Zakonnicy zaapelowali do wiernych o reagowanie na incydenty w świątyni.
Jak tłumaczy przeor Marek Urbanowski, do kościoła przy al. Niepodległości przychodzi coraz więcej osób chorych psychicznie, ktore zakłócają porządek.
Dominikanie mówią też o przypadkach osób pijanych, którzy podchodzą do zakonników podczas nabożeństwa. Kolejnym problemem jest załatwianie się na terenie klasztoru. Dominikanie podkreślają, że ci ludzie odrzucają propozycje pomocy. Nie wystarczają też interwencje służb.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Rada braci wczoraj zdecydowała o zainstalowaniu monitoringu. "Nie chcemy, żeby ludzie mieli poczucie braku bezpieczeństwa" – tłumaczy ojciec Marek Urbanowski. Zakonnicy zamierzają najpierw skonsultować się ze specjalistami. W kościele jest tylko skierowana na ołtarz kamera do transmisji nabożeństw - podsumowuje Radio Poznań.
Poznańscy dominikanie wydali też na ten temat komunikat:
Szanowni Państwo,
w ostatnich tygodniach kilka razy próbowano zakłócić liturgię Mszy Świętej, naruszono przestrzeń kaplicy adoracji Najświętszego Sakramentu, doszło też do aktów wandalizmu na krużgankach klasztoru. Ponieważ nie zawsze któryś z braci ma możliwość bezpośredniego zareagowania w takiej sytuacji w związku z tym chcielibyśmy Państwa prosić o pomoc i zwracanie uwagi osobom przeszkadzającym w modlitwie oraz zgłaszanie takich sytuacji do zakrystii, jak również wzywanie kompetentnych służb mundurowych. Jednocześnie chcielibyśmy poinformować, że osoby proszące o jałmużnę na dziedzińcu przed kościołem wielokrotnie miały z naszej strony oferowaną systemową pomoc, ale nie chciały z niej skorzystać.
