Reklama

Misjonarze Miłosierdzia

2016-04-07 09:59

Ks. Krzysztof Podstawka
Edycja lubelska 15/2016, str. 3

Marek Kuś
W katedrze zgromadziło się ok. 300 kapłanów

Blisko trzystu kapłanów sprawowało Mszę św. Krzyżma w lubelskiej katedrze w wielkoczwartkowy poranek. Liturgia, w czasie której abp Stanisław Budzik wzywał do wierności powołaniu i troski o posługę w konfesjonale, rozpoczęła się od wspólnego przejścia przez Bramę Miłosierdzia

W homilii wygłoszonej podczas Eucharystii abp Stanisław Budzik nawiązał najpierw do obrzędu odnowienia przyrzeczeń, jakie kapłani złożyli w dniu przyjęcia sakramentu święceń. Przypominając za autorem Psalmu, że „każdy kapłan z ludu brany dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechy”, podkreślał, że może on współczuć z tymi, którzy nie wiedzą i błądzą, ponieważ sam podlega słabości. – Świadomi naszej słabości gromadzimy się w Wielki Czwartek na Mszy św. Krzyżma, aby odnowić nasze kapłańskie przyrzeczenia – podkreślał.

Barometr pasterskiej gorliwości

Nawiązując do obchodzonego Roku Miłosierdzia, Metropolita Lubelski wskazywał na istotną rolę sprawowania sakramentu pokuty i pojednania w zbawczej misji Kościoła. Określił go jako „spotkanie twarzą w twarz z tajemnicą Bożego Miłosierdzia”, w którym grzesznik powierza swoje grzechy miłosiernemu Bogu, a Chrystus zapewnia go, że to właśnie za nie przelał swoją krew. Jak podkreślał Pasterz, dla każdego kapłana zaangażowanie z jakim sprawuje ten sakrament stanowi barometr jego pasterskiej gorliwości. Dlatego powinien on „umożliwiać wiernym spotkanie z Miłosiernym Ojcem i Duchem Świętym danym Kościołowi na odpuszczenie grzechów, z Jezusem Chrystusem, który dla nas umarł i zmartwychwstał, będąc obliczem Bożego Miłosierdzia”. Ponadto Pasterz zwrócił uwagę na fakt, że warunkiem umożliwiającym właściwe sprawowanie tego sakramentu jest osobiste doświadczenie spowiednika, który powinien traktować spowiedź jako istotny element własnego uświęcenia.

Odpowiedzialna obecność

Metropolita Lubelski nawiązał też do listu, jaki z okazji Wielkiego Czwartku skierowali do duszpasterzy polscy biskupi. Apelują w nim do kapłanów, by osobiście, z gorliwością praktykowali uczynki miłosierne względem ducha i ciała. – Jeśli w naszym życiu pojawi się niewrażliwość i obojętność na ludzką biedę, wtedy nasza posługa stanie się niewiarygodna – mówił Ksiądz Arcybiskup. Jego zdaniem posługa miłosierdzia winna być traktowana na równi z głoszeniem słowa Bożego i innych sakramentów, należy ona bowiem do istoty misji Kościoła. Abp Budzik przywołał również tę część listu do kapłanów, w której poruszono zagadnienia związane z obecnością kapłanów w przestrzeni publicznej. – Niepokoją zdarzające się sytuacje, w których ksiądz manifestuje stanowisko różne od nauczania Kościoła w ważnych kwestiach dotyczących moralności osobistej i społecznej. Są one niestety szybko i skutecznie nagłaśniane przez media, co powoduje zamęt wśród wiernych – mówił Pasterz. Z drugiej strony kapłani usłyszeli zachętę do wykorzystywania w misji duszpasterskiej możliwości, jakie stwarza obecność w cyfrowej sieci Internetu. Mądre korzystanie z nowych środków komunikacji społecznej zakłada odpowiedzialność za publikowane za ich pomocą treści, bo „duchownym jest się także w przestrzeni wirtualnej”.

Reklama

Osobną uwagę Ksiądz Arcybiskup zwrócił na problem roztropnej obecności księży w życiu politycznym. Przypominając, że bezpośrednie zaangażowanie w politykę pozostaje domeną osób świeckich, apelował, by duszpasterze traktowali swoją posługę w wymiarze uniwersalnym, nie wykluczając żadnej ze stron politycznych sporów.

Posługa miłosierdzia

Abp Stanisław Budzik zwrócił się z apelem do zgromadzonych kapłanów, by w Roku Miłosierdzia podjęli wezwanie do stawania się autentycznymi „misjonarzami Miłosierdzia”. Przypomniał, że zadaniem każdego księdza jest praca nad formacją sumień, przepowiadanie Ewangelii oraz posługa jednania ludzi z Bogiem i między sobą. Do wszystkich zaś uczestników Eucharystii skierował apel, by włączali się w posługę miłosierdzia poprzez zaangażowanie w służbę cierpiącym i ubogim materialnie bądź duchowo ludziom. – Duch Święty niech nas uczyni prawdziwymi apostołami miłosierdzia i przebaczenia – apelował.

Tagi:
misjonarz Rok Miłosierdzia

Reklama

Kard. Filoni: każdy ochrzczony jest misjonarzem

2019-10-24 18:30

Łukasz Sośniak SJ/vaticannews.va / Watykan (KAI)

„Ojciec Święty przypomina, że bycie misjonarzem nie jest zarezerwowane wyłącznie dla osób specjalnie do tego powołanych i wyszkolonych. Dlatego nazwał obecny miesiąc misyjny «nadzwyczajnym»” – wyjaśnił kard. Fernando Filoni. „W każdym miejscu i czasie, jako chrześcijanie, mamy świadczyć o wierze” – przypomniał hierarcha.

Vatican News

Misjonarzami stajemy się poprzez nasze postawy. „Świadkiem Jezusa jestem np. wtedy, gdy wypełniam swoją deklarację podatkową. Mogę kombinować i oszukiwać, ale mogę też uczciwie płacić swoje zobowiązania” – powiedział prefekt watykańskiej Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. „Kolejnym sposobem realizowania potrzeby misji, jest po prostu modlitwa za bliźnich” – zaznaczył purpurat.

Ważne jest też to, jak traktujemy ludzi wokół nas, szczególnie przybyszów i obcych. „Niedawno spotkałem młodego człowieka z Maroka, którzy przeszedł na chrześcijaństwo. Zapytałem co sprawiło, że podjął taką decyzję. Odpowiedział: «To dzięki temu, jak zostałem przyjęty»” – powiedział kard. Filoni.

Nie można też być misjonarzem jeżeli nie kocha się swojej wiary. „Kiedy kocham Jezusa staję się twórczy. Rodzi się we mnie kreatywność w tym, jak głosić, jakich użyć narzędzi. Nie chodzi o misje w odległych krajach, ale o świadectwo wobec naszych bliskich, przyjaciół i współpracowników” – powiedział kard. Filoni.

Zdaniem hierarchy nie możemy być samolubami, którzy zamykają się w swoich czterech ścianach. „Nie wolno przekazać odpowiedzialności za misje tym, którzy są «trochę bardziej hojni», którzy lubią podróżować, mają specjalne powołanie, itd. Nie wolno nam zrzucać odpowiedzialności na innych” – stwierdził purpurat.

Warto wykorzystać to, że współczesny świat jest pełen podróżników. Wyjeżdżamy za pracą, na wakacje, w sprawach biznesowych, albo po to, by poznać obce kraje. „Niestety świadomość misyjna pozostaje prawie zerowa dla tej współczesnej kultury mobilnej, a powinna być dla chrześcijan na pierwszym miejscu” – zaznaczył kard. Filoni.

Okazją do ogłoszenia Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego była setna rocznica opublikowania przez Benedykta XV listu apostolskiego „Maximum Illud”.

Dokumentem tym pragnął on rozbudzić na całym świecie świadomość obowiązku głoszenia Ewangelii. Mottem wydarzenia są słowa: „Ochrzczeni i posłani: Kościół Chrystusa z misją w świecie”. „Chodzi o to, aby nasze domy i wspólnoty przekształcić w rzeczywistości ewangelizacyjne” – powiedział papież Franciszek na rozpoczęcie miesiąca misyjnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Peoria: nowenna w intencji beatyfikacji abp. Sheena

2019-12-13 12:30

azr (KAI) / Peoria

W związku z decyzją Stolicy Apostolskiej o przełożeniu beatyfikacji abp. Sheena, biskup diecezji Peoria, Daniel Jenky, zachęca wiernych do wspólnej modlitwy nowenną w intencji rychłego wyniesienia na ołtarze hierarchy.

pl.wikipedia.org
Abp Fulton Sheen

Diecezjanie, wspólnie z biskupami, rozpoczęli modlitwę nowenną 12 grudnia. "W 40. rocznicę śmierci abp. Sheena, bp Jenky zadecydował o ogłoszeniu tej specjalnej nowenny, aby, wierząc w 'potęgę modlitwy', poruszyć Niebo a także dodać nadziei zasmuconym i rozczarowanych opóźnieniem, ogłoszonym tak blisko daty oczekiwanej beatyfikacji" - możemy przeczytać na stronie poświęconej drodze abp. Sheena na ołtarze.

Każdego dnia na stronie celebratesheen.com publikowane są teksty nowenny i rozważania video w języku angielskim i hiszpańskim, aby we wspólną modlitwę mogło się włączyć jak najwięcej czcicieli abp. Sheena.

Beatyfikacja abp. Fultona Sheena, zaplanowana na 21 grudnia, została odłożona na czas nieokreślony przez Stolicę Apostolską. Bp Jenky poinformował o tym fakcie 3 grudnia. Przyczyną odłożenia beatyfikacji jest prawdopodobnie konieczność wyjaśnienia zarzutów byłego księdza, usuniętego ze stanu kapłańskiego, Roberta Hoatsona wobec abp. Sheena. W 2007 r. Hoatson oświadczył, że abp. Sheen, jako biskup pomocniczy archidiecezji nowojorskiej miał ukryć przypadek wykorzystania seksualnego kobiety.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rada UE - Polityka klimatyczna

2019-12-13 19:00

Jadwiga Wiśniewska, Poseł do Parlamentu Europejskiego

Szczyt klimatyczny COP25 w Madrycie miał dokończyć wysiłki COP24 w Katowicach, podczas którego wypracowano zasady wdrażania Porozumienia Paryskiego, tzw. Katowicką Księgę Zasad. Pozostał do uzgodnienia mechanizm rozliczania uprawnień do emisji wynikających z projektów robionych wspólnie przez różne państwa tak, aby zgodnie z Art. 6 Porozumienia Paryskiego nie powodowało to podwójnego rozliczenia tego samego projektu.


Jadwiga Wiśniewska

W Katowicach okazało się to niemożliwe głównie ze względu na opór Brazylii, która ma najwięcej takich uprawnień. Brazylia miała zorganizować COP25, a po jej wycofaniu organizację przejęło Chile. Po wybuchu zamieszek w Santiago organizację szczytu przejęła Hiszpania, ale Chile utrzymało prezydencję. Niestety to zamieszanie odbiło się nie tylko na organizacji, ale również znacząco spowolniło tempo prac. Prawdopodobnie nie uda się uzgodnić zasad działania Art. 6. Delegaci na COP25 zwracają uwagę na zachowanie właściwych proporcji w działaniach w skali globalnej, tak by strony Konwencji Klimatycznej podejmowały działania zgodnie ze swoimi możliwościami.

Drugim głównym zagadnieniem na COP25 jest transfer pieniędzy między państwami rozwiniętymi, a państwami rozwijającymi się. Te ostatnie domagają się więcej pieniędzy od państw rozwiniętych, choć niektóre z nich (jak Arabia Saudyjska) są bogate. A poza tym polityka ta opiera się na założeniu, że państwa rozwinięte emitują więcej, niż rozwijające się. A prawda jest taka, że od kilku lat role odwróciły się.

Prawdziwym problemem okazały się jednak Chiny, które nagle zerwały negocjacje nad poprawą przejrzystości sprawozdawczości. To kluczowa sprawa by ocenić, czy strony faktycznie wywiązują się ze swoich zobowiązań. Gdy wydawało się, że do uzgodnienia pozostają już tylko bardzo techniczne szczegóły, takie jak format składania sprawozdań, delegacja chińska nagle zerwała rozmowy wprowadzając powszechną konsternację. Widać jak na dłoni, że jest problem z wdrożeniem Porozumienia Paryskiego.

Tymczasem Unia Europejska na COP25 tradycyjnie gra rolę prymusa. Frans Timmermans, który oficjalnie reprezentuje UE wraz z prezydencją fińską, chwali się Zielonym Ładem (Green Deal), którego głównym założeniem jest osiągniecie neutralności klimatycznej do 2050 r. , a także zwiększenie celu redukcji emisji na 2030 r. Obawiam się, że Green Deal jest nie tylko sposobem na ratowanie klimatu, ale także na stworzenie rynków dla nowych technologii, których promotorami są głównie państwa zachodnie.

Podczas spotkania z delegacją Parlamentu Europejskiego Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, powiedział że bardzo podoba mu się Green Deal, ale globalnie niczego on nie zmieni. Na innym spotkaniu dowiedzieliśmy się, że Japonia buduje 22 elektrownie węglowe.

W międzyczasie dobiegł końca Szczyt Rady Europejskiej poświęcony neutralności klimatycznej. Przed Szczytem Premier Mateusz Morawiecki podkreślał: „Nie możemy zgodzić się na taki model transformacji gospodarczej, aby polskie społeczeństwo na tym ucierpiało”.

Twarda postawa Premiera przyniosła efekty. Brukselski szczyt to ogromny sukces Polski. Polska uzyskała zwolnienie z zasady zastosowania polityki neutralności klimatycznej już w 2050 r. Będziemy dochodzić do niej w swoim tempie. Ten wyjątek został wpisany do konkluzji szczytu.

We wnioskach ze szczytu znalazł się również zapis o utworzeniu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji z budżetem 100 mld euro, który ma wspomagać proces dochodzenia do neutralności klimatycznej. Znaczna część tego funduszu przypadnie Polsce na sprawiedliwą transformację. Podczas szczytu podjęto również decyzję o przeznaczeniu przez Europejski Bank Inwestycyjny dużych środków na transformację energetyczną, a we wnioskach pojawiło się także bezpośrednie odniesienie do energetyki jądrowej, co wsparła Polska. Dzięki skutecznym zabiegom Premiera Morawieckiego będziemy dochodzić do neutralności klimatycznej w sposób bezpieczny i korzystny gospodarczo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem