16 czerwca wieczorem zmarł w Rzymie w wieku 95 lat kardynał Camillo Ruini, wieloletni papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej, bliski współpracownik św. Jana Pawła II. PO jego śmierci Kolegium Kardynalskie liczy 241 członków, w tym 117 uprawnionych do udziału w ewentualnymi konklawe i 224 pozbawionych tego prawa.
Camillo Ruini urodził się 19 lutego 1931 w Sassuolo na terenie diecezji Reggio Emilia (północne Włochy). Święcenia kapłańskie przyjął 8 grudnia 1954 w Rzymie, po czym do 1957 kontynuował tam studia, a następnie wrócił do swej diecezji, gdzie m.in. wykładał w swym dawnym seminarium duchownym i w międzydiecezjalnym seminarium teologicznym w Modenie. W latach 1977-83 był profesorem seminarium duchownego w Bolonii - stolicy regionu Emilia-Romania. W swej diecezji był też m.in. duszpasterzem lekarzy, delegatem ds. Akcji Katolickiej i apostolatu świeckich, ponadto przewodniczył diecezjalnemu ośrodkowi kulturalnemu im. Jana XXIII i diecezjalnej radzie duszpasterstwa szkolnego.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Reklama
16 maja 1983 św. Jan Paweł II mianował go biskupem pomocniczym Reggio Emilia (sakrę przyjął 29 czerwca tegoż roku). Jako motto swej posługi nowy biskup przyjął słowa „Veritas Liberabit Nos” - Prawda nas wyzwoli. 28 czerwca 1986 z nominacji papieskiej został sekretarzem generalnym CEI, a 17 stycznia 1991 Ojciec Święty uczynił go swym prowikariuszem generalnym dla diecezji rzymskiej i proarchiprezbiterem bazyliki św. Jana na Lateranie, wynosząc go do godności arcybiskupa. Wkrótce potem hierarcha został z nominacji papieskiej przewodniczącym Włoskiej Konferencji Biskupiej, a na konsystorzu 28 czerwca tegoż roku - członkiem Kolegium Kardynalskiego. Po tej ostatniej nominacji pełnił już funkcje wikariusza papieskiego i archiprezbitera. W dniach 18-19 kwietnia 2005 wziął udział w konklawe, które wybrało kard. Josepha Ratzingera na papieża.
Jako biskup i kardynał Ruini uczestniczył m.in. w 6 zgromadzeniach Synodu Biskupów; wielokrotnie reprezentował Jana Pawła II i Benedykta XVI na różnych wydarzeniach w Kościele włoskim i za granicą, np. był legatem papieskim na rozpoczęciu obchodów 400-lecia sanktuarium Matki Bożej z Ghiary w Reggio Emilia (1996), na 23. i 24. włoskie Krajowe Kongresy Eucharystyczne w Bolonii (1997) i Bari (2005), w imieniu Jana Pawła II zamykał Drzwi Święte bazyliki św. Jana na Lateranie na zakończenie Wielkiego Jubileuszu Roku 2000 (5 stycznia 2001) i reprezentował Benedykta XVI na zakończeniu Europejskich Misji Miejskich w Budapeszcie (16-22 września 2007).
Z urzędu przewodniczącego CEI kard. Ruini ustąpił - po 16 latach - 7 marca 2007 a papieskim wikariuszem dla diecezji rzymskiej i archiprezbiterem bazyliki laterańskiej przestał być 27 czerwca 2008. Ale po 2 latach Benedykt XVI powierzył mu nowe obowiązki, mianując go 17 marca 2010 przewodniczącym nowo powołanej Międzynarodowej Komisji ds. Zbadania Objawień w Međugorju.
Reklama
Przez wszystkie lata sprawowania tych najwyższych urzędów w Kościele włoskim kard. Ruini był wielką osobowością i indywidualnością. Na nowo „poukładał” stowarzyszenia i ruchy kościelne, wiążąc je ściślej z władzą kościelną i starając się powstrzymać je od zawirowań politycznych. Przyczynił się do przywrócenia jedności politycznej wśród katolików i walczył o przetrwanie chadecji na scenie politycznej kraju, choć jednocześnie chciał, aby Kościół wypowiadał się w sprawach politycznych wprost, bez pośredników.
Zdaniem rzymskiego dziennika „Il Giornale”, nie da się zrozumieć don Camilla, jeśli się nie pamięta o jego korzeniach, związanych z regionem Emilia-Romania. W młodości przeżywał doświadczenia II wojny domowej, która w latach 1941-45 toczyła się w tzw. „czerwonym trójkącie”, czyli w rejonie Bolonii i okolicach, gdzie silne wpływy mieli komuniści. Na porządku dziennym były wówczas zabójstwa, m.in. księży, akty krwawej zemsty. On sam jako młody człowiek też nieraz bił się ze swymi rówieśnikami. „Włochy zawsze były dwubiegunowe” - powie po latach, wspominając tamten okres.
Za jego „arcydzieło” na niwie politycznej dziennik uznał sprawę referendum, przeprowadzonego we Włoszech w kilka tygodni po wyborze Benedykta XVI w 2005, nt. sztucznego zapłodnienia. Kardynał wezwał katolików do powstrzymania się od głosowania, co mu się w dużym stopniu udało, dzięki czemu, wskutek niewystarczającej frekwencji, referendum było nieważne. To zaś spowodowało, że proponowane zmiany w ustawodawstwie, umożliwiające zapłodnienie in vitro, nie przeszły.
Reklama
Kard. Ruini wielokrotnie włączał się w różne wewnętrzne spory polityczne w swoim kraju, nie kryjąc swych sympatii i antypatii, starając się jednak zarazem zachować równy dystans do zwaśnionych stron. Poparł udział katolików w rządach centrolewicowych, choć nie ukrywał, że bardziej odpowiadałaby mu centroprawica. Przy tym wszystkim jubilat zachowuje niezachwianą wierność wszystkim wartościom chrześcijańskim, które - jak podkreśla - są niepodważalne.
Camillo Ruini urodził się w Sassuolo i był kapłanem w swojej diecezji Reggio Emilia, gdy w 1978 r. wybrano na Biskupa Rzymu kard. Karola Wojtyłę. Po raz pierwszy spotkał się z nowym Papieżem jesienią 1984 r., gdy był jednym z wiceprzewodniczących komitetu przygotowującego kongres Kościoła włoskiego w Loreto.
PRZYPOMINAMY TEKST WŁODZIMIERZA RĘDZIOCHA Z OKAZJI URODZIN KARD. RUINIEGO Zobacz
Często krytykowano Jana Pawła II za to, że za wiele podróżuje, że zbyt wiele czasu spędza poza Watykanem i poza swą rzymską diecezją. W odpowiedzi na te zarzuty Ojciec Święty stwierdził kiedyś: „Mogę podróżować, ponieważ w Watykanie jest kard. Ratzinger, a w Rzymie kard. Ruini”. Te słowa najlepiej uśwadamiają, jak wielką rolę w pontyfikacie Jana Pawła II odegrał kard. Camillo Ruini.
Il Foglio
Reklama
Camillo Ruini urodził się w Sassuolo i był kapłanem w swojej diecezji Reggio Emilia, gdy w 1978 r. wybrano na Biskupa Rzymu kard. Karola Wojtyłę. Po raz pierwszy spotkał się z nowym Papieżem jesienią 1984 r., gdy był jednym z wiceprzewodniczących komitetu przygotowującego kongres Kościoła włoskiego w Loreto. Jan Paweł II przywiązywał wielką wagę do tego kongresu, dlatego pewnego dnia zaprosił go na kolację. Kiedyś w rozmowie ze mną tak wspominał to pierwsze osobiste spotkanie: „Uderzyło mnie, z jaką uwagą Papież mnie słuchał, a także precyzja pytań, jakie mi zadawał. Uderzyła mnie także jego prostota oraz bezpośredni kontakt, jaki mogłem z nim nawiązać. Widziałem, że Papież zna dogłębnie sytuację włoską, a przede wszystkim podzielałem jego przekonania na temat tego, czego potrzebowały wtedy Włochy i Kościół we Włoszech”.
Tak zaczęła się współpraca tych dwóch wspaniałych ludzi Kościoła, która trwała aż do śmierci Papieża. Przez 30 lat kard. Ruini był jedną z najbardziej wpływowych osobistości w Kościele we Włoszech. 1 lipca 1991 r. Jan Paweł II mianował go swoim wikariuszem dla diecezji rzymskiej oraz archiprezbiterem Bazyliki św. Jana na Lateranie - funkcje te pełnił do 2008 r. Od 1986 r. był sekretarzem generalnym Konferencji Episkopatu Włoch, a w 1991 r. został jej przewodniczącym – był nim aż do marca 2007 r. Przez wiele lat przewodniczył też projektowi kulturalnemu Konferencji Episkopatu. Jako wikariusz Rzymu był jednym z głównych organizatorów Roku Jubileuszowego 2000.
Włodzimierz Rędzioch
Kard. Camillo Ruini
Przez ponad dwadzieście lat kard. Camillo Ruini służył Janowi Pawłowi II, wiernie, z wielką kompetencją, ale i pokorą. Służył Papieżowi, którego uważał za „człowieka Bożego”, ponieważ, jak kiedyś wyznał: „Bóg był jego panem, w jakiś sposób nim zawładnął, uczynił go swoim. Karol Wojtyła był ‘człowiekiem Bożym’, ponieważ Bóg był w centrum jego życia. Wymowne jest to, co powiedział Papież o Mszy św. jako absolutnym centrum każdego jego dnia. Określało to jego kontakt z Bogiem. W wymiarze wielkich wydarzeń międzynarodowych uderzał sposób, w jaki odczytywał historię w Bożej perspektywie (mam na myśli encyklikę Centesimus annus). Ale również w codziennych i bezpośrednich sprawach przyjmował on zawsze ten punkt widzenia. Dlatego w jego życiu modlitwa i działanie były ściśle złączone. Był człowiekiem, który żył w obliczu Boga i podejmował działania, starając się zawsze szukać woli Bożej”. Dlatego kard. Ruini uważał ze wielkie wyróżnienie, że to on otworzył i zamknął fazę diecezjalną procesu beatyfikacyjnego „człowieka Bożego”, jakim był Jan Paweł II.
Już dziesięć lat temu, gdy skończył 80 lat, kard. Ruini utracił prawo do czynnego uczestniczenia w konklawe, ale nie przestał aktywnie uczestniczyć w życiu Kościoła. Pomimo swojego wieku, był w dalszym ciągu przenikliwym obserwatorem sytuacji politycznej i kościelnej we Włoszech, udzielał wywiadów i pisał książki.
