Reklama

Czas, w którym wszystko jest możliwe

2016-06-23 08:07

Edyta Hartman
Edycja podlaska 26/2016, str. 6-7

Z ks. Andrzejem Falkowskim, kierownikiem 26. Pieszej Pielgrzymki Drohiczyńskiej na Jasną Górę, rozmawia Edyta Hartman

EDYTA HARTMAN: – 26. Piesza Pielgrzymka Drohiczyńska na Jasną Górę po raz pierwszy wyruszy pod Księdza przewodnictwem. Jak Ksiądz przyjął tę nominację?

KS. ANDRZEJ FALKOWSKI: – Bp Tadeusz Pikus powierzył mi prowadzenie Pieszej Pielgrzymki Drohiczyńskiej. Stało się to w czasie, gdy przeżywamy jubileusz 25-lecia powstania naszej diecezji. Przejmując obowiązki kierownika pielgrzymki, zdaję sobie sprawę, że wchodzę w dzieło wielu ludzi. Pielgrzymka, która rozpocznie się 1 sierpnia 2016 r., będzie dziękczynieniem za każdą pracę i wysiłek, zarówno osób świeckich, służb pielgrzymkowych, jak i kleryków, sióstr i braci zakonnych, kapłanów. W tym miejscu pragnę wspomnieć pierwszego kierownika i inicjatora naszej pielgrzymki – śp. ks. Ryszarda Starczewskiego. Po ciężkiej chorobie zmarł on 29 października 2000 r. Kolejnymi kierownikami byli: ks. Józef Poskrobko, ks. Jarosław Redosz, ks. Krzysztof Kisielewicz, ks. Wiesław Niemyjski, ks. Janusz Bolewski i ks. Robert Grzybowski. Każdy z nich wniósł coś nowego. Przejmując rolę kierownika pielgrzymki, jestem spokojny o jej przyszłość, gdyż wokół jest wielu szlachetnych ludzi, którzy swój czas i wysiłek poświęcali i poświęcają pielgrzymce. Wiem także, że mam życzliwe wsparcie dawnych kierowników i mogę liczyć na ich pomoc.

– Kiedy rozpoczął Ksiądz przygotowania do tegorocznej pielgrzymki, by dopiąć wszystko na przysłowiowy ostatni guzik?

– W momencie, gdy kończy się jedna pielgrzymka, rozpoczyna się przygotowanie do kolejnej. Tak naprawdę przygotowanie pielgrzymki trwa cały rok i obejmuje wiele płaszczyzn. Najważniejsza z nich dotyczy jednak ludzi, którzy zechcą jej poświęcić swój czas. To konkretni ludzie biorą na siebie zadania, które jako służby pielgrzymkowe realizują w ciągu całego roku. Moja rola sprowadza się do koordynacji wszystkich podejmowanych działań.

– Jest Ksiądz zaprawionym pielgrzymem. Czym jest więc dla Księdza osobiście piesza pielgrzymka?

– Pielgrzymowałem wiele razy. Każda pielgrzymka, w której uczestniczyłem, była inna, ale każda była dotknięciem tajemnicy żywego Kościoła. Zawsze z wielką radością wyruszałem do Częstochowy. Na trasie widziałem starszych, młodzież i dzieci idących obok siebie i niosących wielkie intencje i prośby do tronu Jasnogórskiej Matki. Wiem, że wiele z nich zostało wysłuchanych. Bardzo dużo spraw, moich osobistych i moich parafian, powierzałem Panu Bogu właśnie na pielgrzymce. Pielgrzymka to szczególny czas pogłębiania wiary oraz poznawania Boga i niesamowitych ludzi.

– Jakie hasło będzie towarzyszyć tegorocznemu pielgrzymowaniu?

– 26. Piesza Pielgrzymka Diecezji Drohiczyńskiej wyruszy z hasłem: „Nowe Życie w Chrystusie”. Pielgrzymi będą odkrywać bogactwo i głębię sakramentu chrztu świętego, który daje nam to nowe życie. Wszystkie konferencje głoszone podczas pielgrzymiej trasy będą dotyczyły tego sakramentu i roli, jaką pełni w życiu chrześcijanina. Będziemy zachęcali, aby każdy ochrzczony odnalazł lub przypomniał sobie datę swojego chrztu, a potem w ciągu roku świętował w tym dniu taką osobistą uroczystość.

– Od kiedy i gdzie można się zapisywać na pielgrzymkę?

– Zapisy na pielgrzymkę rozpoczną się w niedzielę 17 lipca. Do naszych parafii dotarły już ulotki i plakaty pielgrzymkowe. Tam znajdziemy wszystkie informacje. Pielgrzymi duchowi będą zapisywać się u swoich kapłanów w parafiach.
Do poszczególnych grup pielgrzymkowych będziemy mogli zapisać się w: Hajnówce, Bielsku Podlaskim, Brańsku, Ciechanowcu, Siemiatyczach, Drohiczynie, Sokołowie Podlaskim, Węgrowie i Łochowie.
Informacje o pielgrzymce można znaleźć także na stronie internetowej: www.doczestochowy.pielgrzymuj.pl. Można do nas dołączyć na Facebooku. Tam 26. Piesza Pielgrzymka Drohiczyńska na Jasną Górę prowadzi swój fanpage.

– Pielgrzymka to rekolekcje w drodze. Każdego dnia jest czas na Eucharystię, naukę do pątników, chwilę spokoju i rozmyślania. Kto w tym roku będzie prowadził poszczególne grupy?

– Dziękuję Panu Bogu, że tak wielu kapłanów włączyło się w przygotowanie pielgrzymkowe. W tym roku chcemy, aby w każdej grupie byli ksiądz przewodnik i jego zastępca. Wymienię przynajmniej głównych przewodników. Grupę bielską poprowadzi ks. Michał Marczak, katedralną – ks. Mariusz Woltański, sokołowską – ks. Łukasz Skarżyński, węgrowską – ks. Emil Skobel i łochowską – ks. Piotr Jarosiewicz. To kapłani, którzy mają już za sobą wiele kilometrów na pątniczej trasie i są bardzo lubiani przez pielgrzymów. Na trasę pielgrzymki wyruszy jeszcze wielu kapłanów, którzy będą pomagali zarówno w służbach centralnych, jak i w codziennej posłudze

– Jakie dobro przynosi pielgrzymka jej uczestnikom. Czym zachęciłby Ksiądz tych wahających się lub niezdecydowanych do udziału w tych swoistych rekolekcjach w drodze?

– Gdy w jednym miejscu zbiera się tak wielu pozytywnych ludzi, musi z tego wyjść coś dobrego. Znam takie osoby, które na szlak pielgrzymkowy przyjechały tylko na chwilę, aby kogoś odwiedzić, a następnie stwierdziły, że zostają. Nie miały nic: ubrań, śpiwora, plecaka, namiotu. Niektórzy mówili „wariat”, a oni poczuli po prostu ten pielgrzymkowy, niesamowity klimat. Okazało się, że koledzy zrobili zrzutkę ze swoich ubrań, znalazły się i dodatkowy plecak, i miejsce w namiocie. Znam osoby, już są dawno na emeryturze, a nie wyobrażają sobie życia bez pielgrzymki, choć ciągle wiele osób wątpi, czy na pewno podołają. Znam małżeństwa, które zabierają swoje dzieci i – mimo wielu trudności, całą rodziną – wyruszają w sierpniu do Matki Bożej. Pielgrzymka to czas, w którym wszystko jest możliwe. Jeśli chcesz lepiej poznać Boga, siebie i innych ludzi i przeżyć coś niesamowitego – to pielgrzymka jest właśnie dla Ciebie.

– Proszę przedstawić się Czytelnikom „Niedzieli Podlaskiej”.

– W tym roku przeżywałem 12. rocznicę swoich święceń. Jako kapłan pracowałem 6 lat w Ciechanowcu i 5 lat w Hajnówce. Od roku pracuję w Stoczku Węgrowskim.
Jeszcze raz zapraszam wszystkich czytelników „Niedzieli” do wspólnego pielgrzymowania. Do zobaczenia na pątniczej trasie.

Tagi:
wywiad pielgrzymka

Reklama

Piękny jubileusz

2019-12-04 07:37

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 49/2019, str. I

Maria Fortuna-Sudor
Chrześcijańscy przedsiębiorcy w procesji z darami ofiarnymi

Dwa dni trwała XVI Pielgrzymka Przedsiębiorców i Pracodawców Duszpasterstwa „Talent”, a motywem przewodnim był jubileusz 20-lecia działalności. Spotkanie rozpoczęło się w sobotę 30 listopada (w Centrum Jana Pawła II na Białych Morzach) od cyklu konferencji poświęconych tematyce związanej z wartościami chrześcijańskimi w biznesie. Z kolei w godzinach popołudniowych był czas składania świadectw przedsiębiorców i dyskusje wokół tematu: „Zostać liderem, pozostać sługą”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską

2019-12-13 09:44

kg (KAI) / Watykan

Maryja jest kobietą, uczennicą i metyską, ale też jako Pani z Guadalupe Matką i Królową ludu Ameryki Łacińskiej, jak również całego Kościoła – przypomniał Franciszek w kazaniu podczas Mszy św., której przewodniczył w bazylice św. Piotra w Watykanie 12 grudnia, w uroczystość Matki Bożej z Guadalupe. Koncelebrowali ją wraz z nim liczni kardynałowie, biskupi i księża, głównie z Ameryki Łacińskiej, w tym dwaj kardynałowie kurialni: Marc Ouellet - prefekt Kongregacji ds. Biskupów i przewodniczący działającej w jej ramach Papieskiej Komisji dla Ameryki ŁŁacińskiej i Leonardo Sandri - prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich.

Grzegorz Gałązka

Liturgia była sprawowana niemal w całości po hiszpańsku, z wyjątkiem pierwszego czytania - z Listu św. Pawła do Galatów - które wygłoszono po portugalsku, psalmu responsoryjnego - po włosku i aklamacji "Alleluja" - po łacinie. Oprawę muzyczną zapewniły chór Kapeli Sykstyńskiej oraz zespoły wokalno-muzyczne rzymskich uczelni - Kolegium Latynoamerykańskiego i "Mater Ecclesia".

W krótkim improwizowanym kazaniu Ojciec Święty podkreślił na wstępie, że dzisiejsza uroczystość, przygotowane na nią teksty liturgiczne i wystawiony przy ołtarzu obraz Matki Bożej z Guadalupe nasunęły mu trzy dotyczące Jej określenia: pani-kobieta, matka i metyska.

"Maryja jest kobietą i panią, jak mówi Nican mopohua [dokument z połowy XVII, dotyczący objawienia guadalupańskiego - KAI]. Ukazała się jako kobieta i ukazuje się z innym jeszcze orędziem, to znaczy jest kobietą, panią i uczennicą" – tłumaczył kaznodzieja. Zwrócił uwagę, że św. Ignacy Loyola lubił nazywać Ją Naszą Panią i "tak jest rzeczywiście, nie próbuje być kimś innym, ale jest kobietą i uczennicą".

W ciągu wieków pobożność ludowa zawsze próbowała Ją wielbić nowymi tytułami: synowskimi i wynikającymi z miłości ludu bożego, które jednak w żadnym wypadku nie odbierały Jej tego bycia kobietą-uczennicą – zaznaczył Ojciec Święty. Dodał, że św. Bernard z Clairvaux uważał, iż gdy mówimy o Maryi, nigdy nie jest dość wielbienia Jej, nadawania Jej tytułów pełnych chwały, nie ujmujących Jej jednak bycia pokorną uczennicą. Wierna swemu Nauczycielowi, który jest Jej Synem, jedynym Odkupicielem, nigdy nie chciała dla siebie czegokolwiek od swego Syna. "Nigdy nie przedstawiała się jako współodkupicielka, nigdy, była tylko uczennicą" – podkreślił mówca.

Zauważył, że pewien Ojciec Święty powiedział na tej podstawie, że bycie uczniem jest godniejsze niż macierzyństwo. Teologowie się spierają, ale Ona jest uczennicą, nigdy nie "ukradła" dla siebie czegokolwiek od swego Syna, służyła Mu, bo jest matką, daje życie w pełni czasów, jak usłyszeliśmy o tym Synu, zrodzonym z kobiety – dodał z mocą Franciszek.

Zwrócił następnie uwagę, że Maryja jest Matką naszych narodów, nas wszystkich, Kościoła, ale jest również wizerunkiem Kościoła. I jest matką naszych serc, naszej duszy. Pewien papież powiedział, że to, co mówi się o Maryi, można też powiedzieć na swój sposób o Kościele i o naszej duszy, Kościół bowiem jest kobiecy a nasza dusza ma tę zdolność przyjmowania od Boga łaski i w pewnym sensie Ojcowie Kościoła postrzegali ją na sposób kobiecy. Nie możemy myśleć o Kościele bez tej maryjnej zasady, która się na niego rozciąga – zauważył papież.

Jego zdaniem, gdy szukamy roli i miejsca kobiety w Kościele, możemy iść drogą funkcjonalności, jako że kobieta pełni funkcje, które pełni w Kościele. Ale nie powinno to nas zatrzymywać w połowie drogi – dodał. Podkreślił, że w Kościele idzie ona dalej, zgodnie z tą zasadą maryjną, która niejako "umatczynia" Kościół i przeobraża go w Świętą Matkę Kościół.

Zasadniczymi tytułami Maryi są kobieta i matka i nawet Jej wezwania z Litanii Loretańskiej pochodzą od zakochanych dzieci, które opiewają Ją jako matkę, nie naruszając jednak istoty bycia Maryi jako kobiety i matki – tłumaczył dalej papież.

Trzecim określeniem jest, według niego, metyska, Patrząc na obraz Pani z Guadalupe, widać, że chce Ona uczynić z nas metysów, a więc wymieszać. Ona sama się wymieszała, aby być Matką wszystkich, wymieszała się z ludzkością, gdyż wymieszała się z Bogiem, prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem w Jego Synu.

Na zakończenie swych rozważań Franciszek przestrzegł przed uleganiem żądaniom ogłoszenia takiego czy innego dogmatu, nazywając to "głupotami". I dodał: "Maryja jest kobietą, jest Naszą Panią, jest Matką swego Syna i Świętej Matki Kościoła hierarchicznego, jest metyską, matką naszych narodów, ale która zmieszała się z Bogiem". "Niech mówi do nas tak, jak przemawiała do Jana Diego, wychodząc od tych trzech tytułów: czułości, kobiecego ciepła i z bliskości zmieszania" – zakończył kazanie Ojciec Święty.

Następnie trzy rodziny - z Filipin, Ekwadoru i Kolumbii - złożyły na ołtarzu dary ofiarne i rozpoczęła się główna część liturgii. Po komunii papieżowi podziękował – w imieniu narodów Ameryki Łacińskiej i całego Kościoła – kard. Marc Ouellet. Życzył jednocześnie Franciszkowi z okazji przypadającej jutro 50. rocznicy jego święceń kapłańskich obfitych łask Bożych, zapewniając go jednocześnie o stałych modlitwach w jego intencji. Podkreślił, że "Twoje kapłaństwo jest darem dla Ciebie i podarkiem dla całego Kościoła".

Po końcowym błogosławieństwie Ojciec Święty pomodlił się chwilę przed wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe, po czym przy śpiewie hymnu ku Jej czci "La Guadalupana" opuścił procesjonalnie bazylikę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert, jakiego w Polsce jeszcze nie było

2019-12-14 13:10

Małgorzata Wach

17 grudnia w Krakowie odbędzie się pierwszy w pełni dostępny koncert w Polsce, w którym będą mogły wziąć udział m.in. osoby z różnego rodzajami niepełnosprawnościami, od niewidomych i poruszających się na wózkach, aż po osoby niesłyszące. Na scenie wystąpi zespół November Project.

archiwum zespołu November Project

– Podczas tego koncertu pokażemy, że kultura może być dostępna dla wszystkich. Będzie bezpieczny sektor dla osób poruszających się na wózkach, audiodeskrypcja, dzięki której osoby niewidome będą mogły się dowiedzieć co się dzieje na dzieje na scenie, jak wyglądają muzycy, w co są ubrani. Będzie tłumacz języka migowego, który będzie migał śpiewane piosenki i wypowiadane przez artystów kwestie. Osoby niedosłyszące będą mogły skorzystać z pętli indukcyjnej, a osoby Głuche z plecaków, dzięki którym będą mogły poczuć muzykę całym swoim ciałem. Dodatkowo po obu stronach sceny będą się znajdowały dwa telebimy na jednym będzie widoczny tłumacz polskiego języka migowego, a na drugim streaming zespołu wspomagający osoby niedowidzące. – mówi Magdalena Urbańska, koordynatorka wydarzenia.

Konstrukcję, dzięki której osoby niesłyszące będą mogły „usłyszeć” muzykę podczas koncertu tworzy specjalny plecak złożony z trzech wbudowanych subwooferów, słuchawki przewodzenia kostnego oraz przekaźnik transmitujący muzykę bezpośrednio z reżyserki dźwięku.

– Po raz pierwszy takie plecaki zostały użyte w ubiegłym roku na Pol'and'Rock Festival, dostarczyła je nieodpłatnie firma Mastercard. Podobnie jest w przypadku naszego koncertu. – mówi Magdalena Urbańska. – Dzięki nim, Głusi będą mogli się cali zanurzyć w muzyce i poczuć każdy bas, drganie i emocje, które wyzwolą muzycy. Liczba plecaków jest niestety ograniczona, ale jeśli się okaże, że będzie duże zainteresowanie, to być może w przyszłości takich wydarzeń będzie więcej, a co za tym idzie również odpowiedniego sprzętu.

Będzie to pierwszy tak szeroko dostępny koncert w Polsce. Na scenie wystąpi zespół November Project, który tworzy dziesięciu muzyków, grających energetyczną muzykę reggea. Sześciu z nich zmaga się z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Hymnem wydarzenia jest piosenka pt. „Optymista”, w której słyszymy m.in. „Niepoprawny optymizm - to lubię. Jeśli Ty też no to witaj w klubie”.

- Według oficjalnych norm, pięciu naszych muzyków zmaga się z niepełnosprawnością, ale tak naprawdę to każdy z nas w jakiś sposób jest osobą „specjalnej troski”, bo wszyscy mamy swoje ograniczenia. Różnica jest tylko taka, że nie zawsze je widać. – mówi Włodek „Paprodziad” Dembowski, wokalista zespołów November Project i Łąki Łan. – Ale te ograniczenia w żaden sposób nie przeszkadzają nam grać muzyki pełnej optymizmu. Dzięki technologii, która zostanie zastosowana podczas koncertu, nawet osoby niesłyszące będą mogły poczuć tę muzykę aż do szpiku kości!

Koncert odbędzie się 17 grudnia o godz. 18.00 w Hali Cracovia Karcher i będzie zwieńczeniem III. Forum Kultury Wrażliwej. Towarzyszyć mu będzie rozdanie świadectw dostępności dla wojewódzkich instytucji kultury.

Projekt „Małopolska. Kultura Wrażliwa” działa od 2016 r. Jego inicjatorem jest Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, a bezpośrednim realizatorem – Małopolski Instytut Kultury w Krakowie.

- Głównym celem projektu „Małopolska. Kultura Wrażliwa”, jest zwiększenie otwartości instytucji kultury na osoby z różnego rodzaju niepełnosprawnościami. Zatytułowaliśmy go „Kultura Wrażliwa”, a nie np. „Kultura Dostępna”, bo chodzi nam przede wszystkim o zwiększenie wrażliwości na drugiego człowieka, a nie tylko na likwidowanie barier architektonicznych. – mówi Monika Wiejaczka, zastępca dyrektora Departamentu ds. Kultury i Promocji Małopolskiego Urzędu Marszałkowskiego. – Tak naprawdę największe bariery są w głowach. To ludzie, a nie platformy otwierają instytucje i to ludzie, a nie platformy decydują o dostępności. Kultura powinna być przestrzenią, w której osoby z niepełnosprawnościami mogą się uwolnić i czuć się tak, jak chcą. Bez lęku, że nie zostaną zrozumiane. Jeśli ludzie kultury nie będą otwarci na różnice, to kto to za nich zrobi?

- Kolejną ważną rzeczą, którą chcemy pokazywać w ramach projektu, jest to, że osoby niepełnosprawne nie są tylko odbiorcami kultury, ale również jej twórcami. – mówi Tomasz Włodarski, koordynator projektu Małopolska Kultura Wrażliwa. – W ciągu trzech lat pracy „Kultury wrażliwej”, odkryliśmy m.in. twórców, którzy z powodzeniem mogą konkurować z pełnosprawnymi artystami. Chcielibyśmy, żeby jak najwięcej instytucji zapraszało takie osoby do współpracy, stąd m.in. pomysł na to, żeby na naszym koncercie zagrał zespół November Project. Mamy nadzieję, że dzięki temu wydarzeniu stanie się bardziej rozpoznawalny, bo ich muzyka, wrażliwość i energia w pełni na to zasługują. 17 grudnia, każdy – bez wyjątku – będzie mógł się o tym przekonać, zapraszamy osoby młodsze i starsze, poruszające się na wózkach, niewidome, niesłyszące, smutne i wesołe. Wszystkich, którzy są otwarci na różnice albo chcieliby się na nie otworzyć!

Wstęp na koncert jest bezpłatny. Wejściówki są dostępne pod adresem: kulturawrazliwa.pl i ekobilet.pl Liczba miejsc jest ograniczona.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem