Reklama

Niedziela Kielecka

Dzień Miłosierdzia podczas ŚDM

Niedziela kielecka 25/2016, str. 1, 6

[ TEMATY ]

Światowe Dni Młodzieży

W.D.

Warsztaty w Skorzeszycach integrowały wolontariuszy ŚDM

Jedną z inicjatyw zaplanowanych podczas Światowych Dni Młodzieży w Diecezji Kieleckiej będzie Dzień Miłosierdzia, który zainspiruje młodzież w parafiach do aktywności na rzecz potrzebujących, ale i środowiska. – Pozostawiamy sporo swobody Parafialnym Centrom ŚDM, które znają najlepiej najpilniejsze potrzeby – mówi Damian Zegadło z Diecezjalnego Centrum ŚDM. Ten Dzień w diecezji będzie przebiegał pod hasłem „Jezus mnie zbawia”.

W szpitalach i na placach

Dzień Miłosierdzia odbędzie się podczas tygodnia poprzedzającego spotkanie z papieżem Franciszkiem. – Młodzi ludzie będą 22 lipca podejmować dzieła miłosierdzia w parafiach zamieszkania – dodaje ks. Sławomir Sarek, koordynator diecezjalny ŚDM. W ten sposób uczestnicy i wolontariusze ŚDM włączają się czynnie w Rok Miłosierdzia. – Odwiedzą chorych w szpitalach i pensjonariuszy placówek pomocy społecznej, spotkają się z rodzinami w potrzebie i najmłodszymi, aby twórczo zagospodarować im czas, będą także różnego typu warsztaty – mówi ks. Sarek. Przewidziano m.in. warsztaty ekologiczne we współpracy z Lasami Państwowymi czy naukę udzielania pierwszej pomocy, w czym pomogą straże z jednostek Straży Pożarnej.

Są też inne ciekawe pomysły w parafiach, np. w Brzezinach w tym dniu odbędzie się porządkowanie cmentarza z czasów I wojny światowej oraz pomoc dla konkretnej wybranej rodziny.

Reklama

Z kolei młodzi z Parafialnego Centrum ŚDM w parafii Chrystusa Króla w Kielcach odwiedzą grób harcerza i patrona szkoły na terenie parafii – Wojtka Szczepaniaka, zakatowanego przez Niemców podczas II wojny światowej, uporządkują także cmentarz żydowski na Pakoszu.

Goście ze świata

Diecezja kielecka przygotowuje się na przyjęcie ok. 2 tys. osób w diecezji; w całym województwie (w skład którego wchodzą diecezje: kielecka, sandomierska, radomska) – będzie ich kilku tysięcy.

Wśród spodziewanych w diecezji przybyszy będą grupy m.in. z Japonii, Ukrainy, Włoch, Francji, Brazylii, Gwatemali, Kenii, Kanady. Większość z nich będzie przyjęta w parafiach w Kielcach i w powiecie kieleckim. Ponadto w sześciu dekanatach południowych planowane jest przygotowanie noclegów dla młodzieży przyjeżdżającej do Krakowa. – Największych grup spodziewamy się z Włoch i Francji. Wszyscy będą nocować u rodzin, które zgłosiły chęć przyjęcia pielgrzymów – mówi ks. Sławomir Sarek.

Reklama

Do połowy czerwca do Diecezjalnego Centrum Wolontariatu mogą się jeszcze zgłaszać chętni do pomocy przy organizacji wydarzenia. Na razie swój udział zadeklarowało ponad tysiąc osób.

Jednocześnie trwa organizacja wyjazdu młodzieży z diecezji kieleckiej na spotkanie w Krakowie. Organizatorzy przewidują, że około tysiąca osób zapisze się na wyjazd do Krakowa, gdzie będą odbywać się główne uroczystości. Zapisy na Światowe Dni Młodzieży trwają do końca czerwca.

Będzie się działo!

Już od 19 lipca diecezja spodziewa się gości. Pierwszego dnia – przyjęcie w parafiach zakwaterowania, wręczenie pamiątkowego pakietu pielgrzyma, rozlokowanie u rodzin.

20 lipca będzie Dniem Integracji (przeżywanym w parafiach) pod hasłem „Bóg mnie kocha”. Przewidziano spotkania formacyjne – świadectwa, pantomimę, modlitwę oraz wycieczki krajoznawcze.

21 lipca to Dzień Pokuty (przeżywany w parafiach i w Wiślicy), a jako temat dnia wybrano tezę: „Bóg mi przebacza”. Po wprowadzeniu do tematu i modlitwie na rozpoczęcie pielgrzymki – młodzi wyruszą do Wiślicy, po drodze zaplanowano nawiedzenie kościołów stacyjnych. A w Wiślicy: odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych przy historycznej chrzcielnicy; na scenie prezentacja kultury naszego regionu; nabożeństwo różańcowe w 5 językach przy relikwiach świętych i błogosławionych; modlitwa o uzdrowienie i uwolnienie.

Z kolei 22 lipca to Dzień Miłosierdzia, a 23 lipca – Dzień Emmanuela. Będzie on przeżywany w parafiach i Kielcach, a tematem przewodnim jest zdanie: „Jezus moim jedynym Panem i Zbawicielem”. W parafiach odbędą się spotkania formacyjne – świadectwa, pantomima, dynamiki i modlitwa, a w samych Kielcach: występy grup zagranicznych na 3-4 scenach w centrum miasta; gra miejska – kilka tras z możliwością zobaczenia czterech miejsc, w tym obowiązkowym punktem jest bazylika katedralna; parada grup narodowościowych z bazyliki na Kolporter Arenę; Eucharystia i uwielbienie przy Kolporter Arenie.

24 lipca to Dzień Wspólnoty (w parafiach i w dekanatach). Jego temat to: Duch Święty tworzy z nas wspólnotę. Poza spotkaniami formacyjnymi, Eucharystią, popołudniem u rodzin, przewidziano wieczorne festyny. W ramach tego punktu programu zaplanowano: spotkanie „Gospodarze gościom” w powiatach buskim, jędrzejowskim, pińczowskim i włoszczowskim oraz spotkanie „Gospodarze gościom” w Amfiteatrze „Kadzielnia” dla Kielc i powiatu kieleckiego.

25 lipca to Dzień pielgrzymki – wyjazd do Krakowa na spotkanie z papieżem Franciszkiem.

Będzie Msza św. na zakończenie pobytu młodzieży zagranicznej w parafiach, wyjazd do miejsc zakwaterowania na etapie centralnym (Kraków i parafie do 50 km od centrum). Przewidziano także możliwość nawiedzenia sanktuarium Grobu Bożego w Miechowie.

– Zachęcam gorąco, aby z otwartością serc przyjąć ludzi, którzy przyjadą do diecezji, aby poznali naszą polską gościnność przesiąkniętą wartościami chrześcijańskimi – mówi Katarzyna Bernat, pełnomocnik wojewody świętokrzyskiego do ŚDM.

2016-06-15 11:08

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

4 lata temu w Polsce odbyły się Światowe Dni Młodzieży

2020-07-23 09:33

[ TEMATY ]

rocznica

Światowe Dni Młodzieży

www.krakow2016.com

Mijają 4 lata od zorganizowanych w Polsce Światowych Dni Młodzieży. Choć rozpoczęły się 26 lipca, to już od 20 lipca pielgrzymi mieli okazję uczestniczyć w Dniach w Diecezjach, by poznać polską kulturę.

Zgodnie z formułą zaproponowaną w 1997 roku przez organizatorów 12. ŚDM w Paryżu, Dni w Diecezjach odbywają się na terenie wszystkich diecezji kraju, w którym organizowane są Światowe Dni Młodzieży, z wyłączeniem miejsca organizacji wydarzeń centralnych ŚDM. W roku 2016 młodzi odwiedzili 42 diecezje terytorialne, w tym dwie greckokatolickie. Aby dobrze przygotować się do przyjęcia gości w każdej spośród diecezji zostało powołane Diecezjalne Centrum ŚDM, którego liderem jest koordynator – najczęściej diecezjalny duszpasterz młodzieży. Są to prężnie funkcjonujące struktury, w których swoje zdolności realizowała lokalna młodzież.

Trochę liczb:

To było niewątpliwie wydarzenie, które ściągnęło do Polski tłumy wiernych. Szacuje się, że:

Ponad 2,5 mln pielgrzymów uczestniczyło we Mszy Posłania z papieżem Franciszkiem 31 lipca,

Ćwierć miliona wiernych uczestniczyło we Mszy Świętej odprawionej przez papieża Franciszka na Jasnej Górze 28 lipca,

187– z tylu krajów przyjechali do Polski wierni. Najwięcej zarejestrowanych z Polski i Włoch,

38 tys. funkcjonariuszy czuwało nad bezpieczeństwem,

700 – blisko tyle dodatkowych pociągów dla pielgrzymów uruchomiły spółki kolejkowe zrzeszone w Grupie PKP oraz przewoźnicy samorządowi,

Były to drugie ŚDM w Polsce po 6. ŚDM w Częstochowie w 1991 r.

5 dni spędził w Polsce papież Franciszek. Odwiedził wówczas nie tylko Kraków, ale także Częstochowę i Oświęcim.

Spotkanie młodych przebiegało pod hasłem Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią (Mt 5, 7).

Świadectwo

Wielu młodych z nostalgią wspomina te chwile. To były dni, które na zawsze już zostaną w pamięci. Swoją opowieścią z tamtych dni podzieliła się z nami Agata z archidiecezji częstochowskiej.

– Nie było mi po drodze z Panem Bogiem. Wolontariuszem podczas ŚDM zostałam, bo… miałam dużo czasu wolnego. Byłam już studentką, a nie miałam nawet bierzmowania. ŚDM wszystko zmieniły. Wtedy wydawało mi się, że Pan Bóg wywrócił moje życie do góry nogami, a dziś wiem, że On postawił mnie na nogi. Dni w Diecezjach to była służba od rana do późnego wieczora. Najpierw przyjęcie pielgrzymów, potem wycieczki, pokazywanie im naszej kultury, adoracje, Msze. Wychodziłam z domu przed 7 i wracałam koło 22-23. Ale to była prawdziwa Boża radość! I prawdziwe nawrócenie… Choć to „przyszło” do mnie później. Kiedy wyjeżdżali nasi pielgrzymi było wiele łez. Może nie było za dużo czasu, ale zdążyliśmy się ze sobą zżyć. Cała okolica ożyła, tyle się działo, każdy patrzył na siebie przychylnie, mieszkańcy też ciepło nas przyjmowali.

Miałam okazję uczestniczyć we Mszy Świętej sprawowanej przez papieża w Częstochowie. Na miejscu byliśmy ok. 5-6 rano. Nie wiem do dziś, jak to się stało, ale przecisnęłam się między ludźmi i widziałam papieża prosto przed sobą. Niezapomniane przeżycia! Byłam także na Mszy Posłania oraz cały poprzedni dzień w Krakowie na uroczystościach centralnych. Ile tam było młodzieży, uśmiechniętej, zadowolonej… po prostu Bożych ludzi. To był bardzo męczący pod względem fizycznym czas, ale dziś wiele bym dała, by przeżyć to raz jeszcze. By jeszcze raz zobaczyć miliony ludzi, którzy nie wstydzą się swojej wiary, którzy wnoszą tyle radości i ciepła. Od tego czasu moje życie się zmieniło. Przystąpiłam do sakramentu bierzmowania, skończyłam studia, pracuje, a przede wszystkim – żyje z Jezusem u boku. Mam wspólnotę, którą poznałam podczas ŚDM i jestem do dziś. Podczas ŚDM w moim życiu pojawiło się mnóstwo dobrych, kochanych i cudownych ludzi, którzy także po dziś dzień są. Dzięki Ci, Jezu, za ten czas, może dasz nam jeszcze raz przeżyć to samo?

CZYTAJ DALEJ

Małżeńska pielgrzymka na Jasną Górę

2020-08-04 12:04

[ TEMATY ]

pielgrzymka

Pielgrzymka 2020

facebook.com

Czy ten rok musi być pielgrzymkowo rokiem straconym? Czy marzenia o kolejnej pielgrzymce musimy odłożyć na co najmniej przyszłe lato? Zapytaliśmy o to Łukasza i Monikę Feniszów – małżeństwo, które w tym roku wyruszyło we wspólną, małżeńską pielgrzymkę ze Śląska na Jasną Górę.

Damian Krawczykowski: Czy potrafilibyście przeżyć wakacje bez pielgrzymki?

Monika i Łukasz Fenisz: Właśnie dlatego, że trudno było nam przyjąć do wiadomości, iż tegoroczna pielgrzymka się nie odbędzie, postanowiliśmy wyruszyć w nieco inną – małżeńską drogę. Od kilkunastu lat co roku pielgrzymujemy do Matki Boskiej Częstochowskiej. Tylko raz nasze wyjście stało pod znakiem zapytania – siedem lat temu w trakcie trwania naszej parafialnej pielgrzymki braliśmy ślub – ale wspólnie zdecydowaliśmy, by wybrać się wtedy z inną parafią. Odpowiadając więc na pytanie: pewnie potrafilibyśmy przeżyć wakacje bez pielgrzymowania, ale po co? (uśmiech)

Kiedy okazało się, że pielgrzymka nie wyruszy, postanowiliśmy iść sami. Ten rok miał być dla nas wyjątkowy, bo oprócz drogi na Jasną Górę czekała nas również droga do Santiago de Compostela. To właśnie Santiago jest naszym ulubionym miejscem po Jasnej Górze. W tym roku ponownie postanowiliśmy pójść najpierw do grobu św. Jakuba, a potem do naszej częstochowskiej Matki. Jako że i te plany musieliśmy zmienić, udało nam się połączyć te dwie drogi w jedną – szlakiem Jakubowym (Camino Jasnogórskie) poszliśmy do Maryi.

Jakie uczucia towarzyszyły Wam podczas pielgrzymowania? Na pewno była to inna pielgrzymka niż ta z tłumem kompanów, ale czy gorsza?

Brakowało nam wspólnego śpiewu, rozmów z całą rzeszą znajomych, z którymi co roku pielgrzymujemy, obecności księdza w drodze, a także transportu, który wiózłby nasze bagaże. Te wszystkie braki nie wpłynęły jednak na to, że pielgrzymka była gorsza. Była po prostu inna. Sami śpiewaliśmy, modliliśmy się, rozmowy, które prowadziliśmy, były… takie nasze, małżeńskie. Bagaż na plecach z kolei jeszcze bardziej dodawał klimatu, który odczuwalibyśmy, będąc w Hiszpanii.

Czy macie jakieś przesłanie dla wiernych, którzy nie mogą uczestniczyć w zorganizowanych pielgrzymkach? Warto podejmować indywidualne inicjatywy? Czy zbliżają one do Boga?

Wielu żałuje, że pielgrzymki w tym roku się nie odbędą. Ale to naprawdę nie musi być stracony czas. Zachęcamy, by zabrać swoich bliskich i wyruszyć w drogę. Wyjście można zaplanować na wiele sposobów (jedna wskazówka: jeśli pójdziecie z cięższym plecakiem, nie planujcie 50 km jednego dnia – to było dość szalone). Mamy w Polsce wiele sanktuariów maryjnych – nie musimy pójść do Częstochowy, bo dla wielu osób może to być niewykonalne. Warto jednak poszukać takiego miejsca w swojej okolicy.

Nie bójcie się wyjść z domu i pielgrzymować. „Tam, u kresu dróg, czeka nas Matka, czeka nas Bóg”. Czekali na nas, czekają i na was.

____________________________________

Tak Łukasz i Monika relacjonują swoją tegoroczną pielgrzymkę na swoich kontakch w mediach społecznościowych:

Miało nie być w tym roku pielgrzymek. Mimo planów, by latem wrócić na portugalsko-hiszpański szlak, a potem – tradycyjnie – pójść halembskim, i my początkowo z nich zrezygnowaliśmy. Zupełnie niepotrzebnie. Chęć zostawienia choć na chwilę codzienności zwyciężyła i po kilku dniach znaleźliśmy się na szlaku.

Małżeńska droga. Piękna. Niezwykle trudna. Jak codzienne wspólne życie :)

Ważne jest dążenie do tego, by ten trud był piękny. Piękny, bo przeżywany razem. Ponad 50 kilometrów pierwszego dnia z kilkukilogramowymi plecakami przeszliśmy z ogromną radością. Mimo fizycznego trudu każdy odcinek wywoływał szerokie uśmiechy na naszych twarzach. Nawet pomimo ponad trzynastogodzinnego marszu.

Drugi dzień obnażył wszystkie nasze słabości. Poniedziałkowy wysiłek uwydatnił największy ból, jakiego doświadczyłam w ciągu kilkunastu pielgrzymek. Dla obojga przejście już o wiele krótszej trasy, bo prawie 35-kilometrowej, było ogromnym wysiłkiem. Nieocenione jest wsparcie drugiego człowieka. Dokładnie tak jak w życiu. Z nim łatwiej. Łatwiej iść, dostrzegać piękno wokół, przechodzić ponad tym, co trudne. Łatwiej się uśmiechać.

Pielgrzymi! (Szczególnie ci halembscy). Wielu żałuje, że nasza pielgrzymka w tym roku się nie odbędzie. Ale to naprawdę nie musi być stracony czas. Zabierzcie swoich bliskich i wyruszcie w drogę. Może nie jesteś gotowy na wędrówkę z całym bagażem, ale przecież można zaplanować to wyjście na wiele sposobów (jedna wskazówka: jeśli pójdziecie z cięższym plecakiem, nie planujcie 50 km jednego dnia – to było dość szalone).

Nie bójcie się jednak wyjść z domu i pielgrzymować. „Tam, u kresu dróg, czeka nas Matka, czeka nas Bóg”. Czekała na nas, którzy – po wędrówce szlakiem Jakubowym – dotarliśmy wykończeni jak nigdy. I wierzcie mi – to Jej spojrzenie miało jeszcze większą wartość niż dotychczas.

CZYTAJ DALEJ

W modlitwie i deszczu - [40. PPW - dzień 2] [RELACJA]

2020-08-04 20:41

Michalina Stopka

Mimo padającego deszczu, pielgrzymi grup 1 - pokutnej i 18 - karmelitańskiej z uśmiechem na twarzach, a jednocześnie w skupieniu modlitewnym przemierzali kolejne kilometry, aby przedłużyć “Sztafetę do Maryi”.

Pierwszym punktem dnia była Msza św. w Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy.

Homilię wygłosił ks. bp Jacek Kiciński.

Więcej tutaj

Następnie pielgrzymi udali się na trasę w kierunku Boleścina. Był to najtrudniejszy odcinek, dzisiejszej drogi. Spowodował to padający deszcz. Podczas tego etapu konferencję wygłosił ks. prof. Włodzimierz Wołyniec, przewodnik gr. 1. Na pierwszym postoju, w miejscowej kaplicy pielgrzymi odmówili z Liturgii Godzin, Godzinę Czytań

GALERIA ZDJĘĆ nr 1

Niestety z powodu problemów technicznych, nie udało się nam zarejestrować konferencji.

Na drugim etapie z Boleścina do Jaksonowic przewidziany był etap ciszy oraz konferencja o. Krzysztofa Piskorza, karmelity bosego, przewodnika gr. 18. Na postoju, w kościele pielgrzymi odmówili Modlitwę Południową z Liturgii Godzin.

GALERIA ZDJĘĆ nr 2

 

Trzeci etap rozpoczął się różańcem. W tym roku zmieniła się miejscowość postoju. Zamiast w Jenkowicach był w Dobrej. Tam pątnicy odmówili Modlitwę w ciągu dnia z Liturgii Godzin.

GALERIA ZDJĘĆ nr 3

Czwarty etap prowadził z Dobrej do Oleśnicy. Tam mieszkańcy przywitali pielgrzymów. A dzisiejszy etap zakończył się w Bazylice pw. św. Jana Apostoła.

GALERIA ZDJĘĆ nr 4

O godz. 21:00 w kościele pw. Trójcy Świętej w Oleśnicy odbył się Apel Jasnogórski.  

Jutro na trasę wyruszą pielgrzymi z Ziemi Oławskiej i Oleśnickiej. Pójdą do Namysłowa. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję