Am 9, 11-15<- KLIKNIJ
Końcowy fragment księgi Amosa przynosi obietnicę po długiej serii wyroków. Pan zapowiada podniesienie „szałasu Dawida”. Hebrajskie sukkāh oznacza lekkie schronienie, budowlę kruchą, łatwą do naruszenia. Obraz jest starannie dobrany. Dynastia Dawida nie jawi się tu jako pałac pełen splendoru. Ukazuje się jako dom osłabiony, wymagający podniesienia. Bóg sam podejmuje dzieło odbudowy. Naprawi wyłomy. Podniesie ruiny. Przywróci dawny porządek. Nadzieja rodzi się więc z działania Boga, nie z politycznej kalkulacji. Werset 12 otwiera trudne pole tekstualne. Hebrajskie spółgłoski ’dm można odczytać jako Edom. Grecki przekład starożytny czyta tu szerzej o ludziach oraz narodach szukających Pana. Tę właśnie linię podejmą Dzieje Apostolskie w rozdziale 15. Sens teologiczny pozostaje wspólny. Odbudowa domu Dawida służy także narodom. Obietnica nie zatrzymuje się na granicy jednego ludu. Kolejne obrazy urodzaju są obfite. Oracz spotyka żniwiarza. Zbieracz winogron niemal styka się z siewcą. To język prorockiej pełni. Ziemia odpowiada na błogosławieństwo Boga bez zwłoki. Miasta zostaną odbudowane. Winnice dadzą owoc. Lud zostanie zasadzony na własnej ziemi. Końcowe zdanie podkreśla trwałość daru. Pan sam zasadzi swój lud. Skoro On sadzi, nikt nie wyrwie. Dobra nowina ma tu rys bardzo ziemski. Bóg daje dom, pracę, plon, pokój oraz przyszłość. Łaska dosięga codzienności.
Mt 9, 14-17<- KLIKNIJ
Uczniowie Jana Chrzciciela pytają Jezusa o post. Pytanie rodzi się po uczcie w domu celnika. Zderzają się dwa doświadczenia religijne. Jan głosił czas pokuty i przygotowania. Jezus przynosi godzinę nawiedzenia. Dlatego odpowiada obrazem wesela. W greckim tekście pojawia się wyrażenie „synowie komnaty weselnej”. To przyjaciele oblubieńca. Gdy oblubieniec jest obecny, czas wspólnoty ma rys radości. Obraz ma głębokie korzenie prorockie. Bóg bywał ukazywany jako Oblubieniec Izraela. Jezus stosuje ten język do siebie. Ogłasza tym samym, że w Jego osobie nadszedł czas mesjański. W zdaniu o zabraniu oblubieńca pojawia się cień męki. Grecki czasownik może oznaczać gwałtowne odebranie. Post pozostanie więc w życiu uczniów. Otrzyma jednak nowy sens. Będzie znakiem tęsknoty, czuwania oraz oczekiwania na Pana. Dwa następne obrazy wyjaśniają nowość chwili. Płat nowego sukna rozdziera stary płaszcz. Nowe wino rozsadza stare bukłaki. Oba obrazy mówią o napięciu między darem Chrystusa oraz sercem jeszcze nieprzygotowanym. Przyjście Mesjasza przynosi spełnienie, które domaga się serca odnowionego. Dawne drogi Boga dochodzą tu do pełni. Jan Chryzostom widzi tu troskę Jezusa o uczniów. Pan prowadzi ich według czasu łaski. Augustyn tłumaczy stare bukłaki jako człowieka usztywnionego przez dawne nawyki. Dobra nowina jest czytelna. Jezus nie nakłada ciężaru bez daru. Najpierw daje swoją obecność. Z niej rodzi się zdolność do postu, modlitwy oraz wierności.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
