Reklama

Zdrowie

Jest nadzieja dla śpiącej Oli

2016-05-25 08:49

Niedziela Ogólnopolska 22/2016, str. 26-27

[ TEMATY ]

nadzieja

operacja

Kamil Piklikiewicz/East News

Wolę mieć nadzieję, niż jej nie mieć – mówi znana aktorka Ewa Błaszczyk, stojąc przed salą operacyjną szpitala uniwersyteckiego w Olsztynie. Za drzwiami – światowej sławy japoński lekarz prof. Isao Morita i nasz uznany neurochirurg prof. Wojciech Maksymowicz przeprowadzają pierwszą w Polsce operację wszczepienia stymulatora mózgu. Pacjentką jest Ola Błaszczyk, w śpiączce od 16 lat. Nadzieja w takiej chwili jest sprawą kluczową.

Tę historię zna cała Polska. Znana aktorka, matka dwóch ślicznych córek – Ewa Błaszczyk. Najpierw spotyka ją śmierć męża. Potem jedna z dziewczynek, Ola, popija tabletkę, zwyczajna rzecz – ale potem nic już nie jest zwyczajne – dziecko krztusi się i traci przytomność. Zapada w śpiączkę, z której nie udaje się jej wyprowadzić od 16 lat.

Ten dramat dzieje się trochę na oczach nas wszystkich. I wszyscy dopingujemy matkę walczącą o swoje dziecko, a potem także o inne dzieci w śpiączce. Najpierw powstaje Fundacja „Akogo?”, potem nowoczesna klinika Budzik. Znana i utalentowana aktorka rezygnuje z kariery, poświęca się sprawie, która budzi powszechny szacunek i podziw dla jej heroizmu, determinacji i miłości tak wielkiej, że zdolnej do rzeczy niebywałych.

Reklama

Nieprzypadkowo światowej sławy lekarz przyjeżdża do Polski i za darmo operuje, by uczyć naszych lekarzy swojej nowatorskiej metody. On także zachwycił się dorobkiem Fundacji „Akogo?” i prof. Maksymowicza.

Prąd życia

Prof. Maksymowicz tłumaczy, że operacja wszczepienia stymulatora polega na otwarciu kanału kręgowego osoby w śpiączce, a następnie wprowadzeniu elektrody nad oponę twardą rdzenia kręgowego. Do tej elektrody przepływa prąd ze stymulatora, który został umieszczony na tułowiu pacjentki. Prąd ma co kwadrans drażnić struktury pnia mózgu, co pozwala na zwiększenie przepływu mózgowego tak, żeby było więcej odżywczej krwi. Spowoduje to, że neurony, które przetrwały urazy, będą lepiej odżywione. Ma to w konsekwencji doprowadzić do nawiązania kontaktu z osobami, które dotąd były w stanie minimalnej świadomości. Dla prof. Mority to pierwsza operacja poza Japonią. Na pytanie, dlaczego wcześniej nie operował poza granicami swojego kraju, odpowiada z uśmiechem, że mało jest na świecie specjalistów, którzy zajmują się osobami w śpiączce.

No właśnie, czy dlatego fundacja Ewy Błaszczyk nazywa się właśnie tak? Możemy tylko przypuszczać, jak wiele razy rodzice osób w śpiączce spotykali się z nastawieniem: „A kogo to obchodzi?”...

– Operacja Oli trwa prawie 3 godziny i przebiega zgodnie z planem – informuje dziennikarzy polski neurochirurg. Pierwsze badanie kontrolne planowane jest na połowę czerwca. Wtedy powinno coś drgnąć.

Po godzinie odpoczynku dla lekarzy na salę trafia druga zaplanowana na ten dzień pacjentka – 24-letnia Agnieszka z Warszawy. W kolejnych dniach operacji mają zostać poddane jeszcze dwie osoby.

Prof. Morita wyjaśnia, że w jego kraju u 70 proc. operowanych tą metodą pacjentów udało się osiągnąć znaczne polepszenie stanu zdrowia i doprowadzić do nawiązania kontaktu z osobami od lat pozostającymi w śpiączce. Pacjenci wymagają jednak stałej i intensywnej rehabilitacji. Operacja to dopiero początek nowej drogi.

Szersza perspektywa

Trudno jednak już teraz uniknąć emocji. Agnieszka w nocy zaczęła płakać, pierwszy raz od zapadnięcia w śpiączkę. Jej mama zdumiona obserwowała, jak córka wierci się, usiłuje zerwać z siebie podłączone urządzenia. Lekarze studzą emocje, wyjaśniają, że może to być skutek zarówno emocji, jak i bólu po operacji.

Ewa Błaszczyk zadeklarowała, że Fundacja „Akogo?” zamierza kontynuować prace nad stosowaniem u chorych w śpiączce komórek macierzystych i stymulatorów. Fundacja będzie teraz zbierała pieniądze na kolejne stymulatory, by wykonać w sumie 15 zabiegów. – Potem będziemy występować o legislacyjne działania, żeby to weszło jako procedura do programu wybudzania ze śpiączki w Polsce – zapowiedziała Błaszczyk.

Pani Ewa jak zwykle patrzy szerzej. Mówi o konieczności uruchomienia kliniki Budzik także dla dorosłych. W jej ocenie w resorcie zdrowia panuje „duża życzliwość” dla tego pomysłu i być może jesienią taka klinika będzie mogła zacząć przyjmować pacjentów. Trzymamy kciuki!

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Rozjaśnić szarość nadzieją

2018-04-11 14:49

Niedziela częstochowska 15/2018, str. II

[ TEMATY ]

nadzieja

Thomas-Leuthard-Foter.com-CC-BY

Bez nadziei nie można żyć. Człowiek potrzebuje – jak to się poetycko określa – jakiegoś światełka w tunelu. W sytuacjach ogromnego szumu medialnego, a jednocześnie jakiejś wielkiej samotności, którą przeżywa współczesny człowiek, jeszcze bardziej dopytujemy o nadzieję i próbujemy nie poddać się rozpaczy. Wydaje się nawet, że charakteryzująca nas skłonność do narzekania, wyostrzone spojrzenie na rzeczywistość i drugiego człowieka to nic innego jak rozpaczliwe już poszukiwanie czegoś, co dałoby nam choć odrobinę nadziei.

Jedno jest pewne: radość, dostrzeżenie dobrego celu naszych zmagań, tzw. jasne spojrzenie na przyszłość to recepta na twórczy rozwój i szczęście człowieka. I na tym powinniśmy się koncentrować, skrzętnie omijając antyprzykłady. Jak w słynnym powiedzeniu: Choć na Słońcu widać plamy – ono świeci! I tak trzeba interpretować wiele spraw istotnych, np. sprawę Kościoła, składającego się przecież z grzesznych ludzi, ale całkowicie ustawionego na dobro człowieka. Dlatego brońmy lekcji religii, ważniejszej niż inne przedmioty, bo wyniesiona z nich wiedza jest ulotna, a nauka ewangeliczna będzie szła z nami przez całe życie. Ponadto – iluż ludzi chroniła wiara, gdy brakowało nadziei! Nie pozwólmy zatem wmówić sobie, że religia jest nieważna, że Kościół jest instytucją niepotrzebną... On niesie ludziom nadzieję, która łączy się z pewnością przyszłego szczęścia człowieka.

Tę nadzieję przybliżał bardzo mocno zniewolonym Polakom św. Jan Paweł II. Całym sobą dawał jej świadectwo, czym przyczynił się do budowania wiary i miłości. Niekwestionowany jest jego udział w bezkrwawym zniesieniu zniewalającego systemu rządów i w powrocie do normalności w Europie. Pokazał też wielkość zbawczej misji Chrystusa, podkreślając: „Potrzebujemy Ciebie, zmartwychwstały Panie, także i my, ludzie trzeciego tysiąclecia! Zostań z nami teraz i po wszystkie czasy. Spraw, by materialny postęp ludów nigdy nie usunął w cień wartości duchowych, które są duszą ich cywilizacji. Prosimy Cię, wspieraj nas w drodze. W Ciebie wierzymy, w Tobie pokładamy nadzieję, bo Ty jeden masz słowa życia wiecznego (por. J 6, 68)” (Orędzie wielkanocne, 2005 r.).

Nadziei nie zdobędziemy czarnowidztwem. Nadzieja bierze się z ufnego, jasnego, szerszego spojrzenia na życie. Człowiek o szerokim spojrzeniu będzie dochodził do wielkości. Kościół nieustannie walczy o dusze, o sumienie, o wychowanie, o serce człowieka – to podstawa dobrej nadziei. W ludziach jest wiele dobroci, zdolności i siły, tylko trzeba to uwolnić przez refleksję, modlitwę oraz roztropne, odważne i zdecydowane działanie – mające na celu dobro. Nadzieją Kościoła są w tym względzie z pewnością rzesze wychowanków katolickich szkół, wykształceni katolicy, którzy sami właściwie uformowani mogą formować następne pokolenia. Są nią także liczne ruchy i organizacje katolickie, których działalność przyczynia się do przymnożenia w ludziach wiary w Boga i człowieka. Nadzieją wreszcie uczciwe życie i solidna praca, kultywowanie tego, co dobre, piękne i sprawiedliwe, oraz nasza prospołeczna postawa, zawsze skierowana na Boga i życie wieczne.

CZYTAJ DALEJ

Watykan: zakończono prace nad rewizją Księgi VI Kodeksu Prawa Kanonicznego

2020-01-24 17:59

[ TEMATY ]

Watykan

prawo kanoniczne

kary w Kościele

Vatican News

Papieska Rada ds. Tekstów Prawnych zakończyła rewizję Księgi VI Kodeksu Prawa Kanonicznego (KPK) z 1983, mówiącej o sankcjach i karach w Kościele.

Obecnie biskupi i przełożeni generalni zakonów i zgromadzeń zakonnych będą mieli zmniejszony margines tajności i dyskrecji w decydowaniu o nakładaniu kar kanonicznych na duchownych winnych przestępstw.

Prace nad rewizją tej części KPK trwały ponad 10 lat, a uczestniczyli w nich także przedstawiciele różnych Episkopatów, wyżsi przełożeni zakonni oraz liczni eksperci. Nowe ujęcie niektórych przepisów dotyczy różnych rodzajów przestępstw: od atakowania jedności Kościoła i godności sakramentów po wykorzystywanie seksualne nieletnich przez duchownych.

Hiszpańska gazeta „Vida Nueva” zapowiedziała, iż zmiany w Kodeksie Prawa Kanonicznego będą przedmiotem obrad posiedzenia plenarnego Papieskiej Rady w lutym br. Po bardzo prawdopodobnym zatwierdzeniu jej przez to gremium nowy tekst otrzyma do przejrzenia Franciszek. I to do papieża będzie należało oficjalne ogłoszenie nowego brzmienia tej części Kodeksu, która z tą chwilą zacznie obowiązywać w całym Kościele.

„Intencją tych zmian jest przypomnienie, że na biskupie, oprócz przepowiadania i innych jego zadań, ciąży też obowiązek czuwania nad dyscypliną prawną w Kościele w swej diecezji. Jeśli opóźnia on podejmowanie decyzji i nie stosuje kar, niektóre sprawy pogarszają się, wdaje się «gangrena» i w końcu jedynym wyjściem jest wydalenie [winnego] ze stanu kapłańskiego” – powiedział hiszpańskiej gazecie sekretarz Papieskiej Rady ds. Tekstów Prawnych, bp Juan Ignacio Arrieta.

Wyjaśnił, że rewizja ma za zadanie właśnie „zapobiegać takim sytuacjom” i pragnie, aby „władze kościelne podejmowały środki, które w takich sytuacjach mogą mieć charakter kar, aby przywrócić sprawiedliwość i aby winny naprawił swe życie, a nie doprowadzał do sytuacji, w których trzeba stosować środki skrajne i ostateczne”.

Przygotowane obecnie zmiany winny zmniejszyć tajność w sprawach karnych ze strony biskupa diecezjalnego lub przełożonego zakonnego, który dotychczas „znajdował się w sytuacji bardzo trudnej”. Teraz dla odmiany jest jasne, że „ma uciec się do sankcji i jaka ona ma być, z uwzględnieniem okoliczności łagodzących lub obciążających” – oświadczył biskup. Zwrócił uwagę, że w świetle nowych przepisów niektóre kary, które dotychczas miały charakter fakultatywny, obecnie stają się obowiązkowe, np. w razie powtórzenia się danego przestępstwa. Ożywią one także procesy administracyjne, aby przyspieszyć działanie wymiaru sprawiedliwości, przewidując przy tym sankcje dla biskupów i przełożonych zakonnych, zwlekających ze stosowaniem kar wobec sprawców.

Jednocześnie bp Arrieta przestrzegł przed „demonizowaniem prawa karnego”, dodając, że obecna reforma dąży do zmiany myślenia w Kościele katolickim tak, aby prawo to było postrzegane nie jako „coś negatywnego”, ale jako jeszcze jeden sposób duszpasterskiego zarządzania Kościołem, „aby pomagać ludziom”.

Inny duchowny, ks. Eduardo Baura, profesor prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża w Rzymie, wskazał, że „kary kanoniczne chcą poprawić przestępcę, usunąć skandal i przywrócić sprawiedliwość”. Zauważył, że są pewne działania o szczególnie dużej szkodliwości dla Kościoła, a których społeczeństwo cywilne nie karze, ale na które trzeba odpowiadać i prawo karne „próbuje chronić wspólnotę”.

Sekretarz Papieskiej Rady wskazał ponadto, że nowa redakcja Księgi VI nie zmienia całego Kodeksu, ale uwzględnia całe ustawodawstwo, zatwierdzone w ostatnich latach przez św. Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka nt. przypadków pedofilii w Kościele.

„Sprawa ta sprowadza się do dwóch kanonów, bardzo zwięzłych i obejmujących wszystkie aspekty: wiek [ofiar], kary, obowiązek informowania o takich przypadkach. Wszystkie te wymagania zawierają obecne normy” – stwierdził bp Arrieta. Dodał, że istnieją ponadto normy szczególne, pozostające w zgodzie z KPK.

CZYTAJ DALEJ

Biskupi Europy o Auschwitz: Nie dla antysemityzmu i manipulowania prawdą dla polityki

2020-01-25 09:28

[ TEMATY ]

Oświęcim

Auschwitz

antysemityzm

Wikipedia/Bibi595

Brama wjazdowa do obozu Auschwitz-Birkenau

Nie możemy pozwolić, aby prawda była ignorowana lub manipulowana dla doraźnych potrzeb politycznych – czytamy w oświadczeniu, które – w imieniu biskupów Europy – wydało Prezydium Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE) oraz Przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (ComECE).

Biskupi Europy wskazują, że choć upływa 75 lat od wyzwolenia Auschwitz-Birkenau, miejsce to nadal przejmuje trwogą. Przypominają, że był to największy niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady, założony w 1940 roku na okupowanych ziemiach polskich.

„W tę rocznicę apelujemy do współczesnego świata o pojednanie i pokój, o poszanowanie prawa każdego narodu do istnienia oraz do wolności, niepodległości i zachowania własnej kultury. Nie możemy pozwolić, aby prawda była ignorowana lub manipulowana dla doraźnych potrzeb politycznych - czytamy w oświadczeniu.

Biskupi zwracają uwagę, że ten apel jest niezmiernie ważny, bowiem, jak zaznaczają, mimo dramatycznych doświadczeń przeszłości w świecie nadal mają miejsce "okrutne wojny, przypadki ludobójstwa, prześladowania, różne formy fanatyzmu, mimo iż historia uczy nas, że przemoc nigdy nie prowadzi do pokoju, lecz sprawia kolejną przemoc i śmierć”.

Biskupi podkreślają, że Auschwitz stał się symbolem wszystkich niemieckich obozów koncentracyjnych i wszystkich tego rodzaju miejsc zagłady. „To jakby szczyt nienawiści do człowieka, która zebrała swoje śmiertelne żniwo w XX wieku" - czytamy w oświadczeniu.

Biskupi zaapelowali, by 27 stycznia o godzinie 15.00, czyli w godzinie wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau, zapalić świecę i pomodlić się za ludzi pomordowanych w obozach zagłady z wszystkich narodowości i wyznań oraz za ich bliskich.

Publikujemy treść Oświadczenia Prezydium Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

i Przewodniczącego Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE)

w 75. rocznicę wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau

Upływa 75 lat od wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau (27.01.1945), a miejsce to nadal przejmuje trwogą.

1. Auschwitz-Birkenau to był największy nazistowski obóz koncentracyjny i zagłady, założony w 1940 roku na okupowanych ziemiach polskich. Założony dla Polaków (Auschwitz), został znacznie rozbudowany na terenie sąsiedniej Brzezinki (Auschwitz-Birkenau) i w latach 1942-1945, w ramach programu „ostatecznego rozwiązania” (Endlösung), stał się miejscem masowej zagłady ludności żydowskiej. W KL Auschwitz-Birkenau niemieccy narodowi socjaliści zamordowali ponad milion Żydów, dziesiątki tysięcy Polaków (około 75 000) oraz Romów (21 000), Rosjan (15 000) i kilkanaście tysięcy więźniów innych narodowości. Ze względu na ogrom ofiar żydowskich jest to największe miejsce zagłady Żydów i największe na świecie miejsce masowego ludobójstwa.

Auschwitz stał się symbolem wszystkich niemieckich obozów koncentracyjnych, a nawet wszystkich tego rodzaju miejsc zagłady. To jakby szczyt nienawiści do człowieka, która zebrała swoje śmiertelne żniwo w XX wieku. To tu doprowadzono do ostatecznych granic tezę o zasadniczej nierówności ludzi. Tu naziści przywłaszczyli sobie władzę decydowania, kto jest człowiekiem, a kto nim nie jest. Tu eutanazja spotkała się z eugeniką. Auschwitz-Birkenau stanowi rezultat systemu opartego na ideologii narodowego socjalizmu, która oznaczała deptanie godności człowieka jako obrazu Boga. Dość podobnie postępował również inny totalitaryzm, a mianowicie komunizm, który także zebrał wielomilionowe śmiertelne żniwo.

2. Były KL Auschwitz-Birkenau jest odwiedzany corocznie przez setki tysięcy osób. Wśród odwiedzających byli również trzej ostatni papieże.

Święty Jan Paweł II nawiedził Auschwitz-Birkenau podczas pierwszej pielgrzymki do Polski (7.06.1979). Na terenie Auschwitz I przekroczył w skupieniu bramę obozową z napisem „Arbeit macht frei”, nawiedził celę śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego i modlił się na dziedzińcu bloku nr 11, na którym rozstrzeliwano więźniów. Następnie udał się do Brzezinki, gdzie sprawował Mszę Świętą i w homilii powiedział: „Zatrzymam się wraz z wami, drodzy uczestnicy tego spotkania, na chwilę przy tablicy z napisem w języku hebrajskim. Napis ten wywołuje wspomnienie narodu, którego synów i córki przeznaczono na całkowitą eksterminację. Naród ten początek swój bierze od Abrahama, który ‘jest ojcem wiary naszej’ (por. Rz 4,12), jak się wyraził Paweł z Tarsu. Ten to naród, który otrzymał od Boga Jahwe przykazanie «Nie zabijaj», w szczególnej mierze doświadczył na sobie zabijania. […] Nigdy jeden naród nie może się rozwijać kosztem drugiego, nie może rozwijać się za cenę drugiego, za cenę jego uzależnienia, podboju, zniewolenia, za cenę jego eksploatacji, za cenę jego śmierci”.

Papież Benedykt XVI przeszedł samotnie przez bramę obozową (28.05.2006) podczas nabożeństwa przy Międzynarodowym Pomniku Męczeństwa Narodów na terenie Auschwitz-Birkenau wygłosił przemówienie, w którym mówiąc o tragedii narodu żydowskiego, podkreślił: „Tak jak Jan Paweł II przeszedłem przed rzędem tablic, które w różnych językach upamiętniają zamordowanych. Jedną z nich jest tablica z napisem w języku hebrajskim. Władze Trzeciej Rzeszy chciały całkowicie zmiażdżyć naród żydowski; wyeliminować go z grona narodów ziemi. […] W istocie, bezwzględni zbrodniarze unicestwiając ten naród, zamierzali zabić Boga, który powołał Abrahama, a przemawiając na Górze Syjon, ustanowił zasadnicze kryteria postępowania ludzkości, obowiązujące na wieki. […] Wyniszczając Izrael, chcieli w rzeczywistości wyrwać korzenie wiary chrześcijańskiej i zastąpić ją przez siebie stworzoną wiarą w panowanie człowieka – człowieka mocnego. […] Tak, te tablice upamiętniają losy nieprzeliczonych rzesz ludzi. Ci ludzie wstrząsają naszą pamięcią, wstrząsają naszym sercem. Nie chcą wywoływać w nas nienawiści, ale raczej pokazują, jak straszne jest dzieło nienawiści”.

Papież Franciszek podczas wizyty w byłym KL Auschwitz-Birkenau (29.07.2016) szedł śladami obydwu swoich poprzedników. Nie wygłosił żadnego przemówienia, ale jego milcząca obecność była bardzo wymowna. W księdze pamiątkowej Ojciec Święty dokonał wpisu: „Panie miej miłosierdzie nad Twym ludem! Panie przebacz tak wielkie okrucieństwo!”. Swój pobyt zakończył modlitwą przy Pomniku Męczeństwa Narodów.

3. Kilka dni temu Papież Franciszek zaapelował: „Rocznica niewymownego okrucieństwa, którą ludzkość odkryła 75 lat temu, wzywa nas do zatrzymania się, aby zamilknąć i powrócić do pamięci. Potrzebujemy tego, aby nie stać się obojętnymi” (Przemówienie do delegacji Centrum Szymona Wiesenthala, 20 stycznia 2020 roku).

Rocznica 75 lat, które upływają od wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau, w duchu słów Papieża Franciszka, zobowiązuje nas do głośnego sprzeciwu wobec wszelkich przejawów deptania godności człowieka: rasizmu, ksenofobii i antysemityzmu. W tę rocznicę apelujemy do współczesnego świata o pojednanie i pokój, o poszanowanie prawa każdego narodu do istnienia oraz do wolności, niepodległości i zachowania własnej kultury. Nie możemy pozwolić, aby prawda była ignorowana lub manipulowana dla doraźnych potrzeb politycznych. Ten apel jest niezmiernie ważny teraz, bo – mimo dramatycznych doświadczeń przeszłości – świat, w którym żyjemy, ciągle podlega nowym zagrożeniom i przejawom przemocy. Nadal mają miejsce okrutne wojny, przypadki ludobójstwa, prześladowania, różne formy fanatyzmu, mimo iż historia uczy nas, że przemoc nigdy nie prowadzi do pokoju, lecz sprawia kolejną przemoc i śmierć.

4. Trzeba przypomnieć, że chociaż po II wojnie światowej pojednanie między narodami wydawało się po ludzku niemożliwe, to jednak – zjednoczeni w miłości do Jezusa Chrystusa – potrafiliśmy przebaczać i prosić o przebaczenie. Świadectwem tego jest list biskupów polskich do biskupów niemieckich z 1965 roku. Doświadczenia z przeszłości uczą, jak ważne i owocne jest budowanie Europy narodów pojednanych i wybaczających sobie nawzajem.

27 stycznia o godzinie 15.00, czyli w godzinie wyzwolenia KL Auschwitz-Birkenau, zapalmy świecę i pomódlmy się za ludzi pomordowanych w obozach zagłady z wszystkich narodowości i wyznań oraz za ich bliskich. Niech nasza modlitwa pogłębi pojednanie i braterstwo, którego przeciwieństwem jest wrogość oraz niszczycielskie konflikty i podsycane nieporozumienia. Niech zwycięża w nas moc miłości Jezusa Chrystusa.

Kard. Angelo BAGNASCO

Przewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Kard. Jean-Claude HOLLERICH

Przewodniczący Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE)

Kard. Vincent NICHOLS

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Abp Stanisław GĄDECKI

Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

Genewa, Bruksela, Londyn, Warszawa, 25 stycznia 2020 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję