Zamek Królewski w Warszawie, to miejsce samo w sobie robi wrażenie, ale podczas targów zyskuje dodatkowy wymiar. W Arkadach Kubickiego spotkało się ok. 80 wydawnictw z Polski i zagranicy, a na odwiedzających czekała literatura religijna, publikacje z zakresu duchowości, biografie, książki historyczne i publikacje dla dzieci. Organizatorzy podkreślają, że ta przestrzeń sprzyja zarówno rozmowom z autorami, jak i spokojnemu odkrywaniu książek.
Książka, która zatrzymuje
W czasie, gdy coraz więcej treści znika po kilku sekundach – a tym właśnie charakteryzuje się przestrzeń mediów społecznościowych – targi przypominają o sile słowa drukowanego. Ich misją jest niesienie Dobrego Słowa za pośrednictwem książki i propagowanie wartości wyrastających z Ewangelii. W tym roku wydarzenie wpisuje się w hasło programu duszpasterskiego „Uczniowie-misjonarze”, 70-lecie Ślubów Jasnogórskich, Rok bł. Matki Elżbiety Róży Czackiej i Rok św. Franciszka z Asyżu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Głosy ludzi, którzy przyszli po więcej niż książkę
Reklama
Podczas targów jednak najmocniej wybrzmiały nie wielkie hasła, lecz ludzkie reakcje. – Czekałam na książkę pani Mileny Kindziuk i się doczekałam. Kupiłam ją tu, na targach, na stoisku wydawnictwa i jeszcze dostałam autograf. Książka jest naprawdę wspaniała, poruszająca – mówi p. Jadwiga, mieszkanka Warszawy, która rokrocznie odwiedza Targi Wydawców Katolickich. To język zachwytu, wdzięczności, który potwierdza autentyczną obecność książek w życiu czytelników. Podobnie p. Rafał wypowiadał się o najnowszej książce ks. Jerzego Jastrzębskiego „Rozmowy o Maryi w Paryżu i Uniejowie” wydanej przez Edycję Świętego Pawła: – Dla mnie to unikatowe spojrzenie na Maryję i polską pobożność maryjną. Cieszę się, że wreszcie powstała taka książka, a odkryłem ją dopiero tu, na targach w Arkadach Kubickiego – mówi mężczyzna, nie kryjąc poruszenia, które zagościło na jego twarzy.
Wielu zwiedzających przyszło po autografy swoich ulubionych pisarzy. – Czekałam na tę sposobność, by móc spotkać się z ks. Witoldem Kaweckim, porozmawiać z nim o Italii i zdobyć autograf. Wreszcie taka okazja się nadarzyła. To bardzo inteligenty i miły człowiek, choć czasu miał niewiele, to i tak zatrzymał się przy mnie i porozmawiał. Cieszę się, że mogę teraz zagłębić się w jego najnowszą książkę „Włoskie skarby” wydaną przez Jedność – wyznaje p. Anna, która na targi przyjechała z Torunia. Kobieta poza „Włoskimi skarbami” nabyła w Jedności sporą ilość książek dla dzieci m.in. spektakularny POP-UP „Fascynujące dinozaury”, przepięknie wydaną publikację „Biblia. Księga pełna mocy. Stary i Nowy Testament” oraz inspirującą książkę „Święci bracia i siostry. 12 niezwykłych rodzeństw: od Jakuba i Jana do sióstr Martin”. Kupując te książki kobieta dumnie stwierdziła: – To dla moich wnucząt – niech się uczą poznawać świat i swoją wiarę.
Wiara, która nie jest dodatkiem
Na targach wiara nie stoi z boku. Przenika rozmowy, tytuły, spotkania i sposób mówienia o książce. W promocyjnych wpisach powraca myśl, że książka ma prowadzić do spotkania z Miłością, która nie stawia warunków, a także do przekonania, że „wiara i rozum nie stoją w sprzeczności”. Tak brzmi język tych targów: nie podniosły dla samej formy, ale spokojny i pewny swojej treści.
Moment należny „Niedzieli”
Reklama
Jednym z najważniejszych momentów targów jest chwila wręczenia prestiżowych nagród Feniks, przyznawanych przez Stowarzyszenie Wydawców Katolickich. W tym szczególnym dla „Niedzieli” roku jubileuszowym kapituła nagrody przyznała „Małego Feniksa Specjalnego 2026” w 100-lecie istnienia, podkreślając, że pismo pozostaje jednym z najważniejszych i najtrwalszych świadectw obecności katolickiej myśli społecznej, religijnej i kulturowej w Polsce. W uzasadnieniu zaznaczono także, że historia tygodnika jest zarazem historią Kościoła w Polsce i świadectwem przemian XX i XXI wieku.
