Reklama

Niedziela Przemyska

Święty Biskup w obronie wiary

Wśród różnorodnych zajęć bp. Józefa Sebastiana Pelczara ważne miejsce zajmowała troska o umocnienie wiary wśród ludu.
Zapomnianą przez biografów cząstką działalności duszpasterskiej były jego odczyty filozoficzno-apologetyczne broniące wiary

Niedziela przemyska 26/2016, str. 4-5

[ TEMATY ]

bp Pelczar

Św. Jan Sebastian Pelczar

Św. Jan Sebastian Pelczar

Ksiądz Biskup wygłaszał je dla mieszkańców Przemyśla. Miały one miejsce w sali magistratu. Informowało o nich obszernie „Echo Przemyskie” z 1908 r. Organizatorem tych konferencji był związek katolicko-społeczny utworzony z inicjatywy bp. Jana Sebastiana Pelczara. Początkowo było to Zjednoczenie Chrześcijańskich Robotników, a od 1906 r. Związek Katolicko-Społeczny w Przemyślu, działający w duchu przyszłej Akcji Katolickiej.

Członkowie tego związku, z ramienia miejscowych proboszczów, kierowali akcją dobroczynną, urządzali odczyty, prowadzili czytelnie i wypożyczalnie książek religijnych, pomagali w katechizacji i organizowaniu imprez religijnych. W zaproszeniach do uczestnictwa w wykładach bp. Pelczara zaznaczano, że ze względu na złożoną ich treść są one kierowane do ludzi wykształconych. Głównym celem odczytów było pogłębienie znajomości religii i odpowiedź na pytanie o sytuację wiary katolickiej w ówczesnym świecie, tj. na początku XX wieku. Cieszyły się one dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców miasta, słuchaczami była też młodzież szkolna.

Dzieła bp. Pelczara

Zadania umacniania społeczności miasta w wierze w czasie narastających zagrożeń podjął się biskup, od 1906 r. ordynariusz przemyski, profesor teologii, wcześniejszy dziekan Wydziału Teologicznego i kolejno rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Był postacią niezwykle zasłużoną dla Kościoła i Przemyśla. Przede wszystkim był przewodnikiem życia duchowego wiernych diecezji przemyskiej, z wielką gorliwością szerzył kult Najświętszego Serca Jezusowego, był m.in. założycielem Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. To z jego inicjatywy dokończono dzieła regotyzacji katedry przemyskiej, odrestaurowano bardzo zniszczony dawny kościół Jezuitów, któremu nadano wezwanie Najświętszego Serca Jezusowego – „Gloria Sacratissimo Cordi Jezu”. Dzięki zabiegom bp. Pelczara wzniesiono ostatecznie i poświęcono kościół Księży Salezjanów na Zasaniu i kościół na przedmieściu Błonie. Powstało Muzeum i Biblioteka Diecezjalna, miesięcznik „Kronika Diecezji Przemyskiej” i wiele innych dzieł.

Reklama

Jeszcze w okresie krakowskim ks. dr J. S. Pelczar poświęcał się działalności społecznej, charytatywnej i oświatowej. Założył wiele czytelni, prowadził wykłady dla szerokich kręgów wiernych. M.in. w 1884 r. wygłosił dziewięć konferencji apologetycznych „O przyczynach niedowiarstwa w naszych czasach i o potrzebie religii dla rozumu, woli, serca, dla rodziny i społeczeństwa oraz dobrodziejstwach jakie religia katolicka wyświadczyła i dotąd świadczy narodowi polskiemu”. Organizatorem tych spotkań, przeznaczonych głównie dla młodzieży akademickiej, było Towarzystwo św. Wincentego á Paulo oraz Towarzystwo Oświaty Ludowej. Teksty tych konferencji ogłoszono drukiem w Krakowie w 1890 r.

Wśród rozlicznych obowiązków Ksiądz Biskup również w Przemyślu kontynuował bardzo aktywną pracę duszpasterską. Z prawdami teologicznymi pragnął dotrzeć nie tylko do kapłanów, ale i do ludzi świeckich.

Konferencje

W okresie od 6 marca do 2 kwietnia 1908 r. wygłosił cykl 10 konferencji, tematycznie nawiązujących do wcześniej prezentowanych w Krakowie. Ich przewodnią myślą miała być odpowiedź na pytanie: „Jak wielkim skarbem jest religia katolicka i dlaczego ta religia ma dzisiaj tylu przeciwników?”. Tematyka poszczególnych wykładów była następująca:

Reklama

– Co jest istotą religii i skąd się religia wzięła na świecie?

– Refleksje krytyczne nad niektórymi religiami świata.

– Krytyczny pogląd na protestantyzm i odszczepieństwo wschodnie.

– Co religia katolicka daje rozumowi?

– Co religia katolicka daje woli i sercu, jak wpływa na sferę czynu i uczucia?

– Co religia katolicka daje rodzinie i narodowi polskiemu?

– Objawienia i cuda w Lourdes.

– Co religia katolicka daje społeczeństwu, jak wpływa na oświatę, moralność, politykę i życie społeczne?

– Geneza i źródła niedowiarstwa.

– Rozsiewniki i bliższe przyczyny niedowiarstwa.

Bardzo szeroki był wachlarz zagadnień przedstawionych przez bp. Pelczara. Redakcja „Echa Przemyskiego” po każdym wystąpieniu relacjonowała szczegółowo poruszone problemy. Warto może skupić się na kilku wybranych zagadnieniach, jakże aktualnych i ważnych po przeszło 100 latach.

Rodzina

Jakie nauki i rady pozostawił święty Biskup, wyjaśniając, co religia katolicka daje rodzinie, narodowi i społeczeństwu polskiemu? Najważniejsze myśli i nauki były następujące:

– Religia stoi na straży świętości i nierozerwalności małżeństwa.

– Religia wydźwignęła kobietę z wielkiego upodlenia i określiła jej stosunek do męża, uświęcając zarazem życie rodzinne.

– Religia opiekuje się dziećmi i daje im bogobojne wychowanie.

– Religijna rodzina jest ostoją narodu.

– Z religią przyszła na ziemie polskie cywilizacja. Przyczyniła się do jedności narodowej i politycznej, do potęgi narodu, zgody domowej i porządku społecznego.

Ład społeczny

W wykładach Pasterz wyjaśniał też, jaki religia ma wpływ na ład społeczny. Mówił m.in.: „Żadna społeczność nie może istnieć bez religii, ona bowiem nadaje władzy wyższą sankcję (...), a równocześnie każe szanować wolność w granicach prawem Bożym określonym”. Z takiego Bożego ładu ma wyrastać „prawdziwe braterstwo i sprawiedliwa równość”.

Ksiądz Biskup podkreślał , że religia stoi na straży czystości obyczajów, świętości przysięgi i prawa własności, czyli zdrowej cywilizacji i prawdziwego postępu. Religia pobudza do miłości Ojczyzny, do troski o powszechny pokój i zgody między narodami” .

Treści wykładów zawarł bp Pelczar w dziele: „Obrona religii katolickiej. Jak wielkim skarbem jest religia katolicka i dlaczego ta religia ma dzisiaj tylu przeciwników” w tomie I, wydanym w Przemyślu w 1911 r.

Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił bp. Józefa Sebastiana Pelczara świętym w Rzymie, 18 maja 2003 r. Mądrość Boża przekazana przed tylu laty przez świętego Biskupa, patrona naszej archidiecezji, jakże jest aktualna. Niech to nauczanie przyświeca nam szczególnie w roku obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski i dopomoże w formowaniu rodzin i narodu polskiego silnego Bogiem.

2016-06-23 08:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czciciele Serca Jezusa

Niedziela warszawska 3/2020, str. I

[ TEMATY ]

relikwie

Świątynia Opatrzności Bożej

bp Pelczar

bł. Klara Szczęsna

Magdalena Wojtak

S. Jadwiga Kupczewska z relikwiarzami św. bp. Józefa Sebastiana Pelczara oraz bł. Klary Szczęsnej

S. Jadwiga Kupczewska z relikwiarzami św. bp. Józefa Sebastiana Pelczara oraz bł. Klary Szczęsnej

W Świątyni Opatrzności Bożej jest kilkanaście relikwiarzy polskich świętych i błogosławionych. 19 stycznia dołączą do nich relikwie założycieli Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego.

Święty bp Józef Sebastian Pelczar oraz bł. Klara Szczęsna, których relikwie wprowadzamy do Świątyni Opatrzności Bożej, przypominają o potrzebie odnawiania kultu Serca Jezusowego – mówi „Niedzieli” ks. Tadeusz Aleksandrowicz, proboszcz parafii Opatrzności Bożej w Wilanowie.

Oboje wszystko w życiu zawierzyli Najświętszemu Sercu Bożemu przez Niepokalane Serce Maryi. Ks. Pelczar (1842–1924), profesor i rektor UJ, znany był z sumienności i pracowitości. – Jest autorem ponad 600 artykułów, kilkunastu książek, spisywał każdą homilię czy wykład, prowadził również dziennik. Powtarzał, że świętym może być każdy – mówi s. Jadwiga, sercanka.

Założyciel Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego był społecznikiem i opiekunem biednych. – Zachęcał siostry do tego, aby przepełnione Bożą miłością na adoracji i Eucharystii, niosły ją najbardziej potrzebującym, chorym i ubogim – opowiada s. Jadwiga.

Około 450 sercanek posługuje w Polsce i za granicą. W Warszawie i okolicach pracuje blisko 20 sióstr.

Siostry tworzyły przytuliska dla dziewcząt, uczyły je zawodu, zapewniały dach nad głową i opiekę duchową.

Na czele zgromadzenia założonego w Krakowie 15 kwietnia 1894 r. stanęła matka Klara Ludwiga Szczęsna (1863–1916), która przybyła do Galicji z polecenia o. Honorata Koźmińskiego (należała wcześniej do ukrytego Zgromadzenia Sług Jezusowego – przyp. red.).

Świadkowie życia matki Klary wspominali ją jako roztropną i pokorną, łagodną w upominaniu, ale zarazem stanowczą i wymagającą.

Ks. Pelczar był dla niej duchowym ojcem. Oboje zmarli w opinii świętości.

Od niedawna, podczas ważnych uroczystości, w Świątyni Opatrzności Bożej wystawiana jest Świeca Niepodległości. Podarował ją Pius IX, a świadkiem jej przekazania był student Kolegium Polskiego w Rzymie Józef Sebastian Pelczar. Gdy w 1920 r. świeca dotarła do stolicy, bp Pelczar przyjechał do Warszawy, aby zapalić Piusową Świecę i opowiedzieć jej historię.

Relikwie założycieli Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego staną się kolejnymi, przy których będą modlić się wierni. Wcześniej do narodowego sanktuarium wprowadzono m.in. relikwie: bł. ks. Jerzego Popiełuszki, św. Andrzeja Boboli, św. Jana Pawła II, św. Faustyny Kowalskiej, św. Stanisława Papczyńskiego, bł. o. Honorata Koźmińskiego, św. Urszuli Ledóchowskiej czy św. Maksymiliana M. Kolbego.

Ta jedyna w swoim rodzaju mapa duchowości świętych oraz błogosławionych Polek i Polaków powiększy się za niecałe pół roku. – 7 czerwca, w dniu beatyfikacji kard. Wyszyńskiego, relikwie Prymasa Tysiąclecia w procesji zostaną przyniesione do Świątyni Opatrzności Bożej – zapowiada ks. Aleksandrowicz.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo w Kłobucku: Bądźcie strażnikami tego pomnika

2020-09-18 23:12

[ TEMATY ]

pomnik

abp Wacław Depo

Dni Długoszowskie

św. Jan Paweł II

parafia św. Marcina w Kłobucku

Maciej Orman/Niedziela

Abp Wacław Depo odmawia modlitwę poświęcenia pomnika św. Jana Pawła II

Abp Wacław Depo odmawia modlitwę poświęcenia pomnika św. Jana Pawła II

– Tak jak jesteście dzisiaj świadkami poświęcenia tego pomnika, tak bądźcie jego strażnikami – powiedział abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, który 18 września przewodniczył Mszy św. w kościele św. Marcina – sanktuarium Matki Bożej Kłobuckiej i poświęcił pomnik św. Jana Pawła II.

Uroczystość wpisała się w trwające do niedzieli 20 września XIX Dni Długoszowskie w Kłobucku zorganizowane przez Ponadregionalne Stowarzyszenie Edukacyjne „Wieniawa”.

Zobacz zdjęcia: Poświęcenia pomnika św. Jana Pawła II w Kłobucku

W homilii abp Depo przypomniał krótko najważniejsze fakty z życia księdza arcybiskupa nominata Jana Długosza, kronikarza i proboszcza kłobuckiej parafii. Wymienił jego największe dzieła, które „wnoszą wkład w dzieje polski” – to księga uposażeń diecezji krakowskiej („Liber beneficiorum dioecesis Cracoviensis”) i roczniki. – Ta historia pokazuje nam pewną siłę duchową, o której zaświadcza również dzisiejsza Liturgia i nasza modlitwa przez pośrednictwo patrona Polski, św. Stanisława Kostki – zauważył metropolita częstochowski.

– W pierwszym czytaniu z Księgi Mądrości usłyszeliśmy, że Bóg ma kompletnie różną od naszej perspektywę spojrzenia na dar życia ludzkiego i mądrości: „Sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości życie nieskalane”. Życie nieskalane to takie, w którym rozpoznając prawdę naszym umysłem, winniśmy kierować się ku dobru, które wybrane jest zawsze w wolności. Tego uczymy się zarówno od ks. Jana Długosza, jak i dzisiejszego patrona św. Stanisława Kostki – podkreślił abp Depo.

Hierarcha wyraził radość i wdzięczność organizatorom Dni Długoszowskich i zaznaczył, „że jesteśmy tutaj, aby prosić o szczególne światło Ducha Świętego, zwłaszcza dla ludzi młodych, którzy niedługo będą decydować o naszej przyszłości, o Ducha Prawdy, żeby przypomniał nam to, co odnosi się do Jezusa, naszego życia i wszelkich granic między prawdą a kłamstwem, dobrem i złem”.

Metropolita zwrócił uwagę, że „psychologowie i socjologowie religii coraz częściej mówią o potrzebie sacrum, świętości w kulturze jako czynniku niezbywalnym i konieczności zmagań na płaszczyźnie humanistycznej i religijnej, jeśli nie ma nastąpić deformacja i degradacja człowieka”. W tym kontekście zacytował Ericha Fromma: „Nie było takiej kultury w przeszłości i – jak się zdaje – nie może być takiej kultury w przyszłości, która by nie miała religii”.

– Św. Jan Paweł II, którego pomnik święcimy jako znak dla pokoleń, w wielu przemówieniach do ludzi nauki, sztuki i kultury sięgał samych korzeni, wskazując, że jeśli są one dobrze rozumiane, spotykają się w samym człowieku, służąc jego wszechstronnemu dobru. Za największe zaś zagrożenia współczesnego świata uważał błędne wizje człowieka i oderwanie go od dzieła Boga Stwórcy. Za nauką Soboru Watykańskiego II mówił wprost: „Stworzenie bez Stworzyciela zanika” – przypomniał abp Depo.

– To błędy antropologiczne stawały się i stają podstawą wszelkiego koloru rewolucji. Mimo że nasza epoka bez wątpienia jest epoką humanizmu i antropocentryzmu, to paradoksalnie jest również epoką najgłębszych degradacji człowieka, bo jak nigdy przedtem porzuciła wartości związane z Bogiem – kontynuował.

Za św. Janem Pawłem II podkreślił, że „Europa wciąż traci pamięć, pozbawiając się korzeni chrześcijańskich, a więc odniesienia do Chrystusa. Rozwija bowiem kulturę, która wyrzuca Boga z publicznej świadomości i nawet neguje Jego istnienie, uważając, że jest ono niemożliwe do udowodnienia, a religię spycha się do spraw prywatnych, zamkniętych we własnych kręgach i izdebkach”.

Abp Depo ubolewał, że mimo deklaracji i spotkań przywódców państw współtworzących Unię Europejską z Janem Pawłem II nie wpisano imienia Boga do Konstytucji dla Europy, a europosłowie „mówią o wartościach ogólnoludzkich, humanistycznych i europejskich, tylko nie chrześcijańskich”.

Przytoczył również fragment tekstu Zygmunta Krasińskiego „Polska wobec burzy” z 1848 r.: „Lękam się niekiedy o człowieczeństwo w tym wieku. Mogłoby na czas w tył się cofnąć. Człowieczeństwo albowiem tak, jak naród, tak, jak osobnik, ma wolną wolę i jeśli wybierze zło miast dobra, postęp swój na czas hamuje, zwraca w tył. (...) Stąd w republikanach czerwonych zamiary, godzące na wszelki ład i strój – wściekłe podrywy przeciwko rodzinie i własności – pogarda wszystkich religijnych podań rodu ludzkiego – natomiast niesłychane nabożeństwo do wszelakiego gwałtu – wreszcie dziecinna, dzika, namiętna żądza zupełnego zerwania z przeszłością, jak gdyby przeszłość mogła być kiedy odrzucona z harmonii czasu i podobna było nowy czas stworzyć dwójeczny tylko, a nie trójeczny, czas, składający się tylko z samej przyszłości i teraźniejszości”.

– Czy to nie dzieje się tu i teraz? Zwłaszcza ten atak przeciwko rodzinie i pogarda wobec wszystkiego, co składa się na religię – mówił abp Depo.

– Staniemy kiedyś przed Bogiem, niezależnie od tego, ile dzisiaj mamy lat. Św. Stanisław Kostka pokazuje nam, że można mieć zaledwie 18 lat i osiągnąć świętość i dojrzałość. Po wiekach, które dzielą nas od jego śmierci, Kościół wspomina jego imię. A jak będzie z naszym pokoleniem i z nami osobiście? – pytał metropolita częstochowski.

„Ziemio polska, ziemio ojczysta, zjednocz się przy Chrystusowej Ewangelii, w której krwawa ofiara Chrystusa ponawia się wciąż” – cytował ponownie św. Jana Pawła II. – Zjednocz się, aby każdy człowiek, który zna radość i gorycz bytowania na tej ziemi, mógł stawać się Jego uczniem poprzez przeciwstawianie się wszelkiej formie zła. Niech tajemnica Eucharystii pozwala nam odzyskiwać świadomość tej godności, która jest właściwa człowiekowi jako synowi i córce Boga samego – zakończył abp Depo.

Po Eucharystii odsłonięto pomnik św. Jana Pawła II, który stanął na Rynku jego imienia. Poświęcił go metropolita częstochowski. – Każdy, będzie przed nim stawał, nie tylko jako wobec symbolu, ale daru osoby papieża dla historii Kościoła i naszej ojczyzny, niech odkrywa prawdę, dobro i piękno – apelował abp Depo. W kontekście niedawnego znieważenia krzyża na Giewoncie przez zawieszenie na nim tęczowej flagi przez środowiska LGBT wzywał: – Tak jak jesteście dzisiaj świadkami poświęcenia tego pomnika, tak bądźcie jego strażnikami. Każdego pomnika, który stawiamy z wdzięczności Bogu i temu, który całował polską ziemię za każdym razem jak serce matki, musimy strzec i zachować dla przyszłych pokoleń jako symbol wierności Bogu i ojczyźnie.

Pomnik św. Jana Pawła II z brązu wykonała pracownia odlewu Mariusza Wasilewskiego w Krakowie, a jego autorem jest krakowski artysta rzeźbiarz Władysław Dudek. Pomnik przedstawia papieża stojącego na barce, z rozłożonymi i wzniesionymi ramionami. – Ma przypominać wszystko, co powiedział św. Jan Paweł II, jego oddanie Bogu i patriotyzm. Bliskie są mi jego przesłania i pielgrzymki. Mam jego ważniejsze dzieła, które studiuję i to pomaga mi w życiu – przyznał w rozmowie z „Niedzielą” – Władysław Dudek.

Andrzej Sękiewicz, prezes Ponadregionalnego Stowarzyszenia Edukacyjnego „Wieniawa”, dziękował m.in. ks. Wiesławowi Korpecie, proboszczowi parafii św. Marcina w Kłobucku i jej wiernym, którzy w 98% sfinansowali pomnik św. Jana Pawła II. – Zamierzaliśmy go wykonać już od 5 lat. Chcieliśmy, żeby stanął tu piękny i okazały pomnik. Takie pomniki jak ten Ojca Świętego czy Jana Długosza są po to, żeby przypominać i uczyć o uwiecznionych na nich osobach. Dla mnie są potrzebne, chociaż niektórzy uważają inaczej – powiedział „Niedzieli” organizator Dni Długoszowskich.

W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele kapituł – zawierciańsko-żareckiej i radomszczańskiej, siostry augustianki, przedstawiciele władz gminnych, powiatowych, samorządowych i parlamentarnych, Orkiestra Dęta Rędziny z kapelmistrzem Krzysztofem Gajowniczkiem, poczty sztandarowe, m.in.: Towarzystwa Krzewienia Tradycji Kawalerii Polskiej im. rtm. Witolda Pileckiego z Chrzanowa, Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych w Kłobucku, Stowarzyszenia Górników w Kłobucku, Regionu Częstochowskiego NSZZ „Solidarność”, straży pożarnej, policji i szkół.

CZYTAJ DALEJ

Abp Depo: widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami (wywiad)

2020-09-19 09:57

[ TEMATY ]

media

abo Wacław Depo

Redakcja Tygodnika Katolickiego "Niedziela"

Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności – powiedział w rozmowie z KAI abp Wacław Depo metropolita częstochowski i przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu ds. Środków Społecznego Przekazu.

Publikujemy treść wywiadu:

Ks. Mariusz Frukacz (KAI): Jak Ksiądz Arcybiskup ocenia postawę mediów katolickich podczas epidemii, zwłaszcza w pierwszych miesiącach - czy właściwie towarzyszyły odbiorcom pomagając im dobrze przeżyć ten niezwykły czas?

Abp Wacław Depo: Myślę, że trzeba zacząć w szerszym kontekście od tego, iż pewnym ważnym progiem do przebicia się mediów katolickich, ale również w ogóle mediów, do świadomości ludzi wierzących był wybór Jana Pawła II i jego pielgrzymka do Ojczyzny. Kiedy nie mogliśmy bezpośrednio uczestniczyć w tych właśnie wydarzeniach, to wówczas poprzez przekaz radiowy i telewizyjny łączyliśmy się z tym misterium, które dokonywało się na naszych oczach, mimo że wówczas nie byliśmy wychowani do takiego głębokiego przeżycia wewnętrznego, na które dzisiaj możemy spojrzeć w sensie zadania czy to zrealizowanego do końca, czy też nie.

Aktualnie w czasie Mszy św., które były transmitowane wypowiadaliśmy modlitwę o komunii duchowej przyjęcia Pana Jezusa do swojego serca. To była modlitwa bezpośrednio odczytywana przez celebransa, ale każdy w niej mógł się odnaleźć myśląc o swoim pragnieniu sakramentalnego przyjęcia Pana Jezusa, jak również o samej więzi z Jezusem i o miłości do Jezusa. Słowa „kocham Cię Panie Jezu, bo Ty mnie kochasz, obdarowujesz sobą” wypowiadane w trakcie Eucharystii musiały, moim zdaniem, głęboko zapadać w świadomość ludzi, a zwłaszcza cierpiących, chorych i znajdujących się jakiejkolwiek potrzebie, jednocześnie będąc izolowani od innych osób w najbliższej rodzinie.

KAI: Czy z tego czasu płynie jakaś lekcja dla mediów? Czy nie uważa Ksiądz Arcybiskup, że należałoby utrzymać więzi pomiędzy proboszczem a parafianami stworzone dzięki transmisjom Mszy św., z tym, że teraz budowane wokół innych treści, np. krótkie katechezy, odpowiedzi na trudne pytania dotyczące wiary, kursy, dyskusje?

– Z pomocą przychodzi nam list kard. Roberta Sarah, który napisał: „Wróćmy z radością do Eucharystii”. Oczywiście ważny jest ten kontakt osobowy księdza proboszcza, jako głównego nie tylko celebransa Eucharystii, ale również moderatora życia religijnego i takich, czy innych spotkań, które się dokonywały, czy też dokonują z wiernymi, czy z danymi grupami. Myślę tutaj o grupach dzieci pierwszokomunijnych, czy też młodzieży bierzmowanej. Trzeba zaznaczyć, że tu pojawia się zadanie dla obydwu stron. W czasie pandemii księża proboszczowie wychodzili do wiernych z różnymi, nawet dosyć ekstremalnymi inicjatywami, tak jak przejazd przez wioski i święcenie pokarmów wielkanocnych. Uważam, że dzisiaj trzeba bardziej zwrócić uwagę na samą odwagę wyjścia do kościoła. Są oczywiście dalej obostrzenia sanitarne, których trzeba przestrzegać, ale musimy przełamać lęk, zwłaszcza poprzez decyzje rodziców, żeby z dziećmi i młodzieżą wychodzić do kościoła. Jesteśmy świadomi tego, że ogólna frekwencja na niedzielnych Mszach Świętych kształtowała się w okolicach 30 procent. Ten czas jest dla nas jakimś rachunkiem sumienia, że odizolowanie się przestrzenne jednak spowodowało jakieś lęki przed wejściem do kościoła, a potem korzystaniem z sakramentu Eucharystii i pokuty.

KAI: Jak ocenia Ksiądz Arcybiskup panoramę polskich mediów katolickich i panujący w tej sferze pluralizm? Czy ten stan jest optymalny czy czegoś tu, według Księdza Arcybiskupa, brakuje?

– Odpowiem nieco zdumiewająco, a nawet nieco prowokacyjnie. Jest to nasza praca aż do końca świata. Dlatego, że widoczne są dysproporcje pomiędzy mediami, które są, w takiej czy innej panoramie, propozycją dla ludzi, też przecież podmiotem takiego, czy innego filmu, adresu, czy celebracji eucharystycznych, innych nawet form, takich jak publiczne dyskusje, to jest niezmiernie przytłaczająca część mediów takich, które są komercyjne i inspirowane przez takie, czy inne sieci, już nie mówiąc o ośrodkach bardzo mocno finansowanych z różnych źródeł. Ta panoramiczność wyjść naszych katolickich mediów jest naprawdę zaledwie w jakimś początkowym stopniu wystarczająca, ale podkreślam, pomimo iż telewizja Trwam będzie na multipleksie, czy też radio Maryja, to jednak dysproporcja jest mocno widoczna.

KAI: Jaka powinna być główna intencja polskich katolików w Dniu modlitw w intencji Środków Społecznego Przekazu?

– Tutaj posłużę się, jak wiele razy czynię to w moim nauczaniu, taką triadą papieską: prawda, zaufanie, wspólnota. Jeśli będziemy sięgać do źródeł prawdy, nie będziemy przyjmować tego, co idzie od świata, że żyjemy już w cywilizacji światowej, czy europejskiej postprawdy, że prawda jest relatywna i nie ma prawdy absolutnej, a co dopiero powiedzieć nadprzyrodzonej, czyli więzi z Bogiem osobowym, to wtedy nie będzie stopnia zaufania do siebie pomiędzy ludźmi, bo na jakim fundamencie będzie można budować zaufanie do siebie, jeśli będziemy rozmijać się z prawdą o naszej ludzkiej naturze, chociażby mężczyzny i kobiety, o wspólnocie rodzinnej. A co dopiero mówić o wspólnocie międzynarodowej, a poczynając od wspólnoty narodowej. Jak odróżnić to, co jest dzisiaj niesłusznie i fałszywie interpretowane, że wspólnota narodowa jest określana nacjonalizmem, atakującym i wykluczającym inne wspólnoty. I to jest zadanie, które nas dzisiaj niestety przytłacza, ale musimy ten ciężar przyjąć i wyprostowywać również swój sposób myślenia, mówienia, a tym samy budowania odpowiedzialności za wspólnotę ludzką i kościelną.

KAI: W dzisiejszych czasach coraz większa jest liczba księży obecnych w social mediach, na portalach społecznościowych, jak: YouTube, Facebook, Twitter. Jak jest rola kapłana i jego obecności w tej przestrzeni medialnej?

– Media są pewną formą obdarowania, ale są również pewnym ciężarem odpowiedzialności. Jeśli nasze zaangażowanie w mediach ogranicza się do wypowiadania własnego nieraz takiego, czy innego sposobu pojmowania danej prawdy, wtedy to nie służy niestety dobru ogólnemu. Odwołam się tutaj, do takiego wprost żądania młodzieży francuskiej w spotkaniu z Janem Pawłem II. Wprost wówczas powiedziano: „Ojcze nie mów nam o przykazaniach, o przepisach i Kościele jako instytucji, ale podaj nam motywy i racje życia”. Wtedy Ojciec Święty wypowiedział: „Jedyną Prawdą, motywem i racją życia jest dla nas Jezus Chrystus”. I to nie jest żadna idea, czy ideologia. To nie jest nawet przykazanie. Tylko to jest żywy Bóg, który dla naszego zbawienia stał się człowiekiem. I wszedł w nasze realia życiowe, które musimy dzisiaj mierzyć Jego miarą, jako Boga i Człowieka, a nie swoim takim, czy innym odczuciem.

KAI: Bardzo dziękuję za rozmowę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję