Za 9, 9-10<- KLIKNIJ
Proroctwo Zachariasza powstaje po wygnaniu. Świątynia została odbudowana. Króla z domu Dawida nadal brak. W tej sytuacji prorok wzywa Córę Syjonu do radości. Miasto zostaje ujęte jak osoba. Może oczekiwać. Może przyjąć swego króla. Zapowiedziany władca jest sprawiedliwy. Jest też niosącym zbawienie albo przez Boga ocalonym. Hebrajski zapis dopuszcza oba odcienie. W obu przypadkach źródło zwycięstwa tkwi w Panu. Król jedzie na ośle. To znak ważny. Władca nie przychodzi na koniu wojennym. Nie korzysta z języka imperium. Zjawia się blisko ludu. Pokój jest wpisany już w sam sposób jego przyjścia. Kolejny werset rozwija tę wizję. Znikną rydwany z Efraima oraz konie z Jerozolimy. Łuk wojenny zostanie złamany. Dawne pęknięcie między północą i południem ma zostać uleczone. Król ogłosi pokój narodom. Panowanie „od morza do morza” sięga szeroko. Przywołuje pamięć psalmów królewskich oraz nadzieję na ład obejmujący ziemię. Ewangelie odczytają ten tekst w świetle wjazdu Jezusa do Jerozolimy. Mesjasz przychodzi w pokorze, sprawiedliwości oraz pokoju. Dobra nowina tej perykopy jest wielka. Bóg daje ludowi króla, który nie buduje swego panowania na przemocy. Przywraca pokój właśnie przez łagodność.
Rz 8, 9. 11-13<- KLIKNIJ
Paweł opisuje życie chrześcijanina po chrzcie jako zamieszkanie Ducha Świętego w człowieku. Używa przeciwstawienia między sarx oraz pneuma. „Ciało” w tym fragmencie nie oznacza po prostu ludzkiego organizmu. Oznacza człowieka zamkniętego w sobie, podatnego na grzech, lęk oraz samowystarczalność. Apostoł nie gardzi ciałem jako stworzeniem. Wie, że także ono zostanie ożywione. Dlatego werset 11 ma wagę paschalną. Ten sam Duch, który wskrzesił Jezusa, ożywi także nasze śmiertelne ciała. Chrześcijańska nadzieja dotyka całego człowieka. Paweł mówi też o długu. Wierzący nie są już dłużnikami życia według sarx. To bardzo praktyczne. Chrzest zmienia przynależność. Człowiek przestaje być zobowiązany wobec dawnych pożądań. Może żyć według Ducha. Zwrot „uśmiercać uczynki ciała” oznacza walkę realną, codzienną, prowadzoną w łasce. Chodzi o odcięcie uczynków, które niszczą relacje z Bogiem oraz z ludźmi. Człowiek uczy się tu wolności prawdziwej. Jan Chryzostom wyjaśnia, że Paweł osądza grzeszny styl życia, nie stworzone ciało. Dobra nowina jest bardzo wielka. Wierzący nie musi pozostawać więźniem dawnych sił. Duch Chrystusa naprawdę mieszka w nim. Dlatego nowe życie nie jest tylko nakazem. Jest darem.
Mt 11, 25-30<- KLIKNIJ
Modlitwa Jezusa rozlega się po słowach nagany skierowanych do miast, które widziały Jego dzieła. Właśnie w tym momencie Syn wysławia Ojca. Tajemnica królestwa została objawiona „prostaczkom”, czyli nēpioi. Słowo to oznacza małych, zależnych, otwartych na przyjęcie. Jezus nie wychwala niewiedzy. Wychwala serce zdolne do przyjęcia daru. „Mądrzy i roztropni” to ci, którzy zamknęli się w samowystarczalnej ocenie. W wersecie 27 Ewangelia odsłania wyjątkową więź Ojca oraz Syna. Poznanie Boga przechodzi przez Syna. Objawienie ma wymiar osobowy. Nie rodzi się z samego wysiłku rozumu. Następnie Jezus zwraca się do utrudzonych oraz obciążonych. W tych słowach mieszczą się bieda, grzech, ciężar choroby, przytłoczenie codziennością oraz religia przeżywana jako ucisk. Pan obiecuje odpoczynek. Greckie anapausis przywołuje wytchnienie obiecane przez Boga swemu ludowi. Obraz jarzma był znany w tradycji żydowskiej. Oznaczał wejście pod władzę Prawa albo Mądrości. Jezus odnosi go do siebie. To klucz całej sceny. Uczeń ma wejść do szkoły Syna. Nauczy się od Niego łagodności oraz pokory serca. Właśnie tu ukazuje się Król z proroctwa Zachariasza. Taki Pan daje odpoczynek, bo prowadzi drogą zgodną z prawdą człowieka. Augustyn mówił, że służba Chrystusowi przynosi ulgę, gdyż On niesie ciężar razem z nami. Dobra nowina tego fragmentu jest pełna czułości. Jezus nie wzywa do udźwignięcia życia samotnie. Zaprasza do wspólnego niesienia jarzma.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
