2 Krl 17, 5-8. 13-15a. 18<- KLIKNIJ
Autor opisuje zdobycie Samarii przez Asyrię w latach 722–721 przed Chr. Królestwo Północne kończy swój bieg. Historycznie chodzi o bunt Ozeasza, o zerwanie daniny i o trzyletnie oblężenie. Tekst natchniony idzie głębiej niż kronika wojny. Pyta o sens klęski. Odpowiedź zostaje wypowiedziana bez osłony. Izrael odszedł od Pana. Przejął obyczaje narodów. Czcząc bożki, zaczął iść za tym, co puste. W wersecie 13 pojawia się ważne przypomnienie. Pan upominał Izraela i Judę przez proroków oraz widzących. Katastrofa nie spada nagle. Poprzedza ją cierpliwe wezwanie do nawrócenia. Autor mówi też o „zatwardziałym karku”. To obraz znany od czasów pustyni. Oznacza upór serca, które nie chce pochylić się przed Bogiem. Pojawia się również słowo hebel, „nicość”. Człowiek oddaje cześć temu, co nie ma życia, i sam staje się podobny do pustki, którą wybrał. W tym świetle upadek Samarii odsłania rozdarcie wcześniejsze. Wspólnota rozsypała się najpierw w wierze, dopiero później w polityce. Ten tekst nie zamyka się jednak w sądzie. Uczy, że Bóg przemawia przed uderzeniem. Wzywa, zanim dopuszcza karę. Jego słowo chce ocalić lud od samozagłady.
Mt 7, 1-5 <- KLIKNIJ
Jezus przechodzi od spraw dóbr i trosk do sposobu patrzenia na człowieka. Mówi o sądzeniu, krinō, czyli o wydawaniu wyroku. Sąd w pełnym sensie należy do Boga, ponieważ tylko On zna całość życia. Człowiek widzi fragment. Łatwo robi z fragmentu ostateczny osąd. Dlatego Jezus przestrzega przed spojrzeniem, które zamyka bliźniego w jednej winie. Zdanie o mierze przypomina biblijną zasadę wzajemności. Tą samą miarą, którą człowiek mierzy innych, sam będzie mierzony. Surowość rodzi surowość. Miłosierdzie otwiera drogę prawdzie. Obraz drzazgi i belki ma semicki smak przesady. Karphos oznacza słomkę lub drobny patyk. Dokos oznacza grubą belkę podtrzymującą dach. Jezus pokazuje ślepotę człowieka, który wyłapuje najmniejszą winę u drugiego, sam niosąc winę większą. Pada też słowo hypokritēs. To aktor, człowiek w masce. Jezus nie usuwa potrzeby upomnienia braterskiego. W tej samej Ewangelii pojawi się ono ponownie. Oczyszcza jednak serce tego, kto chce upominać. Najpierw trzeba stanąć w prawdzie wobec siebie. Dopiero wtedy można pomóc bratu. Ten fragment nie osłabia rozeznania. W dalszych wersetach Jezus każe rozpoznawać owoce i strzec się fałszywych proroków. Uderza w pychę, która buduje własną wartość na cudzej słabości. Augustyn widział w belce winę rozrośniętą, w drzazdze winę mniejszą. W obu wypadkach potrzebne jest światło łaski.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
