Reklama

Święty Biskup w obronie wiary

2016-06-23 08:07

Andrzej Koperski
Edycja przemyska 26/2016, str. 4-5


Św. Jan Sebastian Pelczar

Wśród różnorodnych zajęć bp. Józefa Sebastiana Pelczara ważne miejsce zajmowała troska o umocnienie wiary wśród ludu.
Zapomnianą przez biografów cząstką działalności duszpasterskiej były jego odczyty filozoficzno-apologetyczne broniące wiary

Ksiądz Biskup wygłaszał je dla mieszkańców Przemyśla. Miały one miejsce w sali magistratu. Informowało o nich obszernie „Echo Przemyskie” z 1908 r. Organizatorem tych konferencji był związek katolicko-społeczny utworzony z inicjatywy bp. Jana Sebastiana Pelczara. Początkowo było to Zjednoczenie Chrześcijańskich Robotników, a od 1906 r. Związek Katolicko-Społeczny w Przemyślu, działający w duchu przyszłej Akcji Katolickiej.

Członkowie tego związku, z ramienia miejscowych proboszczów, kierowali akcją dobroczynną, urządzali odczyty, prowadzili czytelnie i wypożyczalnie książek religijnych, pomagali w katechizacji i organizowaniu imprez religijnych. W zaproszeniach do uczestnictwa w wykładach bp. Pelczara zaznaczano, że ze względu na złożoną ich treść są one kierowane do ludzi wykształconych. Głównym celem odczytów było pogłębienie znajomości religii i odpowiedź na pytanie o sytuację wiary katolickiej w ówczesnym świecie, tj. na początku XX wieku. Cieszyły się one dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców miasta, słuchaczami była też młodzież szkolna.

Dzieła bp. Pelczara

Zadania umacniania społeczności miasta w wierze w czasie narastających zagrożeń podjął się biskup, od 1906 r. ordynariusz przemyski, profesor teologii, wcześniejszy dziekan Wydziału Teologicznego i kolejno rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego. Był postacią niezwykle zasłużoną dla Kościoła i Przemyśla. Przede wszystkim był przewodnikiem życia duchowego wiernych diecezji przemyskiej, z wielką gorliwością szerzył kult Najświętszego Serca Jezusowego, był m.in. założycielem Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. To z jego inicjatywy dokończono dzieła regotyzacji katedry przemyskiej, odrestaurowano bardzo zniszczony dawny kościół Jezuitów, któremu nadano wezwanie Najświętszego Serca Jezusowego – „Gloria Sacratissimo Cordi Jezu”. Dzięki zabiegom bp. Pelczara wzniesiono ostatecznie i poświęcono kościół Księży Salezjanów na Zasaniu i kościół na przedmieściu Błonie. Powstało Muzeum i Biblioteka Diecezjalna, miesięcznik „Kronika Diecezji Przemyskiej” i wiele innych dzieł.

Reklama

Jeszcze w okresie krakowskim ks. dr J. S. Pelczar poświęcał się działalności społecznej, charytatywnej i oświatowej. Założył wiele czytelni, prowadził wykłady dla szerokich kręgów wiernych. M.in. w 1884 r. wygłosił dziewięć konferencji apologetycznych „O przyczynach niedowiarstwa w naszych czasach i o potrzebie religii dla rozumu, woli, serca, dla rodziny i społeczeństwa oraz dobrodziejstwach jakie religia katolicka wyświadczyła i dotąd świadczy narodowi polskiemu”. Organizatorem tych spotkań, przeznaczonych głównie dla młodzieży akademickiej, było Towarzystwo św. Wincentego á Paulo oraz Towarzystwo Oświaty Ludowej. Teksty tych konferencji ogłoszono drukiem w Krakowie w 1890 r.

Wśród rozlicznych obowiązków Ksiądz Biskup również w Przemyślu kontynuował bardzo aktywną pracę duszpasterską. Z prawdami teologicznymi pragnął dotrzeć nie tylko do kapłanów, ale i do ludzi świeckich.

Konferencje

W okresie od 6 marca do 2 kwietnia 1908 r. wygłosił cykl 10 konferencji, tematycznie nawiązujących do wcześniej prezentowanych w Krakowie. Ich przewodnią myślą miała być odpowiedź na pytanie: „Jak wielkim skarbem jest religia katolicka i dlaczego ta religia ma dzisiaj tylu przeciwników?”. Tematyka poszczególnych wykładów była następująca:

– Co jest istotą religii i skąd się religia wzięła na świecie?

– Refleksje krytyczne nad niektórymi religiami świata.

– Krytyczny pogląd na protestantyzm i odszczepieństwo wschodnie.

– Co religia katolicka daje rozumowi?

– Co religia katolicka daje woli i sercu, jak wpływa na sferę czynu i uczucia?

– Co religia katolicka daje rodzinie i narodowi polskiemu?

– Objawienia i cuda w Lourdes.

– Co religia katolicka daje społeczeństwu, jak wpływa na oświatę, moralność, politykę i życie społeczne?

– Geneza i źródła niedowiarstwa.

– Rozsiewniki i bliższe przyczyny niedowiarstwa.

Bardzo szeroki był wachlarz zagadnień przedstawionych przez bp. Pelczara. Redakcja „Echa Przemyskiego” po każdym wystąpieniu relacjonowała szczegółowo poruszone problemy. Warto może skupić się na kilku wybranych zagadnieniach, jakże aktualnych i ważnych po przeszło 100 latach.

Rodzina

Jakie nauki i rady pozostawił święty Biskup, wyjaśniając, co religia katolicka daje rodzinie, narodowi i społeczeństwu polskiemu? Najważniejsze myśli i nauki były następujące:

– Religia stoi na straży świętości i nierozerwalności małżeństwa.

– Religia wydźwignęła kobietę z wielkiego upodlenia i określiła jej stosunek do męża, uświęcając zarazem życie rodzinne.

– Religia opiekuje się dziećmi i daje im bogobojne wychowanie.

– Religijna rodzina jest ostoją narodu.

– Z religią przyszła na ziemie polskie cywilizacja. Przyczyniła się do jedności narodowej i politycznej, do potęgi narodu, zgody domowej i porządku społecznego.

Ład społeczny

W wykładach Pasterz wyjaśniał też, jaki religia ma wpływ na ład społeczny. Mówił m.in.: „Żadna społeczność nie może istnieć bez religii, ona bowiem nadaje władzy wyższą sankcję (...), a równocześnie każe szanować wolność w granicach prawem Bożym określonym”. Z takiego Bożego ładu ma wyrastać „prawdziwe braterstwo i sprawiedliwa równość”.

Ksiądz Biskup podkreślał , że religia stoi na straży czystości obyczajów, świętości przysięgi i prawa własności, czyli zdrowej cywilizacji i prawdziwego postępu. Religia pobudza do miłości Ojczyzny, do troski o powszechny pokój i zgody między narodami” .

Treści wykładów zawarł bp Pelczar w dziele: „Obrona religii katolickiej. Jak wielkim skarbem jest religia katolicka i dlaczego ta religia ma dzisiaj tylu przeciwników” w tomie I, wydanym w Przemyślu w 1911 r.

Ojciec Święty Jan Paweł II ogłosił bp. Józefa Sebastiana Pelczara świętym w Rzymie, 18 maja 2003 r. Mądrość Boża przekazana przed tylu laty przez świętego Biskupa, patrona naszej archidiecezji, jakże jest aktualna. Niech to nauczanie przyświeca nam szczególnie w roku obchodów 1050. rocznicy Chrztu Polski i dopomoże w formowaniu rodzin i narodu polskiego silnego Bogiem.

Tagi:
bp Pelczar

Dzieło zrodzone z miłości

2019-01-30 11:36

Siostry Sercanki
Edycja rzeszowska 5/2019, str. IV

Diecezja rzeszowska 19 stycznia przeżywała uroczystość swojego patrona – św. Józefa Sebastiana Pelczara. W sposób szczególny obchodziły ten dzień duchowe córki Świętego ze Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, zwane Sercankami, które w diecezji posługują na pięciu placówkach: trzy wspólnoty w Rzeszowie – także siedziba Prowincji pw. św. Józefa; w Bieczu i we Frysztaku

Archiwum Sióstr Sercanek
Duchowe córki św. Józefa Sebastiana Pelczara – Siostry Służebnice Najświętszego Serca Jezusowego

Zgromadzenie zostało założone przed 125 laty, 15 kwietnia 1894 r. w Krakowie, przez św. Józefa Sebastiana Pelczara, profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, późniejszego biskupa przemyskiego, czciciela Bożego Serca i Najświętszej Maryi Panny, płodnego pisarza i działacza społecznego. Zgromadzenie wyrosło z jego troski o los służących, robotnic i chorych.

Święty pragnął, aby siostry upodabniały własne serca do Serca Zbawiciela, przejmując się jego uczuciami, pobudkami i dążeniami, i tak szły do najbardziej potrzebujących, pełniąc swe zadania w duchu ofiarnej służby, której najdoskonalszym wzorem jest pierwsza Służebnica Chrystusowego Serca – Maryja.

Duchowość tę wyraża hasło Zgromadzenia – „Chwała Najświętszemu Sercu Jezusowemu – Chwała na wieki”, którym się siostry pozdrawiają i starają się według niego żyć.

Pierwszą sercanką i współzałożycielką Zgromadzenia była s. Klara Szczęsna (1863-1916). Jej beatyfikacja miała miejsce 27 września 2017 r. w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie.

Rzeszów to miasto, do którego przybywali założyciele Zgromadzenia: św. Józef Sebastian Pelczar jako ośmioletnie dziecko rozpoczął tu edukację i przez osiem lat prowadził samodzielne życie z dala od rodzinnej Korczyny. Tekst „Autobiografii” potwierdza jego późniejsze – już jako biskupa przemyskiego – wielokrotne przyjazdy do Rzeszowa.

Również M. Klara Szczęsna trzykrotnie (dwa razy w 1908 i 1909 r.) przybywała do Rzeszowa z racji przeprowadzanych wizytacji wspólnoty sióstr sercanek. Siostry rozpoczęły posługę w Rzeszowie w piątym roku istnienia Zgromadzenia, czyli w październiku 1899 r. Przez 10 lat – do końca 1910 r. – prowadziły kuchnię w internacie dla chłopców Seminarium Nauczycielskiego (obecnie budynek Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Rzeszowskiego przy ul. ks. Jałowego 4). Od wybuchu wojny w 1914 r. przez 9 lat – do 1923 r. posługiwały jako pielęgniarki w szpitalu Czerwonego Krzyża. W 1953 r. podjęły pracę w kancelarii Zakładu Specjalnego, ale po dwóch miesiącach zostały usunięte z pracy przez ówczesne władze komunistyczne.

Po raz czwarty siostry powróciły do Rzeszowa na zaproszenie ordynariusza diecezji rzeszowskiej – bp. Kazimierza Górnego. Z dniem 1 października 2000 r. przeniesiono siedzibę Prowincji Zgromadzenia pw. św. Józefa z Zakopanego do Rzeszowa. Od początku siostry rozpoczęły posługę w Domu Samotnej Matki i Interwencji Kryzysowej jako Okręg Caritas Diecezji Rzeszowskiej, a później, 25 marca 2009 r., zostało otwarte także Okno Życia. Z dniem 1 października 2012 r. przy domu prowincjalnym otwarto Bursę dla studentek im. M. Klary. Przez cały ten czas jedna z sióstr wspólnoty posługiwała w Wydziale Katechetycznym Kurii Rzeszowskiej, a inna, do 2016 r., pracowała także w Radiu Via. Od 2013 r. posługują w Domu Biskupów w Rzeszowie, a od 2017 r. siostry rozpoczęły pracę w Przedszkolu Świętej Rodziny w parafii pw. św. Judy Tadeusza w Rzeszowie.

Rok 2019 jest dla Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego czasem dziękczynienia Bogu w Trójcy Świętej Jedynemu za 125 lat w służbie miłości Bożego Serca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzeba jasno powiedzieć: Dość!

2019-07-16 11:47

Z abp. Stanisławem Gądeckim rozmawiał Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 29/2019, str. 10-13

Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Ale Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny – mówi abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, w rozmowie z Arturem Stelmasiakiem

episkopat.pl
Abp Stanisław Gądecki

ARTUR STELMASIAK: – Napisał Ksiądz Arcybiskup bardzo mocny list w obronie wartości religijnych. Oczywistych powodów jest wiele, ale czy było jakieś szczególne wydarzenie, które przechyliło szalę goryczy, by zająć stanowisko w tej sprawie?

ABP STANISŁAW GĄDECKI: – Od dłuższego czasu mamy do czynienia z niezwykle intensywną dyskusją społeczną, której przedmiotem jest Kościół. Pojawia się wiele głosów nieprzychylnych, a nawet wrogich, wobec Kościoła i wartości religijnych. W ostatnich tygodniach miały jednak miejsce akty jawnej profanacji największych świętości, wobec których trzeba zdecydowanie zaprotestować. Mam tu na myśli przede wszystkim profanację jasnogórskiego wizerunku Matki Bożej, jak również akty bluźnierstwa, do których dochodzi podczas tzw. marszów środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów. Inicjatywy te cechują się swego rodzaju przewrotnością, bo pretekstem do ich organizowania jest rzekomo promocja większej tolerancji w społeczeństwie, tymczasem – o czym wspominałem w liście – stają się one miejscem jawnej nietolerancji, obscenicznych prezentacji oraz sposobnością do okazywania pogardy wobec chrześcijaństwa, w tym także do parodiowania liturgii Eucharystii, oraz do nawoływania do nienawiści w stosunku do Kościoła i osób duchownych. Do tego należy dodać napaści na świątynie i fizyczne ataki na księży. W ostatnim czasie zaistniało w społeczeństwie naprawdę wiele zła, które dotyka wspólnotę Kościoła i wprost uderza w Boga i Matkę Najświętszą. I w tym momencie trzeba jasno powiedzieć: „Dość!”.

– Pamiętam czasy, gdy Ksiądz Arcybiskup pełnił funkcję zastępcy przewodniczącego KEP, a przez media przetoczyła się fala nagonki na Kościół ws. lustracji. Teraz jako przewodniczący musi się Ksiądz Arcybiskup zmagać z falą krytyki ws. rozliczeń nadużyć seksualnych. Czy teraz KEP jest w trudniejszej sytuacji niż 10 lat temu?

– Trzeba wyraźnie rozgraniczyć: czym innym jest – jak pan redaktor to ujął – medialna nagonka antykościelna, a czym innym – dążenie do prawdy i zmaganie ze złem. Bardzo nam zależy na dojściu do prawdy i wewnętrznym oczyszczeniu Kościoła. Tak było przed dekadą, kiedy podejmowaliśmy konkretne działania umożliwiające przeprowadzenie lustracji w Kościele, tak jest i teraz. Trudno w naszym społeczeństwie znaleźć drugie takie środowisko, które podjęło aż tyle przedsięwzięć, inicjatyw i rozwiązań mających na celu rozliczenie przeszłości i prewencję na przyszłość. Zależy nam bowiem na naprawieniu krzywd wobec osób zranionych grzechem ludzi Kościoła. Zależy nam na dobru dzieci i młodzieży oraz na tym, aby Kościół był środowiskiem bezpiecznym i transparentnym.
Trudność dzisiejszej sytuacji polega na tym, że kwestia pedofilii stała się – już nie tylko w Polsce, ale niemal na całym świecie – dającym się łatwo wykorzystać tematem do ataków na Kościół, które mają na celu odebranie mu wiarygodności moralnej. Kościół jest bowiem ostatnim głosem w społeczeństwie, który nie idzie na kompromis ze współczesnymi prądami demoralizującymi, ale nie boi się mówić, że życie szczęśliwe to życie, w którym człowiek stawia sobie jasne wymagania. Siły libertyńskie chciałyby z pewnością ten głos uciszyć i wyeliminować.

– Ksiądz Arcybiskup wymienia w liście marsze środowisk gejów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów, które w nazwie mają tolerancję, a tak naprawdę ich uczestnicy pogardzają chrześcijaństwem. A może Kościół powinien nawiązać dialog ze środowiskami LGBT i iść do nich z Dobrą Nowiną?

– Nie można dialogować ze środowiskami, które nie chcą dialogu, depczą świętości, bluźnią Bogu i deprawują człowieka. Prawdą jest też to, że Kościół otrzymał zadanie głoszenia Ewangelii wszystkim, i nikt nie powinien być wyłączony z możliwości usłyszenia Dobrej Nowiny. Także osoby przynależące do wspomnianych środowisk mają to prawo. Dla nas osoby te nie są w pierwszym rzędzie gejami, lesbijkami, biseksualistami czy transseksualistami – one są przede wszystkim naszymi braćmi i siostrami, za których Chrystus oddał swoje życie i które chce On doprowadzić do zbawienia. W imię wierności naszemu Zbawicielowi i w imię miłości do naszych sióstr i braci musimy jednak głosić całą Ewangelię – nie unikając wymagań, które ona niesie, i nie przestając nazywać śmiertelnym grzechem tego, co nim w istocie jest. Gdybyśmy tak nie czynili, okradalibyśmy naszych bliźnich z prawdy, która także im się należy.


Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 29/2019 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Asyż: kurs jak mówić o Biblii osobom niepełnosprawnym

2019-07-23 16:28

vaticannews.va / Asyż (KAI)

Celem naszego kursu było uwrażliwianie całego Kościoła na prawdę, że Biblia jest dla wszystkich, nikogo z jej poznania nie można wykluczyć. Tymi słowami odpowiedzialny w episkopacie Włoch za apostolat biblijny nakreślił zadania kursu, jaki odbył się w Asyżu, a w którego tematem było przybliżanie Pisma Świętego osobom niepełnosprawnym.

Archiwum

Ks. Dionisio Candido zaznaczył, że ważna rzeczą jest, aby umieć poruszać się w tych dwóch obszarach: z jednej strony znajomość Biblii, a z drugiej umiejętność przekazania jej osobom niepełnosprawnym.

- Trzeba mieć cierpliwość i zespolić ze sobą te dwie rzeczywistości, wchodząc coraz bardziej w świat Słowa Bożego, jego sposobu wyrażania się, jego obrazów i metafor, których używa. Ale w tym samym czasie trzeba wiedzieć, jak się odpowiednio wyrazić, wypowiedzieć, aby osoby z różnymi rodzajami niepełnosprawności, zarówno fizycznej, jak i psychicznej, mogły wejść w świat Biblii – podkreślił w wywiadzie dla Radia Watykańskiego ks. Candido. - Współpraca tych dwóch sektorów wychodzi naprzeciw potrzebom Kościoła i służy diecezjom. Osoby uczestniczące w tych kursach mogą przenieść to potem na życie lokalnych wspólnot.

Włoski duchowny przypomniał, że Kościół od zawsze pamiętał o potrzebie przekazu biblijnego także osobom biednym. Do nich przecież przemawiał Jezus. Wskazał, że pierwszą Biblią dla biednych była sztuka, zarówno malarska, jak i architektoniczna czy muzyczna. Dzięki niej opowiadano Biblię tym, którzy inaczej poznać jej nie potrafili. Przyznał jednak, że Kościół potrzebował wieków, aby dojrzeć do odpowiedniej wrażliwości na osoby niepełnosprawne i także im przekazywać treści biblijne, a przekaz ten czynić spersonalizowanym.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem