Reklama

Diecezjalny Skarb

2016-04-07 09:59

Natalia Janowiec
Edycja rzeszowska 15/2016, str. 4

Archiwum parafialne
Kopia Całunu Turyńskiego w kościele w Dobryni

Całun Turyński to jeden z najbardziej fascynujących przedmiotów, jakie zna i podziwia współczesna cywilizacja. Ten niezwykły kawałek płótna, pokryty śladami odbitego na nim ludzkiego ciała, od wielu lat stanowi główny temat naukowych badań. Obecnie Boski Wizerunek Zbawiciela przechowywany jest w królewskiej kaplicy katedry w Turynie, zaś jego kopia znajduje się w naszej diecezji w parafii pw. św. Michała Archanioła w Cieklinie w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Dobryni

W 2013 r., dzięki wielkim staraniom o. Krzysztofa Sroki OFM, do kościoła pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Dobryni sprowadzono wierną kopię Całunu Turyńskiego. Wykonał ją Aldo Guerreschi, włoski badacz Całunu. Jego wymiary odpowiadają oryginałowi, kopia bardzo dobrze oddaje każdy element męki Chrystusa.

Przebywający w świątyni wierzący, spoglądający na kopię cudownego płótna, dostrzec mogą widniejące na nim odbicie przedniej i tylnej części ciała człowieka. Człowiek ten miał długie włosy i brodę. Oprócz zarysu sylwetki, a także doskonale widocznej twarzy na tkaninie można zauważyć ślady obrażeń, jakie według opisu ewangelicznego zadano Chrystusowi: rany na nadgarstkach, w których tkwiły długie gwoździe, zranienia na twarzy od kolców cierniowej korony, ciemną plamę z boku – ślad po włóczni. Piersi i plecy człowieka z Całunu pokryte są śladami po biczowaniu. Na plecach widać wyraźne oznaki otarcia od dźwigania ciężkiego przedmiotu, czyli krzyża. Warto dodać, że na powiekach postaci z Całunu znaleziono ślady monet, te ślady uwidoczniono również na dobryńskiej kopii. Zgodnie z dawnym, żydowskim obyczajem pogrzebowym, zmarłym kładziono na powieki monety, mające na celu podtrzymywać ich zamknięcie, aby nie uległy otwarciu.

Kopia Całunu Turyńskiego na stałe umieszczona jest przy ołtarzu, na północnej ścianie. Co więcej, 1 września 2013 r. kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Dobryni obchodził 20. rocznicę jego poświęcenia. W tym szczególnym dniu, na uroczystej Mszy św. odpustowej dokonano poświęcenia kopii Całunu Turyńskiego. Mszę św. celebrowali: ks. Krzysztof Samborski, ks. Franciszek Motyka, o. Krzysztof Sroka i ks. Wojciech Środoń. W uroczystościach brali udział księża z dekanatu Dębowiec, mieszkańcy Dobryni i okolic. Honorową straż przy Kopii Całunu pełnił oddział kosynierów z parafii Cieklin.

Reklama

Mówiąc o tych niezwykłych wydarzeniach, nie sposób pominąć kolejnego, równie ważnego i wzniosłego. Mianowicie w 2014 r. do Dobryni sprowadzono kamień z góry Golgoty, symbolizujący męczeńską śmierć Chrystusa.

Dziś, tak jak i od wielu lat kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Dobryni jest sercem życia parafialnego. Świątynia cieszy się niezwykłą czcią wiernych, którzy m.in. przed Święte Oblicze Chrystusa przynoszą swoje troski, problemy i radości. Każdy, kto ma okazję tutaj przebywać, może zbliżyć się do Boga, dostrzec Jego święte rany ofiarowane za każdego z nas. Dla chrześcijan Całun Turyński jest relikwią, cudownym wizerunkiem Syna Bożego, dla niewierzących kawałkiem płótna, na którym widnieje tylko zwykłe malowidło.

Tagi:
całun turyński

Wiara nie jest teorią

2019-12-04 21:10

Beata Pieczykura

Najcenniejszą i najdroższą pamiątkę chrześcijaństwa, będącą nie do końca jeszcze odkrytą tajemnicą, można było zobaczyć w dniach 1-3 grudnia w parafii św. Barbary w Częstochowie

Beata Pieczykura/Niedziela

– Chciejmy dzisiaj przez wstawiennictwo św. Barbary potwierdzać, że wiara nasza nie jest teorią, wymysłem ludzkim, ale darem żywej więzi z Chrystusem, jedynym odkupicielu człowieka. Prośmy za nasze rodziny, prośmy za wspólnotę Kościoła jako wspólnotę rodzin i dajmy swoją odpowiedź – mówił abp Wacław Depo 4 grudnia, w uroczystość odpustową, w parafii św. Barbary w Częstochowie. Z tej okazji metropolita częstochowski przewodniczył Sumie oraz wygłosił homilię.

Uroczystość poprzedziły rekolekcje adwentowe odbywające w ramach ogólnopolskiej peregrynacji kopii Całunu Turyńskiego po Polsce. Wygłosił je paulista ks. Zbigniew Dudek, kustosz repliki Całunu Turyńskiego w Polsce, pochodzący z parafii św. Barbary, w obecności kopii całunu w skali 1:1. – Wszyscy przeżywali mękę Pana Jezusa, albowiem Całun Turyński to płótno pogrzebowe o wymiarach 436 x 110 cm, w które było zawinięte ciało Jezusa złożone do grobu. Widać na nim odbitą plamę krwi obrazującą mękę i tortury Chrystusa wycierpiane za nasze grzechy – powiedział „Niedzieli” ks. Dudek, który 4 grudnia br. świętował 20 lat głoszenia rekolekcji przed Całunem. Było ich 421, pierwsze odbyły się w Radomsku.

Były to szczególne rekolekcji, podczas których wierni nie tylko słuchali nauk, lecz także zobaczyli ogrom miłości Jezusa. Poznali historię oraz nieznane fakty tego niezwykłego płótna, co pozwala lepiej zrozumieć tajemnicę męki, śmierci i zmartwychwstania. Z namaszczeniem dotykali ran Chrystusa i dziękowali za odkupienie. Proboszcz o. Ryszard Dec, paulin, zwrócił uwagę na dużą liczbę uczestników nie tylko z tej parafii z nadzieję, że rekolekcje staną się impulsem do nawrócenia i wdzięczności Bogu za to, że tak bardzo ukochał człowieka.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rzym: pierwszy kościół otwarty całą dobę

2019-12-09 20:30

pb (KAI/religiondigital.org) / Rzym

Po raz pierwszy Rzym ma światynię otwartą całą dobę. Od 9 grudnia o 19.00 kościół Stygmatów św. Franciszka jest czynny non stop. Znajduje się on w centrum Wiecznego Miasta - pomiędzy Panteonem i jezuickim kościołem Il Gesù.

Adrian Ziątek

Inicjatorem przedsięwzięcia jest ks. Ángel García Rodríguez, wspierany przez papieża Franciszka. Świątynią opiekować się będą wolontariusze Fundacji Mensajeros de la Paz (Zwiastuni Pokoju), która na co dzień prowadzi domy dla opuszczonych dzieci, pozbawionych rodzinnego ciepła. Założył ją w 1962 r. właśnie ks. García.

W wysłanym 8 grudnia liście do ks. Garcíi papież wyraził pragnienie, by domy Boże miały zawsze otwarte drzwi. Gdy zaś są one zamknięte, takie kościoły „powinny być nazywane muzeami”. Franciszek podkreślił, że wspólnota kościelna, zgodnie z Ewangelią, ma być namiotem, zdolnym do powiększania swej przestrzeni, aby wszyscy mogli wejść, „oazą pokoju i miłości Boga, miejscem przyjęcia, pojednania i przebaczenia”.

Inicjatywę otwarcia świątyni przez 24 godziny na dobę, co od lat było marzeniem ks. Garcíi, wsparło również dwóch kardynałów: Angelo de Donatis - papieski wikariusz diecezji rzymskiej oraz Aquilino Bocos Merino, były przełożony generalny Zgromadzenia Misjonarzy Klaretynów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Olga Tokarczuk odebrała dyplom i medal noblowski z rąk króla Szwecji

2019-12-10 20:13

wpolityce.pl

Laureatka Literackiej Nagrody Nobla za rok 2018, Olga Tokarczuk, odebrała dyplom i medal noblowski z rąk króla Karola XVI Gustawa. Ceremonia noblowska odbywa się we wtorek w filharmonii sztokholmskiej.

wikipedia.org

Laureaci Nagrody Nobla dostają złote medale z wygrawerowanym wizerunkiem fundatora Alfreda Nobla oraz łacińską inskrypcją „Inventas vitam iuvat excoluisse per artes”. Są one wykonane ręcznie z 18-karatowego złota i ważą 175 gramów. Dyplomy są wykonane ręcznie przez artystów, jest na nich zdjęcie, imię i nazwisko laureata oraz cytat z uzasadnienia przyznania Nagrody Nobla.

Olga Tokarczuk została poproszona o odebranie wyróżnienia przez Pera Waesterberga z Akademii Szwedzkiej, który wcześniej wygłosił laudację na cześć noblistki.

Pani Tokarczuk, Akademia Szwedzka gratuluje wam. Proszę o odebranie Literackiej Nagrody Nobla z rąk jego królewskiej mości króla Szwecji — powiedział Waesterberg po polsku.

Polska pisarka - ubrana w czarną, aksamitną suknię do ziemi - wyszła na scenę sztokholmskiej filharmonii jako dziesiąty noblista. Ceremoniał ma związek z kolejnością dziedzin nagrody zapisanych w testamencie Nobla.

Podczas odbierania przez polską noblistkę medalu i dyplomu wszystko przebiegło zgodnie z planem, także zapisany w protokole trzykrotny ukłon, który nie udał się w 1996 r. Wisławie Szymborskiej. Poetka w tym właśnie momencie ceremonii pomyliła się. Olga Tokarczuk swoje trzy ukłony wykonała bez pomyłek.

Polska literatura błyszczy w Europie – ma w swoim dorobku już kilka Nagród Nobla, a teraz przyszła pora na kolejną, tym razem dla pisarki o światowej renomie i niezwykle rozległym wachlarzu zainteresowań, łączącej w swej twórczości elementy poezji i humoru. Polska, rozdroże Europy, być może nawet jej serce – Olga Tokarczuk odkrywa historię Polski jako kraju będącego ofiarą spustoszenia dokonanego przez wielkie siły, lecz również posiadającego swoją własną historię kolonializmu i antysemityzmu. Olga Tokarczuk nie ucieka od niewygodnej prawdy, nawet pod groźbą śmierci — mówił Per Waesterberg z Akademii Szwedzkiej w laudacji na cześć Olgi Tokarczuk.

Jego zdaniem twórczość Tokarczuk cechuje „połączenie twardej rzeczywistości z ulotną nierealnością, wnikliwa obserwacja i zafascynowanie mitologią”. Cechy te „czynią z niej jednego z najbardziej oryginalnych prozaików naszych czasów, postrzegających rzeczywistość na nowe sposoby”.

Olga Tokarczuk jest wirtuozem w kreowaniu postaci, potrafi uchwycić je w momencie ich ucieczki od codziennego życia. Pisze o tym, o czym nie pisze nikt inny: „o nieznośnej i ogromnej osobliwości tego świata” — wyjaśnił Waesterberg.

Jej powieść „Bieguni” to niezwykle różnorodny opis podróży, poruszania się po pasażerskich poczekalniach i hotelach, to spotkanie z bohaterami, o których wiemy bardzo niewiele, a także zbiór pojęć ze słowników, baśni i dokumentów. Tokarczuk wzajemnie przeciwstawia naturę i kulturę, rozum i szaleństwo, męskość i kobiecość, z prędkością sprintera przekracza społecznie i kulturowo wytworzone granice — podkreślił.

Jej mocna i bogata w idee proza to nomadyczna wędrówka przez około 15 książek. Wioski będące w nich miejscem akcji stają się centrum wszechświata, miejscem, w którym losy poszczególnych bohaterów wplatane są w wątki baśniowe i mitologiczne. Żyjemy i umieramy w opowieściach innych osób, gdzie na przykład Katyń raz może być zwykłym lasem, a raz miejscem masakry — ocenił Waesterberg.

„Księgi Jakubowe” laudator nazwał „największym dziełem” pisarki. Dodał, że „z podtekstu utworu przebija się żydowskie pochodzenie Tokarczuk oraz jej nadzieja na Europę bez granic”.

Przyszłe pokolenia będą sięgać po owe tysiącstronicowe arcydzieło autorstwa Tokarczuk i odkrywać w nim nowe bogactwo, którego dziś jeszcze wystarczająco nie dostrzegamy. Widzę, jak Alfred Nobel kiwa z uznaniem głową w swoim niebie — podsumował Per Waesterberg.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem