Ef 2, 19-22<- KLIKNIJ
Autor Listu do Efezjan ogłasza wielką zmianę położenia wierzących pochodzących z narodów. Wierzący z narodów otrzymują status sympolitai, współobywateli świętych, oraz oikeioi, domowników Boga. Wchodzą do wspólnoty przymierza jako pełnoprawni domownicy. W świecie starożytnym obywatelstwo dawało ochronę. Dom dawał pamięć, dziedziczenie oraz miejsce przy stole. Tekst mówi więc o przejściu z bezdomności duchowej do pełnej przynależności. To owoc dzieła Chrystusa, który wcześniej w tym rozdziale „zburzył mur wrogości”. Obraz przechodzi od miasta do budowli. Wspólnota została wzniesiona na fundamencie apostołów oraz proroków. W Liście do Efezjan prorocy są związani z nowym ludem Bożym. Świadczą o Chrystusie razem z apostołami. Kamieniem węgielnym jest sam Chrystus. Greckie akrogōniaios oznacza kamień decydujący o ustawieniu całej konstrukcji. Od Niego zależy kierunek. Od Niego zależy spoistość. Werset 21 zawiera czasownik synarmologoumenē. To słowo z języka budowniczych. Oznacza dokładne zespolenie elementów. Kościół nie jest zbiorem luźnych części. Rośnie jako święta świątynia. Użyte tu słowo naos wskazuje na przestrzeń najświętszą, miejsce obecności Boga. Werset 22 dodaje, że wierzący są współbudowani na mieszkanie Boga w Duchu. To obraz, który odsłania realną obecność Pana pośród swego ludu. Dobra nowina jest ogromna. Człowiek przez Chrystusa przestaje stać przed progiem. Zostaje wprowadzony do domu Boga.
J 20, 24-29<- KLIKNIJ
Tomasz nosi przydomek Didymos, czyli Bliźniak. W Ewangelii Jana ma wyrazisty rys duchowy. W rozdziale 11 gotów jest iść z Jezusem na śmierć. W rozdziale 14 prosi o drogę, którą można poznać. Tu spotykamy go pośród bólu po Wielkim Piątku. Nie było go przy pierwszym ukazaniu Zmartwychwstałego. Nieobecność ma znaczenie. Uczeń odłączony od wspólnoty nie uczestniczy w darze pokoju. Gdy słyszy świadectwo innych, odpowiada językiem sprawdzalnego dowodu. Chce zobaczyć ślad gwoździ. Chce włożyć rękę w bok Jezusa. Jan nawiązuje do sceny przebicia boku z rozdziału 19, gdzie świadek podkreśla prawdę swego widzenia. Po ośmiu dniach uczniowie znów są razem. W liczeniu biblijnym oznacza to ten sam dzień tygodnia. Zaczyna się więc zarys dnia Pańskiego, dnia zgromadzenia Kościoła. Jezus staje pośrodku mimo zamkniętych drzwi. Pokój przychodzi od Niego. Następnie Pan przywołuje słowa Tomasza niemal dosłownie. Objawia przez to znajomość serca ucznia. Nikt nie ginie w tłumie. Jezus zwraca się do niego osobiście. Grecki tekst ujmuje to jako wezwanie do przejścia ku wierze. Chodzi o decyzję serca. Warto zauważyć jeszcze jeden szczegół. Ewangelista nie mówi wprost, że Tomasz rzeczywiście dotknął ran. Całe światło spoczywa na wyznaniu: „Pan mój i Bóg mój”. To szczyt czwartej Ewangelii. Początek księgi mówił, że Słowo było Bogiem. Teraz uczeń wypowiada tę prawdę wobec Jezusa zmartwychwstałego. Rany pozostały widoczne. Pascha nie wymazuje męki. Przemienia ją w znak zwycięskiej miłości. Jezus ogłasza błogosławieństwo dla tych, którzy nie widzieli i uwierzyli. Tak zostaje otwarta droga dla późniejszych pokoleń. Grzegorz Wielki widział tu wielki pożytek dla Kościoła. Zwłoka Tomasza posłużyła wielu, bo umocniła wiarę w prawdziwe ciało Zmartwychwstałego. Dobra nowina tej perykopy jest głęboka. Pan przychodzi także do ucznia zranionego wiarą. Nie odrzuca go. Prowadzi go do wyznania pełnego.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
