Reklama

Odszedł mistrz dziennikarzy

Nie żyje o. prof. Leon Dyczewski, franciszkanin konwentualny, profesor socjologii, wieloletni wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, organizator studiów dziennikarskich na KUL.
Zmarł 16 lutego 2016 r. w Łodzi w wieku 80 lat

Niedziela Ogólnopolska 9/2016, str. 29

Ojciec Leon Dyczewski OFMConv wychował liczne grono uczniów, dla wielu był mistrzem. W pracy naukowej podejmował zagadnienia socjologii kultury, religii, rodziny oraz mediów, łącząc podejście socjologiczne z ujęciem filozofii i polityki społecznej. Jako wykładowca kształcący przyszłych dziennikarzy spisał dla nich 10 przykazań właściwego stosunku do mediów. (...)

O. prof. Leon Dyczewski urodził się 28 października 1936 r. w Małopolu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1962 r. Rok później rozpoczął studia z zakresu filozofii społecznej i socjologii na KUL. Był wykładowcą w Wyższym Seminarium Duchownym Ojców Franciszkanów w Łodzi, a w roku 1969 rozpoczął pracę na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, najpierw w Międzywydziałowym Zakładzie Badań nad Kulturą Chrześcijańską, następnie (od 1971 r.) w Katedrze Socjologii Chrześcijańskiej. W latach 1984 – 2008 kierował Katedrą Socjologii Kultury, a od 2008 r. do przejścia na emeryturę w roku 2013 – Katedrą Kultury Medialnej.

Główne nurty jego zainteresowań badawczych obejmowały: socjologię kultury, teorie i środki komunikowania społecznego, socjologię rodziny, antropologię społeczną, public relations, wielokulturowość, kulturę regionalną w procesach jednoczenia się Europy i globalizacji, kultury alternatywne, style życia.

Reklama

Jest autorem kilkuset prac naukowych i publicystycznych na temat: kultury, religijności, rodziny, komunikacji społecznej i mediów, filozofii i polityki społecznej. Wyjeżdżał na zagraniczne pobyty studyjno-badawczo-dydaktyczne do Francji, Wielkiej Brytanii, Austrii, Belgii, USA oraz Niemiec.

Równolegle z pracą naukowo-dydaktyczną angażował się w działalność administracyjno-organizacyjną. Był wychowawcą i wicerektorem Wyższego Seminarium Duchownego Ojców Franciszkanów w Łodzi (1968-69), prefektem ds. formacji i studiów swojej prowincji zakonnej (1969-72 oraz 1989-92), prefektem ds. formacji i studiów jurysdykcji franciszkańskich Europy Środkowej i Wschodniej (1992-95), prodziekanem Wydziału Nauk Społecznych KUL (1990-93), dyrektorem Podyplomowego Studium Komunikowania Społecznego i Dziennikarstwa KUL, organizatorem nowego kierunku studiów na KUL: dziennikarstwo i komunikacja społeczna (2007).

Należał do bardzo wielu organizacji i stowarzyszeń naukowych, m.in. do: Polskiego Towarzystwa Socjologicznego, Polskiego Towarzystwa Gerontologicznego (był jednym z założycieli), Polskiego Towarzystwa Polityki Społecznej, European Association for Catholic Adult Education (przez kilka kadencji był członkiem Prezydium). Zasiadał w komisjach Episkopatu Polski – ds. środków społecznego przekazu, ds. trzeźwości oraz ds. kultury, a także w Komitecie Nauk o Pracy i Polityce Społecznej PAN (4 kadencje) oraz w Komitecie Socjologii PAN. Był ekspertem Państwowej Komisji Akredytacyjnej dla kierunku socjologia. Udzielał się w Zespole Doradców Ministra Pracy i Polityki Socjalnej (1992), a także w Radzie Polityki Społecznej przy Urzędzie Prezydenta RP Lecha Wałęsy (1993-95).

Reklama

Jego działalność została doceniona i wyróżniona licznymi odznaczeniami. Otrzymał m.in. Nagrodę Naukową im. Włodzimierza Pietrzaka (1995), Medal za Zasługi w Walce o Niepodległość i Prawa Człowieka 13 XII 1981 (1989), Medal Komisji Edukacji Narodowej (2004), Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (2006), Medal im. Wacława Szuberta (2007), Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski (2008).

2016-02-24 08:47

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Małopolskie: Brak podejrzenia przestępstwa ws. śmierci księdza chorego na Covid-19

2020-04-08 08:22

[ TEMATY ]

kapłan

zmarły

kapłan

Radio Em

Ks. Roman Kopacz

Prokuratura Rejonowa w Bochni, która bada sprawę śmierci proboszcza Drwini (Małopolskie) Romana Kopacza, zakażonego koronawirusem, wciąż nie ma uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa.

Zgodnie z informacjami przekazanymi PAP przez zastępcę prokuratora rejonowego Barbarę Grądzką, śledztwo wciąż się nie rozpoczęło w powodu braku podejrzenia przestępstwa w sprawie śmierci proboszcza Drwini. Nie prowadzono też przesłuchań osób.

„Dalsze czynności zostaną podjęte po analizie dokumentów uzyskanych z Państwowego Powiatowego Inspektora Nadzoru Sanitarnego w Bochni” – zapowiedziała zastępca prokuratora rejonowego w Bochni.

W toku dotychczasowych czynności prokuratura próbowała ustalić m.in. prawidłowość postępowania dotyczącego umieszczenia księdza w izolacji domowej.

Zgodnie z informacjami biura wojewody małopolskiego, podanymi za małopolskim sanepidem, przyczyną śmierci księdza Romana Kopacza nie był Covid-19. Mężczyzna przebywał w izolacji domowej, ponieważ lekarz nie stwierdził konieczności hospitalizacji.

Jak informowała policja, 59-letni ksiądz zmarł 24 marca podczas próby przetransportowania go do szpitala. Wcześniej służby medyczne wezwane przez policjantów bezskutecznie reanimowały kapłana.

Dzień wcześniej, w poniedziałek, policja poinformowana o przebywającym w izolacji księdzu dwukrotnie była z wizytą na plebanii. "Ksiądz się pokazał, nie zgłaszał problemów" – powiedział PAP rzecznik prasowy bocheńskiej policji Łukasz Ostręga.

We wtorek sanepid zadzwonił na policję z informacją, że nie może się skontaktować z proboszczem i poprosił funkcjonariuszy o sprawdzenie, czy z chorym wszystko w porządku.

Wysłanemu na plebanię patrolowi nikt nie otwierał drzwi. Funkcjonariusze ustalili, kto może mieć klucze do budynku. Odpowiednio zabezpieczony policjant wszedł do środka i zastał księdza leżącego w łóżku. "Jego stan był ciężki, był tak osłabiony, że nie mógł mówić. Wezwano pogotowie" – relacjonował rzecznik prasowy policji w Bochni.

Medykom nie udało się uratować życia proboszcza – zmarł w trakcie próby przetransportowania do szpitala, po bezskutecznych reanimacjach.

Roman Kopacz był proboszczem parafii Matki Bożej Królowej Polski w Drwini od 2007 r., był także kapelanem strażaków gminy Drwinia. Pogrzeb duchownego odbył się 26 marca w Trzcinicy koło Jasła – w ograniczonym (by zapobiegać szerzeniu się epidemii) gronie rodzinnym.(PAP)

CZYTAJ DALEJ

Pakistan: działacz muzułmański uratował od głodu dyskryminowanych chrześcijan

2020-04-08 20:28

[ TEMATY ]

pomoc

muzułmanie

Pakistan

dyskryminacja

chrześcijanie

koronawirus

Vatican News / AFP

Muzułmański obrońca praw człowieka Shakeel Ahmed uratował od niechybnej śmierci głodowej 120 rodzin chrześcijańskich z dystryktu Kasur w pakistańskiej prowincji Pendżab. Widząc ludzi zamkniętych w swych domach z powodu szerzącej się pandemii koronawirusa, a zarazem odmowę miejscowych przełożonych islamskich udzielenia im pomocy, skontaktował się z kilkoma organizacjami katolickimi, które pospieszyły im ze wsparciem materialnym.

W Pakistanie stwierdzono dotychczas ponad 4 tys. przypadki zachorowań na Covid-19, w tym 54 zgony, przy czym w ostatnich dniach tempo zakażeń znacznie wzrosło. W tej sytuacji, po trzech tygodniach blokady wielu chrześcijan doświadcza dyskryminacji przy rozdzielaniu pomocy. Postąpiła tak np. jedna z organizacji pozarządowych w Karaczi, odmawiając pomagania ubogim wyznawcom hinduizmu i chrześcijanom w rejonie miasta Koraghi w prowincji Sindh, po czym wyznawcom Chrystusa nie udzielono pomocy w miasteczku Sanda Kalan w dystrykcie Kasur.

"Żywność dostarcza się tylko muzułmanom" – powiedział Ahmed włoskiej agencji misyjnej AsiaNews. Zwrócił uwagę, że mieszkający w tym rejonie chrześcijanie są niemal wyłącznie robotnikami zarobkowymi, którzy wskutek kwarantanny stracili pracę. Są oni bezradni i bez wsparcia z zewnątrz grozi im głód. Jeden z nich powiedział mu, że już od dwóch tygodni nie zarobił ani rupii, a teraz jest zamknięty w domu z żoną i dziećmi bez jedzenia i lekarstw.

4 marca w miejscowym meczecie wśród biednych rozdzielano pomoc żywnościową, pochodzącą ze zbiórki zarządzonej przez tamtejszego szejka Abdula Rahima Hamida. Gdy zgłosili się po nią wygłodniali chrześcijanie, odepchnięto ich, a całą pomoc przekazano wyłącznie 500 mieszkającym tam muzułmanom.

Widząc to Shakeel Ahmed postanowił wesprzeć poszkodowanych. Nawiązał kontakt z organizacjami chrześcijańskimi, które dostarczyły żywność swym współwyznawcom z Sanda Kalan. Przy rozdziale pomocy współpracowali miejscowi działacze. Nadal jednak istnieje paląca potrzeba dalszego pomagania tym ludziom.

Dla Ahmeda takie traktowanie chrześcijan, jakie okazują im jego współwyznawcy, jest nieludzkie i sprzeczne z nauczaniem islamu. Jego zdaniem należy pomagać wszystkim, niezależnie od ich wiary. W tej sprawie interweniował u władz kraju też arcybiskup Islamabadu i Rawalpindi – Joseph Arshad, żądając ochrony i opieki nad każdą osobą.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję