Reklama

Już niedługo oazy

2016-06-15 11:09

Ks. Adrian Put
Edycja zielonogórsko-gorzowska (Aspekty) 25/2016, str. 6

Ks. Adrian Put
Od lewej: Karolina, Daria i Adam

Założyciel Ruchu Światło-Życie, dziś sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki, charakteryzując pierwsze lata istnienia oaz w naszej diecezji, stwierdził, że „ruch oazowy Światło-Życie w diecezji gorzowskiej w ostatnich latach zrobił wielki krok naprzód”

To była wypowiedź z 1978 r. Do dziś oazowe wspólnoty dla małżonków, kapłanów, dorosłych, studentów, młodzieży i dzieci są dobrym miejscem wzrostu wiary i doświadczenia żywego Kościoła. Każdego roku setki oazowiczów z naszej diecezji wyrusza na własne rekolekcje formacyjne, by doświadczyć spotkania z Panem Jezusem.

Szczególny rok

W 2016 r. oazy odbędą się również. Początkowo rodziły się pytania, czy w okresie Światowych Dni Młodzieży będzie zainteresowanie na spędzenie czasu w formie rekolekcji oazowych. Już dziś widać, że zainteresowanie nie spadło, a zorganizowane tzw. oazy papieskie (czyli oaza połączona z udziałem w ŚDM w Krakowie) stały się największym hitem tegorocznych rekolekcji.

Jak każdego roku odbędą się rekolekcje oazowe dla małżonków, młodzieży i dzieci, łącznie 25 serii rekolekcyjnych. Prowadzić je będzie 25 kapłanów moderatorów, blisko 100 animatorów i par animatorskich oraz kilkudziesięciu kleryków z seminarium w Paradyżu i w... Szczecinie. Od trzech lat alumni z Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie w ramach praktyk wakacyjnych jeżdżą na oazy młodzieżowe organizowane przez Ruch Światło-Życie naszej diecezji. Jeden z nich, kl. Dawid Lewandowski ze Świnoujścia, tak rok temu wyjaśnił naszej redakcji sens odbywania oazowych praktyk: – Przyjeżdżając na oazy młodzieżowe, chcemy uczyć się funkcjonowania tych wspólnot od wewnątrz i przypatrywać się, jak towarzyszyć młodemu człowiekowi w rozwoju jego wiary. Mamy świadomość, że sami niczego nie zmienimy, ale wierzymy głęboko w to, że przez te wyjazdy będziemy w stanie ożywić grupy oazowe dla dzieci i młodzieży w naszej diecezji. Podczas tegorocznych wakacji uczestniczymy w różnych turnusach oaz młodzieżowych – powiedział kl. Dawid.

Reklama

Dlaczego posługują?

Aby oazy rekolekcyjne mogły się odbyć, potrzeba animatorów i małżonków pełniących funkcje par animatorskich. Wielu z nich na ten czas bierze urlopy z pracy albo poświęca swój wolny czas. Co ich motywuje?

Adam z Żagania: – Obecnie pracuję w sklepie ogólnospożywczym. Jestem studentem, choć teraz mam przerwę w studiach. Dla mnie oaza to mój czas z Panem Bogiem. To także mój czas, którym mogę się dzielić z drugim człowiekiem. Jadę na oazę, bo chcę się dzielić Panem Bogiem. W te wakacje jadę na dwie oazy. Pierwsza to oaza dla dzieci, a druga to oaza młodzieżowa trzeciego stopnia. To dwie bardzo różne oazy. Inaczej posługuje się na dziecięcej oazie, a inaczej jest na oazie młodzieżowej.

Karolina z Zielonej Góry: – Jestem pielęgniarką i pracuję w szpitalu na oddziale intensywnej terapii. Wybieram po raz kolejny oazę, bo jest to czas, w którym mogę służyć. Oaza pierwszego stopnia to niesamowity czas, kiedy ci młodzi odkrywają w swoim życiu Boga. Jadę tam, aby podzielić się moim doświadczeniem Boga. Posługa na oazie daje mi także możliwość podzielenia się z innymi tym, co sama otrzymałam od Boga. Dla mnie oaza jest także bardzo ważna. Spotkanie z innymi ludźmi, obecność Boga i charyzmat Światło-Życie dają szansę na zmianę i powodują, że mogę być coraz bliżej Pana Boga.

Daria z Zawady: – Jestem asystentem rodziny w Miejskim Centrum Pomocy Rodzinie. Dlaczego jadę na oazę? Dlatego, że oaza była dla mnie czasem, kiedy ja poznałam Boga i tego poznanego Boga chcę przekazywać innym. Jadę teraz na oazę dla dzieci. Będę posługiwała w Rokitnie, a to miejsce jest dla mnie bardzo szczególne. Tam czerpię siły do pracy i posługi.

Rozesłani

W niedzielę 12 czerwca w parafii pw. św. Stanisława Kostki w Zielonej Górze odbyło się diecezjalne rozesłanie na oazy wakacyjne, zwane Lokalną Oazą Matką. LOM to spotkanie moderatorów, par animatorskich i animatorów, którzy w danym roku będą posługiwali na oazach rekolekcyjnych. Każdy LOM ma swoje znaki szczególne. Pierwszym z nich jest zapalenie świecy Oazy Wielkiej Betfage, czyli świecy symbolizującej wszystkie oazy odbywające się w tym roku w naszej diecezji. Podczas oazy matki udzielane jest również błogosławieństwo dla wszystkich posługujących na oazie, którego dokonuje Ksiądz Biskup. Każda grupa oazowa otrzymuje wówczas z rąk biskupa świecę oazy odpaloną od świecy Oazy Wielkiej. Tradycyjnie błogosławi się także nowych członków diakonii diecezjalnych, którzy rozpoczną służbę na rzecz Kościoła diecezjalnego w wybranych diakoniach diecezjalnych Ruchu Światło-Życie.

Radością tegorocznego LOM-u było błogosławieństwo i posłanie na misje na Ukrainę animatorki pochodzącej z naszej diecezji. Pierwszy raz animator młodzieżowy z naszej diecezji wyjedzie na wolontariat misyjny, by pomagać budować żywą wspólnotę Kościoła poza granicami naszego kraju.

Oazy rekolekcyjne rozpoczną się za kilkanaście dni. Rokitno, Tylmanowa, Stary Sącz, Międzywodzie, Łagów, Paradyż, Złoty Stok, Bystra, Lubieszewo to miejsca, gdzie znów rozpocznie się różańcowa droga piętnastu dni odkrywania Boga w życiu setek diecezjan.

Tagi:
oaza

Miłość Ojczyzny

2019-11-19 12:18

Ks. Adam Lechwar
Edycja sandomierska 47/2019, str. 6

Od dwóch lat Ruch Światło-Życie Diecezji Sandomierskiej organizuje Patriotyczne Oazy Modlitwy w Olchowej w Bieszczadach

Archiwum
Uczestnicy Oazy Modlitwy w Bieszczadach

W dniach od 8 do 11 listopada br. taką oazę przeżywało ok. 30 młodych. Prowadzący ją moderator, ks. Krzysztof Dzierżak, postaciami przewodzącymi w odkrywaniu głębi IV przykazania Bożego, z którego wynika powinność miłości Ojczyzny, uczynił wielkich patriotów: św. Jana Pawła II, którego relikwie towarzyszyły młodzieży, i sługę Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. Obydwaj mocno związani byli z Bieszczadami i Beskidem Niskim przez posługę duszpasterską, towarzyszyli młodzieży w wypoczynku, a nawet wspólnie cierpieli dla Kościoła.

W związku z tym młodzież odwiedziła: Regionalne Centrum Pamięci Kardynała Karola Wojtyły w Pastwiskach i Przełom Wisłoka w Rudawce Rymanowskiej oraz Komańczę związaną z Prymasem Tysiąclecia. Czas spotkania z mieszkańcami Olchowej przy patriotycznym ognisku był okazją do refleksji nad współczesnymi formami miłości Ojczyzny poprzez śpiew narodowych pieśni i poznawanie kultury, która pomogła naszemu narodowi przetrwać trudne lata zaborów, okupacji i sowietyzacji Polski. Młodzież w przeżyciu oazy zwraca uwagę również na wiele innych ważnych dla niej elementów. – Z Sandomierza wyjechałam ze łzami w oczach jako najmłodszy i samotny uczestnik, pełen obaw. Ale trafiłam na wspaniałych ludzi i super atmosferę. Wyjechałam sama, a wróciłam z nowymi przyjaciółmi – mówi Julia z Gawłuszowic. Natomiast Agata z niżańskiej wspólnoty oazowej dodaje: – Pobyt w Olchowej przeżywałam już drugi raz jako animator. Bardzo potrzebowałam takiego czasu, w którym usiądę spokojnie w ciszy przed Panem Bogiem i powierzę Mu to wszystko, z czym ostatnio się mierzę. Podczas studiowania, całego zabiegania na uczelni i w życiu codziennym w wielkim mieście ciężko znaleźć taki czas, dlatego bardzo się cieszę, że miałam taką możliwość. Młodzi czują, że wiele jest w ich rękach, dlatego chcą składać je do modlitwy i tak powierzać wszystko Bogu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Post w intencji ks. Piotra Pawlukiewicza

2019-11-29 09:16

Red.

Ks. Piotr zmaga się z chorobą w ogromnej pokorze. Przez wiele lat robił to po cichu – nic o niej nie mówiąc, nie czekając na politowanie. W tej chwili wszyscy wiemy, że choroba jest nieustępliwa, powoduje coraz większe cierpienie. Potrzebne jest leczenie, operacje. Ksiądz Piotr też coraz więcej o niej mówi. Społeczność zgromadzona na Facebooku rozpoczyna post w intencji kaznodziei!

Nagranie „Łagiewnicka »22«, spotkanie z ks. Piotrem Pawlukiewiczem, maj 2016”, Faustyna 2016

„Boli?

– Bólu nie czuję. To ograniczenie ruchowe, brak koordynacji. Przewróciłem się już może z 30, 40 razy.

– Czyli żartów nie ma?

– Bywa niebezpiecznie. Jak upadam, np. ze schodów, to myślę, żeby jakoś ręce pochować i przyjąć ciałem ciężar uderzenia.

– To choroba Parkinsona?

– Tak.

– Można ją zatrzymać?

– Można ją spowolnić i to się w dużym stopniu udaje. Ale po jakimś czasie zawsze sunie do przodu. Pół milimetra, centymetr, ciągle dalej”. („Idę po śmierć, idę po życie” Krzysztof Tadej)

Organizatorami inicjatywy są profile Dopóki walczysz - Konferencje ks. Piotra Pawlukiewicza i Kazania inne niż wszystkie, które ewangelizują na portalu Facebook.

Organizatorzy zapraszają:

Proponujemy tutaj formułę: post i modlitwa w określony dzień – 2 grudnia – w dowolnej formie. Może o chlebie i wodzie, a może odmawiając sobie mięsa/słodyczy?

Pościć można także i w inne dni, również wcześniej (do czego zachęcamy), ale 2 grudnia zarezerwujmy sobie jako szczególny dzień w modlitwie i poście za ks. Piotra. 2 grudnia to dzień szczególny – początek adwentu - okresu, który kończy się narodzinami Chrystusa. Wierzymy, że i nasza modlitwa może wiązać się z narodzinami.

„Niektórzy mówią mi o cudzie. Tak, rzeczywiście byłby to spektakularny cud, gdybym z tego wyszedł i rozstał się z panem Parkinsonem”. („Spowiedź ks. Pawlukiewicza” Paweł Kęska)

O cudzie być może nie mamy śmiałości mówić, ale o uldze w cierpieniu - tak. To dobry moment, aby dobry Bóg dał dużo zdrowia i siły.

---

Boże Ojcze Wszechmogący

oto My Twoje dzieci

urzeknięci słowami Jezusa,

Twojego jednorodzonego Syna

"O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje,

Ja to spełnię." J14,14

Prosimy Cię, abyś dał księdzu Piotrowi Pawlukiewiczowi

zdrowie i siłę oraz uświęcał Duchem Świętym,

aby mógł pełnić Twoja wolę tak,

aby nadal mógł poruszać nasze serca,

abyśmy mogli bardziej rozumieć Twoje słowa,

abyśmy mogli być lepszymi Twoimi dziećmi,

aby na ziemi nastała jedna rodzina.

---

Jako tygodnik "Niedziela" zachęcamy serdecznie do włączania się w akcję modlitewną w intencji ks. Piotra!

strona wydarzenia: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Duka: to Jan Paweł II położył kres fałszywej tolerancji

2019-12-05 18:22

Krzysztof Bronk /vaticannews / Praga (KAI)

Jedną z przyczyn skandali seksualnych w Kościele jest osłabienie prawa kanonicznego, które w przeszłości funkcjonowało bardziej precyzyjnie i bezwzględnie – uważa kard. Dominik Duka, prymas Czech. Podkreśla on, że w przeszłości biskup nie miał trudności z rozwiązywaniem takich problemów. Kiedy na przykład okazywało się, że ktoś jest homoseksualistą – mówi kard. Duka - to natychmiast trzeba go było wydalić. Potem jednak w czasach rewolucji seksualnej i soboru wszystko to stało się bardziej dyskusyjne. Twierdzono, że nie można karać człowieka za to, na co nie ma wpływu. Było większe otwarcie, pozostawała tylko spowiedź i nikt sobie z tym nie radził – wspomina 77-letni kard. Duka. Podkreśla on, że przełom wprowadził dopiero Jan Paweł II, który w pewnym momencie jasno powiedział „dość”, położył kres tej fałszywej tolerancji i wskazał na potrzebę współpracy z policją i sądownictwem.

Vatican News / ANSA
kard. Dominik Duka, prymas Czech

Skandale seksualne to jeden z tematów obszernej rozmowy pomiędzy kard. Duką i czołowym czeskim reżyserem filmowym Jiřím Strachem, opublikowanej w miesięczniu Xantypa. Arcybiskup Pragi przypomina, że jeśli chodzi o wykorzystywanie nieletnich, to w czeskim Kościele wciąż są to przypadki marginalne. Od 1990 r. tylko w dziesięciu sprawach zapadły wyroki. Jiří Strach pyta się również o uwidaczniające się coraz bardziej rozbicie czeskiego Kościoła. Kluczową rolę odgrywa tu postać praskiego kapłana Tomáša Halíka, który publicznie krytykuje kard. Dukę i skupia wokół własnej osoby jego przeciwników. „Gdyby ktoś na planie filmowym przez cały czas mówił mi, że wszystko, co robię jest złe i nieustannie rzucał mi kłody pod nogi, to moim świętym prawem reżysera byłoby go wyrzucić. Czy arcybiskup Pragi nie może tego zrobić?” – pyta czeski reżyser. „Nie mogę sobie na to pozwolić i nawet nie chcę – odpowiada kard. Duka. Jeśli łączy cię z kimś kawał wspólnego życia, dużo z nim przeżyjesz, współpracujesz, to potem nie jest tak łatwo powiedzieć: zejdź mi z oczu!”.

Zdaniem arcybiskupa Pragi dzielenie Kościoła na dwa obozy świadczy o nieumiejętności prowadzenia dialogu, o brakach w postawie demokratycznej. Problemem dzisiejszego społeczeństwa jest straszna nienawiść. Jeśli ktoś mi nie pasuje, to wszystko będę robił przeciwko niemu. Jeśli nie wybraliście mojego kandydata, to nie będę z wami współpracował. Pod tym względem, zauważa kard. Duka, doszło do strasznego upolitycznienia życia społecznego, kulturalnego i religijnego.

Arcybiskup Pragi odniósł się również do stawianego mu często zarzutu, że za bardzo przyjaźni się czeskimi prezydentami. Przyznał, że z Milošem Zemanem zna się od dawna, wie dużo o jego życiu osobistym i problemach. „Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie utrzymujemy przyjacielskich relacji, choć niekiedy się nie zgadzamy” – powiedział Prymas Czech. Z Václavem Klausem odbył wiele dyskusji, również na tematy religijne. „Wzajemnie się szanujemy i w wielu sprawach się rozumiemy” – potwierdza kard. Duka. Sięgając natomiast do przyjaźni z Václavem Havlem, przypomina, że zawiązała się ona w komunistycznym więzieniu. Przywołuje też swe ostatnie spotkanie z byłym prezydentem, kiedy to w słowach na pożegnanie, Havel, który przez całe życie deklarował się jako agnostyk, przyznał się jednak do wiary w Boga. „Jaroslavie – mówił Vaclav Havel, zwracając się do kard. Duki, jego cywilnym, więziennym, a nie zakonnym imieniem – przecież to wiemy, On istnieje!”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem