Reklama

Z Watykanu

2016-05-25 08:49


Niedziela Ogólnopolska 22/2016, str. 4

Audiencja generalna

Nie lekceważyć ubogich

Papież Franciszek w swej katechezie podczas audiencji generalnej 18 maja br. przestrzegał: – Miłosierdzie Boga wobec nas wiąże się z naszym miłosierdziem wobec bliźniego; kiedy go brakuje, także miłosierdzie Boże nie znajduje miejsca w naszym zamkniętym sercu. Komentując przypowieść o bogaczu i o ubogim Łazarzu, zapisaną w Ewangelii według św. Mateusza, Ojciec Święty zauważył, że Łazarz „reprezentuje milczące wołanie ubogich wszystkich czasów i sprzeczność świata, w którym ogromne bogactwo i zasoby znajdują się w rękach nielicznych osób”. Bogacz natomiast „w swoim życiu nie wykazał się jakimkolwiek względem na Boga, a wręcz uczynił z siebie centrum wszystkiego, będąc zamkniętym w swoim świecie luksusu i marnotrawstwa” – podkreślił papież Franciszek.

Zwrócił uwagę, że „wykluczając Łazarza, bogacz nie brał w ogóle pod uwagę ani Pana Boga, ani Jego prawa. Lekceważenie ubogiego jest pogardą wobec Boga!”. Wyjaśnił jednocześnie, że „Łazarz leżący u bramy jest dla bogacza żywym przypomnieniem, by pamiętać o Bogu, ale bogacz nie przyjmuje tego przypomnienia. Będzie potępiony, ale nie za swoje bogactwo, lecz za to, że nie potrafił odczuć współczucia dla Łazarza i pospieszyć mu na ratunek”.

Dla bogacza „istniała szansa zbawienia tak długo, jak Łazarz był przed jego domem”, ale kiedy obydwaj umarli, „sytuacja stała się nieodwracalna”.

Reklama

RV

Ojciec Święty do Polaków

Papież Franciszek wspomina urodziny św. Jana Pawła II

Dzisiaj, wspominając rocznicę urodzin św. Jana Pawła II, bardzo serdecznie pozdrawiam obecnych tu Polaków. Łączę się duchowo z Prezydentem RP, z kombatantami i wszystkimi uczestnikami Mszy św. na polskim cmentarzu na Monte Cassino, wspominającymi poległych żołnierzy, jak również ze zgromadzonymi w Toruniu na konsekracji sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II. Niech te ważne wydarzenia będą dla was okazją do modlitwy o pokój, za Kościół w Polsce i o pomyślność waszej Ojczyzny. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.

RV

Audiencja generalna, 18 maja 2016 r.

Wywiad dla francuskiej gazety

Współistnienie z islamem jest możliwe

Papież Franciszek jest przekonany o tym, że współistnienie chrześcijan i muzułmanów jest możliwe. Mówił o tym w wywiadzie udzielonym francuskiemu dziennikowi katolickiemu „La Croix”.

Pytany, czy Europa może przyjąć wielką liczbę imigrantów, odpowiedział, że „jest to słuszne i odpowiedzialne pytanie, bo nie można szeroko otwierać drzwi w sposób irracjonalny”. Zauważył przy tym, że istotą sprawy jest to, dlaczego dziś jest tak wielu migrantów.

Na pytanie o związek lęku przed przyjmowaniem migrantów z lękiem przed islamem Ojciec Święty odpowiedział, że jego zdaniem, nie jest to lęk przed islamem jako takim, lecz przed podbojami tzw. Państwa Islamskiego, z powoływaniem się częściowo na islam.

KAI

Koronacja

Papież ukoronował figurę Matki Bożej z La Salette

Podczas audiencji ogólnej 18 maja br. papież Franciszek ukoronował figurę Matki Bożej z La Salette. W tegorocznym Nadzwyczajnym Jubileuszu Miłosierdzia przypada 170. rocznica objawienia maryjnego, które miało miejsce w leżącej w Alpach francuskich miejscowości La Salette. Główne obchody rocznicowe odbędą się w La Salette w dzień objawień, 19 września br., kiedy to Maryja ukazała się dwojgu pastuszkom – 15-letniej Melanii Calvat i 11-letniemu Maksyminowi Giraud. Figurę przywiózł do Watykanu rektor maryjnego sanktuarium ks. Manuel dos Reis Bonfim MS, któremu towarzyszyli pani burmistrz Gilda Perrin oraz przełożony generalny Misjonarzy Saletynów ks. Silvano Marisa MS. Goście z Francji podziękowali Papieżowi za ukoronowanie statui i zaprosili go do odwiedzenia sanktuarium.

W. R.

Z twittera papieża Franciszka

Duch Święty został nam dany obficie, abyśmy żyli prawdziwą wiarą i czynną miłością.

Moje dziecko nie chce chodzić do kościoła

2019-07-10 09:40


Niedziela Ogólnopolska 28/2019, str. 10-13

„Nasze dziecko odwróciło się od Pana Boga i od Kościoła”.
Nikt nie zdoła policzyć, w ilu domach z ust rodziców, babć i dziadków da się usłyszeć tę bolesną skargę. Wychowywali swe latorośle, jak umieli, przynieśli do chrztu, przygotowali do I Komunii św., do bierzmowania – i oto nagle słyszą:
„Wypisuję się z Kościoła”, „Jestem niewierzący”, „Jestem dorosły, to moja sprawa, nie wtrącajcie się”.
Do tych deklaracji mogą jeszcze dochodzić agresja wobec Kościoła (czytaj: duchowieństwa), przystępowanie do sekt, życie bez sakramentalnego małżeństwa, związki homoseksualne...

©Cheryl Casey – stock.adobe.com

Joanna Krawczyńska, matka dorosłego syna

Problem się pojawił, gdy syn wyjechał na studia do dużego ośrodka akademickiego. Miałam nadzieję, że ten czas będzie dla niego etapem autentycznego rozwoju, także w wierze. że zaangażuje się w duszpasterstwo akademickie. Polecaliśmy mu z mężem wspólnotę, w której w czasach studenckich się poznaliśmy. W naszej rodzinie był to częsty temat wspomnień z okresu młodości – czasu pieszych pielgrzymek, ŚDM z papieżem Janem Pawłem II. Spodziewaliśmy się, że nasz syn znajdzie dla siebie wspólnotę, a tam... może przyszłą towarzyszkę życia. Tymczasem on nie odnalazł się w duszpasterstwie akademickim z różnych powodów. Próbował też sił w kościelnym wolontariacie, ale bez skutku. Gdy przyjeżdżał do domu, próbowałam go wypytywać, zachęcać, ale dostrzegłam, że te tematy zupełnie go nie interesują. Zaczęłam podejrzewać, że gdy zostaje na miejscu studiów na weekend, to w niedziele nie chodzi do kościoła. Aż któregoś dnia oświadczył, że nie pójdzie z nami w niedzielę na Mszę św., bo „on w Kościele nic dla siebie nie odnajduje i nie ma potrzeby tam chodzić”. Nie mogłam się z tym pogodzić, wciąż pytałam, co się stało – nasz syn, ministrant, lektor, absolwent szkoły katolickiej, odrzuca dziś Kościół. Gdzie popełniliśmy błąd? Może łatwiej by było, gdyby podał jakieś konkretne zarzuty, które można byłoby odeprzeć, podyskutować, wytłumaczyć...

Zaproponowałam, aby porozmawiał z zaprzyjaźnionym z księdzem, wiedziałam, że ma do niego zaufanie. Rozmawiali nawet niejeden raz. Początkowo udało się księdzu nakłonić naszego syna do odbycia spowiedzi. Ale po pewnym czasie wszystko wróciło.

Najpierw problem dusiłam w sobie, nie chciałam o tym mówić głośno. Nie było to trudne, gdyż syn rzadko przyjeżdżał. Zaczęły mnie dręczyć wyrzuty sumienia. Choć nie jest to mój grzech bezpośredni, czułam, że muszę go wyznać na spowiedzi. Spowiednik poradził mi, by synowi przypominać, że się za niego modlimy. Często się zdarza, gdy młodzi ludzie wyjeżdżają na studia, wydaje im się, że cały świat do nich należy. Po studiach, gdy pojawiają się problemy z pracą, z mieszkaniem, wracają i zaczynają szukać pomocy u Pana Boga. Ksiądz radził, by problem po prostu przeczekać i przemodlić.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Francja: od 25 lat wspólnotę braci z Taizé wspierają urszulanki z Polski

2019-07-17 19:36

(KAI/VaticanNews) / Taizé

Od ćwierć wieku pracują na wzgórzu w Taizé urszulanki Serca Jezusa Konającego z Polski. Za ich posługę podziękował im przeor wspólnoty, brat Alois. Swoją wdzięczność każdego tygodnia wyraża też młodzież, z którą pracują siostry.

Łukasz Krzysztofka

Pracujący w Taizé od wielu lat polski kapłan brat Marek przypomniał, że przybycie sióstr urszulanek było związane z potrzebą wspierania jego jako jedynego wówczas brata z Polski, by można było przyjąć liczne grupy młodych. Zaprosił je założyciel wspólnoty brat Roger, który bardzo liczył na to, że uda się znaleźć odważne zakonnice, które zechciałyby przyjechać do Taizé. Bardzo je polubił i wspierał, nalegając jednocześnie, by nosiły strój zakonny, żeby było wiadomo, że są to siostry z Polski.

W rozmowie z Radiem Watykańskim siostra Grażyna zaznaczyła, że chociaż początkowo urszulanki służyły głównie Polakom i osobom z Europy Środkowo-Wschodniej, to z czasem objęły swoimi działaniami także mieszkańców innych krajów. "Stopniowo nasza misja się zmieniała, ale cały czas jesteśmy nastawione na służenie młodym i słuchanie ich. Towarzyszymy dziewczętom z różnych krajów, w zależności od tego, jakimi językami mówimy. Zdarza się niekiedy, że dziewczęta, które w Taizé poznały urszulanki, wstępują do tego zgromadzenia" – powiedziała siostra Ania. Dodała, że ona sama właśnie w Taizé poznała urszulanki "i tu rozeznawałam moją drogę i, jak widać, jestem w zgromadzeniu".

W ciągu dwudziestu pięciu lat na wzgórzu w Taizé pracowało kilkanaście urszulanek. Dla życia każdej z nich doświadczenie to było bardzo istotne. Także braciom ze wspólnoty i wielu ludziom młodym nie sposób sobie wyobrazić życia w tym miejscu bez ich obecności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem