1 Krl 21, 1b-16<- KLIKNIJ
Opowiadanie o Nabocie odsłania zderzenie królewskiej zachłanności z Prawem Boga. Winnica leży przy pałacu Achaba w Jezreel. Król chce ją mieć jako ogród warzywny. Nabot odmawia, ponieważ chodzi o naḥălāh, dziedzictwo ojców. W Izraelu ziemia nie była tylko własnością użytkową. Należała ostatecznie do Pana. Rodzina otrzymywała ją jako dar przymierza. Sprzedaż lub utrata dziedzictwa dotykała pamięci rodu i miejsca człowieka w ziemi obiecanej. Achab reaguje gniewem dziecka, które nie dostało tego, czego pragnęło. Izebel przejmuje inicjatywę. Używa pieczęci królewskiej i uruchamia postępowanie publiczne. Ogłasza post. Sadza Nabota przed ludem. Sprowadza dwóch nikczemnych świadków. Prawo o dwóch świadkach zostaje tu odwrócone przeciw niewinnemu. Post, który miał służyć skrusze, staje się narzędziem mordu. Starsi miasta wykonują rozkaz. Nabot ginie poza miastem przez ukamienowanie. Władza wykorzystuje religię i sąd, by zagarnąć cudze dobro. Tekst pokazuje, jak łatwo wspólnota może służyć przemocy, gdy boi się silniejszych od siebie. Późniejsza wzmianka o synach Nabota odsłania jeszcze większą skalę zła. Ta scena przygotowuje słowo sądu wypowiedziane przez Eliasza. Zarazem przypomina, że Bóg widzi krew sprawiedliwego i nie milczy.
Mt 5, 38-42 <- KLIKNIJ
Jezus przywołuje zasadę „oko za oko, ząb za ząb”. W Torze była to miara sprawiedliwości. Hamowała odwet bez granic i broniła przed spiralą przemocy. Jezus prowadzi ucznia dalej. Wzywa do zachowania, które nie oddaje zła tą samą drogą. Greckie antistēnai może oznaczać stanięcie do walki. Pan pokazuje drogę, na której zło nie przejmuje serca ucznia. Pierwszy obraz mówi o policzku. Uderzenie w prawy policzek wskazuje na zniewagę i poniżenie. Uczeń nie odpowiada tą samą monetą. Zachowuje godność i odbiera przemocy władzę nad swoim sercem. Drugi obraz dotyczy sporu o tunikę. Jezus wspomina także płaszcz, himation. Prawo chroniło płaszcz ubogiego, ponieważ służył mu za nocne okrycie. Dobrowolne oddanie nawet tego okrycia ukazuje wolność większą niż roszczenie przeciwnika. Trzeci obraz bierze się z realiów okupacji. Czasownik angareuō oznacza przymuszenie do niesienia ładunku. Rzymski żołnierz mógł zażądać jednej mili. Uczeń idzie dwie. W ten sposób przymus nie rządzi już wnętrzem. Ostatnie słowa mówią o dawaniu i pożyczaniu. Wspólnota królestwa ma otwartą rękę wobec potrzebującego. Jezus nie podaje tu przepisu dla każdej sprawy prawnej. Uczy wolności, która nie karmi się zemstą, skąpstwem ani urazą. W Jego męce to słowo osiągnie pełnię. Pan przyjmie zniewagę bez odwetu i zwycięży przez miłość.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
