Reklama

Wiadomości

Z życia mężczyzny

2016-03-09 08:35

Niedziela Ogólnopolska 11/2016, str. 22-23

[ TEMATY ]

ojcostwo

adrenalinapura/Fotolia.com

Powołany do bycia mężem i ojcem. Do bycia głową rodziny, czyli do służby. Z jednej strony bombardowany wyzwaniami i oczekiwaniami w nim pokładanymi, musi być i ojcem, i matką. Z drugiej – zagubiony w swojej tożsamości jako mężczyzna i ojciec, a jego obraz niejednokrotnie wypaczony w mediach. Mężczyzna dzisiaj. Jak sobie z tym radzi? Jaki jest?

Męskie obrazki

Mężczyzna. Z butelką pod osiedlowym sklepem. Zawsze w tej samej grupie. Z czekającą w domu rodziną. Z brzęczącymi butelkami w windzie – w drodze po nowy zastrzyk „wspomagacza”. I drugi – starający się realizować w życiu WŁASNE plany, dążący do awansów, do bycia coraz lepszym w tym, co robi, coraz bardziej trendy, coraz bardziej... Szokujące porównanie? Ale łączy ich jedno – ucieczka w nałogi, w sukces. Zaniedbanie rodziny. Stawianie na pierwszym miejscu nie żony, dzieci, ale SWOICH priorytetów. Kryzys odpowiedzialnego mężczyzny, kryzys ojcostwa.

Mężczyzna. Spacerujący z wózkiem, z dziećmi na sobotnich zakupach. Zakochany w swojej żonie. Uczestniczy w porodzie. Mężczyzna, który pobłądził, ale potrafi przyznać się do tego i walczy o naprawę swojego życia i swojej rodziny. Mężczyzna samotnie wychowujący dzieci nie gorzej niż samotna matka. Mężczyzna, który pisze blog o byciu mężem, ojcem, o swoich wątpliwościach, porażkach i sukcesach. O walce o obecność w życiu swoich dzieci, o budowanie z nimi bliskich więzi – pomimo natłoku obowiązków. Robi wszystko, żeby nie powielać błędów swojego ojca – zimnego, nieobecnego, z nałogami albo przeciwnie – zalęknionego, przewrażliwionego, ustępującego pola matce/żonie.

Reklama

Męska walka

Dwa podejścia do swojej męskości, do ojcostwa. Na naszych ulicach pojawiają się i jedni, i drudzy. Poruszają bardzo ci drudzy – mężczyźni, którzy walczą o siebie i swoje rodziny. Walczą, bo to przecież ich domena. Zresztą sami tak mówią: – Ciężko spotkać faceta, który „odpowiedzialność” za siebie i swoją rodzinę doprowadza do końca, do szczęśliwego zakończenia – mówi Marcin Mucha, jeden ze świeckich odpowiedzialnych Wspólnoty Bożego Ojcostwa, która z jednej strony jest odpowiedzią na rany zadane przez ojców, a z drugiej – stara się pokazywać, jakie jest powołanie mężczyzny w świecie, w Kościele. I kontynuuje: – Ale jak się takiego faceta spotka, to aż chce się przy nim być. Wtedy można zobaczyć, jak toczy walkę ze sobą, z lękiem, z własnym małym „ja”, które mówi: nie dasz rady, nie potrafisz, jesteś za słaby. Przy takim facecie można nauczyć się, jak konsekwentnie nieść odpowiedzialność, jak iść pod wiatr – kończy.

Na wyzwania te odpowiada również ruch Mężczyźni św. Józefa. Jak sami siebie określają, są katolicką siecią mężczyzn, którzy powierzyli swoje życie Jezusowi Chrystusowi. Ogólnopolski koordynator Andrzej Lewek także podkreśla rolę budowania męskich relacji: – Mając wsparcie współbrata, jesteśmy w stanie iść dużo dalej. Każdy mężczyzna potrzebuje środowiska, które będzie go wspierać w męskich rolach. Budowanie relacji otwartości i szczerości względem siebie prowadzi do budowania odpowiedzialności za siebie nawzajem. Mój rozmówca porównuje współczesną męską solidarność do tej z czasów wojny – wzmacniać swojego towarzysza, troszczyć się i ochraniać go, modlić się za niego, ale i walczyć o jego przetrwanie.

Męskie wspomagacze

Po co mężczyznom wspólnoty, ruchy, stowarzyszenia? Pierwszy impuls to najczęściej – żeby poznać ludzi, którzy zmagają się z problemami takimi jak moje, żeby pomodlić się, poznać Boga. Naprawdę – to pragnienie przyjęcia, otrzymania wsparcia, odnalezienia szczęścia. A w efekcie – pragnienie bycia wolnym przed światem i samym sobą. Marcin Mucha z Bożego Ojcostwa opowiada, że w swojej wspólnocie mówią często: „Nic nie musisz” – Bóg cię kocha i przyjmuje takiego, jakim jesteś. Daj sobie prawo do błędu, pomyłki. – Nie jest to pochwała lenistwa – przekonuje. – Wręcz przeciwnie, to bardzo trudna praca, w której chodzi o uwolnienie się od ciężaru „musisz” i odszukanie prawdziwej relacji z samym sobą i z Bogiem, i dopiero w niej odkrycie prawdziwej siły, która daje poczucie bycia przyjętym jak dziecko, bezwarunkowo.

Bardzo ciekawą inicjatywę w drodze do zmiany samego siebie proponują Mężczyźni św. Józefa. Warto o niej wspomnieć tuż przed Niedzielą Palmową: – Tego dnia wchodzimy w tajemnicę paschalną – mówi Andrzej Lewek. – Jezus potrzebował 72 godzin, czyli 3 dni, aby przejść przez paschę do zmartwychwstałego życia. I my zapraszamy mężczyzn do oddania Bogu 72 godzin rocznie na męskich spotkaniach, by mógł On nam dać w zamian zmartwychwstałe życie (składają się na nie: comiesięczne spotkania, 1 weekend w roku – czyli niepełne 2 doby i jedna 6-godzinna konferencja w roku). Nasze doświadczenie pokazuje, że przez taką wierność Bóg dokonuje zmiany.

Mężczyzna idealny

Mężczyzna. Odważny, odpowiedzialny, opiekuńczy, wrażliwy. Zakochany w swojej żonie. Troskliwy wobec dziecka. Dający rodzinie poczucie bezpieczeństwa. Zasłuchany w Pana Boga. Z Nim konsultujący wszystkie decyzje i respektujący nawet te, które są dla niego zupełnie niejasne i niewytłumaczalne. Wie, co to niepewność, zwątpienie, rozczarowanie. Nieobcy mu strach. Musi radzić sobie z wybrykami dziecka. Wie, co to duma, satysfakcja. Zna cenę walki o zapewnienie odpowiedniego bytu swojej rodzinie. Potrafi przeciwstawić się ogólnie panującym zwyczajom dla większego dobra. Św. Józef, Oblubieniec Maryi.

Czy kiedy myślimy o ziemskim opiekunie Pana Jezusa, widzimy go właśnie takiego? Czy pamiętamy, że po ludzku musiał mieć sporo powodów do buntu, do zrezygnowania z powierzonego mu zadania, że musiał przekraczać siebie, że wcale nie było mu łatwo? Był przecież człowiekiem takim jak my, miał swoje ograniczenia, przyzwyczajenia, a jednak wierność Panu Bogu musiała być motorem jego działań i podejmowania trudnych decyzji. Myślę, że jego postać jest wsparciem zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet. Warto więc zaprzyjaźnić się ze św. Józefem i prosić go o pomoc w codziennych wyzwaniach.

Więcej o: Mężczyznach św. Józefa na: mezczyzni.net

Wspólnocie Bożego Ojcostwa na: www.ojcze.pl

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Męskie serce - wychowanie do ojcostwa

2020-01-17 11:13

[ TEMATY ]

ojcostwo

męskość

mezczyzni.net

Pan uczcił ojca przez dzieci… (Syr 3,2). 15 stycznia 2020 r. odbyło się spotkanie otwarte Mężczyzn Świętego Józefa w Krakowie. Gościem specjalnym był bp prof. Janusz Mastalski, który podjął ważny temat: "Męskie serce - wzrastanie do ojcostwa"

Prezentujemy treści przekazane przez bp. Mastalskiego:

Temat wychowania do ojcostwa (a właściwie samowychowania) jest niezwykle ważny. Mówi się coraz częściej o kryzysie ojcostwa. Mówię z perspektywy kogoś, kto ponad dwadzieścia lat zajmuje się familiologią.

To co powiem nie będzie odkryciem, a uporządkowaniem.

1. Dlaczego mamy do czynienia z kryzysem męskości

2. Realizacja powołania do ojcostwa - kilka zasad

3. Drogowskazy ojca, który stawia sobie wymagania.

______________________________________________

1. Dlaczego mamy do czynienia z kryzysem męskości?

Przekazanie synowi tego, co się liczy w życiu - zbudowanie mądrego serca.

Mądry mężczyzna za każdym razem będzie wzruszony, gdy będzie działał dobrze. Dyskretnie i z miłością przekazuje sztukę życia. Świadectwo karności i stanowczości. Próba opanowania niepohamowanego serca, by uniknąć nieporozumień…

Mądry ojciec uczy tego syna - kiedy widzi owoc tej nauki - wzrusza się podziwiając mądre serce syna...

Dziś nie jest łatwo być mądrym ojcem. Dlaczego? Mamy wiele przyczyn.

- kryzys wieku - każdy okres w życiu mężczyzny wiąże się z deficytami związanymi z wiekiem. To wymusza pewne reakcje i postawy domowe.

- słabość psychiczna (deficyt pojemności emocjonalnej) - psychika coraz mniej odporna na bodźce otoczenia - mężczyzna żelazo, kobieta miedź. Miedź się ugnie, ale wytrzyma. Żelazo się złamie...

- autorytet (problem) - mężczyźni gubią autorytet. Młode pokolenie jest coraz bardziej narcystyczne. W dobie portali społecznościowych - mężczyźni kreują swój wizerunek, który nie oddaje prawdy. Jesteśmy wrażliwi na pochwały, docenienie. Negowanie przez dzieci bardzo boli... Często większy autorytet ma mama, czy kolega.

- emancypacja kobiet - wojująca emancypacja wykrzywia równouprawnienie. Mężczyzna lubi mieć rację, grać pierwsze skrzypce (ambicja)

- problemy z mówieniem o sobie - trudno nam mówić o uczuciach, emocjach -albo zbyt proste, albo zbyt skomplikowane. Nie wiemy jak je nazywać, opisywać...

- samotność mężczyzny - możemy mieszkać w dużym domu, wielu domowników i ciągle być samotnym. To pcha nas w nałogi.

- problemy seksualne - nieradzenie sobie z ilością bodźców, które nas atakują - kultura przeniknięta seksem (kultura orgazmu). Jesteśmy powołani do czystości - to styl życia, etos. Zaburzenie tego - sprawia że nie czujemy się fair.

- Uwikłanie w nałogi - zniewolenia, które nie pozwalają nam realizować własnej męskości. Zniewolenia (nałogi) nasilają naszą samotność. Potrzeba motywacji religijnej, ale i męskiej ambicji, by wyjść z uwikłań.

- Zazdrość wynikająca z porównywania się - dziś na porządku dziennym (to wzmaga ilość donosów, hejtu) - mężczyźni zazdrośni o syna. Chcemy być lepsi - koncentrując się na własnych deficytach.

2. Realizacja powołania do ojcostwa - kilka zasad

Jak realizować powołanie do męskości i do ojcostwa? Kilka konkretnych wskazań, które muszą się łączyć z realizacją siebie jako męża.

św. Jan Paweł II - Familiaris Consortio: Miłość do małżonki, która została matką, i miłość do dzieci są dla mężczyzny naturalną drogą do zrozumienia i urzeczywistnienia swego ojcostwa. Nade wszystko tam, gdzie warunki społeczne i kulturalne łatwo skłaniają ojca do pewnego uwolnienia się od zobowiązań wobec rodziny i do mniejszego udziału w wychowaniu dzieci, konieczne jest odzyskanie społecznego przekonania, że miejsce i zadanie ojca w rodzinie i dla rodziny mają wagę jedyną i niezastąpioną (FC 25)

Chcąc pokonać problemy (o których mówiliśmy wcześniej) musimy wejść na drogę samowychowania do miłości Żony i o Dziecka.

Zasady chrześcijańskiej pedagogiki rodziny:

- Odpowiedzialność mężczyzny - raz zostałeś ojcem, ale na całe życie. Może to być źródłem dumy, albo żalu. Nawet mając powody, by się nie angażować w wychowanie - musimy coś dziecku ofiarować. Najczęściej - poczucie bezpieczeństwa i czas. To czego dzieci szukają - móc wrócić do domu, gdzie ojciec będzie sprawiedliwy, dobry, ale wymagający. Potrzebujemy tu rachunku sumienia...

- Bądź obecny i dostępny! Dzieci chcą spędzać więcej czasu z tatusiami. Wspólna praca, ale też wspólne bycie z dzieckiem - ważne. Trzeba umożliwić dzieciom poznanie swoich ojców. Brakuje nam pomysłu na wspólne spędzanie wolnego czasu.

- Dzieci potrzebują przewidywalnych sytuacji (poczucie bezpieczeństwa). Ojciec nie może być źródłem zaskoczenia (negatywnego). Człowiek nieprzewidywalny jest toksyczny (omijamy takiego człowieka). Ważne panowanie nad emocjami.

- Szanowanie matki swoich dzieci. Dzieci najlepiej dorastają, gdy widzą wzajemny szacunek i uznanie u rodziców. Stare zasady - szacunek w relacjach i nie kłócenie się przy dzieciach. Ale dzieci mają zmysł - wyczuwanie nieuczciwości w emocjach i zachowaniach. Gdy kryzys się pogłębia -sprawia że dziecko czuje się winne złej sytuacji w domu. To wywołuje stres u dziecka.

- Wychowanie do postawy proporcji między dyscypliną i zabawą. Ojciec nie może zredukować się do upominania, dyscyplinowania, karania. Dziś wiemy, że nie działa pedagogika negatywna. Same zakazy nie działają. Trzeba tłumaczyć dlaczego trzeba robić dobrze, pokazywać sekwencję dobrych postaw i zachowań. Warto nauczyć się dostrzegać pozytywy w każdej sytuacji.

- Tata powinien pokazywać model dojrzałego mężczyzny. Dzięki Bogu że są takie organizacje, które chcą promować pozytywne postawy dojrzałego mężczyzny. Gdybyśmy zadali pytanie Polakowi: Co to znaczy być prawdziwym mężczyzną - dostaniemy różne odpowiedzi. Jeszcze inne dostaniemy od kobiet (przystojny wysoki brunet). Jeśli chcemy być dobrymi ojcami musimy przede wszystkim być dobrymi mężami. Klucz: by poza Bogiem nie stawiać niczego ponad miłość małżeńską. Małżeństwa się rozpadają, gdyż nie umiemy sobie przebaczać. Do przebaczenia musimy dojrzeć. Jeśli nie umiemy żyć miłością AGAPE - każdy konflikt będzie nas oddalał. Statystyczny Polak w dyskusji, gdy brakuje mu argumentu mówi: Z tobą nie da się dyskutować. Taki "merytoryczny argument" rozwala dialog małżeński. Miłość nie może się opierać na przemijającym uczuciu, a na przyjaźni i czynieniu dobra kochanej osobie. Miłość to nie uczucie, a wybór - fundamentalny. Emocje go wspierają. Bardzo ważne odpowiednie zwracanie się - zachowanie jako męża. Bardzo często widzimy napiętą atmosferę. To jeszcze nie są rodziny patologiczne. Atmosfera napięcia nie pozwala dobrze się czuć - wystarczy zapałka by wybuchło. Wzajemnie odniesienia muszą być oparte na szacunku.

- Waga czynnika religijnego (wspólna modlitwa, Eucharystia). Męska chropowata modlitwa płynąca z serca wyprasza cuda. Gdy serce jest w nią zaangażowane.

- Wierność (kojarzy nam się z unikaniem zdrady, podwójnego życia). Wierność to coś więcej niż ta fizyczna. TO wierność zasadom fundamentalnym dla małżeństwa. W małżeństwie kluczem jest dialog małżeński. Czy mamy punkty styczne? Trwałość małżeńska przymusza do wspólnego działania w małżeństwie.

- Umiejętność rozwiązywania sytuacji konfliktowych. Musimy umieć się dogadywać z żoną, gdy mamy odrębne zdanie. Nie reagujemy w afekcie - warto odczekać aż opadną emocje. Rozmowa merytoryczna musi prowadzić do zgody, do pokoju. Nie można iść spać, jeśli się nie pogodzimy. Trzeba umieć ustąpić, przeprosić.

- Uczciwość - badania dowodzą, że żona najczęściej nie potrafi przebaczyć braku uczciwości. Czy posługujemy się nieuczciwością w jakimś obszarze? Dobry ojciec potrafi korygować, ale i chronić nie szczędząc siebie.

3. Drogowskazy ojca, który stawia sobie wymagania.

Jak stać się takim mężczyzną? Jak dawać poczucie bezpieczeństwa? Jak się wychować do postał łączenia a nie dzielenia?

Tb 4,3-21: Drogowskazy człowieka, stawiającego sobie wymagania. Tekst pokazuje program na następne dni, tygodnie, miesiące...

Czy my, mężczyźni mamy pomysł na swoją męskość? Ojcostwo? Małżeństwo? Czym wypełnić naszą przysięgę małżeńską?

Gdy Jezus mówi o Słuchaniu Słowa - oznacza to nie tylko jego posłuchanie, ale dopełnienie własnym wyborem. Nie wystarczy zgodzić się, że trzeba przebaczyć, ale trzeba przebaczyć.

Klucze u Tobiasza:

- Pamiętaj na Pana przez dni swoje. Trzeba uciekać do Boga w każdej trudności. Każdy deficyt emocjonalny warto uzupełniać u Pana (w Kościele, w Słowie Bożym)...

- Szanuj swoją matkę - trzeba dbać o swoich bliskich. Czy czuję odpowiedzialność za pozostawione w domu ślady. Czy były ciepłe, dobre, serdeczne, czy raczej rodziły lęk? Dbając o bliskich uczymy szacunku. Warto koncentrować się na tym, co dobre.

- Nie popełniaj dobrowolnie grzechu... Kompromis w pokucie to początek upadku. Gdzie mamy takie kompromisy? W czym nie jesteśmy konsekwentni? Konsekwencja pracy nad sobą to likwidacja okazji do grzechu.

- Spełniaj uczynki miłosierdzia - bądź darem dla innych, bądź ofiarny i bezinteresowny. "Czcij Ojca i Matkę" dla podeszłych rodziców to szkoła cierpliwości.

- Nie chodź drogami nieprawości - bądź jednoznaczny. Nie pozwalaj sobie na dwulicowość. Znamy takich ludzi. Ale nie możemy tego akceptować w swoim domu - by nie stracić zaufania.

- Strzeż się rozpusty - ceńmy sobie stan Łaski Uświęcającej. Komunia Święta, gdy wiemy, że mnie to kosztowało ma niezwykłą wartość! Gdy trwamy w Łasce Uświęcającej - możemy na ołtarzu złożyć nasze zwycięstwo nad pokusą - nasz cenny dar! To mój okruch chleba w Hostii.

- Nie czyn nikomu tego, czym sam się brzydzisz - kieruj się w życiu dobrem drugiego - walka z własnym egoizmem. Gdzie jestem najbardziej egoistyczny? Czego nie mogę poświęcić dla dziecka i żony?

- Szukaj rady u mądrego - bądź pokorny - umiej otworzyć się na radę drugiego. To sprawia nas jako weryfikowanych, pouczalnych...

- W każdej chwili uwielbiaj Boga i dbaj, by twoje drogi były proste. To modlitwa ojca, człowieka prostego. Jaka jest moja modlitwa? Czy wierzę w jej siłę? Czy troszczę się o jakość modlitwy

- Bój się Boga i unikaj grzechu, a będziesz bogaty - kieruj się w wyborach bojaźnią Bożą - to nie lęk przed Bogiem, a zaproszenie Go do realizowania swojego życia. Do siebie jako mężczyzny, troska o hierarchię wartości.

Jeśli weźmiemy te 10 wskazań i przełożymy na nasze codzienne wybory - nawet jeśli będziemy w trudnych sytuacjach małżeńskich i rodzinnych - będziemy wiedzieli, że mamy w sobie pokłady cierpliwości, dobroci i nadziei.

Życzę Wam, byście byli mężczyznami, którzy realizują siebie i kochają tych, którzy kochają was. To najpiękniejsze: Kochać tego kto odwzajemnia moją miłość. To tajemnica pięknego ojcostwa - zakończył prelegent.

CZYTAJ DALEJ

Rzecznik Episkopatu: abp Lenga nie reprezentuje Kościoła w Polsce

2020-01-22 13:53

[ TEMATY ]

episkopat

Episkopat.pl

Ks. Paweł Rytel-Andrianik

Abp Jan Paweł Lenga nie reprezentuje Kościoła katolickiego w Polsce – poinformował rzecznik Episkopatu, ks. Paweł Rytel-Andrianik. Zaznaczył też, że abp Lenga nie jest członkiem Konferencji Episkopatu Polski.

Ks. Rytel-Andrianik w komunikacie wydanym w środę podkreślił: „W związku z dyskusją nt. wypowiedzi abp. Jana Pawła Lengi, przypominam, że abp Lenga nigdy nie był i nie jest członkiem Konferencji Episkopatu Polski. Informowałem o tym w kwartalniku "Więź" (Jesień 2019, 3 [677]). Wypowiedzi abp. Lengi nie można więc w żaden sposób utożsamiać z Konferencją Episkopatu Polski. Nie można ich też traktować jako stanowiska polskich biskupów”.

Rzecznik Episkopatu wyraził ubolewanie, że abp Lenga „występuje w środkach społecznego przekazu i wprowadza wiernych w błąd”.

Abp Lenga, biskup senior diecezji Karaganda wziął udział w programie TVP "Warto rozmawiać", w którym w rozmowie z Janem Pospieszalskim próbował odpowiedzieć na pytanie: gdzie szukać nadziei w czasach zamętu w Kościele?

Jego wypowiedzi wzbudziły bardzo dużo kontrowersji. Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Narodowy Marsz Życia 2020 już 22 marca

2020-01-24 10:48

[ TEMATY ]

marsz dla życia

narodowymarszzycia.pl

22 marca 2020 r. kolejny już raz ulicami Warszawy przejdzie Narodowy Marsz Życia.

Prezentujemy informacje Organizatorów:

Będzie to centrum obchodów Narodowego Dnia Życia, który zgodnie z uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej „powinien być manifestacją solidarności społecznej, zachętą do wszelkich działań służących wsparciu i ochronie życia oraz okazją do narodowej refleksji nad odpowiedzialnością władz państwowych, społeczeństwa i opinii publicznej za ochronę i budowanie szacunku dla życia ludzkiego, szczególnie ludzi najmniejszych, najsłabszych i zdanych na pomoc innych”.

Dlatego też nasz ogólnopolski Marsz ma być przede wszystkim radosną i pozytywną afirmacją życia człowieka od urodzenia do naturalnej śmierci. Będziemy jednak domagać się także poważnego traktowania spraw które są fundamentem życia narodowego i chrześcijańskiej cywilizacji życia.

Upomnimy się między innymi o przyjęcie przez Sejm obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, wypowiedzenie przez nasze państwo genderowej Konwencji Stambulskiej i zaproponowania Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. Ubiegłoroczny Marsz, który zgromadził ponad 20 000 osób był przede wszystkim manifestacją solidarnych rodzin.

Jesteśmy przekonani, że będzie nas jeszcze więcej w tym szczególnym roku św. Jana Pawła II. Pamiętamy, że uchwała o ustanowieniu w Polsce państwowego święta – Narodowego Dnia Życia – była odpowiedzią Polskiego Parlamentu na apel i prośbę Jana Pawła II, zawartą w encyklice „Evangelium Vitae”, aby „corocznie w każdym kraju obchodzono Dzień Życia.

Jego podstawowym celem jest budzenie w sumieniach, w rodzinach, w Kościele i w społeczeństwie świeckim wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i w każdej kondycji: należy zwłaszcza ukazywać, jak wielkim złem jest przerywanie ciąży i eutanazja”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję