Reklama

Wiadomości

DPS-y dla niepełnosprawnych dzieci pod znakiem zapytania? Siostry alarmują: „Nazywają nas betonem”

Domy Pomocy Społecznej dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną prowdzone przez różne zgromadzenia zakonne to miejsca, które stały się symbolem bezwarunkowej miłości i najwyższych standardów opieki nad osobami z najcięższymi niepełnosprawnościami. Dziś nad nimi zawisły czarne chmury. Nowe plany Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej budzą przerażenie nie tylko u sióstr zakonnych, ale i u tysięcy Polaków. Czy biurokratyczna wizja „deinstytucjonalizacji” zniszczy to, co budowano przez 75 lat?

2026-04-20 12:42

[ TEMATY ]

dzieci

rozmowa

DPS

S. Karolina

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Mamy 67 chorych, niepełnosprawnych synów. A każdy z nich jest jedyny w swoim rodzaju. I każdego z nich kochamy najmocniej jak to możliwe. Oni nie zapominają, że życie jest po to, by kochać, by się zachwycać i by się uśmiechać. Nie mówią o swoich chorobach, ale zawsze pytają, jak Ty się dzisiaj czujesz. Oni żyją drugim człowiekiem. A nas po prostu zwalają z nóg swoją niezwykłością – mówią o swoich podopiecznych Siostry Dominikanki.

Podziel się cytatem

„Nie będziemy mogli przyjmować nowych dzieci”

Siostry , które od dziesięcioleci prowadzą Dom Pomocy Społecznej, opublikowały w mediach społecznościowych dramatyczny wpis. Wynika z niego, że nowelizacja przepisów forsowana przez wiceminister Katarzynę Nowakowską może w praktyce oznaczać powolne wygaszanie takich placówek.

„Wizja, w której ma powstać coś rzekomo lepszego, a "Dom Chłopaków" nie będzie już mógł przyjmować nowych dzieci. [...] W nowej ustawie pojawia się zapis, że dzieci nie będą już kierowane do naszego domu i innych tego typu miejsc”.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

„W momencie wprowadzenia tej ustawy rodzina, która skierowała swoje chore dziecko do DPS-u, nie będzie miała takiej możliwości, bo ustawa zakazuje kierowania do takich domów o naszym profilu. Matki z chorym niepełnosprawnym dzieckiem do 18-roku życia nie mają teraz alternatywy. Obecnie będzie brak pomocy w systemie. I to jest główny powód naszego sprzeciwu. My jesteśmy głosem osób bardzo zapomnianych – mówi w rozmowie z portalem niedziela.pl s. Karolina Blok, elżbietanka z prowincji toruńskiej.

Podziel się cytatem

Siostry nie kryją żalu z powodu języka, jakim posługują się urzędnicy. Jak twierdzą, w kręgach ministerialnych są nazywane „betonem” – ludźmi, którzy rzekomo nie rozumieją nowoczesnych standardów dobra dziecka. Tymczasem to właśnie w Broniszewicach dzieci z porażeniem czterokończynowym, głębokim autyzmem czy rzadkimi wadami genetycznymi odnajdują prawdziwy dom, a nie tylko „ośrodek”.

Urzędnicza wizja kontra rzeczywistość

Ministerstwo planuje tzw. deinstytucjonalizację, czyli odchodzenie od dużych domów pomocy na rzecz mniejszych Ośrodków Terapeutycznych. Zakonnice, opierając się na swoim 75-letnim doświadczeniu, oceniają ten pomysł krytycznie:

Reklama

„Może rzeczywiście dzieci z czterokończynowym porażeniem, z wadami genetycznymi, z głębokim autyzmem, zaczną biegać, mówić i założą swoje rodziny właśnie dzięki ośrodkom terapeutycznym. Byłoby super. Ale każdy, kto miał do czynienia z dziećmi z głębokimi niepełnosprawnościami, wie, że to wizja oderwana od realiów”.

Głos Ministerstwa: „To tylko proces długofalowy”

Wiceminister Katarzyna Nowakowska odpowiedziała na zarzuty Sióstr, starając się uspokoić nastroje. „Istotą zmian jest to, by wszystkie dzieci miały te same szanse, by obowiązywały je te same procedury i miały tak samo dobre wsparcie – priorytetowo w rodzinie – ale gdy jest taka konieczność, w instytucji. [...] Z perspektywy dzieci istotne jest, by otrzymywały wsparcie skrojone, zaprojektowane właśnie dla dzieci” – napisała wiceminister.

Jednak to właśnie sformułowanie „zaprojektowane dla dzieci” budzi największy sprzeciw. Internauci i opiekunowie podnoszą, że w przypadku głębokiej niepełnosprawności, granica między „dzieckiem” a „dorosłym” w sensie biologicznym i prawnym jest iluzoryczna.

Lawina komentarzy: „Państwo powinno wspierać, a nie utrudniać”

Pod wpisami zawrzało. Rodzice osób niepełnosprawnych oraz darczyńcy wspierający Broniszewice jednoznacznie stają po stronie zakonnic. Jeden z komentujących zauważa brutalną prawdę o „wygaszaniu” placówek:

Zaprzestanie kierowania dzieci stanowi o jego zamknięciu w przyszłości. [...] Niejeden chłopak, który jest mieszkańcem Domu, ma ukończone 18 lat... jednak jest dzieciakiem, który wymaga opieki począwszy od nakarmienia, na zmianie pampersa skończywszy”.

Inni wskazują na brak empatii urzędników:

Reklama

„Z perspektywy dzieci? A skąd może Pani wiedzieć, czego potrzebują takie dzieci? Nie potrzebujemy więcej ośrodków, w których po 18. roku życia osoby z niepełnosprawnościami są ogłupiane lekami, żeby był z nimi spokój! Takie osoby potrzebują właśnie takich ciepłych domów i stabilizacji”.

Misja czy paragraf?

Sprawa DPS-ów dla dzieci to coś więcej niż spór o nowelizację ustawy. To pytanie o to, jak jako społeczeństwo rozumiemy godność najsłabszych. Czy „profesjonalne ośrodki terapeutyczne” są w stanie zastąpić miłość, oddanie i poczucie bezpieczeństwa, które Siostry budują od pokoleń?

Dominikanki z Broniszewic wielokrotnie udowodniły, że potrafią zdziałać cuda tam, gdzie system zawodził. Dziś proszą o jedno: o mądrość i zatrzymanie się nad losem tych, którzy sami o swoje prawa upomnieć się nie mogą.

Podziel się cytatem

S. Karolina

Domy Pomocy Społecznej dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną apelują o odpowiedzialne zmiany.

10 kwietnia 2026 r. w Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej odbyło się pierwsze ogólnopolskie spotkanie dyrektorów domów pomocy społecznej dla dzieci i młodzieży z  niepełnosprawnością intelektualną. W spotkaniu uczestniczyło około 80 przedstawicieli placówek z całej Polski. Rozmowy dotyczyły planowanych zmian legislacyjnych, które mogą znacząco wpłynąć na przyszłość funkcjonowania tych instytucji.

W Polsce działa około 100 domów pomocy społecznej dla dzieci i młodzieży z  niepełnosprawnością intelektualną, w których mieszka blisko 900 dzieci. Placówki te zapewniają całodobową opiekę osobom z głęboką, umiarkowaną i lekką niepełnosprawnością intelektualną, w tym także dzieciom ze spektrum autyzmu. W wielu przypadkach są to jedyne miejsca, które są w stanie zapewnić im kompleksowe wsparcie i bezpieczeństwo.

Reklama

Szczególnie mocny głos podczas spotkania zabrała s. Karolina Blok ze Zgromadzenie Sióstr św. Elżbiety, reprezentująca środowisko dyrektorów DPS-ów oraz kierująca placówką w  Kamieniu Krajeńskim – „Reprezentuję dzieci, które często nie mają możliwości, by same zawalczyć o swoje prawa. To my jesteśmy ich głosem” – podkreśliła.

Dom Pomocy Społecznej, którym kieruje, zapewnia opiekę 50-cioro dzieciom i  młodzieży wymagającym stałego wsparcia. Placówka działa w oparciu o wieloletnią tradycję opieki nad osobami chorymi i cierpiącymi, realizując misję służby najbardziej potrzebującym.

W swoim wystąpieniu s. Karolina zwróciła uwagę na coraz trudniejsze warunki funkcjonowania domów pomocy społecznej w Polsce, szczególnie tych prowadzonych przez zgromadzenia zakonne. Podkreśliła, że oprócz wyzwań systemowych placówki te mierzą się również z presją społeczną i medialną.

Odniosła się również do własnych doświadczeń związanych z medialnym atakiem sprzed dwóch lat, który – jak zaznaczyła – był dla społeczności Domu bardzo bolesny i nie znajdował odzwierciedlenia w rzeczywistości. Dyrektor s. Karolina zachęca do zapoznania się z  reportażem „Hejt – krzyż – przebaczenie”, który przedstawia pełny kontekst tych wydarzeń.

Jednocześnie stanowczo podkreśliła, że mimo trudnych doświadczeń placówki nie przestają pełnić swojej misji. Obecnie mamy ponad 201 próśb o przyjęcie do naszego domu, i ubolewa że nie jestem w stanie pomóc każdemu dziecku.

Reklama

Dyrektorzy DPS-ów apelują o prowadzenie rzeczywistego dialogu z praktykami oraz o  tworzenie rozwiązań prawnych, które będą uwzględniały realne potrzeby dzieci z  niepełnosprawnością intelektualną oraz instytucji sprawujących nad nimi opiekę.

Uważamy, że proponowane rozwiązania w obecnym kształcie zagrażają dobru dzieci i  młodzieży z niepełnosprawnościami oraz podważają sens i stabilność funkcjonowania domów pomocy społecznej.

1. Wygaszanie DPS jako działanie sprzeczne z dobrem dziecka

Planowane wygaszanie domów pomocy społecznej stanowi poważne zagrożenie dla stabilności życia dzieci i młodzieży, które obecnie w nich przebywają. Dla wielu z nich są to jedyne miejsca, gdzie mają zapewnione bezpieczeństwo, stałość opieki, ciągłość terapii oraz relacje społeczne i emocjonalne.

2. Doświadczenia dzieci – trudna droga do stabilizacji

Należy z całą mocą podkreślić, że dzieci trafiające do domów pomocy społecznej mają za sobą niezwykle trudne i bolesne doświadczenia życiowe. Bardzo często:

• przechodzą przez wiele rodzin zastępczych (6 letnie dziecko przeszło przez 7 rodzin zastępczych w tym rodzinny dom dziecka ),

• doświadczają odrzucenia, braku stabilizacji i ciągłych zmian środowiska,

• przebywają wcześniej w rodzinnych domach dziecka lub innych placówkach opiekuńczych,

• zmagają się z traumą, poczuciem osamotnienia i brakiem poczucia bezpieczeństwa.

Każda kolejna zmiana miejsca pobytu oznacza dla dziecka utratę relacji, konieczność adaptacji i pogłębienie poczucia niepewności.

W tym kontekście dom pomocy społecznej nie jest „kolejną instytucją”, lecz często pierwszym miejscem, gdzie dziecko może:

• poczuć się bezpiecznie,

Reklama

• zbudować trwałe relacje z opiekunami i rówieśnikami,

• doświadczyć akceptacji i stabilizacji,

• zacząć budować poczucie „domu”.

DPS staje się dla tych dzieci realnym domem – nie w sensie formalnym, ale emocjonalnym i  społecznym.

3. Budowanie relacji i poczucia przynależności

Domy pomocy społecznej umożliwiają długofalowe budowanie relacji, które są kluczowe dla rozwoju dziecka. To właśnie tam dzieci:

• uczą się zaufania do drugiego człowieka,

• tworzą więzi, które nie są przerywane kolejnymi zmianami miejsca pobytu,

• rozwijają kompetencje społeczne,

• odzyskują poczucie własnej wartości.

Wygaszanie DPS oznaczałoby ponowne przerwanie tych procesów i narażenie dzieci na kolejne doświadczenia straty.

4. Profesjonalna opieka i wsparcie

Dzieci w DPS wymagają nie tylko opieki wychowawczej, ale również specjalistycznej pomocy – medycznej, terapeutycznej i psychologicznej. Placówki te zapewniają kompleksowe wsparcie, którego nie da się łatwo zastąpić innymi formami opieki.

5. Sprzeczność z prawem i zasadami sprawiedliwości społecznej

Wygaszanie domów pomocy społecznej pozostaje w sprzeczności z Konstytucją RP, konwencjami międzynarodowymi oraz zasadą sprawiedliwości społecznej. Jak wskazywał św. Jan Paweł II, obowiązkiem państwa i społeczeństwa jest szczególna troska o osoby najsłabsze, a nie ograniczanie systemów wsparcia, które realnie im służą.

Obowiązek państwa wynikający z Konstytucji RP.

6. Wsparcie pracowników DPS

Reklama

Państwo ma również obowiązek wspierania pracowników DPS, ponieważ to oni codziennie zapewniają dzieciom i młodzieży bezpieczeństwo, opiekę i warunki do rozwoju. Obejmuje to m.in.:

• zapewnienie odpowiedniego finansowania i zasobów placówek.

7. Nauczanie św. Jana Pawła II – sprawiedliwość społeczna

Św. Jan Paweł II wielokrotnie podkreślał, że:

• sprawiedliwość społeczna wymaga szczególnej troski o osoby najsłabsze,

• solidarność jest obowiązkiem moralnym społeczeństwa, a nie jedynie wyborem,

• każda osoba, niezależnie od stopnia sprawności, posiada pełną godność i prawo do życia w warunkach zapewniających rozwój,

• państwo nie może uchylać się od odpowiedzialności za tworzenie systemów wsparcia dla osób zależnych.

W encyklice „Sollicitudo Rei Socialis” wskazał, że solidarność oznacza „mocną i trwałą wolę angażowania się na rzecz dobra wspólnego”. W „Centesimus Annus” podkreślił natomiast, że obowiązkiem państwa jest ochrona tych, którzy sami nie są w stanie dochodzić swoich praw.

8. Wniosek

W związku z powyższym wnoszę o:

odstąpienie od działań zmierzających do wygaszania domów pomocy społecznej,

• uznanie ich roli jako miejsc budowania stabilizacji i relacji dla dzieci po traumatycznych doświadczeniach,

• wzmocnienie, a nie osłabianie systemu wsparcia,

• kierowanie się nadrzędną zasadą dobra dziecka.

Dla wielu dzieci dom pomocy społecznej jest pierwszym prawdziwym domem w życiu. Nie można im go odbierać bez zapewnienia realnej, bezpiecznej i trwałej alternatywy.

Z wyrazami szacunku

S. Karolina Blok

Reklama

Dyrektor Domu Pomocy Społecznej

dla Dzieci i Młodzieży

w Kamieniu Krajeńskim

Poznaj bliżej działalność sióstr: ZOBACZ

Oceń: +23 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Marek Jurek: Czas wyjść z bierności

[ TEMATY ]

wywiad

rozmowa

Jak zrodziła się idea spotkań Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego? MAREK JUREK: Początkiem było zawiązanie współpracy między Prawicą Rzeczypospolitej a Europejskim Chrześcijańskim Ruchem Politycznym (ECPM). Uznaliśmy, że europejski wymiar naszego zaangażowania - praca nad odbudową i wzmocnieniem chrześcijańskiej opinii publicznej w Europie - to okazja, by zachęcić do udziału w tej pracy wszystkie katolickie środowiska społeczne w naszym kraju. Pierwszy Kongres, obradujący w Warszawie, bardzo się udał i nawiasem mówiąc zrobił duże wrażenie na naszych gościach z Holandii i Gruzji. Postanowiliśmy więc nadać mu bardziej regularne formy. Czy Kongres jest inicjatywą polityczną skoro będzie na nim tylu polityków? MJ: Kongres nie jest partią, ani organizacją. Obecność polityków wynika z faktu, że Kongres jest forum katolickiej odpowiedzialności społecznej, a ogromna większość jego uczestników to po prostu reprezentanci aktywnych środowisk katolickich. W tym roku powstała Narodowa Rada Kongresu, która nada mu dynamikę, a jednocześnie będzie mogła przygotowywać kongresowe dokumenty i zabierać głos w kluczowych sprawach społecznych - co jest zasadniczym powołaniem Kongresu. Jak Pan widzi przyszłość opinii katolickiej w naszym kraju? MJ: Istnieje wielkie prawo społeczne historii Polski. Było wiele poruszeń społecznych, zapoczątkowanych przez środowiska radykalne, na przykład Powstanie Styczniowe czy Solidarność, ale dopiero gdy akty te zostały poparte przez masy społeczeństwa katolickiego - stawały się wydarzeniami narodowymi, w sensie tak zasięgu społecznego, jak roli historycznej. Jednocześnie zawsze mieliśmy problem, zwracał na to uwagę Kardynał Wyszyński, w zapewnieniu rzeczywistego wpływu społecznego elit katolickich. Szczególnie to widać w okresie trzeciej niepodległości. Wszystkie nasze sukcesy wynikały z siły opinii katolickiej - to ona była oparciem dla odradzającej się wielokrotnie prawicy, która tyle razy potem wykonywała swoje słynne „zwroty ku (liberalnemu) centrum”, czyli odwracanie się do katolików plecami. I wszystkie porażki trzeciej niepodległości (od katastrofy demograficznej, której władze przyglądały się biernie przez ćwierć wieku, po zastąpienie upowszechnienia własności rabunkową pseudoprywatyzacją) - wynikły z niedostatecznego wpływu opinii katolickiej. Czas żebyśmy stanęli na nogach i postawili Polskę na nogach. Jakie zadania stoją przed katolikami w Polsce najbliższych latach? Które z nich można realnie osiągnąć? MJ: Przede wszystkim musimy budować silne struktury samej opinii katolickiej, byśmy w życiu publicznym byli podmiotem, który skutecznie postuluje, wymaga, kontroluje - a nie tylko politycznie kibicuje, zażywającymi emocji przed telewizorem. Kongres chce zachęcać do tego zarówno środowiska, które biorą w nim udział, jak i inne, które do tego nasze forum „zdopinguje”. Jak bardzo potrzebna jest nasza odpowiedzialność pokazała zbrodnia na Madalińskiego. Przez lata po cichu dojrzewało zło, które właściwie tolerowano. Klasa polityczna jednogłośnie powtarzała frazes o wspaniałym „kompromisie życia”, czyli niepisanym pakcie aborcyjnym, który paraliżował działania chcące wypełnić treścią nawet to ułomne prawo. Teraz po raz kolejny zobaczyliśmy jak jest ignorowane i jak brak mu obrońców tam, gdzie powinno być stosowane. Oczywiście, podstawą ładu społecznego w Polsce musi stać się zdrowy porządek ekonomiczny, oparty na przedsiębiorczości i upowszechnieniu własności, bez czego nie zrealizujemy ani praw rodziny, ani nie zatrzymamy ciągłego emigracyjnego pustoszenia Polski. Całość naszych zadań, naszej wizji chrześcijańskiej odpowiedzialności społecznej pokażemy w Karcie Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego, którą przyjmiemy w Poznaniu.
CZYTAJ DALEJ

Norwegia: Trzęsienie ziemi w okolicach Oslo

2026-04-27 08:07

[ TEMATY ]

Oslo

Adobe Stock

Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne

Silne trzęsienie ziemi było odczuwalne w niedzielę rano w południowej Norwegii. Ośrodki sejsmologiczne oszacowały jego magnitudę na 3,6-4,4, a epicentrum znajdowało się w pobliżu Oslo. Było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w regionie od 2004 roku.

Podziemny wstrząs odnotowano około godz. 9.30. Drżenie budynków i głośny huk zgłaszali mieszkańcy Oslo, a trzęsienie odczuto także w Hamar, 150 km na północ od stolicy Norwegii.
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV: medycyna potrzebuje serca i formacji

2026-04-27 15:22

[ TEMATY ]

medycyna

Papież Leon XIV

potrzebuje

serca i formacji

Vatican Media

Im bardziej Gemelli się rozwija, tym bardziej należy troszczyć się o formację ludzką i chrześcijańską - powiedział Papież Leon XIV, przyjmując w Watykanie przedstawicieli środowisk związanych z Polikliniką Gemelli. W przemówieniu, wygłoszonym przy okazji poświęcenia kamienia węgielnego Centro Cuore - Papa Francesco (Centrum Serca im. Papieża Franciszka), Ojciec Święty ukazał podwójne znaczenie troski o serce: medyczne i duchowe.

Spotkanie było związane z poświęceniem kamienia węgielnego nowej inicjatywy medycznej Centro Cuore - Papa Francesco, rozwijanej w ramach Gemelli. W audiencji papieskiej wzięli udział przedstawiciele Uniwersytetu Katolickiego Najświętszego Serca, Instytutu G. Toniolo, Fundacji Polikliniki A. Gemelli IRCCS oraz Fundacji „Roma”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję