Reklama

Paść znaczy kochać

2016-06-22 09:08

Ks. prof. Waldemar Chrostowski
Niedziela Ogólnopolska 26/2016, str. 14-16

Grzegorz Gałązka

„Paść znaczy kochać, a kochać znaczy być gotowym także na cierpienie. Kochać znaczy: dawać owcom prawdziwe dobro, pokarm prawdy Bożej, słowa Bożego, pokarm obecności Boga, którą On ofiarowuje nam w Najświętszym Sakramencie” – powiedział Benedykt XVI w homilii podczas Mszy św. inaugurującej jego pontyfikat

Pontyfikat Benedykta XVI (2005-13) był naznaczony wieloma przeciwnościami. Silne sprzeciwy budziła bezkompromisowość Papieża w ukazywaniu i obronie prawd wiary i moralności chrześcijańskiej. Z niezwykłą mocą i wyraziście przeciwstawiał się gwałtownie narastającym tendencjom do relatywizacji i marginalizacji wszelkiej prawdy, a więc również prawdy o Bogu. Płacił za to wielką cenę, przekonany, że „ten, kto wierzy, nigdy nie jest sam – ani w życiu, ani w śmierci”. Tym większej wymowy nabiera więc jego decyzja, obwieszczona 11 lutego 2013 r., w święto Matki Bożej z Lourdes, o rezygnacji z urzędu biskupa Rzymu. Papież ogłosił ją z duchowym spokojem i pokornie zrealizował, by wspomagać odtąd Kościół dyskretną i wytrwałą modlitwą. Stał się niewidoczny, lecz obecny i bardzo potrzebny.

Dawać owcom prawdziwe dobro

Poszukiwanie klucza do osoby i pontyfikatu Benedykta XVI odbywa się zazwyczaj poprzez porównywanie z pontyfikatami innych papieży – zarówno tych, którzy go bezpośrednio poprzedzili na Stolicy Piotrowej, czyli Jana Pawła II (1978 – 2005), Jana Pawła I (1978), Pawła VI (1963-78) i Jana XXIII (1958-63), jak i Franciszka, sprawującego urząd biskupa Rzymu od 2013 r. . Pojawiają się rozmaite diagnozy i oceny, te zaś z nich, które są podejmowane bez koniunkturalnego ulegania rygorom poprawności politycznej, coraz dobitniej podkreślają wielkość i duchowe horyzonty Benedykta XVI.

Właściwsze i bardziej owocne jest jednak inne podejście, które ma dwojaki charakter. Po pierwsze – polega na zestawianiu pontyfikatu Benedykta XVI z misją i posłannictwem św. Piotra, pierwszego namiestnika Jezusa Chrystusa, którego On powołał i uzdolnił do przewodzenia Kościołowi. Po drugie – zaleca poszukiwanie prawidłowego klucza w bogatym i bezcennym nauczaniu papieża, gdyż najpełniej odsłania ono tajniki jego serca oraz preferowane kierunki teologiczne i duszpasterskie. Obydwa aspekty znalazły wyraz w programowej homilii wygłoszonej 24 kwietnia 2005 r. podczas Mszy św. z okazji inauguracji nowego pontyfikatu. Przypomniawszy epizod ukazania się Zmartwychwstałego nad Jeziorem Galilejskim i wybrania Piotra do nowej misji w Kościele, Benedykt XVI powiedział: „Jedną z podstawowych cech pasterza musi być miłość do powierzonych mu ludzi, wzorowana na miłości Chrystusa, któremu on służy. «Paś owce moje» – mówi Chrystus do Piotra, a w tym momencie także do mnie. Paść znaczy kochać, a kochać znaczy być gotowym także na cierpienie. Kochać znaczy: dawać owcom prawdziwe dobro, pokarm prawdy Bożej, słowa Bożego, pokarm obecności Boga, którą On ofiarowuje nam w Najświętszym Sakramencie”.

Reklama

Przyszłość pokazała, jak prawdziwe i profetyczne były te słowa. Ich echa rozpoznajemy w przemówieniu wygłoszonym 27 lutego 2013 r., w przeddzień zakończenia pontyfikatu. Podczas ostatniej audiencji generalnej Benedykt XVI wyznał: „I po ośmiu latach mogę powiedzieć, że Pan mną kierował, był blisko mnie, codziennie odczuwałem Jego obecność. Był to etap drogi Kościoła, w którym były chwile radości i światła, ale też chwile trudne; czułem się jak św. Piotr z apostołami w łodzi na Jeziorze Galilejskim: Pan dał nam wiele dni słońca i lekkiego wiatru, dni, w których połów był obfity; były też momenty, w których wody były wzburzone, a wiatr przeciwny, jak w całej historii Kościoła, i wydawało się, że Pan śpi. Wiedzieliśmy jednak zawsze, że (...) łódź Kościoła nie jest moja, lecz Jego. I Pan nie pozwoli, by zatonęła; to On ją prowadzi, z pewnością również za pośrednictwem ludzi, których wybrał, bo tak chciał”.

Duchowe drogowskazy Benedykta XVI

Programowa zapowiedź najważniejszych wyzwań i kierunków pontyfikatu została rozwinięta w homilii wygłoszonej 7 maja 2005 r., w święto Wniebowstąpienia Pańskiego, podczas Mszy św. sprawowanej w Bazylice św. Jana na Lateranie. Papież podkreślił, że katedra Rzymu jest przede wszystkim katedrą wyznania wiary w Jezusa Chrystusa, a władza nauczania w Kościele – misją służebną. W ten sam nurt wpisuje się przemówienie wygłoszone 22 grudnia 2005 r. podczas spotkania z kardynałami, biskupami i pracownikami Kurii Rzymskiej, w którym Benedykt XVI wskazał na najważniejsze wydarzenia pierwszego roku swego pontyfikatu. Sedno stanowi diagnoza II Soboru Watykańskiego i dwóch sprzecznych hermeneutyk, nazwanych „hermeneutyką nieciągłości i zerwania z przeszłością” – dominującą w środkach masowego przekazu – oraz „hermeneutyką reformy”, czyli odnowy zachowującej ciągłość Kościoła. Ta diagnoza została rozwinięta w niezwykle poruszającym przemówieniu wygłoszonym 14 lutego 2013 r., wkrótce po rezygnacji z urzędu biskupa Rzymu, do duchowieństwa diecezji rzymskiej: „Wiemy, że ten sobór mediów docierał do wszystkich. Był on więc dominujący, bardziej skuteczny i spowodował tak wiele dramatów, problemów, rzeczywistych nieszczęść: zamknięte seminaria, zamknięte klasztory, banalizacja liturgii..., a prawdziwy sobór napotykał trudności, aby nabrać konkretnego kształtu, aby się urzeczywistnić. Sobór wirtualny był silniejszy niż sobór realny”.

Dwie wspaniałe homilie: o miłości Chrystusa posuniętej aż do końca oraz o Jezusie, który otworzył nam drogę do wolności, zostały wygłoszone podczas Mszy św. Wieczerzy Pańskiej sprawowanych w Wielki Czwartek 2006 i 2012 r., czyli na początku i pod koniec pontyfikatu. Na zawsze pozostaną aktualne słowa: „W modlitewnym zmaganiu na Górze Oliwnej Jezus położył kres fałszywej sprzeczności między posłuszeństwem a wolnością i otworzył drogę do wolności”. Bardzo ważne wskazania, skierowane do kapłanów, lecz dotyczące całego Kościoła i wszystkich wiernych, znajdujemy w odpowiedziach na pytania postawione Papieżowi 24 lipca 2007 r., podczas spotkania z duchowieństwem włoskich diecezji Belluno-Feltre i Treviso.

O głębokiej i prostej wierze Benedykta XVI świadczy rozważanie wygłoszone 2 maja 2010 r. przed Całunem Turyńskim. Otwiera je szczere wyznanie: „Bardzo czekałem na tę chwilę. Przy wielu innych okazjach stawałem przed świętym całunem, ale tę pielgrzymkę i ten moment przeżywam szczególnie intensywnie; może dlatego, że z upływem lat stałem się bardziej wrażliwy na przesłanie tej niezwykłej ikony, a może – powiedziałbym: nade wszystko – bo jestem tu dzisiaj jako następca św. Piotra i przynoszę ze sobą w sercu cały Kościół, a wręcz całą ludzkość”.

1 maja 2011 r., w Niedzielę Miłosierdzia Bożego i wspomnienie św. Józefa Robotnika, podczas Mszy św. z obrzędem beatyfikacji Jana Pawła II, nawiązując do uroczystego pogrzebu poprzednika, z którym był tak mocno związany, Benedykt XVI powiedział: „Dziś jego imię zostaje włączone w poczet świętych i błogosławionych, których on sam wyniósł na ołtarze podczas prawie 27 lat swojego pontyfikatu, przypominając z mocą o powszechnym powołaniu do wysokiej miary życia chrześcijańskiego, do świętości, jak mówi konstytucja soborowa «Lumen gentium» o Kościele”.

W obronie rozumu, sprawiedliwości i pokoju

Cztery wystąpienia papieskie zasługują na wzmożoną uwagę teologów, środowisk akademickich i ludzi kultury. Jedno z nich to wykład wygłoszony 12 września 2006 r. na uniwersytecie w Ratyzbonie, poświęcony tematowi wiary, rozumu i uniwersytetu. Mocno zmanipulowany przez media stał się pretekstem do bezwzględnych ataków na Benedykta XVI, zaprogramowanych jako okazja do nasilenia konfrontacji chrześcijańsko-muzułmańskiej. Drugie to przemówienie, które miało być wygłoszone 17 stycznia 2008 r. do społeczności rzymskiego uniwersytetu La Sapienza. Gdy do tego spotkania nie doszło, Papież głęboko przeżywał niesprawiedliwość, która go spotkała, i chytrą intrygę wymierzoną w Kościół. Trzecie to przemówienie wygłoszone 12 września 2008 r. na spotkaniu z przedstawicielami świata kultury w Kolegium Bernardynów w Paryżu. Benedykt XVI podkreślił w nim, że fundamentem prawdziwej kultury jest poszukiwanie Boga. Czwarte przemówienie pochodzi ze spotkania 17 września 2010 r. z przedstawicielami różnych grup społecznych w Westminster Hall w Londynie. Dominuje w nim myśl wyrażona dobitnie w encyklice Jana Pawła II „Fides et ratio”, że świat rozumu i świat wiary potrzebują siebie wzajemnie i nawzajem się wzbogacają.

Wiele papieskich wystąpień było wołaniem o sprawiedliwość społeczną i pokój między narodami oparty na prawdzie. Właśnie takie jest przesłanie zawarte w przemówieniu wygłoszonym 9 stycznia 2006 r. do korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej. Motyw praw człowieka jako wyraz sprawiedliwości został uwypuklony w przemówieniu wygłoszonym 18 kwietnia 2008 r. w nowojorskiej siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Dramatyczne wołanie o pokój i surowe potępienie bezbożnych ideologii znalazło dobitny wyraz w przemówieniu Papieża wygłoszonym 28 maja 2006 r. podczas pobytu w byłym obozie zagłady Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu. Benedykt XVI tak je rozpoczął: „Mówić w tym miejscu kaźni i niezliczonych zbrodni przeciwko Bogu i człowiekowi, niemających sobie równych w historii, jest rzeczą prawie niemożliwą – a szczególnie trudną i przygnębiającą dla chrześcijanina, dla papieża, który pochodzi z Niemiec”. Trzon auschwitzowej refleksji stanowi teologia, która usiłuje przeniknąć tajemnicę Boga: „Widzimy tylko jej fragmenty i błądzimy, gdy chcemy stać się sędziami Boga i historii. Nie obronilibyśmy w ten sposób człowieka, przeciwnie, przyczynilibyśmy się do jego zniszczenia”. W podobnym duchu, formułując kolejne myśli i zadania, wypowiedział się papież w przemówieniu wygłoszonym 22 września 2011 r. w Bundestagu, podczas pielgrzymki do Niemiec. Odważnie przypomniał słuchaczom retoryczne pytanie, które w dziele „De civitate Dei” („Państwo Boże”) postawił św. Augustyn: „Czymże są więc wyzute ze sprawiedliwości państwa, jeśli nie wielkimi bandami rozbójników?”.

Na początku pontyfikatu Benedykt XVI powiedział: „Papież nie ma głosić własnych idei, ale winien nieustannie zespalać samego siebie i Kościół więzią posłuszeństwa słowu Bożemu, wobec wszelkich prób przystosowywania czy rozwadniania i wszelkich przejawów oportunizmu”. Ostatnie natomiast publiczne wystąpienie papieża zawiera słowa: „Bóg kieruje swoim Kościołem, podtrzymuje go zawsze, a przede wszystkim w trudnych momentach. Nie traćmy nigdy z oczu tej wizji wiary, która jest jedyną prawdziwą wizją drogi Kościoła i świata. W naszym sercu, w sercu każdego z was niech będzie zawsze radosna pewność, że Pan jest z nami, nie opuszcza nas, jest blisko i obejmuje nas swoją miłością”.

* * *

Benedykt XVI
(Joseph Ratzinger) urodził się 16 kwietnia 1927 r. w Marktl am Inn w Bawarii. Studia filozoficzne i teologiczne odbył w Wyższym Instytucie Teologicznym we Fryzyndze oraz na Uniwersytecie Ludwika Maksymiliana w Monachium. 29 czerwca 1951 r. przyjął święcenia kapłańskie. Dwa lata później uzyskał stopień doktora, a w 1957 r. – habilitację. W tym samym roku rozpoczął pracę jako wykładowca teologii fundamentalnej w Monachium. Pełnił funkcję profesora teologii dogmatycznej we Fryzyndze (1958) oraz na uniwersytecie w Bonn (1959). Pracował na uniwersytetach w Münster (1963-65) i Tybindze (1966-68) oraz w Ratyzbonie (od 1969).
Uczestniczył w Soborze Watykańskim II (1962-65) jako doradca arcybiskupa Kolonii kard. Josepha Fringsa. W 1972 r. był jednym z założycieli teologicznego czasopisma „Communio”.
W marcu 1977 r. Paweł VI mianował go arcybiskupem Monachium i Fryzyngi, zaś trzy miesiące później został podniesiony do godności kardynalskiej. 25 listopada 1981 r. Jan Paweł II powołał kard. Ratzingera na prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Pełnił też wiele funkcji w Kurii Rzymskiej. W 2002 r. został dziekanem Kolegium Kardynalskiego.
Po śmierci Jana Pawła II, 19 kwietnia 2005 r., został wybrany na 265. biskupa Rzymu. 28 lutego 2013 r. ustąpił z urzędu jako pierwszy papież od czasów Grzegorza XII w 1415 r. Jest autorem ponad 60 pozycji książkowych, kilkuset artykułów i rozpraw. Po polsku ukazały się m.in.: „Eschatologia, śmierć i życie wieczne” (Poznań 1985); „Wprowadzenie w chrześcijaństwo” (Kraków 1994); „Sól ziemi. Chrześcijaństwo i Kościół katolicki na przełomie tysiącleci” (Kraków 1997); „Duch liturgii” (Poznań 2002); „Wiara, prawda, tolerancja. Chrześcijaństwo a religie światowe” (Kielce 2004). Podczas swego pontyfikatu Benedykt XVI wydał ponadto dwie książki: „Boża rewolucja”, „Jezus z Nazaretu”; trzy encykliki: „Deus caritas est”, „Spe salvi”, „Caritas in veritate”; cztery adhortacje apostolskie: „Sacramentum Caritatis”, „Verbum Domini”, „Africae minus” oraz „Ecclesia in Medio Oriente”.

Red.

Tagi:
papież Benedykt XVI

Reklama

Abp Gänswein: tekst Benedykta XVI na temat pedofilii omówiony z papieżem Franciszkiem

2019-05-04 16:22

ts (KAI) / Wiedeń

Opublikowane ostatnio refleksje Benedykta XVI na temat skandalu wykorzystywania seksualnego nieletnich w Kościele katolickim były omówione z papieżem Franciszkiem. Podkreślił to w wywiadzie dla austriackiej telewizji ORF prywatny sekretarz papieża seniora, abp Georg Gänswein. Przypomniał, że komentarz napisany przez Benedykta XVI pod koniec lutego br. został przekazany papieżowi Franciszkowi za pośrednictwem sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolina z prośbą, czy byłaby możliwa publikacja tego tekstu i dodał: „Przysłano ‘zielone światło’, a zatem należy uznać, że papież Franciszek tekst zaakceptował”.

Grzegorz Gałązka

Abp Gänswein jest prefektem Domu Papieskiego, a więc jednym z najbliższych współpracowników papieża Franciszka. Rozmowę przeprowadzono przy okazji jego wizyty w opactwie Heiligenkreuz, gdzie 28 kwietnia udzielił święceń czterem nowym kapłanom.

W kazaniu porównał posługę kapłańską do służby marynarza na latarni morskiej, który potrafi nadać właściwy kurs ludziom i uchronić ich przed zagrożeniami. Jednocześnie przestrzegł nowych księży, aby nie ulegali pokusie głoszenia zamiast Ewangelii „wymyślonych przez siebie teorii”. – Jeśli księża i biskupi nie mają odwagi głoszenia Ewangelii, a tylko swoje mądrości, powstają szkody, o których informują media. Czyż nie mamy tego dość w ostatnim czasie? pytał abp Gänswein i stwierdził, że „ten, kto chce wynaleźć nowy Kościół i interesuje go tylko jego własne DNA, jest w błędzie i nadużywa swoich upoważnień duszpasterskich”.

Kazanie abp. Gänsweina w Heiligenkreuz wyraźnie nawiązywało do budzącego liczne komentarze tekstu Benedykta XVI stanowiącego jego osobisty bilans i analizę skandalu pedofilskiego oraz jego konsekwencji dla Kościoła.

W opublikowanym w połowie kwietnia artykule „Kościół a skandal wykorzystywania seksualnego” Benedykt XVI wezwał do „odnowy wiary” i jako główne przyczyny wykorzystywania wymienił załamanie się wiary w społeczeństwach zachodnich jakie wywołała rewolucja seksualna lat 1960-tych oraz oddalenie się od katolickiej teologii moralnej. To wszystko miało poważne konsekwencje dla księży oraz ich kształceniu. Wyjściem z aktualnego kryzysu nie może być przemiana Kościoła, ale nawrócenie każdego do głębokiej wiary, stwierdził Benedykt w swoim tekście.

Artykuł spotkał się z szeroką reakcją pozytywną, ale też i krytyczną. M.in. teolodzy bronili się przed stwierdzeniem Benedykta, że w latach 1960-tych nastąpił „upadek katolickiej teologii moralnej, który uczynił Kościół bezbronnym wobec procesów zachodzących w społeczeństwie”. Były też głosy poparcia dla poglądów Benedykta XVI, również z opactwa Heiligenkreuz. Jego opat, o. Maximilian Heim oraz rektor mieszczącej się tam Wyższej Szkoły Filozoficzno-Teologicznej im. Benedykta XVI, o Wolfgang Buchmüller, w telegramie urodzinowym do papieża seniora podkreślili, że są „pełni podziwu dla doskonałej analizy” dokonanej przez Benedykta oraz wdzięczności za wskazanie przez niego „drogi Kościołowi do wyjścia z kryzysu”. Wyrazili też nadzieję, że słowa papieża emeryta zostaną usłyszane.

W rozmowie z ORF abp Gänswein przyznał, że pojawił się szereg reakcji, których celem było zasianie nieporozumień między Benedyktem i Franciszkiem. „To wcale nie było mieszanie się”, stwierdził prefekt Domu Papieskiego odnosząc się do konkretnej krytyki, że poprzez opublikowanie swojej opinii papież senior miesza się w sprawowanie pontyfikatu przez Franciszka.

Odnosząc się do przypadków pedofilii w Kościele katolickim abp Gänswein powiedział, że jest to problem „bardzo dotkliwy” i „wielkie wyzwanie”. Kościół musi „ze wszystkich sił starać się opanować ten kryzys” stwierdził i wyraził nadzieję, że – patrząc na historię Kościoła - to się uda. „Nie było w Kościele takiej epoki, w której nie byłoby elementów kryzysu lub prawdziwych kryzysów” - zaznaczył.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek do Polaków: módlcie się, by wypełniła się wola Boga

2019-05-22 10:23

st (KAI) / Watykan

„Módlmy się do Ojca niebieskiego za nas, za nasze rodziny, za Kościół i za całą ludzkość, aby dla wszystkich wypełniała się Jego zbawcza wola”- zachęcił Ojciec Święty pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej.

Grzegorz Gałązka

Oto słowa papieża skierowane do Polaków:

Serdecznie pozdrawiam polskich pielgrzymów. Drodzy bracia i siostry, ożywieni przez Ducha Świętego i zachęceni przykładem naszego Pana Jezusa Chrystusa, z dziecięcą ufnością i oddaniem módlmy się do Ojca niebieskiego za nas, za nasze rodziny, za Kościół i za całą ludzkość, aby dla wszystkich wypełniała się Jego zbawcza wola. Zawierzam was i waszych bliskich matczynej opiece Maryi Wspomożycielki wiernych i z serca wam błogosławię.

Papieską katechezę streścił po polsku ks. prał. Paweł Ptasznik z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Dzisiaj kończymy cykl katechez na temat „Ojcze nasz”. Możemy powiedzieć, że modlitwa chrześcijańska rodzi się z odwagi wzywania Boga jako Ojca. Wyraża ona dziecięcą bliskość, do której jesteśmy wprowadzeni przez łaskę: Jezus objawia nam Ojca i obdarza nas zażyłością z Nim. „Nie pozostawia nam jakiejś formuły do mechanicznego powtarzania. Jak w każdej modlitwie ustnej, przez Słowo Boże Duch Święty uczy dzieci Boże modlitwy do Ojca” (Katechizm Kościoła Katolickiego, 2766).

Pierwszym działającym w każdej modlitwie chrześcijańskiej jest Duch Święty, który tchnie w sercu ucznia. Duch czyni nas zdolnymi do modlitwy w postawie dzieci Bożych, którymi naprawdę jesteśmy na mocy chrztu. Duch Święty sprawia, że modlimy się z ufną uległością woli Pana. Oto tajemnica modlitwy chrześcijańskiej: dzięki łasce zostaliśmy włączeni w dialog miłości Trójcy Przenajświętszej.

Na zakończenie tej katechezy możemy powtórzyć modlitwę Jezusa: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Łk 10, 21 ).

W dzisiejszej audiencji udział więzili między innymi: Grupa pracowników Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa; Grupa pracowników PKP Polskich Linii Kolejowych z Radomia; pielgrzymi z parafii Podwyższenia Krzyża Św. ze Zwolenia (diec. radomska); parafii św. Jana Pawła II w Zgierzu (arch. łódzka); uczniowie, nauczyciele oraz pracownicy Zespołu Szkół Katolickich im. Jana Pawła II w Skawinie; z Zespołu Szkół Ogólnokształcących Nr 2 z Legionowa; uczniowie i nauczyciele ze Szkoły Podstawowej im. Wybickiego w Jastarni; ze szkoły podstawowej nr 1 Piwnicznej Zdroju; Katolickiej Szkoły św. Eryka w Sztokholmie, Szwecja; Grupa ministrantów z opiekunami z parafii Przemienienia Pańskiego z Brzozowa (arch. przemyska); Członkowie Służby Liturgicznej franciszkańskiej parafii MB Różańcowej w Kłodzku; Grupa pielgrzymów z Ząbkowic Śląskich; Pielgrzymi z Brzeźnicy koło Dębicy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ośno Lubuskie: Codziennie o 21.00 odgrywają Apel Maryjny

2019-05-23 11:30

Kamil Krasowski

Od kilku lat w maju codziennie o godz. 21 z wieży kościoła św. Jakuba w Ośnie Lubuskim rozbrzmiewa Apel Maryjny. Pomysł jednej z uczennic wcielił w życie pan Roman Stefaniak, nauczyciel muzyki i kapelmistrz orkiestry.

Roman Stefaniak
Roman Stefaniak i jego uczennice każdego dnia maja o godz. 21.00 odgrywają Apel Maryjny

Pomysł zrodził się 5 lat temu z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. - Jedna z uczennic miała taki pomysł, aby codziennie w maju o godz. 21.00 odgrywać Apel Maryjny. Najpierw to miałoby tylko raz, spontanicznie, z okazji rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Okazało się, że jest to ciekawy pomysł, dlatego codziennie pokonujemy ponad 100 schodów na wieżę i o 21.00 gramy Apel Maryjny - mówi Roman Stefaniak, nauczyciel muzyki i kapelmistrz orkiestry w Ośnie Lubuskim. - Towarzyszą mi moje uczennice, grające tutaj w orkiestrze na co dzień. Tak nam się to spodobało, że oprócz tego w czerwcu o godz. 21.00 gramy pieśni związane z Najświętszym Sercem Pana Jezusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem