Reklama

Z Jezusem na Golgocie

2016-04-07 09:59

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 15/2016, str. 4-5

TER
Kościół w Dobrowodzie, wnętrze

Była świadkiem zmartwychwstania Jezusa. To ona trzeciego dnia po ukrzyżowaniu Chrystusa udała się wczesnym rankiem z dwiema innymi Mariami do grobu, w którym został pochowany Mesjasz. Św. Maria Magdalena patronuje kościołowi w Dobrowodzie

Święty Jan cytuje jej słowa, wypowiedziane przez nią do św. Piotra „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”. Ewangeliści św. Marek i św. Jan jej przypisali rolę pierwszej osoby, która zobaczyła zmartwychwstałego Jezusa. To ona w pobliżu pustego grobu spotkała Jezusa, myląc go z ogrodnikiem. To właśnie jej Jezus nakazał dodawać odwagi uczniom i głosić zapowiedź zbawienia.

Żyła w pierwszym wieku naszej ery, pochodziła z wioski Magdala i według tradycji pochodziła z bogatej rodziny. Należała do kręgu uczniów Jezusa. Była przy Jezusie, gdy nauczał, podczas Jego ukrzyżowania i przy Jego zmartwychwstaniu. Jednym z najbardziej znanych miejsc kultu Marii Magdaleny jest bazylika Sainte Marie – Madeleine w Saint-Maximin-la-Sainte-Baume we Francji. Tam znajduje się jej alabastrowy grobowiec. W pobliżu La Sainte Baume znajduje się pieczara Marii Magdaleny. Według tradycji, w tym miejscu Maria Magdalena przez 30 lat wiodła pustelnicze życie, kiedy to statek wraz z jej rodziną: Łazarzem, Martą i uczniami Jezusa – Maximinem i Marcellusem rozbił się w pobliżu dzisiejszej Marsylii. W Polsce najbardziej znanym miejscem kultu Marii Magdaleny jest jej sanktuarium w Biłgoraju. Według tradycji, Maria Magdalena kilkakrotnie objawiła się tam i obrała to miejsce, jako miejsce swojego kultu i czci. Maria Magdalena patronuje zakonom kobiecym w Prowansji, Sycylii i Neapolu. Jest patronką kobiet szczerze pokutujących, uczniów i studentów, więźniów, ogrodników, właścicieli winnic, bednarzy i tkaczy. Jej atrybutami są naczynia zawierające olejek, naczynie z kadzidłem, korona cierniowa, bicze, krzyż, włosiennica, czaszka ludzka.

Św. Magdalena w Dobrowodzie

Św. Maria Magdalena patronuje kościołowi w Dobrowodzie. Nie wiadomo dokładnie, w którym roku w tej miejscowości wzniesiono pierwszy kościół. Miejscowość ta wymieniana jest już w dokumentach z 1238 r., w których opisywana jest własność biskupów lubuskich. Jest wielce prawdopodobne, że pierwszy drewniany kościołek stanął w tej miejscowości w XIII wieku. Budowa kolejnej świątyni jest udokumentowana. W 1345 r. biskup krakowski Jan Grot wybudował kościół „pod wezwaniem św. Marii Magdaleny i jej siostry św. Marty”. Obecny kościół wykonany z ciosów kamiennych, został wzniesiony w latach 1367-1380 przez bp. Floriana z Mokrska. Świątynia została wybudowana z kamienia wapiennego z odkrywki w sąsiednim Kikowie. W księdze inwentarzowej czytamy: (...) Kościół (...) z kamienia ciosowego, niepotrzebnie z czasem w niektórych miejscach otynkowany. Składa się z nawy głównej 18 metrów długości, 6.30 cm szerokości oraz złączonej z nawą główną kaplicy Matki Boskiej 8 m. długości 4.40 m szerokości z kruchty i niewielkiej zakrystii. Wewnątrz polichromia i ładne sklepienie”. W XVI wieku kościół został gruntownie przebudowany. W latach 1524-25 do istniejącej świątyni dobudowana została kaplica pw. Matki Bożej. W miejsce drewnianego wybudowano murowany chór muzyczny wsparty trójprzęsłowym sklepieniem krzyżowo-żebrowym.

Reklama

Patronka kościoła

Obraz przedstawiający Marię Magdalenę znajduje się w ołtarzu głównym. Święta klęczy obok krzyża, na którym umiera Jezus. Maria Magdalena prawą ręką obejmuje krzyż, a lewą trzyma w górze w geście rozpaczy. Wzrok ma utkwiony w Jezusa. Artysta uwiecznił moment Jego śmierci, niebo zasłaniają ciemne chmury, przez które przebijają się słońce oraz księżyc. W tle widać mury Jerozolimy, a pod krzyżem malarz umieścił trupią czaszkę. Nad obrazem umieszczone zostały „narzędzia Męki Pańskiej”, pod którymi widnieje napis „Temi zraniony jestem w domu tych, którzy mię kochali”. Na samej górze ołtarza znajduje chusta św. Weroniki.

Kościół uprzywilejowany

Jak pisze ks. Wiśniewski w „Historycznym opisie kościołów”: „Ołtarz wielki uprzywilejowany został w 1790 r. Z tego czasu jest dokument Piusa VI z dn. 10 grudnia t. r. potwierdzony przez W. Sierakowskiego k.kr. W 1791 r.”. Ks. Wiśniewski wspomina również o odpustach nadanych kościołowi w Dobrowodzie w XVI wieku. „(...) dnia 4 grudnia 1596 r. w Krakowie kardynał Henryk Cajetanus, nuncjusz w Polsce, kościołowi w Dobrowodzie nadaje odpusty w uroczystości Oczyszczenia Najświętszej Maryi Panny, poświęcenia kościoła i na św. Marię Magdalenę. W te uroczystości Najświętszy Sakrament może być procesjonalnie dokoła kościoła w obrębie cmentarza noszony (...) a to na wieczne czasy”. Niedługo później, bo w 1603 r. bp Bernard Maciejowski na prośbę ks. Chotelskiego, miejscowego proboszcza, wyraża zgodę na wprowadzenie do parafii Bractwa Miłosierdzia. Członkowie obowiązani byli zachować „zobopólną miłość”, zgodę, pobożność, trzeźwość, skromność i pamięć o zmarłych. Mieli też obowiązek co trzy miesiące podczas specjalnego nabożeństwa z procesją i Mszą św. modlić się za zmarłych braci i siostry. Mieli także obowiązek za swoich współbraci modlić się codzienne, odmawiając dziesięć razy „Ojcze nasz”, dziesięć „Zdrowaś Maryj” oraz modlitwę „Wierzę w Boga Ojca”. W Dobrowodzie przy kościele istniały jeszcze dwa bractwa: Bractwo Pana Jezusa erygowane przez biskupa krakowskiego Piotra Gembickiego oraz Bractwo Pocieszenia Najświętszej Maryi Panny, wprowadzone 22 lipca 1734 r.

Relikwie

W kościele znajdują się relikwie: Drzewa Krzyża Świętego i św. Andrzeja Boboli. Relikwiarze są opieczętowane, co świadczyć może o ich autentyczności. Jak trafiły do kościoła w Dobrowodzie? Kto był fundatorem, kto się o nie wystarał? O ile pochodzenie relikwii Krzyża Świętego nie jest znane, to kto podarował relikwie św. Andrzeja Boboli, można się domyślać. Odpowiedź prawdopodobnie można znaleźć w kościele. Na jednym z filarów widnieje epitafium i płyta nagrobna Jana Boboli zmarłego w 1605 r. Szlachcic ten był stryjem św. Andrzeja Boboli, być może jego potomek, gdy kult Świętego rozrastał się, wystarał się o relikwie jezuity-męczennika, przekazując je miejscowej parafii, której w przeszłości namiestnikiem był Jan.

Drugi patron kościoła

– Muszę przyznać, że w naszej parafii bardziej rozpowszechniony jest kult św. Andrzeja Boboli – mówi proboszcz ks. Piotr Rojewski – odpust ku czci tego świętego obchodzimy 16 maja, a 22 lipca ku czci Marii Magdaleny. Oba odpusty obchodzone są uroczyście. W ubiegłym roku przed odpustem św. Andrzeja Boboli, ksiądz proboszcz wyświetlił w kościele film o życiu Świętego, a w dzień odpustu przed każdą Mszą św. ministranci rozdawali obrazki z modlitwą do św. Andrzeja. – W ten sposób chciałem przybliżyć postać drugiego patrona – mówi Proboszcz, dodając, że kult św. Andrzeja w parafii wzrasta, w końcu mieszkał w niej stryj świętego, Jan, a jak niektórzy twierdzą, że u stryja w Piasku Wielkim w wieku 10 lat mieszkał przyszły święty. To zobowiązuje.

Tagi:
parafia patron

Reklama

Prawdziwy obraz Kościoła

2019-12-04 07:36

Magda Nowak
Edycja częstochowska 49/2019, str. VI

– W praktykowaniu wiary potrzebujemy wsparcia, dlatego jest „Niedziela”, która ma pomóc w konfrontacji ze światem – mówił ks. Jarosław Grabowski do wiernych w parafii św. Faustyny Dziewicy w Częstochowie podczas spotkania Niedziela z „Niedzielą”

Magda Nowak/Niedziela
Parafia pw. św. Faustyny jest jedną z najmłodszych w naszej archidiecezji

Redaktor naczelny tygodnika głosił homilie podczas Mszy św. odprawianych w parafii 1 grudnia. Przy okazji spotkania opowiadał o historii „Niedzieli”, o tym, jakie treści przekazuje czytelnikom i jak się zmienia, by jeszcze lepiej pełnić funkcję informacyjną i opiniotwórczą wśród mediów. – Chcemy pokazywać prawdziwy obraz Kościoła, nie tylko przez pryzmat tych, którzy topią się w grzechu i są zgorszeni, również wśród ludzi Kościoła, bo to są wyjątki. Ale pokazywać Kościół taki, jaki jest przez pryzmat parafii, gdzie niedziela po niedzieli, dzień po dniu coś się dzieje. Nawet ta zwykła modlitwa to nie jest jakieś nadzwyczajne wydarzenie, ale wyraz stałości w wierze – podkreślił ks. Grabowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odnaleziono ósmą ofiarę wybuchu gazu w Szczyrku

2019-12-05 11:57

wpolityce.pl

Tragiczne wieści ze Szczyrku. Odnaleziono ósmą ofiarę wybuchu gazu. Na miejscu katastrofy pracuje około 100 strażaków.

wpolityce.pl

Została odnaleziona ósma ofiara wybuchu gazu w Szczyrku — poinformował wojewoda śląski.

Wojewoda o odnalezieniu kolejnej ofiary wybuchu gazu w Szczyrku poinformował na konferencji prasowej o godz. 9.

Z bólem muszę przekazać kolejną smutną informację. Została odnaleziona szósta ofiara tej tragedii. Jest to osoba dorosła —powiedział Wieczorek. Jak zaznaczył, poszukiwania cały czas są w toku.

Szef śląskich strażaków nadbrygadier Jacek Kleszczewski wskazał, że od 15 godzin ratownicy powtarzają te same czynności.

Przerzucamy, odgarniamy, wynosimy i robimy dostęp do miejsc, w których szukamy poszkodowanych —powiedział. Zapytany o procentowy postęp prac zaznaczył, że trudno jest podawać konkretne liczby, ale strażacy systematycznie posuwają się do przodu.

Jest już coraz więcej materiału usuniętego —zaznaczył strażak.

Do wybuchu doszło w środę wieczorem, około godz. 18.30. W budynku było prawdopodobnie osiem osób. Dotychczas znaleziono sześć ofiar. To cztery osoby dorosłe i dwoje dzieci.

Wojewoda zapewnił, że bliscy ofiar zostali otoczeni wsparciem i opieką wszystkich służb – zarówno samorządowych, jak i wojewódzkich.

Na miejscu katastrofy pracuje około 100 strażaków, a przez akcję przewinęło się ich już ponad 200, pracujących na zmiany. Kolejnych 50 dojeżdża na miejsce. Strażacy przeszukali już ponad połowę rumowiska, ale na razie trudno ocenić, jak długo potrwa jeszcze akcja ratownicza.

Polska Spółka Gazownictwa (PSG) poinformowała PAP w nocy ze środy na czwartek, że „najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy w Szczyrku w środę wieczorem było uszkodzenie gazociągu średniego ciśnienia podczas robót wykonywanych przez firmę AQUA System”.

PGS przekazała, że „roboty budowlane nie dotyczyły systemu gazowniczego, ani nie były wykonywane na zlecenie spółki gazownictwa”.

Nie były także nadzorowane przez specjalistów gazownictwa —wskazano. Spółka przekazała, że powołano specjalną komisję, która zbada bezpośrednią przyczynę uszkodzenia gazociągu, wynik jej prac powinien być znany w ciągu doby od momentu rozpoczęcia prac ekspertów.

Śledztwo w sprawie wybuchu będzie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej – przekazała PAP rzeczniczka tej jednostki Agnieszka Michulec. Postępowanie będzie prowadzone pod kątem art. 163 i 155 Kodeksu karnego. Chodzi o sprowadzenie katastrofy skutkującej śmiercią ludzi oraz nieumyślne spowodowanie śmierci. Formalna decyzja o wszczęciu postępowania jeszcze nie zapadła. Prokuratorzy chcą najpierw przeprowadzić oględziny w miejscu katastrofy - kiedy tylko będzie to możliwe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem