2 Krl 2, 1. 6-14<- KLIKNIJ
Opowiadanie o odejściu Eliasza prowadzi ku Jordanowi, ku granicy ziemi. Tę samą drogę zna pamięć o Jozuem i wejściu do ziemi obiecanej. Eliasz idzie jak prorok zamykający pewien czas w dziejach Izraela. Elizeusz trwa przy nim z niezłomną wiernością. Trzy razy odmawia pozostania. Uczeń nie opuszcza mistrza w godzinie przejścia. Na brzegu Jordanu Eliasz uderza wodę płaszczem. Rzeka ustępuje. Płaszcz staje się znakiem przekazywanej misji. Po przejściu Elizeusz prosi o „podwójny udział ducha”. To język pierworodnego dziedzica z Pwt 21,17. Uczeń prosi więc o pełne prawo do dziedzictwa prorockiego. Wóz i rumaki ogniste nie służą opisowi ciekawości niezwykłej. W Piśmie ogień objawia obecność Boga i Jego moc sądu. Eliasz zostaje wzięty w wichrze. Elizeusz woła, że prorok był rydwanem Izraela i jego konnicą. Prawdziwa ochrona ludu płynie od Boga działającego przez swojego proroka. Po odejściu Eliasza Elizeusz podnosi płaszcz i wraca do Jordanu. Pyta o Pana, Boga Eliasza. Woda znów ustępuje. Odpowiedź przychodzi czynem. Bóg Eliasza jest obecny także przy Elizeuszu. Posługa prorocka trwa dalej. Dlatego tradycja Izraela będzie czekać na Eliasza przed dniem Pana. Ten tekst niesie pociechę. Bóg nie porzuca ludu po odejściu swoich sług.
Mt 6, 1-6. 16-18 <- KLIKNIJ
Jezus przechodzi do trzech filarów pobożności żydowskiej: jałmużny, modlitwy i postu. Wszystkie trzy są dobre. Problem leży w sercu szukającym ludzkiego uznania. Mateusz używa tu słowa dikaiosynē, sprawiedliwość. Oznacza ono życie zgodne z wolą Ojca. Jezus pyta o to, dla kogo człowiek czyni dobro. Obraz zapłaty, misthos, pochodzi z rynku pracy. Kto czyni dobro dla pochwały, ten już odebrał całą swoją należność. W jałmużnie Jezus piętnuje reklamę miłosierdzia. Greckie eleēmosynē wyrasta ze słowa eleos, miłosierdzie. Dobro wobec ubogiego ma pozostać między uczniem i Ojcem. Zdanie o lewej i prawej ręce uczy prostoty serca, które nie liczy własnych zasług. W modlitwie Jezus wspomina synagogę i róg ulicy. Te miejsca mogły stać się sceną dla pobożności szukającej oka ludzkiego. Uczeń ma wejść do izdebki, tameion. To miejsce ukryte przypomina, że najważniejszy świadek modlitwy mieszka w niebie. Przy poście Jezus poleca zwyczajne obmycie twarzy i namaszczenie głowy. Post ma należeć do Ojca, nie do tłumu. Jan Chryzostom zauważał, że próżność potrafi skazić nawet dzieła święte. Ten fragment przywraca prostą regułę. Dobro dojrzewa bez hałasu pod spojrzeniem Boga, który widzi w ukryciu.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
