Reklama

Kościół

Mocne słowa bp. Muskusa: czy wprowadzenie zakazu kierowania dzieci z niepełnosprawnościami do DPS-ów cudownie uleczy system?

Domy Pomocy Społecznej dla dzieci i młodzieży z niepełnosprawnością intelektualną prowdzone przez różne zgromadzenia zakonne to miejsca, które stały się symbolem bezwarunkowej miłości i najwyższych standardów opieki nad osobami z najcięższymi niepełnosprawnościami. Dziś nad nimi zawisły czarne chmury. Nowe plany Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej budzą przerażenie nie tylko u sióstr zakonnych, ale i u tysięcy Polaków. Czy biurokratyczna wizja „deinstytucjonalizacji” zniszczy to, co budowano przez 75 lat?

2026-04-21 09:35

[ TEMATY ]

DPS

bp Damian Muskus OFM

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

BP DAMIAN MUSKUS

BP DAMIAN MUSKUS

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O tej sprawie piszemy tutaj: DPS-y dla niepełnosprawnych dzieci pod znakiem zapytania? Siostry alarmują: „Nazywają nas betonem”.

Głos w sprawie zabiera o. bp Damian Muskus OFM, biskup pomocniczy krakowski

CUDOWNE LEKARSTWO PANI MINISTRY?

Dobro dziecka, zwłaszcza najsłabszego, z głęboką niepełnosprawnością, zawsze powinno być na pierwszym miejscu. To najważniejsze kryterium, którym powinny kierować się kolejne rządy i ministerstwa planujące zmiany w systemie opieki nad osobami chorymi, niepełnosprawnymi, wymagającymi profesjonalnej, empatycznej opieki przez całą dobę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Chciałbym wierzyć, że takim kryterium kieruje się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które planuje deinstytucjonalizację dotychczasowego systemu. On nie jest idealny, często okazuje się niewydolny. Ale czy wprowadzenie zakazu kierowania dzieci z niepełnosprawnościami do DPS-ów ten system cudownie uleczy? Wszyscy wiemy, że dziecko powinno rozwijać się w rodzinie, ale czy przerzucenie na nią ciężaru całodobowej opieki, wymagającej specjalistycznej wiedzy, kosztownego sprzętu i często nadludzkich sił, rzeczywiście służy dobru dziecka? Ile jest w Polsce rodzin, które w walce o normalną codzienność swoich dzieci są osamotnione i porzucone przez państwo? Skąd więc pewność, że rodziny – biologiczne i zastępcze – poradzą sobie z ciężarem niepełnosprawności dziecka, który jest często nie do udźwignięcia? Skąd to niezachwiane przekonanie, że mające powstać ośrodki terapeutyczne rzeczywiście będą skutecznie wspierały rodziców i dzieci z niepełnosprawnościami?

Założenie, że dziecku z niepełnosprawnością najlepiej będzie w rodzinie, brzmi dobrze, ale… jest idealistyczne. Domy pomocy społecznej powstały właśnie dlatego, że rodzice nie potrafili unieść ciężaru opieki nad często złożonymi niepełnosprawnościami swoich dzieci. Nie znaleźli też wsparcia środowiskowego i instytucjonalnego, które byłoby wystarczające dla zapewnienia im normalnego funkcjonowania. „Ubogich zawsze macie u siebie” (Mk 14, 7). Dzieci z najcięższymi niepełnosprawnościami potrzebują opieki, dachu nad głową, bezpiecznej przestrzeni.

System rzeczywiście wymaga reformy. Wiedzą to wszyscy, których codzienną misją jest opieka nad osobami dotkniętymi krzyżem niepełnosprawności. Ale czy ta reforma ma polegać na likwidacji Domów, w których te osoby znajdują bezpieczeństwo, profesjonalną opiekę, poszanowanie osobistej godności i – nie bójmy się tego słowa – miłość?

Reklama

W szeroko pojętej sieci instytucji, rodzin, ośrodków i domów służących najsłabszym powinno znaleźć się miejsce dla różnych form pomocy - od wspierania rodzin począwszy na przejęciu opieki przez wykwalifikowane instytucje w najcięższych przypadkach skończywszy. To jednak wymaga dialogu i porozumienia, w którym to nie emocje i idealistyczne założenia powinny grać główne skrzypce, ale wieloletnie doświadczenie, wiedza ekspertów i dobre praktyki wypracowane przez ludzi, którzy pracy z najsłabszymi poświęcili całe życie.

PS. Pragnę przekazać moje wielkie słowa uznania i podziwu dla rodzin, które podporządkowały całe swoje życie opiece nad dzieckiem dotkniętym niepełnosprawnością, oddając mu swój czas, siły, własne zdrowie, a nade wszystkim miłość.

Niemniejsze słowa uznania i wdzięczności kieruję pod adresem instytucji opiekuńczych, które przejęły na siebie obowiązek troski o tych, którym dom i rodzina, z różnych, często niezależnych od nich przyczyn, nie były w stanie zapewnić bezpieczeństwa i rozwoju.

Oceń: +42 -2

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Muskus: prawdziwa walka o przyszłość naszych dzieci rozgrywa się w rodzinach, nie na mównicach sejmowych i ambonach

To wy, rodzice, jesteście prezydentami, premierami, ministrami oświaty waszych dzieci. To wy decydujecie o kształcie edukacji, jaka ma być świadczona waszym dzieciom - mówił bp Damian Muskus OFM w Zielonkach pod Krakowem. Duchowny przewodniczył uroczystościom odpustowym w kościele Narodzenia NMP.

Podziel się cytatem - Taka konfrontacja wartości rozgrywa się dzisiaj na wielu obszarach, w tym również w najbardziej wrażliwej sferze wzrastania i kształtowania młodych ludzi, formowania ich sumień, towarzyszenia im w poszukiwaniach własnej tożsamości. Zwolennicy i przeciwnicy ograniczenia lekcji szkolnej katechezy, wprowadzenia nowego przedmiotu pod nazwą edukacja zdrowotna spierają się nie o rzeczy błahe, ale o sprawy najwyższej wagi, bo dotyczące dzieci i młodzieży, ich umiejętności poruszania się po zawiłościach świata, ich dojrzałych postaw i świadomego kierowania się wartościami - wyjaśniał.
CZYTAJ DALEJ

Zmarła Siostra Zofia Zdybicka, przyjaciółka św. Jana Pawła II

2026-04-24 13:39

[ TEMATY ]

przyjaciółka

Siostra Zofia Zdybicka

św. Jana Pawła II

KUL

S. prof. dr hab. Zofia J. Zdybicka

S. prof. dr hab. Zofia J. Zdybicka

Zmarła Urszulanka s. prof. dr hab. Zofia J. Zdybicka, przyjaciółka św. Jana Pawła II. Miała 98 lat.

Siostra Zofia Zdybicka od 25 IX 1948 r. była członkiem Zgromadzenia Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego. W latach 1963-1983 i 2001-2007 była członkiem Rady Generalnej zgromadzenia, a w latach 1983-2003 Przełożoną Centrum Lubelskiego tegoż zgromadzenia.
CZYTAJ DALEJ

Nasza katecheza - odc. 2 - Czy Apostołowie zginęli śmiercią męczeńską?

2026-04-25 10:18

screen YT

Nasza katecheza to cykl, który zawiera w sobie odpowiedzi na ważne pytania dotyczące wiary katolickiej. W drugim  odcinku spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: Czy Apostołowie zginęli śmiercią męczeńską?

Biblia wspomina tylko o jednym — Jakubie, synu Zebedeusza. Skąd więc przekonanie, że niemal wszyscy oddali życie za Chrystusa? W tej katechezie wyjaśniam, co mówi Pismo Święte, co potwierdza historia i jak Tradycja Kościoła zachowała pamięć o świadectwie apostołów. Dowiesz się: które męczeństwa są historycznie pewne, skąd pochodzą pozostałe przekazy, dlaczego Kościół ufa Tradycji, i co to mówi o naszej wierze dziś.Zamknij X
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję