Reklama

Msza św. chroni przed śmiercią

2016-06-22 09:08

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 26/2016, str. 23

Bożena Sztajner/Niedziela

Medycyna potwierdziła to, o czym teologia wie już od dawna. Według prestiżowych badań medycznych, udział w życiu religijnym nie tylko prowadzi do życia wiecznego, lecz także aż o 33 proc. wydłuża życie człowieka na ziemi

Do takich wniosków doszli naukowcy z Uniwersytetu Harvarda, którzy przeprowadzili bardzo wnikliwe, trwające aż 16 lat badania. Przeanalizowali dane na temat stylu życia 74 534 kobiet, które w latach 1992 – 2012 brały udział w Nurses’ Health Studies. Wszystkie badane kobiety były w roku 1992 wolne od chorób krążenia i nowotworów. Uczestniczki badania odpowiadały na pytania dotyczące diety i zdrowia, a także udziału w obrzędach religijnych. Okazało się, że u kobiet, które brały udział w życiu religijnym, stwierdzono o 33 proc. mniejsze ryzyko zgonu.

– Od dawna mówię wiernym, że Pan Jezus uzdrawia. Teraz potwierdzają to nauki medyczne – mówi „Niedzieli” ks. Sławomir Abramowski, proboszcz parafii pw. św. Jana Pawła II w Warszawie i jednocześnie lekarz.

Wyniki badań prowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda zostały opublikowane w jednym z najbardziej prestiżowych pism medycznych na świecie „JAMA Internal Medicine”. „Religia i duchowość może być niedoceniana przez medycynę w odpowiedniej diagnozie pacjentów” – piszą autorzy badania na stronie The Jama Network.

Reklama

Do tej pory istniały badania medyczne, które wskazywały, że religijność sprzyja leczeniu nerwic, depresji i zaburzeń psychicznych. Badanie z Uniwersytetu Harvarda potwierdziło większy optymizm kobiet uczestniczących w nabożeństwach oraz ich mniejszą podatność na depresję. Przełomowy jest jednak fakt, że wśród osób religijnych istnieje o wiele mniejsze ryzyko zgonu. Rzadziej występują u nich schorzenia układu krążenia i nowotwory. – Teraz mogę się pochwalić swoim kolegom lekarzom, że jako ksiądz stosuję o wiele bardziej skuteczną profilaktykę – żartuje ks. Abramowski.

Wyniki badań są bardzo ciekawe w kontekście dyskusji o ograniczeniu handlu w niedzielę. – W świetle tych badań można uznać, że zmiana byłaby również częścią polityki prozdrowotnej. Jednak ja zapraszam wiernych do Pana Jezusa nie tylko w niedzielę – podkreśla ks. Abramowski.

Tagi:
Msza św.

Tajlandia: ogromne zainteresowanie udziałem w papieskiej Mszy św.

2019-10-10 11:15

ts / Bangkonk (KAI)

W ciągu tygodnia rozprowadzono wszystkie karty wstępu na Mszę św. , którą 21 listopada podczas wizyty w Tajlandii odprawi papież Franciszek. Na Mszę św. na Stadionie Narodowym w Bangkoku przeznaczono 25 000 bezpłatnych kart wstępu dla Tajlandczyków. Obecnie można rezerwować tylko karty z puli przeznaczonej dla gości zagranicznych, poinformowało 8 października biuro prasowe wizyty papieża w Tajlandii. Nie ma już też kart na Mszę Święta z młodzieżą, którą następnego dnia, 22 listopada papież odprawi w katedrze Wniebowzięcia NMP.

Grzegorz Gałązka

W programie wizyty papieża Franciszka w Tajlandii w dniach 20-23 listopada są spotkanie z królem Maha Vajiralongkorn, premierem Prayuth Chan-o-cha, z patriarchą buddyjskim, z księżmi i biskupami katolickimi oraz przedstawicielami innych wyznań.

Nie wykluczone, że na spotkanie z Ojcem Świętym przybędzie też jego kuzynka, Ana Rosa Sivori. 77-letnia argentyńska zakonnica pracuje jako misjonarka w Tajlandii od 1966 roku, obecnie jest wicedyrektorką szkoły katolickiej w północno-wschodnim regionie kraju.

Franciszek jest drugim papieżem, który odwiedzi Tajlandię . Przed nim uczynił to 10 maja 1984 Jan Paweł II. Królestwo jest trzecim krajem azjatyckim zamieszkanym w większości przez buddystów, które odwiedza Franciszek. Poprzednie to Sri Lanka w 2015 i Mjanma w 2017. Wśród 69 milionów ludności Tajlandii katolicy stanowią niewielką mniejszość. Licząca 380 000 wiernych wspólnota katolicka żyje w 12 diecezjach na terenie 436 parafii. Opiekę duszpasterską nad nimi sprawuje 662 księży.

Zbliżająca się wizyta papieża łączy się z dwoma wielkimi jubileuszami. Pierwszy z nich, to 350. rocznica utworzenia przez papieża Klemensa IX „Mission Siam” w 1669 roku, która miała na celu uporządkowanie struktur pracy misyjnej w kraju i ostateczne zakorzenienie wiary katolickiej w Tajlandii. Drugi jubileusz, to 50. rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między Królestwem Tajlandii a Stolicą Apostolską w 1969 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolumbia: biskup w stroju bezdomnego na kongresie diecezjalnym

2019-10-15 19:11

pb (KAI/avvenire.it) / Armenia

Ordynariusz kolumbijskiej diecezji Armenia przyszedł na diecezjalny kongres duszpasterstwa społecznego przebrany za bezdomnego. Nierozpoznany przez nikogo, obserwował zachowania uczestników obrad. Swój psychologiczny eksperyment podsumował słowem: „obojętność”.

youtube.com
Biksup podczas przygotowań do roli bezdomnego

Psycholog i komunikator społeczny, 52-letni bp Carlos Arturo Quintero Gómez założył zużyte ubrania, poddał się maskującemu wygląd makijażowi i poszedł na kongres, odbywający się na uniwersytecie Quindío. Żebrał, prosił o pomoc, a nawet upadł, aby przekonać się, jak zareagują zebrani na obecność „intruza”.

- Zrobiłem to, aby zobaczyć reakcje ludzi w spotkaniu z osobą ubogą, bezdomną, w brudnym i śmierdzącym ubraniu, która wchodzi do kościoła czy na diecezjalny kongres. Był to sposób na poznanie postaw chrześcijan - wyjaśnił hierarcha cel swego eksperymentu.

Opowiedział też, co odczuwał w czasie, gdy udawał bezdomnego. - Zacząłem wchodzić w skórę takiej osoby. Odczułem ból i rozdarcie serca na myśl o niedostatku i o ubóstwie. Gdy tylko wszedłem do auli, zacząłem doświadczać obojętności. Wszedłem tam tak, jakbym był u siebie w domu. Nikt mnie nie przyjął, gdy przechodziłem przez recepcję, nikt mnie nie przywitał i nikt nie zapytał, kim jestem. Potem usiadłem w strategicznym miejscu, aby móc analizować zachowania ludzi - stwierdził bp Quintero Gómez.

Przyznał, że nikt go źle nie potraktował, ale to, czego doświadczył, najlepiej oddaje słowo „obojętność”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Odprowadzeni z miłością

2019-10-15 22:43

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Ceremonia pochówku odbyła się dziś na Cmentarzu Osobowickim, poprowadził ją o. Jozafat R. Gohly OFM – najpierw w kaplicy cmentarnej odprawił Mszę św., a później nabożeństwo żałobne przy wspólnym grobowcu dzieci. W homilii dziękował za modlitwę i wzajemne wspieranie się w trudnej próbie jaką jest strata dziecka.

– Macie prawo płakać, macie prawo krzyczeć, macie prawo czuć żal, bunt i złość. Macie prawo nie rozumieć i szukać pociechy – mówił w homilii – macie też prawo przeżyć żałobę, każdy na swój sposób, ponieważ strata dziecka jest największym bólem, jakiego doświadczają rodzice. I nikt, nikt kto tego nie przeżył, nie zrozumie – tłumaczył. Zachęcał też, aby z tym bólem przychodzić do Maryi. – Ona też straciła Dziecko, jedynego Syna, rozumie wasz ból i cierpi razem z wami – mówił franciszkanin.

Zobacz zdjęcia: Urodzeni za wcześnie godnie pochowani


Po Eucharystii karawan zawiózł urnę z prochami dzieci na miejsce pochówku. Rodzice i towarzyszący im bliscy podążali w pogrzebowym kondukcie. Niektórzy nieśli kwiaty, znicze, niewielki figurki aniołów. Każdy niósł białą różę przygotowaną przez Siostry Boromeuszki. Na miejscu urna została umieszczona w białym woreczku i na długich wstążkach opuszczona do grobowca. Błogosławieństwo zakończyło ceremonię.

(Grobowiec w kwaterze 79 przedwcześnie narodzonych wieńczy rzeźba - to „Pomnik Dzieci Nienarodzonych II” wykonany przez słowackiego rzeźbiarza Martina Hudaćka.)

Oprócz rodziców, którzy niedawno przeżyli nagłą stratę dziecka i dziś żegnali się ze swoimi maluchami, byli też i tacy, którzy wcześniej złożyli szczątki swojego dziecka na cmentarzu a teraz każdego roku w Dniu Dziecka Utraconego przychodzą na wspólną modlitwę.

Była też mama, która straciła dziecko 29 lat temu. O wspólnym pochówku przeczytała w internecie i zapragnęła przyjść dziś na cmentarz, aby – w symboliczny sposób – pochować swojego malucha i pożegnać go, wreszcie, po tylu latach.

– Wie pani? Szłam dziś za urną i czułam się tak, jakbym wreszcie brała udział w pogrzebie mojego dziecka, jakby ono też było w tej urnie… Nosiłam tę stratę i ten ból przez 29 lat… Dopiero teraz będę mogła żyć normalnie, będzie miejsce, gdzie mogę przyjść i zapalić znicz. Wtedy, 29 lat temu, nie było takiej pomocy, kobieta poroniła, wracała do domu i miała żyć dalej. A przecież nie da się tak po prostu żyć dalej… – mówiła wzruszona.

Przez długi czas po zakończeniu ceremonii młodzi, obolali rodzice układali kwiaty, palili znicze, siedzieli objęci na pobliskich ławkach. Żegnali tych, na których czekali najbardziej na świecie.

Pochówki dzieci martwo urodzonych odbywają się we Wrocławiu od 2015 r. z inicjatywy Sióstr Boromeuszek. Udało się wypracować procedury, które regulują przechowywanie szczątków dzieci aż do czasu wspólnego złożenia we wspólnej mogile kilka razy do roku. W sytuacji, gdy dziecko umrze na terenie szpitala – w wyniku poronienia, albo zabiegu aborcji – ma szansę zostać skremowane i godnie pochowane na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Dziś złożono w mogile 17 urnę z prochami przedwcześnie narodzonych. Siostry Boromeuszki podają, że w grobowcu spoczywa już ok. 3 tys. dzieci. Wszystkich tych, którzy doświadczyli straty dziecka i potrzebują pomocy, jakiegokolwiek wsparcia zapraszają do Fundacji Evangelium Vitae. Więcej na http://fev.wroclaw.pl


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem