Am 3, 1-8; 4, 11-12<- KLIKNIJ
Amos działa w Królestwie Północnym w czasie dobrobytu za Jeroboama II. Pan przypomina Izraelowi wyjście z Egiptu i powiada, że właśnie ten lud „poznał” pośród wszystkich narodów. W Biblii znać oznacza więź, bliskość i odpowiedzialność. Wybranie nie chroni przed sądem. Czyni go pilniejszym. Amos układa szereg pytań z życia codziennego. Dwaj ludzie nie idą razem bez umówienia. Lew nie ryczy bez zdobyczy. Sidła nie zatrzaskują się bez przyczyny. Tak samo dzieje narodu nie są ślepym przypadkiem. W zdaniu o „nieszczęściu” w mieście stoi hebrajskie rā‘āh. Chodzi o klęskę i katastrofę, nie o zło moralne pochodzące od Boga. Prorok mówi, że Pan objawia swój sôd, swoją radę, prorokom. Dlatego Amos nie może milczeć. Kiedy Bóg mówi, prorok staje się dłużnikiem słowa. Drugi fragment przypomina los Sodomy i Gomory. Mimo tak ciężkich doświadczeń lud nie wrócił do Pana. Ocalenie „jak głowni wyrwanej z ognia” nie przyniosło nawrócenia. Ostatnie wezwanie jest surowe i zarazem zbawcze: „Przygotuj się na spotkanie z twoim Bogiem”. Człowiek ma stanąć w prawdzie. Właśnie tam rozpoczyna się uzdrowienie.
Mt 8, 23-27<- KLIKNIJ
Jezus wsiada do łodzi z uczniami. Przeprawa przez jezioro prowadzi ku nowemu miejscu misji. Burza przychodzi nagle. Jezioro Galilejskie jest znane z gwałtownych podmuchów spadających z otaczających wzgórz. Mateusz używa słowa seismos, wstrząs. Opisuje więc nie tylko falę na wodzie, lecz doświadczenie, które trzęsie całym wnętrzem człowieka. Uczniowie znają jezioro. Mimo to lęk bierze nad nimi górę. Jezus śpi. Ten szczegół odsłania Jego prawdziwe człowieczeństwo i Jego pokój. Uczniowie budzą Go krótkim wołaniem: „Panie, ratuj, giniemy”. To modlitwa prosta, pozbawiona ozdób. Jezus najpierw nazywa ich „małej wiary”. Oligopistoi to ci, którzy znają Pana, lecz szybko oddają serce lękowi. Następnie gromi wiatr i morze. Czasownik epitimáō przypomina władzę Boga nad wodami w Psalmach, w Hiobie i przy Morzu Czerwonym. Tam Pan stawia granicę chaosowi. Tu czyni to Jezus swoim słowem. Po chwili zapada wielka cisza. Uczniowie stawiają pytanie o Jego tożsamość. To pytanie stanowi serce sceny. W łodzi nie ma tylko nauczyciela. Jest Ten, któremu posłuszne są żywioły. Burza odsłania lęk uczniów. Cisza odsłania chwałę Pana.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