Sto lat wierności
W uzasadnieniu podkreślono, że „Niedziela” buduje swoją tożsamość na patrzeniu na rzeczywistość oczami wiary, na przekazywaniu nauczania Kościoła i na pielęgnowaniu maryjności zakorzenionej szczególnie wokół Matki Bożej Częstochowskiej. Redakcja mówi też otwarcie, że w przyszłości chce jeszcze szerzej korzystać z różnych form przekazu, ale bez utraty własnego rdzenia. Właśnie dlatego „Feniks” dla „Niedzieli” brzmi jak potwierdzenie drogi, a nie tylko jak nagroda za przeszłość.
Gala, która domyka sens tych dni
Reklama
Wręczenie nagród odbyło się 18 kwietnia o godz. 19.30 w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego. To był jeden z tych momentów, w których targowy gwar na chwilę ucichł, a zostało to, co najważniejsze: wdzięczność za ludzi, książki i środowisko, które nie wstydzi się mówić o wierze, odpowiedzialności i tradycji. W Arkadach Kubickiego takie chwile nie giną. One zostają w pamięci na długo. Nagrodę dla tygodnika odebrali ks. Jarosław Grabowski, redaktor naczelny „Niedzieli”, wraz z sekretarzami Katarzyną Woynarowską i Margitą Kotas. Odbierając „Feniksa” ks. Jarosław Grabowski podziękował pracownikom i czytelnikom „Niedzieli”. – „Niedziela” trzyma ten sam kurs, co przed laty: na ewangelizację. Jako narzędzie ewangelizacyjne Kościoła pokazuje jego prawdziwy obraz, opisuje jego życie, które jest dynamiczne, szczególnie na poziomie lokalnym, w parafiach i w licznych wspólnotach – zauważa redaktor naczelny.
Nagrodzona książka
Prestiżowa statuetka „Feniks” dla tygodnika, nie była jedynym akcentem obecności „Niedzieli” na gali rozdania nagród. Wyróżnienie otrzymała także książka wydana nakładem Instytutu Niedziela. „Wiara w niełatwych czasach. Część 1: Felietony pisane dla tych, którzy się zmagają, ale nie rezygnują” autorstwa abp. Andrzeja Przybylskiego. Została wyróżniona w konkursie o Nagrodę Stowarzyszenia Wydawców Katolickich FENIKS 2026 w kategorii „Publicystyka/Eseistyka”. To nie jest przypadkowa decyzja – trafia w punkt, w którym dziś znajduje się wielu wierzących. Nagrodę odebrał ks. Mariusz Bakalarz, prezes Instytutu NIEDZIELA. Ksiądz Bakalarz odbierając dyplomy, odczytał list z podziękowaniem od abp. Przybylskiego. Prezes Instytutu NIEDZIELA zapowiada już kolejne działania wydawnicze na miarę feniksów.
Przyszłość „Niedzieli”
Reklama
„Niedziela” jest nie tylko periodykiem, który kupuje się w kioskach czy w parafialnych księgarniach. Czytelnicy dostrzegają w niej coś znacznie więcej, dlatego dla wielu jest ona towarzyszką w codzienności. Jej siłą jest patrzenie na rzeczywistość przez pryzmat wiary i konsekwentne trzymanie się prawdy, co podkreśla Mariusz Książek, wiceprezes zarządu Instytutu NIEDZIELA, wydawcy tygodnika: – Patrząc na archiwum „Niedzieli” sprzed 100 lat i na dzisiejsze wydanie na pewno wspólnym mianownikiem będzie patrzenie redakcji na rzeczywistość oczami wiary. Ma to wymiar zarówno liturgiczny na łamach „Niedzieli”, rozpowszechnianie wprost nauczania Kościoła, jak również obejmuje pokazywanie wartości wypływających z Ewangelii w życiu. Niezmienne jest pielęgnowanie pobożności Maryjnej zakotwiczonej szczególnie wokół wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. To z pewnością jeden ze znaków rozpoznawczych „Niedzieli”.
Zapytany o to, jak widzi „Niedzielę” za kolejne 10–20 lat, wiceprezes stwierdził: – „Niedziela” pod względem linii programowej z pewnością będzie dalej interpretować otaczającą nas rzeczywistość według kategorii wiary, Kościoła, bez względu na to, jaki będzie jej wymiar technologiczny. Świat nadający trendy czytelnicze będzie oczekiwał, że „Niedziela” będzie odpowiadać na potrzeby czytelników, od tego nie można uciec, ale z pewnością należy się tego uczyć i wdrażać w miarę możliwości finansowych. Wydaje się, że „Niedziela” będzie bardziej dywersyfikować niż redukować swoją formułę przekazu, tak aby trafić do czytelnika w jak najszerszym wachlarzu możliwości medialnych.
Te słowa pokazują, że przed „Niedzielą” stoją nowe wyzwania, które pozwolą tygodnikowi rozwijać się, tak jak czynił to przez poprzednie 100 lat, odpowiadając na wyzwania epok.
