1 Krl 18, 20-39
Scena na Karmelu ma wymiar publiczny i sądowy. Izrael stoi wobec wyboru. Eliasz pyta lud: „Dokąd będziecie kuleć na dwie strony?”. Hebrajskie pāsach opisuje chwiejny krok. To samo słowo pojawi się przy skokach proroków Baala wokół ołtarza. Całe opowiadanie demaskuje religię rozdartą, która próbuje zachować Pana i Baala zarazem. Karmel, góra urodzajna nad morzem, staje się miejscem rozstrzygnięcia właśnie dlatego, że Baal uchodził za pana deszczu i płodności.
Prorocy Baala wołają długo, krzyczą i kaleczą ciało. Narrator powtarza kilka razy, że nie ma głosu, odpowiedzi i znaku uwagi. Eliasz odbudowuje ołtarz Pana z dwunastu kamieni. W godzinie podziału królestwa prorok przypomina jedność całego Izraela przed Bogiem Jakuba. Wybiera godzinę ofiary wieczornej. Polewa ofiarę wodą trzy razy. Cud nie będzie mógł zostać wyjaśniony ludzkim zabiegiem. Modlitwa proroka jest krótka. Prosi tylko o jedno. Niech lud pozna, że Pan jest Bogiem i że On nawraca ich serca. Ogień spada i pochłania wszystko, nawet wodę w rowie. Lud pada na twarz i wyznaje: „Pan jest Bogiem”. To wyznanie odpowiada samemu imieniu Eliasza. Prawda o Bogu wraca do środka wspólnoty. Dobra nowina tej sceny nie zatrzymuje się na sądzie nad bałwochwalstwem. Prowadzi do odnowienia przymierza i do powrotu życia.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Mt 5, 17-19
Słowa o Prawie i Prorokach stoją u początku Kazania na Górze. Wspólnota Mateusza słyszy w nich odpowiedź na pytanie o relację Jezusa do świętych ksiąg Izraela. Jezus nie przychodzi jako burzyciel. Czasownik katalysai oznacza rozebrać, unieważnić, obalić. Jezus wybiera plērōsai, czyli doprowadzić do pełni, objawić zamierzony sens, wykonać całym życiem to, co Pismo zapowiada i nakazuje.
Zdanie o jocie i kresce podkreśla trwałość słowa Bożego. Iōta odpowiada najmniejszej literze alfabetu hebrajskiego. Keraia przywołuje drobny znak odróżniający litery. Nic z Bożego słowa nie ginie. Trwa aż do spełnienia zamysłu Boga w historii. Zaraz po tej wypowiedzi Jezus ukaże, jak wygląda owo wypełnienie. Przykazanie o zabójstwie sięga gniewu. Przykazanie o cudzołóstwie sięga spojrzenia. Miłość bliźniego obejmuje także nieprzyjaciół. Jezus nie pomniejsza wymagań. Wprowadza je do głębi serca. Ostatni werset łączy czyn z nauczaniem. Kto zachowuje i uczy, ten staje się wielki w królestwie. Kto rozwiązuje przykazania, ten umniejsza własne świadectwo. Jan Chryzostom widział tu obronę Mojżesza. Augustyn widział odsłonięcie pełni Prawa w miłości. Ten fragment niesie dobrą nowinę o jedności obu Testamentów. W Chrystusie słowo Boga osiąga swój cel i prowadzi ucznia ku dojrzałości.
