumienne oraz ossuaria.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Dokumentacja zgodna z najwyższymi standardami
Przed rozpoczęciem budowy Nowego Domu Parafialnego, we wrześniu 2023 r., na terenie zlikwidowanego 160 lat temu cmentarza Świętokrzyskiego, rozpoczęto pierwsze w historii badania archeologiczne na tym obszarze, co należy podkreślić, zabudowanym wcześniej licznymi obiektami. Po 189 dniach intensywnych prac, Warszawa otrzymała raport zawierający wyjątkowo obszerną porcję naukowej wiedzy. Obejmuje on mnóstwo nowych i ciekawych faktów z jej burzliwej historii
- mówi w rozmowie z KAI Monika Sarnecka, rzecznik Parafii św. Barbary.
Reklama
Jak dodaje, 14-osobowy zespół pracujący w ogrzewanych namiotach dokumentował wszystko zgodnie z najwyższymi standardami określanymi m.in. przez Narodowy Instytut Dziedzictwa oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dzięki zaawansowaniu prac archeologicznych i antropologicznych przebadano nie tylko szkielety, lecz także ich niewielkie fragmenty. Wyizolowano szczątki należące łącznie do co najmniej 4242 osób, w tym rozpoznano płeć oraz wiek 458 mężczyzn i 872 kobiet.
Na cmentarzu nie było pochówków powstańców
W mediach pojawiły się informacje, jakoby na tym cmentarzu miały miejsce pochówki powstańców.
W kontekście promowanych doniesień medialnych o rzekomych pochówkach powstańców kościuszkowskich i listopadowych na terenie objętym badaniami, muszę podkreślić, że jest to nieprawda
- podkreśla Monika Sarnecka.
Podwójne standardy urzędników
Stołeczny Konserwator Zabytków wstrzymuje prace na zlikwidowanym 160 lat temu cmentarzu, choć w podobnych sprawach dla wojewódzkich konserwatorów standardem jest nakaz wykonania badań archeologicznych, pochówku na działającym cmentarzu i kontynuacja prac. Tak też było w szeroko komentowanej sprawie sprzed tygodnia, kiedy w trakcie przebudowy ul. Okrzei wykonawca natrafił na dawny przykościelny cmentarz z XVII wieku - nie było to jednak przeszkodą dla Stołecznego Konserwatora Zabytków by kontynuować miejską inwestycję. Ujawnione tam szczątki mają zostać wykopane i pochowane na jednym z działających obecnie cmentarzy - dokładnie tak, jak zrobiła parafia św. Barbary.
Konserwator podważa zaufanie do administracji publicznej?
Rzecznik parafii wskazuje, że takie działanie podważa zaufanie do administracji publicznej.
W naszej ocenie decyzja Stołecznego Konserwatora Zabytków jest niezrozumiała i podważa zasadę zaufania do instytucji publicznych, bowiem z jednej strony z upoważnienia Prezydenta m.st. Warszawy, przy zgodzie Konserwatora, wydawane jest pozwolenie na budowę Nowego Domu Parafialnego, a z drugiej strony, już podczas budowy, Stołeczny Konserwator Zabytków odmawia przyłączenia budynku do sieci wodno-kanalizacyjnej. Tymczasem w analogicznych sytuacjach jego postępowanie jest inne. Tak różne decyzje w podobnych sprawach pokazują arbitralne działanie Stołecznego Konserwatora Zabytków
- mówi Monika Sarnecka.
Nawet członkowie Koalicji Obywatelskiej zdziwieni
Do decyzji Stołecznego Konserwatora Zabytków odniósł się także wiceprzewodniczący Rady m.st. Warszawy Sławomir Potapowicz (KO)
Warszawa skrywa pod ziemią wiele ludzkich szczątków. Dlatego często zdarza się, że ekipy budowlane natrafiają na pozostałości dawnych, często jeszcze średniowiecznych cmentarzy czy mogił z czasów II wojny światowej. Szczątki są wtedy wydobywane i z należnym szacunkiem chowane na cmentarzu. I tak było w tym przypadku. Zatem nie widzę powodu dla blokowania inwestycji, która dysponuje prawomocnym pozwoleniem wydanym przez prezydenta Warszawy
- zaznaczył.
***
Historia parafii św. Barbary w Warszawie sięga 1781 r., gdy na terenie Cmentarza Świętokrzyskiego należącego do księży misjonarzy wzniesiono niewielki kościółek, który z czasem - po zamknięciu cmentarza w 1836 r. i okresie zaniedbania - został w 1866 r. przekształcony w świątynię parafialną, odpowiadającą na potrzeby dynamicznie rozwijającej się okolicy związanej m.in. z koleją warszawsko-wiedeńską; rosnąca liczba wiernych doprowadziła do budowy nowego, większego kościoła według projektu Józefa Dziekońskiego, konsekrowanego w 1886 r., który jednak uległ poważnym zniszczeniom w czasie II wojny światowej, zwłaszcza po wysadzeniu przez Niemców po upadku Powstania Warszawskiego w 1944 roku; po wojnie świątynię odbudowano według projektu Stanisława Marzyńskiego, a jej zasadniczą część ukończono i poświęcono w 1957 roku, co zamknęło jeden z najtrudniejszych, ale i najważniejszych etapów w dziejach parafii.
