Reklama

Historia

W KL Ravensbrück zginęło blisko 40 tys. Polek. Dziś trudno znaleźć tam cokolwiek po polsku

Położony nad jeziorem Schwedtsee w Brandenburgii, niespełna 90 km od Berlina, obóz koncentracyjny Ravensbrück był najokrutniejszym niemieckim obozem koncentracyjnym przeznaczonym dla kobiet i jednym z największych miejsc zagłady Polek w czasie II wojny światowej. Tymczasem opisy ekspozycji i tablic dostępne są wyłącznie w języku niemieckim i angielskim. Brak także tłumaczeń na język polski filmów, które opisują te straszne wydarzenia.

2026-06-22 06:47

[ TEMATY ]

KL Ravensbrück

Piotr Myśliński

Grupa Kobiet - pomnik autorstwa Willa Lammerta w KL Ravensbrück

Grupa Kobiet - pomnik autorstwa Willa Lammerta w KL Ravensbrück

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Szacuje się, że przez ten obóz zagłady przeszło niemal 40 tys. polskich kobiet i stanowiły one najliczniejszą grupą narodowościową spośród około 140 tys. kobiet i dzieci z 27 krajów, które przeszły przez KL Ravensbrück.

Piotr Myśliński

Krematorium KL Ravensbrück

Krematorium KL Ravensbrück

Transporty śmierci

Pierwszy transport 23 Polek dotarł do KL Ravensbrück już 23 września 1939 roku. Były w nim działaczki oświatowe i stowarzyszeń polskich działających na ternie Niemiec, m.in. organizacji „Rodło”, Związku Harcerstwa Polskiego i Związku Polaków w Niemczech.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Kolejne, już masowe, transporty kobiet polskich aresztowanych w czasie brutalnych obław na ulicach okupowanej Polski i za działalność konspiracyjną zaczęły docierać do obozu zagłady od kwietnia 1940 roku. Spośród pojmanych Polek Niemcy z premedytacją selekcjonowali do wywózki na zagładę w KL Ravensbrück kobiety młode i wykształcone; harcerki, nauczycielki, wykładowczynie akademickie, uczone, lekarki, artystki, kompozytorki, instrumentalistki, katechetki, tłumaczki, pisarki, malarki, arystokratki...

Reklama

Po przybyciu do obozu, rozebrane do naga, odarte z godności uwłaczającymi kobiecie oględzinami lekarskimi, poniżone i z ogolonymi głowami przebierały się w liche cienkie obozowe pasiaste sukienki i toporne drewniaki. Na rękawy samodzielnie naszywały filcowe trójkąty koloru czerwonego przeznaczone dla więźniów politycznych i z literą „P” oznaczającą narodowość polską. Od tej chwili były już tylko numerem w niemieckiej machinie śmierci.

W jednym z transportów, w tzw. „transporcie lubelskim”, w 1941 r. trafiła do KL Revansbrück aresztowana w Lublinie za działaność konspiracyjną harcerka Wanda Półtawska, z domu Wojtasik, po wojnie lekarz psychiatra, wieloletnia współpracowniczka i przyjaciółka Świętego Jana Pawła II. Była więźniarką nr 7709. W obozie przeszła piekło nieludzkich, okaleczających eksperymentów pseudomedycznych.

W czasie Powstania Warszawskiego i po kapitulacji Powstania Niemcy wysłali na zagładę do KL Ravensbruck ponad 12 tys. polskich kobiet i dzieci walczącej Warszawy. W tej liczbie kobiety z powstańczych zgrupowań, dzięki którym zawdzięczamy fotograficzną dokumentację zbrodniczych eksperymentów pseudomedycznych, wykonaną przemyconymi do obozu zagłady aparatami fotograficznymi.

We wrześniu 1944 r. po brutalnym śledztwie i torturach, do KL Ravensbruck przewieziona została z wyrokiem śmierci Natalia Tułasiewicz, aresztowana w Hanowerze pełnomocniczka Rządu Londyńskiego i świecka apostoł Wydziału Duszpasterskiego konspiracyjnej organizacji „Zachód”. W Niemczech rozwijała ruch oporu i prowadziła działalność wywiadowczą ale przede wszystkim dbała o morale, postawę patriotyczną i religijną Polaków wywiezionych do niewolniczej pracy w Niemczech.

Reklama

Pomimo bólu i krzywd jakich doznała w berlińskiej katowni gestapo w obozie kontynuowała działalność apostolską i oświatową. Prowadziła nabożeństwa i wygłaszała wykłady z literatury i historii dla współwięźniarek. 30 marca 1945 r., na miesiąc przed wyzwoleniem obozu, została zamordowana w komorze gazowej KL Ravesbruck.

13 czerwca 1999 r. Ojciec św. Jan Paweł II, w grupie 108 Męczenników II wojny światowej, ogłosił więźniarkę Natalię Tułasiewicz Błogosławioną Kościoła Katolickiego. Dwie dekady później, w 2022 r., dekretem Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów błogosławiona Natalia Tułasiewicz została ustanowiona patronką nauczycieli polskich.

Piotr Myśliński

Widok na część obozowego placu, gdzie były baraki. W tle pozostałości murowanych budynków gospodarczych i szwalni.

Widok na część obozowego placu, gdzie były baraki. W tle pozostałości murowanych budynków gospodarczych i szwalni.

Konspiracja obozowa

Kobiety polskie uwięzione w żeńskim obozie zagłady KL Ravensbrück pomimo terroru, niewolniczej pracy, włączając najcięższe prace budowlane, głodu, sadystycznych szykan i represji, katowania, zbrodniczych eksperymentów pseudomedycznych, rozstrzeliwania i mordowania w obozowej komorze gazowej nie poddały się, by nie zatracić człowieczeństwa.

To właśnie one, w odruchu samoobrony, stworzyły konspiracyjne struktury obozowe, by pielęgnować zasady moralne, życie duchowne i kulturalne, by propagować polskość, prowadzić tajne nauczanie, wspierać moralnie i materialnie inne więźniarki, także innych narodowości i wreszcie, by prowadzić działalność wywiadowczą i dokumentalistyczną.

W 1941 roku w obozie powstała też konspiracyjna polska drużyna harcerska „Mury”. Zawołaniem polskich harcerek w Ravesnbrück było: „Trwaj i pomóż przetrwać innym” i tak też postępowały ofiarnie niosąc pomoc i wsparcie wszystkim uwięzionym kobietom, które tego potrzebowały.

Reklama

W 1975 roku, na terenie Stalagu II A w miejscowości Neubrandenburg, oddalonej od Ravensbrück o ok. 50 km., gdzie w czasie wojny więzieni byli polscy żołnierze, odnaleziono zakopany słoik w którym polscy jeńcy ukryli grypsy od Polek z KL Ravensbrück. Grypsy zawierały opisy warunków obozowych, prześladowań, represji, egzekucji, a także zbrodnicze eksperymenty pseudomedyczne. Konspiracyujny kontakt z polskimi jeńcami wojennymi więźniarki z Ravensbrück nawiązały w 1943.

Konspiracyjna działalność kobiet polskich w KL Ravensbrück to fenomem w skali świata.

Piotr Myśliński

Księga obozowa. Reprodukcja.

Księga obozowa. Reprodukcja.

Ocalałe

Z niemal 40 tys. Polek, które przeszły przez ten okrutny niemiecki obóz zagłady przeżyło zaledwie około 8 tys. a wśród nich Eugenia Kocwa, która uratowała się dokonując udanej, indywidualnej, ucieczki z KL Ravensbrück. Polki przeżyły dzięki konspiracyjnym strukturom, które same stworzyły w odpowiedzi na wrogie, nieludzkie okoliczności w jakich znalazły się. Przeżyły dzięki samopomocy i bezgranicznej solidarności. Nie bez znaczenia dla przetrwania było pielęgnowanie wiary, praktyk religijnych i narodowej tożsamości,a także formacja intelektualna i tajne nauczanie.

Przez wiele lat, w każdą rocznicę wyzwolenia KL Ravensbrück, ocalałe Polki uczestniczyły w oficjalnych obchodach. Te pielgrzymki Ocalałych były wyrazem pamięci i hołdu dla pomordowanych i zmarłych koleżanek. Dla upamiętnienia pomordowanych Polek, ocalałe więźniarki rzucały na taflę jeziora białe i czerwone róże w miejscu, gdzie dla zatarcia masowej eksterminacji Niemcy zatapiali prochy i szczątki ofiar.

Ta piękna tradycja jest kontynuowana po dzień dzisiejszy przez ich rodziny i krewnych a także przez pielgrzymujących do KL Ravensbrück pod patronatem Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" nauczycieli i pracowników oświaty.

II Narodowa Pielgrzymka Nauczycieli i Pracowników Oświaty

Reklama

13 czerwca br. pielgrzymkę nauczycieli i pracowników oświaty do KL Ravensbrück otworzyła prelekcja wnuczki brata błogosławionej Natalii Tułasiewicz, patronki polskich nauczycieli i polowa Msza Święta.

W pielgrzymce uczestniczyły poczty sztandarowe organizacji oświatowych i harcerze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej. Po złożeniu wieńców przy Monumencie Kobiety Niosącej na nabrzeżu jeziora przemówiła krewna ofiary KL Ravensbrück i dwie inne osoby przypominając prośbę Wandy Półtawskiej, by nie zapominać o Ravensbrück a także napomnienie orędownika sprawy polskiej mecenasa Stefana Hambury, który wzywał do gorliwego pielęgnowania pamięci historycznej i sprzeciwu wobec relatywizowania historii, które służy zacieraniu odpowiedzialności sprawców.

Piotr Myśliński

Polowa Msza Święta.

Polowa Msza Święta.

Na zakończenie obchodów przy Monumencie Kobiety Niosącej, zgodnie z tradycją, uczestnicy pielgrzymki rzucali na taflę jeziora Schwedtsee białe i czerwone róże.

Na terenie niemieckiego obozu koncentracyjnego dla kobiet KL Ravensbrück razi brak krzyża, symbolu religijnego o który walczyły byłe polskie więźniarki. Dla nich wartości chrześcijańskie, wiara i symbole religijne były fundamentalnym źródłem nadziei. Razi także brak jakichkolwiek opisów i napisów w języku polskim na terenie obozu, choć to właśnie Polki stanowiły największą grupę narodowościową. Opisy ekspozycji i tablic dostępne są wyłącznie w języku niemieckim i angielskim. Brak także tłumaczeń na język polski filmów. Filmy dostępne są w języku niemieckim, angielskim i francuskim.

Oceń: +14 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Ku przestrodze dla współczesnych

[ TEMATY ]

KL Ravensbrück

wirtualna wystawa

więźniarki

archiwum organizatorów

Fragment wystawy.

Fragment wystawy.

Przez kilka miesięcy jest czynna wystawa internetowa o kobietach z Neubrandenburga.

Muzeum Parafialne im. św. Jana Sarkandra w Skoczowie zaproponowało wystawę historyczną w przestrzeni internetowej pt. „Dzielne Kobiety z Neubrandenburga”. Jej autorem jest Arkadiusz Szlachetko – prawnuk Marii Ratajczak, więźniarki KL Ravensbrück, a w 1944 r. – obozu zewnętrznego w Neubrandenburgu, który odnalazł miejsce spoczynku swojej prababci.
CZYTAJ DALEJ

Zmiany personalne duchowieństwa archidiecezji łódzkiej

2026-06-23 07:33

[ TEMATY ]

zmiany księży

zmiany kapłanów

Archidiecezja Łódzka

W łódzkiej bazylice archikatedralnej podczas Mszy Posłania kard. Konrad Krajewski wręczył dekrety związane ze zmianami personalnymi wśród duchowieństwa Archidiecezji Łódzkiej.

Decyzją kard. Konrada Krajewskiego - metropolity łódzkiego publikujemy zmiany personalne duchowieństwa Archidiecezji Łódzkiej - czerwiec 2026.
CZYTAJ DALEJ

Tylko w Sercu Jezusa człowiek znajduje to, czego szuka

2026-06-24 07:51

Katarzyna Artymiak

Lubelska parafia pod wezwaniem Najświętszego Serca Jezusowego przeżywała wymownie swoje święto patronalne.

Choć w cieniu zamkniętego kościoła, od którego pożaru dachu minęło już prawie pół roku, nie zabrakło życzliwości i licznej obecności wiernych, również spoza wspólnoty parafialnej. Doroczny odpust był szczególną okazją do umocnienia, aby z Serca Jezusowego „czerpać miłość, siłę, ufność i wiarę do tego, co potrzebne w trudnym czasie” – podkreślił ks. Wiesław Kosicki, proboszcz sąsiedniej parafii Matki Bożej Fatimskiej, który z okazji odpustu przez cały dzień głosił Słowo Boże.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję