Reklama

Niedziela Łódzka

Prawo naturalne i Dekalog są podstawą

O tym, że każde prawo cywilne, które pragnie służyć autentycznemu postępowi człowieka, musi mieć swój fundament w prawie naturalnym oraz o fundamencie życia, jakim jest Dekalog, mówił abp Stanisław Gądecki w niedzielę Miłosierdzia Bożego, podczas drugiego dnia obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski w Piotrkowie Trybunalskim

2016-04-07 09:59

Niedziela łódzka 15/2016, str. 1, 7

[ TEMATY ]

Chrzest Polski

Dagmara Zalewska

Uroczystości rozpoczęła procesja z obrazem Matki Bożej Trybunalskiej, która przeszła spod kościoła Ojców Jezuitów do kościoła pw. Najświętszego Serca Jezusowego, gdzie sprawowana była Msza św. pod przewodnictwem Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski.

W słowie powitania abp Marek Jędraszewski przypomniał, że w Piotrkowie przed wiekami obradom Trybunału patronowała Najświętsza Maryja Panna, obecna właśnie w wizerunku Matki Bożej Trybunalskiej, ukoronowanym 26 maja 2006 r. w Warszawie przez Ojca Świętego Benedykta XVI podczas pielgrzymki do Polski. Metropolita Łódzki odwołał się także do apelu biskupów polskich na temat obrony życia. – Chrystus uczy nas wartości każdego ludzkiego życia i równocześnie nakazuje nam tego życia za wszelką cenę bronić od chwili poczęcia aż do momentu naturalnej śmierci. Jako słudzy Maryi rozumiemy dzisiaj ten Jego nakaz tym bardziej dobitnie, że znajdujemy się w przededniu uroczystości Zwiastowania Pańskiego, która w Polsce od wielu już lat jest obchodzona jako Dzień Świętości Życia. Abp Marek Jędraszewski mówił o tym, że obrona życia jest ściśle wpisana również w prawo naturalne.

Także abp Stanisław Gądecki w homilii poruszył problem prawa naturalnego, bo, jak mówił, to właśnie prawo naturalne gwarantowało rozwój duchowy naszej ojczyzny przez 1050 lat, a dzisiaj jest zagrożone ze strony skrajnego liberalizmu. Metropolita Poznański podkreślił, że prawo naturalne jest kodeksem moralnym dla wszystkich ludzi, bez względu na ich poglądy, wyznawaną wiarę, wiek czy pochodzenie. – Nie jest ono stanowione przez władców, sędziów czy instytucje, i obowiązuje niezależnie od tego, czy zostało zatwierdzone przez władze państwowe, czy też nie. Ponadto jest niezbywalne, więc nikt nie może go człowieka pozbawić – mówił Ksiądz Arcybiskup.

Reklama

Niestety, istnienie prawa naturalnego w dzisiejszym świecie jest zagrożone przez to, że doktryny prawne nie wykazują nim zainteresowania. Dzisiejsza doktryna prawa opiera się na koncepcjach woluntarystycznych, do których należy pozytywizm prawniczy i relatywizm etyczny. Tymczasem to właśnie prawo naturalne jest prawdziwą gwarancją życia w wolności, poszanowania godności osobistej, poczucia, że jest chronione przed wszelką manipulacją natury ideologicznej oraz nadużyciami ze strony ludzi kierujących się prawem silniejszego. Uprzywilejowanym wyrazem prawa naturalnego jest Dekalog. Poucza on o prawdziwym człowieczeństwie człowieka. To fundament życia jednostek, społeczeństw i narodów. Jego przykazania chronią człowieka przez niszczącą siłą egoizmu, nienawiści i fałszu. – Dekalog jako uniwersalne prawo moralne zachowuje swoją obowiązującą moc w każdym czasie i w każdym miejscu – podkreślał Metropolita Poznański.

Abp Gądecki zwrócił uwagę, że to właśnie od przestrzegania Dekalogu zależy przyszłość narodu, państwa, Europy i świata. Jeśli człowiek burzy ten fundament, szkodzi sobie: burzy ład życia i współżycia w każdym wymiarze. A kluczem do zrozumienia pełnego znaczenia Dekalogu jest Chrystus.

W dzisiejszym świecie, w którym religia bywa spychana do sfery prywatnej, a sferę publiczną usiłuje zawłaszczyć państwo laickie, gdzie moralność próbuje się uzależnić od subiektywnych przekonań a prawo od woli rządzących – w takim świecie tym bardziej konieczne jest potwierdzenie tego, że każde prawo cywilne, które pragnie służyć autentycznemu postępowi człowieka, musi mieć swój fundament w prawie naturalnym.

Uroczystości w Piotrkowie Trybunalskim, w których wzięła udział rzesza wiernych i minister obrony narodowej Antoni Maciarewicz, zakończyły się wspólnym poczęstunkiem oraz modlitwą Koronką do Miłosierdzia Bożego. Kolejną stacją diecezjalnych obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski będzie Łódź. Tu 12 czerwca, w Święto Eucharystii, po tradycyjnej procesji będzie sprawowana Msza św., której przewodniczyć będzie i kazanie wygłosi kard. Dominik Jaroslav Duka, prymas Czech. Będzie to historyczne wydarzenie, gdyż to właśnie z Czech Polska przyjęła sakrament chrztu. Tematyką łódzkich obchodów będzie Eucharystia, która jest najcenniejszym Skarbem Kościoła.

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dobrawa – Matka Chrzestna Polaków

2019-04-14 12:00

[ TEMATY ]

historia

Chrzest Polski

pl.wikipedia.org

Dobrawa

„Dobrawa była córką księcia Bolesława Srogiego, a jednocześnie prawnuczką św. Ludmiły, bratanicą św. Wacława, siostrą Bolesława Pobożnego, późniejszego władcy Czech. Taka genealogia niewątpliwe zaważyła na osobowości księżniczki, a przez to przygotowała ją do roli Matki Chrzestnej Polaków” – mówi historyk Kościoła ks. dr Łukasz Krucki z Gniezna.

Ks. dr Łukasz Krucki: – Dąbrówka, a może jednak lepiej Dobrawa, była kobietą, o której, jak na czasy średniowiecza, zachowało się stosunkowo dużo wiadomości. Chociaż nie potrafimy podać dokładnej daty jej urodzenia, to jednak wiemy, że pochodziła z czeskiego rodu książęcego Przemyślidów, władającego Czechami od końca IX w. Była córką księcia Bolesława Srogiego, a jednocześnie prawnuczką św. Ludmiły, bratanicą św. Wacława, siostrą Bolesława Pobożnego, późniejszego władcy Czech, Strachkwasa-Christiana, zakonnika w klasztorze św. Emmerama w Ratyzbonie, następnie biskupa elekta praskiego mającego objąć stolicę biskupią po św. Wojciechu oraz Mlady-Marii, początkowo mniszki w Rzymie, później opatki klasztoru Benedyktynek przy kościele św. Jerzego na praskich Hradczanach. Taka genealogia niewątpliwe zaważyła na osobowości księżniczki, a przez to przygotowała ją do roli „Matki Chrzestnej Polaków”. Zaowocowała również koneksjami, które wraz z książęcym małżonkiem potrafiła umiejętnie spożytkować w celach chrystianizacyjnych państwa Polan. To dowodzi konsekwencji działania księżniczki, której polska tradycja przydała wiele imion: Dobrawa, Dubrowka, Dobrawka, Dąbrówka…

KAI: Skąd ta różnorodność imion?

– Najprościej można stwierdzić, że jest to wynik odmiennych zapisów kronikarskich. W różnych okresach dziejopisowie w rozmaity sposób zapisywali jej imię. Praktyka ta niosła jednak ze sobą niejednoznaczne odniesienia etymologiczne. O ile imię Dąbrówki należałoby wywodzić od dąbrowy, czyli boru dębowego, o tyle miano Dobrawki czy też Dobrawy od określenia „dobra”, a więc „życzliwa”. Za tą ostatnią wersją przemawiają zresztą fragmenty kroniki Thietmara, który właśnie w ten sposób tłumaczy znaczenie słowiańskiego imienia pierwszej chrześcijańskiej żony Mieszka I.

- Małżeństwo z Mieszkiem podyktowane było względami politycznymi. Chodziło o wprowadzenie młodego państwa polskiego na szersze europejskie wody, ale także o zyskanie możnego sojusznika…

– Niewątpliwie był to czynnik istotny. Poprzez zawarcie małżeństwa z Dobrawą Mieszko zyskiwał pomoc militarną Czechów potrzebną w czasie walk z niemieckim margrabią Wichmanem oraz jego sojusznikami, Wieletami. Polański książę zapewnił również bezpieczeństwo swojemu księstwu od południa. Pamiętać jednak należy, że oprócz czynników politycznych i militarnych Mieszko zyskiwał coś jeszcze. Wsparcie w dziele chrystianizacyjnym. To z Czech przyszli do Polski pierwsi misjonarze. Pamiątką tego do dziś pozostaje chociażby słownictwo kościelne w znacznej mierze zaczerpnięte od naszych południowych sąsiadów np. kościół czy ksiądz. Zatem te owoce kontaktów z Czechami okazały się o wiele trwalsze niż chwilowy sojusz militarny.

– Czy wiadomo, jak wyglądało przybycie Dobrawy do nowej ojczyzny?

– Najstarszy zapis rocznikarski odnoszący się do naszych dziejów, a zawarty w „Roczniku kapitulnym krakowskim” (tzw. dawnym) stwierdza, że w 965 r.: „Dubrouka ad Mesconem venit”, czyli „Dobrawa przybywa do Mieszka”. Niestety, tylko tyle. Niemniej fakt przybycia czeskiej księżniczki do kraju Polan u potomnych wzbudzał wiele emocji i zaciekawienia. Nic zatem dziwnego, że Jan Długosz, piszący w drugiej połowie XV w., w swoich „Rocznikach czyli kronikach sławnego Królestwa Polskiego” pokusił się, aby starannie ten moment przedstawić. Wykorzystując fantazję, jak i niekwestionowany talent literacki, skreślił we wspomnianym dziele następujące słowa: „Dziewicę Dąbrówkę odprowadziło wraz ze swatami księcia Mieczysława wielu możnych i rycerzy czeskich wielkim kosztem i wielką okazałością; wiozła ze sobą posag i wyprawę rzadkie i niepospolite, aby były równe i godne zarówno teścia, jak i zięcia; wyszli naprzeciw niej książę Mieszko ze swoimi baronami i dostojnikami polskimi, jako też wszystkie stany i wjazd jej przyjęto wspaniale i z dostojną czcią; dla uczczenia jej przybyły do Gniezna z rozkazu księcia najdostojniejsze matrony i dziewice polskie, przystrojone w klejnoty, złoto, srebro i inne ozdoby […]” (Księga II, do 1038, Warszawa 1962, s. 242). Taki tryumfalny wjazd Dobrawy chyba na długo pozostał w świadomości Polaków.

– Jakie Gniezno zobaczyła? Może spróbujmy to sobie wyobrazić?

– W czasie gdy Dobrawa przybyła do Mieszka państwo Polan przechodziło transformację organizacyjną. Kośćcem polańskiej państwowości stawały się grody wznoszone w Wielkopolsce: Gniezno, Poznań, Ostrów Lednicki, Grzybowo i Giecz. Wśród wspomnianych szczególna rola przypadła Gnieznu, najlepiej ufortyfikowanemu, pełniącemu do połowy lat 60. X w. rolę głównego sanktuarium pogańskich Polan. Sytuacja zmieniała się po 966 r., gdy Mieszko przyjął chrzest. Wówczas pogański gród należało „schrystianizować”. W tym celu podjęto zakrojone na szeroką skalę prace budowlane, które szybko przekształciły pierwotny gród wzniesiony ok. 940 r. w potężny ośrodek obejmujący dodatkowy człon z częścią „sakralną”, a więc zabudowaniami kościelnymi, w tym pierwotną rotundą, na fundamencie której później wznoszono kolejne kościoły katedralne archidiecezji gnieźnieńskiej. Sam gród gnieźnieński ulokowany na Wzgórzu Lecha, otoczony jeziorami i bagnami, stanowił miejsce bezpieczne, które z czasem jeszcze bardziej rozbudowywano oraz dodatkowo fortyfikowano wysokimi wałami sięgającymi nawet 12 metrów, co w tym czasie czyniło z Gniezna gród nie do zdobycia.

– Po ślubie słuch o Dobrawie jakby zanika. Wiemy, że urodziła dwójkę dzieci. Co jeszcze wiadomo?

- – Małżeństwo Mieszka i Dobrawy trwało 12 lat. Zawarte w 965 r. przetrwało do śmierci Dobrawy, czyli do 977 r. W tym czasie na świat przyszła dwójka dzieci książęcej pary – Bolesław zwany Chrobrym, który objął po ojcu tron i w 1025 r., tuż przed śmiercią, został koronowany na pierwszego króla Polski oraz Świętosława-Sygryda, także nosząca koronę i to aż dwóch państw skandynawskich, Szwecji i Danii. Co zaś się tyczy samego związku Mieszka i Dobrawy to rzeczywiście niewiele wiadomo. Niemniej trwanie tego stadła małżeńskiego przypadło na czas bogaty w wydarzenia polityczne i kościelne: powstanie biskupstwa w Poznaniu, walki z Wichmanem, później z Hodonem, zakończone przyłączeniem Pomorza Zachodniego do Polski, działania Mieszka podejmowane na rzecz wzmocnienia opozycji antycesarskiej w Rzeszy, czy też układy sojusznicze zawierane ze Szwedami i Duńczykami. Można przypuszczać, że we wspomnianych przedsięwzięciach Dobrawa nie tylko stała przy mężu, ale również go wspierała.

– W prezbiterium katedry gnieźnieńskiej znajduje się płyta upamiętniająca Matkę Chrzestną Polski. Ignacy Kraszewski twierdził, że właśnie na Wzgórzu Lecha została pochowana. Faktycznie jednak nie znamy ani daty śmierci Dąbrówki, ani miejsca jej pochówku.

– Wspomniana przez Panią płyta jest wyrazem tradycji, o której jeszcze wcześniej aniżeli Kraszewski wspominał Edward Raczyński w dziele „Wspomnienie Wielkopolski”. Dziś trudno określić czy jest to miejsce pochówku księżnej zmarłej w 977 r., czy też nie. Wśród historyków toczą się dyskusje na ten temat. Obok Gniezna wysuwany jest też Poznań, w którym później złożono doczesne szczątki jej męża i syna. W Gnieźnie niewątpliwie pozostała żywa pamięć o „Matce Chrzestnej Polaków”, która nie zmarnowała żadnej możliwości, by pozyskać młode państwo polskie dla Chrystusa i Jego Ewangelii.

– Dziękuję za rozmowę

CZYTAJ DALEJ

Przedstawiciel Światowej Ligi Muzułmańskiej odwiedzi Synagogę Nożyków i Auschwitz

2020-01-21 20:47

[ TEMATY ]

muzułmanie

Auschwitz

synagoga

Wikipedia/Bibi595

Brama wjazdowa do obozu Auschwitz-Birkenau

Do Synagogi im. Nożyków przybędzie w piątek 24 stycznia dr Mohammad bin Abdulkarim Al-Issa, sekretarz generalny Światowej Ligi Muzułmańskiej. Lider ŚLM spotka się m.in. z Davidem Harrisem, dyrektorem wykonawczym American Jewish Committee. Spotkanie w Warszawie jest częścią programu pobytu przedstawicieli obu organizacji w Polsce, którego głównym celem jest wizyta w Auschwitz, cztery dni przed Międzynarodowym Dniem Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

Pierwszy raz tak wysokiej rangi przywódca islamski przyjeżdża do Polski, aby oddać hołd ofiarom Auschwitz i spotkać się ze społecznością żydowską w Krakowie i Warszawie. W czasie wizyty w Synagodze im. Nożyków w Warszawie dr Mohammad Abdulkarim Al-Issa i David Harris spotkają się z rabinem Michaelem Schudrichem, Naczelnym Rabinem Polski, Lesławem Piszewskim, przewodniczącym Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie, rabinami i członkami Gminy warszawskiej, a także licznymi gośćmi z Polski i ze świata. Przemówienia w Synagodze wygłoszą: dr Mohammad bin Abdulkarim Al-Issa, Rabin Michael Schudrich, Wielki Mufti Tomasz Miśkiewicz i Rabin David Rosen.

Pobyt w Warszawie jest częścią historycznej wizyty obu organizacji w Polsce, której najważniejszym punktem jest wspólny wyjazd do nazistowskiego obozu w Auschwitz.

W czwartek, 23 stycznia 2020 roku, delegacje American Jewish Committee (AJC) i Światowej Ligi Muzułmańskiej (Muslim World League) przybędą do Niemieckiego Nazistowskiego Obozu Koncentracyjnego i Zagłady Auschwitz-Birkenau, aby oddać hołd jego ofiarom.

Na czele delegacji AJC będą prezydent Harriet Schleifer, dyrektor wykonawczy David Harris i rabin David Rosen, dyrektor AJC ds. Międzynarodowej Współpracy Międzyreligijnej. Delegacji Światowej Ligi Muzułmańskiej będzie przewodzić dr Mohammad bin Abdulkarim Al-Issa, który jest najwyższej rangi przedstawicielem świata islamu, jaki kiedykolwiek złożył wizytę w Auschwitz.

– Wierzę, że oddając hołd ofiarom Auschwitz zachęcę muzułmanów i wyznawców innych religii do wzajemnego szacunku, zrozumienia i różnorodności – powiedział sekretarz generalny ŚLM.

American Jewish Committee i Światowej Ligi Muzułmańskiej rozpoczęły wspólne działania 30 kwietnia 2019, podpisując w Nowym Jorku historyczne porozumienie o współpracy.

– Nasza współpraca, a także wizyta dr. Mohammada bin Abdulkarima Al-Issy w Auschwitz są bezpośrednią odpowiedzią na zagrożenia ze strony ekstremizmu – zaznaczył David Harris, Dyrektor Wykonawczy American Jewish Committee.

CZYTAJ DALEJ

Indie: profanacja Najświętszego Sakramentu

2020-01-22 20:42

[ TEMATY ]

profanacja

Najświętszy Sakrement

Indie

davideucaristia/pixabay.com

W kościele św. Franciszka z Asyżu w Bengaluru – stolicy stanu Karnataka w południowo-zachodnich Indich, doszło do profanacji Najświętszego Sakramentu. Konsekrowane hostie zostały rozrzucone po posadzce. „Jestem zaszokowany i przepełniony bólem” – powiedział metropolita tamtejszej archidiecezji abp Peter Machado na wieść o tym wydarzeniu.

Sprawcy tego czynu nie ukradli nic z kościoła, stąd przypuszcza się, że chodziło im o zniszczenie świątyni i jej profanację. Arcybiskup wezwał wszystkich wiernych do zadośćuczynienia i najbliższy piątek 24 stycznia wyznaczył w archidiecezji dniem szczególnej adoracji, uwielbienia i przepraszania Jezusa eucharystycznego za popełniony czyn.

„Proszę wszystkich proboszczów i kapelanów, aby przez cały dzień w kościołach był wystawiony Najświętszy Sakrament, aby wszyscy wierni mogli się przed Nim pomodlić” – zaapelował hierarcha.

Zachęcił także do modlitwy w intencji sprawców tego haniebnego czynu, który obraża uczucia religijne wszystkich katolików.

Jedna z organizacji indyjskich zajmujących się obroną praw chrześcijan w tym kraju (United Christian Forum Human Rights – UCFHR) podała przy okazji, że w pierwszych dziewiętnastu dniach stycznia tego roku doszło już do 17 przypadków przemocy wobec chrześcijan. M.in. aresztowano jednego pastora, doszło do kilku aktów przemocy fizycznej oraz w kilku przypadkach zabroniono chrześcijanom spełniania funkcji religijnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję