Reklama

Aspekty

Korzenie polskości

Santok to miejscowość położona niedaleko Gorzowa. Znajdują się tu zabytki wpisane do rejestru Narodowego Instytutu Dziedzictwa oraz Muzeum Grodu Santok – Oddział Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta w Gorzowie

Miejscowość warto odwiedzić ze względu na malownicze położenie, zabytki i prezentowaną przezeń historię.

Santok dzisiaj

Dzisiejszy Santok to duża wieś ulicówka, licząca ponad 3 km długości, od południa ograniczona korytami rzek Warty i Noteci, od północy wysoką krawędzią Równiny Gorzowskiej. Znajdują się tu neogotycki kościół filialny pw. św. Józefa z 1858 r., posiadający na wyposażeniu późnogotycki krucyfiks z XVI wieku, oraz dzwonnica wiejska, szachulcowa, z 1764 r. Do zabytków Santoka zalicza się także wieża widokowa z 1934 r. Pozostałe zabytki to: średniowieczne, pierścieniowate grodzisko z X-XIII wieku, domy szachulcowe (najstarszy z 1825 r.) oraz resztki umocnień południowej części odcinka Wału Pomorskiego (Die Pommernstellung). Nazwa miejscowości nawiązuje do jej położenia. Staropolski „sątok” oznacza spływ rzek.

Santok dawniej

Początki grodu sięgają VIII wieku. Wówczas w widłach Warty i Noteci powstała osada obronna, która stanowiła gospodarczy i polityczny ośrodek ziem znajdujących się nad dolną Wartą. Osada, która była otoczona palisadą, strzegła przejścia przez rzekę na drodze z Poznania do Szczecina. W poł. X wieku uległa spaleniu przypuszczalnie wskutek prowadzonych przez Mieszka I walk z Pomorzanami. Ok. 970 r. odbudowano tu potężny gród piastowski, który zyskał status kasztelanii, oraz osadę obronną na granicy Państwa Piastów i Pomorza Zachodniego. Wykazują to przeprowadzone badania dendrochronologiczne. Wzmianki o miejscowości pojawiają się w „Kronice” Galla Anonima pod datą 1097 r. Według zapisu kronikarza, Santok stanowił „klucz i strażnicę państwa polskiego”, przedmiot walk z Pomorzanami i później z Brandenburgią. Jako jeden z najważniejszych obronnych grodów pogranicznych na północno-zachodnich krańcach ziem polskich zamykał dojście z Pomorza do Wielkopolski.

Reklama

Przedmiot walk

Na przestrzeni wieków Santok był przedmiotem zaciętych walk. Wielokrotnie niszczony i odbudowywany, często zmieniał właścicieli. Stracił na znaczeniu w 1139 r. po śmierci Bolesława Krzywoustego. W XIII wieku w części starego grodu Mieszka I zbudowano mniejszy owalny gród o średnicy 80 m. Wzmocnienia grodu w 1234 r. dokonał Henryk I Brodaty. W latach 1238-39 znajdował się on przejściowo w posiadaniu księcia pomorskiego. W 1265 r. Santok przejęli władcy Marchii Brandenburskiej z dynastii askańskiej. Bolesławowi Pobożnemu udało się go odzyskać dopiero w 1278 r. W 1296 r. został ponownie zdobyty przez margrabiów brandenburskich, by w 1365 r. zostać poddanym jako lenno królowi Kazimierzowi Wielkiemu. Po śmierci króla opanował go Otto IV Hasso von Wedel. Pod koniec XIV wieku gródek od cesarza Zygmunta Luksemburczyka dostali w zastaw joannici. W 1419 r. zdobyły go wojska polskie. Rok później zamek zdobył i spalił elektor brandenburski Fryderyk I, który ponownie przekazał go w dzierżawę joannitom. W poł. XV wieku Santok utracił dawne militarne i polityczne znaczenie i został włączony na stałe do posiadłości brandenburskich. W 1945 r. powrócił do Polski.

Badania archeologiczne

Obecnie w miejscowości znajduje się Muzeum Grodu Santok – Oddział Muzeum Lubuskiego im. Jana Dekerta w Gorzowie. Muzeum zostało otwarte w 1978 r. Placówka składa się z dwóch części. W budynku położonym przy przeprawie promowej przez Wartę znajduje się ekspozycja zabytków archeologicznych. Po drugiej stronie rzeki istnieje grodzisko – rezerwat archeologiczny. W latach 1932-34 na terenie dawnego grodu przeprowadzono pierwsze prace wykopaliskowe związane z regulacją Warty, jednak znaczna część zabytków z tego okresu zaginęła. – W latach 1958-65 zostały przeprowadzone badania archeologiczne na 1000-lecie państwa polskiego, żeby udowodnić Niemcom, że tutaj jest nasza historia i nasze korzenie. Efekt tych prac prezentuje wystawa stała archeologiczna. W latach 2007-2011 badania archeologiczne prowadziła tutaj Kinga Monczak-Zalewska. Mam nadzieję, że w tym roku będą prowadzone kolejne badania. Tu się też poszukuje najstarszego grodowego kościoła pw. św. Andrzeja. Jeżeli się znajdzie, to będzie piękna sprawa, bo to będzie jeden z najstarszych kościółków w Polsce – mówi Jadwiga Małecka, opiekun muzeum. – W czerwcu obchodzić będziemy Dni Santoka, przy których współpracują z nami szkoły. Będą korowody, będzie ponad 40 rycerzy. Także warto tu przyjechać. To jest naprawdę fantastyczna sprawa. Mieszkańcy Santoka i sama miejscowość zyskują na tym – dodaje.

Ekspozycje stałe...

Wystawa w muzeum – efekt powojennych prac wykopaliskowych – ukazuje różnorodność zajęć ówczesnych mieszkańców grodu Santok. W skład ekspozycji wchodzą m.in. gliniane naczynia, relikty produkcji tkackiej i metalurgicznej, zabytki produkcji rogowniczej – bogato zdobione grzebienie rogowe. Na wystawie są prezentowane także znalezione na grodzisku nasiona roślin i drzew owocowych oraz niezbędne przy ich uprawie narzędzia. Znaleziska świadczą o tym, że rolnictwo, ogrodnictwo, jak i sadownictwo były nieobce ówczesnym mieszkańcom grodu. Ci ostatni zajmowali się także hodowlą zwierząt – myślistwo było jedynie jej uzupełnieniem. Wystawa prezentuje kości zwierząt domowych i dzikich, które odnaleziono podczas badań archeologicznych. Prezentowane na wystawie militaria – groty strzał, bełtów, fragmenty miecza i ostrogi to obiekty, które dokumentują burzliwe dzieje Santoka. Z kolei wyroby pochodzenia europejskiego, jak i z odległych krajów arabskich świadczą o handlowych kontaktach grodu. Wśród zabytków na szczególną uwagę zasługuje wykonany z bierwion dębowych w tzw. technice hakowej fragment konstrukcji wału grodu. Całość ekspozycji uzupełnia makieta grodu i podgrodzia z XI/XII wieku. Do muzeum w Santoku powróci także na stałe z Gorzowa wystawa „Santok prawobrzeżny. Badania archeologiczne 2014-2015”, przedstawiająca obiekty odnalezione niedawno w czasie badań archeologicznych, towarzyszących budowie sieci kanalizacji sanitarnej w Santoku.

Reklama

...i czasowe

Wśród wystaw czasowych muzeum znajduje się ekspozycja pt. „Len w dawnej wsi”, prezentująca sprzęt i wyroby tkackie. Niebawem zastąpi ją wystawa poświęcona biskupowi Ottonowi z Bambergu, zwanemu apostołem Pomorza i ojcem klasztorów, który w XII wieku odbył dwie misje chrystianizacyjne na Pomorze Zachodnie. Pieczę nad misjami Ottona sprawował Paweł, ówczesny kasztelan grodu Santok. Wystawa powstanie w kontekście 1050. rocznicy Chrztu Polski. – Tu się tworzyły pierwsze granice państwa polskiego. To jest bardzo ważne. Ludzie, którzy napływali na te ziemie, nie wiedzieli o tym, że gdzieś tutaj faktycznie był gród. Dopiero kiedy Niemcy w latach 1932-34 zaczęli pogłębiać Wartę, zaczęły się sypać obwałowania i skorupy rzeki. Wtedy zainteresowano tym berlińskich archeologów, którzy w latach 1932-34 prowadzili tu intensywnie badania archeologiczne. Wieża widokowa postawiona w 1934 r. na ruinach zamku krzyżackiego to było pierwsze muzeum. To, co Niemcy wykopali, było tam pięknie pokazane. Kiedy wybuchła wojna, wszystko to pozbierali i wywieźli do Berlina i tyle żeśmy z tego widzieli – opowiada Jadwiga Małecka. – Dopiero badania milenijne potwierdziły, że tutaj były korzenie polskości. W budynku, w którym obecnie mieści się muzeum, były niemiecka sala zabaw, restauracja i noclegownie. Ludzie, którzy tutaj napływali po 1945 r., też tutaj się bawili. Tylko, że jak historia wyszła na światło dzienne, 24 czerwca 1978 r. obiekt ten został przekazany na muzeum. I tak ponad 30 lat jesteśmy tutaj i rozsławiamy tę naszą historię – dodaje opiekunka muzeum.

* * *

Muzeum Grodu Santok przy ul. Wodnej 4 w Santoku jest czynne od wtorku do czwartku w godz. od 9 do godz. 16 i w weekendy od godz. 12 do godz. 17. Zlokalizowane jest dokładnie naprzeciwko przystani promowej. Muzeum właściwie zawsze jest otwarte, dlatego że jego opiekunka mieszka vis-à-vis obiektu i nawet w dni, kiedy jest ono zamknięte, stara się je otwierać, tak żeby nikt nie odszedł i każdy mógł obejrzeć muzeum i wysłuchać opowieści o dawnym grodzie.

2016-04-21 11:42

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowe spojrzenie na dzieje kamieńskiej kapituły

Niedziela szczecińsko-kamieńska 24/2020, str. IV

[ TEMATY ]

książka

badania

publikacja

Kamień Pomorski

Z. P. Cywiński

Radosław Pawlik (z lewej) i prof. dr hab. Zygmunt Szultka

Historiografia kościelna dotycząca naszego regionu wzbogaciła się w ubiegłym roku o cenną pozycję Radosława Pawlika. Opublikował on wyniki swoich badań dotyczących kapituły katedralnej w Kamieniu Pomorskim.

Autor w swojej książce Kapituła katedralna w Kamieniu Pomorskim na przełomie epok (1498-1549) opracował dzieje kapituły w okresie, gdy kończyło się kościelne średniowiecze i zaczynała epoka nowożytna (1517 r.). Wkrótce też, w wyniku administracyjnego narzucenia luteranizmu przez panujących książąt zniesieniu uległa katolicka diecezja kamieńska.

Kapituła katedralna

Kapituła to kolegium duchownych prałatów i kanoników ustanowione w celu sprawowania i uświetniania kultu Bożego w kościele katedralnym lub kolegiackim. Służyła również biskupowi pomocą w zarządzaniu diecezją, a w czasie wakansu (nieobsadzenia) stolicy biskupiej miała prawo wyboru wikariusza kapitulnego.

W Kamieniu Pomorskim kapitułę uposażył w 1175 r. książę pomorski Kazimierz I, a jej siedzibą został kościół św. Jana Chrzciciela. Przez stulecia kapituła korzystała z posiadanych uprawnień i wywierała doniosły wpływ na życie całego Kościoła pomorskiego. Jej członkowie byli elitą duchowieństwa diecezji, także intelektualną, i zajmowali wysoką pozycję w hierarchii społecznej Księstwa Pomorskiego.

Nowe spojrzenie

Wcześniejsze badania, głównie z drugiej połowy XX wieku skupiały się na analizie prawno-ustrojowej kapituł, na ich fundacji, ustroju, organizacji wewnętrznej, majątku, funkcjach w diecezji i w katedrze. Autor omawianej pozycji badał natomiast stosunki społeczne w obrębie kapituły i charakteryzował tworzących ją duchownych. Ponieważ wcześniejsze opracowania tematu nie były zbyt liczne, autor musiał sięgnąć do rękopiśmiennego materiału źródłowego zawartego w metryce kapituły, gdzie znajdują się protokoły jej posiedzeń i noty z czynności prawnych dokonywanych między sesjami. Dodatkową trudność stanowiło ich chronologiczne przemieszanie w procesie oprawy.

Warto przeczytać

Praca składa się z pięciu rozdziałów. W pierwszym zaprezentowano ustrój i organizację kapituły. Drugi omawia funkcję zarządzania diecezją pozbawioną biskupa, a także zadania liturgiczne i duszpasterskie kolegium, współpracę z niższym duchowieństwem katedralnym, oraz szkołę przykatedralną i uprawnienia sądownicze kapituły.

Trzeci zajmuje się wielkością jej majątku ziemskiego. W czwartym autor omawia uwarunkowania początków reformacji i przebudowę stosunków kościelnych w Księstwie Pomorskim do połowy XVI wieku.

Zajmuje się kondycją Kościoła w tym czasie, okolicznościami i tłem proklamowania reformacji, formowaniem się struktur luterańskiego Kościoła Krajowego w Księstwie. Pokazuje stosunek poszczególnych członków do luteranizmu, przyczyny i motywy przejścia przez kapitułę na protestantyzm oraz jej rolę w reformie kościelnej w państwie.

W ostatnim rozdziale Radosław Pawlik charakteryzuje członków kapituły i uwzględnia problematykę święceń, wykształcenie, pochodzenie terytorialne, społeczne, rodowe, kumulację beneficjów i sprawowane urzędy i funkcje. Pracę zamyka alfabetyczny zestaw biogramów 81 prałatów i kanoników.

Odkrywanie prawdy

Promotorem pracy jest wybitny znawca dziejów Pomorza i Kaszub prof. dr hab. Zygmunt Szultka. Jego zdaniem autor wykorzystał wszystkie dostępne źródła, w tym niewykorzystane dotąd przez badaczy akta kapituły, a także edycje źródeł papieskich. Pozwala to na spojrzenie w nowym świetle przykładowo na przyczynę ruchu reformacyjnego na Pomorzu. Prostuje poglądy protestanckich kronikarzy z XVI i XVII wieku, jakoby Kościół katolicki w Księstwie Pomorskim był w głębokim kryzysie moralnym. Autor stawia tezę przeciwną. Twierdzi, że życie kościelne i religijne znajdowało się wówczas w największym rozkwicie. Postuluje też dalsze badania nad dziejami kapituły, zwłaszcza dla czasów poreformacyjnych.

CZYTAJ DALEJ

Gniezno: rozpoczął się e-obóz Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia

2020-07-10 11:59

[ TEMATY ]

Dzieło Nowego Tysiąclecia

Fundacja Dzieło Nowego Tysiąclecia

Karol Wiecheć

W Gnieźnie rozpoczął się w piątek e-obóz dla studentów stypendystów Fundacji Dzieło Nowego Tysiąclecia. Wirtualnie z uczestnikami spotkał się m.in. Prymas Polski abp Wojciech Polak, s. Tomira Brzezińska MSF, o. Wojciech Surówka OP oraz małżeństwo Gomułków.

Dwudniowe spotkanie transmitowane jest na kanale YouTube archidiecezji gnieźnieńskiej. Rozpoczęło się rozmową w Studio Dzieło TV, gdzie z internautami spotkali się: abp Wojciech Polak, ks. Dariusz Kowalczyk, przewodniczący zarządu FDNT, prezydent Gniezna Tomasz Budasz oraz ks. Radosław Kaźmierski, koordynator FDNT w archidiecezji gnieźnieńskiej.

„Kiedy na początku kwietnia okazało się, że obozy w tym dużym wymiarze nie mogą się odbyć, a przypomnę, mieliśmy się tu spotkać w liczbie około 700 studentów, zaczęliśmy myśleć o zastąpieniu obozu w przestrzeni realnej e-obozem. Podpowiedzieli to sami stypendyści” – wyjaśnił ks. Dariusz Kowalczyk zapowiadając, że podobny obóz dla uczniów szkół średnich odbędzie się za dwa tygodnie w Krakowie.

Przewodniczący zarządu FDNT mówił też o obchodzonej w tym roku 20. rocznicy istnienia Fundacji, która – jak przypomniał – powstała po papieskiej pielgrzymce do Polski w 1999 roku, i której głównym zadaniem jest wspieranie młodych ludzi z mniejszych miejscowości zarówno finansowo, jak i duchowo.

„Fundacja to szereg działań na różnych polach: to stypendia, obozy, koncerty, Dzień Papieski, nagrody Totus Tuus, a nade wszystko formacja, formacja i jeszcze raz formacja” – podkreślił kapłan streszczając krótko rozwój i działalność organizacji na przestrzeni dwóch minionych dekad.

Prymas Polski abp Wojciech Polak wspominał z kolei Jana Pawła II, który jest patronem FDNT, i którego 100. rocznicę urodzin w tym roku obchodziliśmy. Cytując fragment „Tryptyku rzymskiego” wyraził nadzieję, że te dwa dni będą dla stypendystów okazją, by zaczerpnąć ze źródła i poczuć „ożywczą świeżość”.

Prymas wspominał też dwukrotny pobyt Jana Pawła II w Gnieźnie w 1979 roku i w 1997 roku. Przypomniał zarówno pamiętne słowa, jak i mniej znane fakty z obu pielgrzymek. W programie tej pierwszej – jak mówił – Gniezna nie było. Papież sam zdecydował, by je dopisać.

„Jan Paweł II powiedział wówczas, że przez Polskę wiedzie szczególny duchowy szlak, który ma początek w Gnieźnie, przechodzi przez Jasną Górę i kończy się w Krakowie, czyli biegnie od św. Wojciecha, od źródeł chrzcielnych Polski, przez Maryję do św. Stanisława w Krakowie, o którym często się mówi, że pobyt w nim św. Jana Pawła II był swoistym bierzmowaniem narodu” – przypomniał Prymas.

Prezydent Gniezna Tomasz Budasz mówił z kolei o mieście, jego historii i życiu codziennym. Jak podkreślił, to miasto, gdzie sacrum przenika się z profanum, a wielowiekową historię czuć na każdym kroku. Zaprosił też stypendystów na obóz w roku przyszłym.

Gościem studia był także ks. Radosław Kaźmierski, koordynator FDNT w archidiecezji gnieźnieńskiej, który opowiedział o archidiecezjalnej wspólnocie stypendystów, która liczy obecnie 82 młodych ludzi. Czym jest dla nich Fundacja powiedzieli sami na nagranym wcześniej filmie, który wyemitowano w czasie trwania studia. Internauci mieli również okazję posłuchać „Barki” w ich wykonaniu, nagranej z okazji 100. rocznicy urodzin św. Jana Pawła II.

O 12.00 w katedrze gnieźnieńskiej rozpocznie się Msza św. pod przewodnictwem Prymasa Polski, która również będzie transmitowana on-line. O 15.00 gośćmi obozu będą Monika i Marcin Gomułkowie, a o 20.00 zaplanowano transmisję adoracji z gnieźnieńskiego klasztoru sióstr karmelitanek bosych.

W sobotę o 9.00 ponownie rozmowa w Studiu Dzieło TV, o 14.00 Msza św., a o 17.00 panel dyskusyjny z udziałem abp. Wojciecha Polaka, o. Wojciecha Surówki OP oraz s. Tomiry Brzezińskiej MSF. Temat – młodzi, wyzwania, powołanie, zaangażowanie, miejsce w Kościele.

Stypendyści spotkają się też w grupach dzielenia na platformie ZOOM.

„Nie pozwala zamknąć się w tym świecie i wyczerpać swe siły wokół spraw tego świata. Nie pozwala też uciekać w jakieś dalekie zaświaty. Każe nam trzeźwo stąpać po ziemi i przypomina – jak pisał młodym św. Jan Paweł II – że Chrystus jest nie tylko nauczycielem dobrym, który wskazuje drogi życia na ziemi, ale jest świadkiem ostatecznych przeznaczeń, jakie człowiek ma w Bogu” – przypomniał Prymas.

Metropolita gnieźnieński przekonywał też za Parati semper, że nie chodzi o to, by „wyrzec się świata i uciec w jakąś niszę własnego szczęścia”, ale przeciwnie, umiłować świat zachowując do niego zdrowy dystans. Być w tym świecie ziarnem nadziei, bo tylko logika ziarna, które obumiera, logika pokornej miłości, jest drogą Boga, i tylko taka logika wydaje owoc.

„Tylko ta logika rodzi życie – przekonywał Prymas, powtarzając przestrogę papieża Franciszka: jesteś żarłoczny, lubisz mieć wiele rzeczy, ale wszystko utracisz, nawet twoje życie, czyli: kto kocha to, co własne i żyje dla swoich interesów, chełpi się tylko sobą, traci. Kto natomiast przyjmuje, jest dyspozycyjny i służy innym, żyje na sposób Boga: wówczas jest wygrywającym, zbawia siebie samego i innych”.

Transmisje wszystkich spotkań na kanale YouTube archidiecezji gnieźnieńskiej oraz na stronach www.prymaspolski.pl i www.archidiecezja.pl

CZYTAJ DALEJ

COMECE: budujmy bardziej sprawiedliwą i przyjazną Europę

2020-07-10 20:53

[ TEMATY ]

Unia Europejska

Europa

kryzys

COMECE

Vatican News

Wobec kryzysu i trudności, które przeżywa, Europa potrzebuje wspólnego działania, aby była bardziej sprawiedliwa, gdzie wszyscy będą mieli jednakowe szanse i będą jednakowo traktowani, gdzie poszanowany będzie zrównoważony rozwój. Opinię tę wyraził sekretarz generalny Komisji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE) po spotkaniu ze stałym obserwatorem Niemiec przy Unii Europejskiej Michaelem Claussem. Kraj ten od 1 lipca br. sprawuje prezydencję w UE.

Ks. Manuel Barrios Prieto podkreślił, że u początków powstania Unii leżała świadomość, iż tylko wspólnie można przezwyciężyć trudności i budować pokój i dobro wspólne. Wskazał także na główne tematy ważne z punktu widzenia Kościoła. Mówi sekretarz generalny COMECE

Głos Kościoła głosem biednych, obrony życia, najsłabszych

„Uważam, że głos Papieża jest dziś jednym z najbardziej autorytatywnych na poziomie światowym wśród różnych spraw, o których mówi. Są tematy, na poziomie europejskim, które są bardzo istotne, jak ochrona stworzenia, czyli temat troski o nasz wspólny dom. To jest bardzo ważne i naprawdę razem musimy się o niego troszczyć, nie tylko ludzie wierzący, ale także i wszyscy ludzie dobrej woli, gdyż rozwój Unii Europejskiej niesie ze sobą zrównoważony rozwój, dbałość o przyszłe pokolenia ze wszystkimi trudnościami, które może on ze sobą przynieść – powiedział w wywiadzie dla Radia Watykańskiego ks. Manuel Barrios Prieto. - Naszym zdaniem najważniejsze są następujące tematy: troska o najsłabszych w naszych społeczeństwach, o tych, którzy tracą pracę, o osoby, które naprawdę zostaną dotknięte kryzysem gospodarczym. Trzeba myśleć o młodych, którzy poniosą koszty tego kryzysu, a którzy będą wchodzić w świat pracy. Nie można zapominać także o temacie migracji, który dla Kościoła jest tak ważny. To czas, kiedy jako Kościół musimy zabrać głos, który jest także głosem biednych, rodzin, głosem obrony życia, obrony najsłabszych, sprawiedliwości. Obronimy się razem, tylko w ten sposób możemy przezwyciężyć kryzys. Albo wszyscy zwyciężymy, albo wszyscy poniesiemy porażkę. Istnieje bowiem ryzyko, że projekt europejski, który narodził się po II wojnie światowej, rozmyje się i to dla ludzkości byłoby wielką stratą.“

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję