Jr 20, 10-13<- KLIKNIJ
Jr 20 należy do „wyznań” Jeremiasza. Są to modlitwy proroka wypowiadane pod naciskiem przemocy. Wcześniej Paszchur kazał go pobić i zamknąć w dybach przy bramie świątyni. Jeremiasz nazwał go Magor missabib, „Trwoga dokoła”. Teraz to samo słowo wraca jak szyderstwo. Krąży po mieście. Wchodzi w szepty, donosy i groźby. Prorok słyszy, że nawet bliscy czekają na jego upadek. Hebrajskie wyznanie odsłania serce osaczone, lecz nie złamane. Jeremiasz przechodzi od lęku do wyznania. Pan jest przy nim jak gibbōr, wojownik stający po stronie słabego. To język Bożej obrony. Bóg zna prawdę, której nie widzi tłum. Bada kelāyōt, czyli ukryte poruszenia człowieka, oraz lēb, serce decyzji. Dlatego prorok może powierzyć Mu swoją sprawę. Nie musi sam oczyszczać swego imienia. Ostatni werset przechodzi w pieśń. Jeremiasz woła: „Śpiewajcie Panu”, bo Pan ocala ubogiego z ręki złoczyńców. Ubogi oznacza tu człowieka bez oparcia w układach. Ten fragment uczy modlitwy w ucisku. Najpierw prawda o bólu. Następnie zaufanie. Na końcu uwielbienie, które wyprzedza widzialny wynik.
Rz 5, 12-15 <- KLIKNIJ
Paweł otwiera wielki wywód o grzechu i o łasce. Sięga do Adama, którego imię znaczy po prostu „człowiek”. W Księdze Rodzaju przez nieposłuszeństwo wchodzi w historię zerwanie z Bogiem. Paweł ujmuje ten dramat krótko: przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, przez grzech weszła śmierć. Śmierć nie jest tu tylko końcem biologicznym. Oznacza panowanie mocy, która oddziela od Źródła życia. Zwrot eph’ hō pantes hēmarton można oddać: „ponieważ wszyscy zgrzeszyli”. Apostoł widzi więc solidarność całego rodu ludzkiego. Nikt nie stoi obok tej historii. Adam zostaje nazwany typos Tego, który miał przyjść. Typ w Piśmie wskazuje na figurę wcześniejszą, prowadzącą ku spełnieniu. Różnica pozostaje jednak ogromna. Paraptōma jednego rozlewa śmierć. Charisma jednego, Jezusa Chrystusa, rozlewa łaskę o wiele obficiej. Zwrot pollō mallon wskazuje na nadmiar Bożego działania. Paweł nie zestawia dwóch sił równych. Chrystus przewyższa Adama. Tam, gdzie grzech rozszerza pustkę, łaska otwiera nowy początek. Ten fragment przygotowuje dalsze wersety o królowaniu życia w Chrystusie. Dobra nowina jest tu bardzo głęboka. Początek ludzkiego dramatu nie ma ostatniego słowa.
Mt 10, 26-33 <- KLIKNIJ
Jezus trzy razy mówi do uczniów: „Nie bójcie się”. Te słowa padają po zapowiedzi sądów, biczów i zdrad rodzinnych. Pierwsze wezwanie opiera się na prawdzie. To, co dziś zostaje zakryte przez oszczerstwo, Bóg wyprowadzi na światło. Uczniowie usłyszeli słowo w kręgu nauczania. Teraz mają je ogłosić publicznie. Dachy domów palestyńskich służyły jako miejsce przekazywania wiadomości całej okolicy. Ewangelia nie ma zostać zamknięta w ukryciu. Drugie wezwanie porządkuje lęk. Ludzie mogą zabić ciało. Nie sięgają do losu człowieka przed Bogiem. Jezus wspomina Gehennę, dolinę Hinnom, zapisaną w pamięci Izraela jako miejsce hańby i sądu. Bojaźń Boga nie oznacza paniki. Oznacza uznanie Jego władzy nad całością życia. Trzecie wezwanie wyrasta z opieki Ojca. Wróbel kosztuje niewiele. Mimo to nie ginie poza wiedzą Ojca. Uczniowie są warci więcej niż wiele wróbli. Na końcu Jezus mówi o wyznaniu i zaparciu. Homologeō oznacza jawne opowiedzenie się. Arneomai oznacza odmowę więzi. Wierność Jezusowi domaga się słowa wypowiedzianego publicznie. Dobra nowina pozostaje prosta. Ojciec zna swoich. Syn przyznaje się do tych, którzy trwają przy Nim.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
