Reklama

Niedziela w Warszawie

Samorząd gotowy na Dni w Diecezjach

Niemal 50 tys. młodych weźmie udział w Dniach w Diecezjach na Mazowszu. Z myślą o nich samorząd województwa przygotował wiele udogodnień i atrakcji. Podobnie zrobiły władze Warszawy

Dni w Diecezjach zaczną się 20 lipca. W każdej diecezji dla młodych pielgrzymów przygotowywane są specjalny programy. Poinformujemy o nich w kolejnych numerach „Niedzieli w Warszawie”. Ale już teraz przedstawiamy ofertę, jaką dla uczestników ŚDM przygotował samorząd województwa mazowieckiego oraz stołeczny Ratusz.

Z myślą o pielgrzymach z różnych stron świata powstał specjalny przewodnik po naszym województwie. Informator został wydany w ośmiu najpopularniejszych językach. Młodzi znajdą w nim m.in.: opis „Dróg św. Jakuba w Polsce”, miejsc związanych ze św. Janem Pawłem II oraz wiadomości o największych atrakcjach turystycznych regionu.

Informacje o perłach Mazowsza znajdą się również na specjalnej aplikacji mobilnej. Pielgrzymi będą mogli ją pobrać za pomocą specjalnego kodu. Aplikację – w której są podstawowe wiadomości o szlakach turystycznych, wydarzeniach kulturalnych oraz obiektach sakralnych – będzie można ściągnąć także ze sklepów: Google Play, App Store i Windows Store.

Reklama

– Zależy nam przede wszystkim na tym, żeby uczestnicy Dni w Diecezjach zabrali ze sobą jak najlepsze wspomnienia – podkreśla Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego.

Przed pielgrzymami swoje drzwi otworzy aż 30 placówek kulturalnych podlegających samorządowi wojewódzkiemu. W Warszawie będą to m.in.: Muzeum Etnograficzne i Stacja Muzeum. Młodzież będzie mogła też zwiedzić muzea w Płocku, Sierpcu, Treblince, Radomiu i Ostrołęce.

Do wszystkich tych miejsc młodzież ŚDM dojedzie za darmo dzięki Kolejom Mazowieckim. – Włączenie się w tak ważne wydarzenie jak Światowe Dni Młodzieży traktujemy nie tylko jako swego rodzaju obowiązek, ale też powód do dumy – mówi Dariusz Grajda, członek zarządu Kolei Mazowieckich i podkreśla, że spółka dołoży starań, aby przewozy przebiegały sprawnie i bezpiecznie.

Reklama

Podobnie działania co władze województwa podjął stołeczny Ratusz. – Warszawa jest pełna niezwykłego ducha jej mieszkańców, niepowtarzalnej atmosfery oraz wyjątkowej historii. Jej różnorodność sprawi, że każdy znajdzie tu coś dla siebie – napisała do pielgrzymów prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

Podczas warszawskich Dni w Diecezjach na Skwerze Hoovera przy Krakowskim Przedmieściu otwarta zostanie specjalna strefa pielgrzyma. Młodzież będzie mogła tam obejrzeć filmy i wystawy, wypocząć oraz spotkać się z ciekawymi ludźmi.

Każdy uczestnik Dni w Diecezjach w Warszawie otrzyma przewodnik zawierający informacje o zabytkach, historii, ale również o współczesnych atrakcjach miasta. Dzięki bezpłatnej komunikacji młodzi pielgrzymi będą mogli swobodnie poruszać się po stolicy.

Miasto przygotuje też część koncertu, jaki odbędzie się 21 lipca na pl. Piłsudskiego. Jedną z jego części będą kompozycje Piotra Rubika, w tym premierowe wykonanie najnowszego utworu „Psalmu o młodej Warszawie”.

Więcej informacji o wydarzeniach kulturalnych planowanych w Warszawie można znaleźć na: www.sdm2016.warszawa.pl/index.php? article=15

Dni w Diecezjach zakończą się 25 lipca. Dzień później rozpoczną się centralne obchody Światowych Dni Młodzieży w Krakowie. Także na to wydarzenie Koleje Mazowieckie przewiozą pielgrzymów za darmo. – Transport odbywać się będzie w uzgodnieniu z mazowieckimi diecezjami. Obecnie szacowane jest zapotrzebowanie na tego typu transport – mówią przedstawiciele Kolei Mazowieckich.

2016-06-23 08:07

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

4 lata temu w Polsce odbyły się Światowe Dni Młodzieży

2020-07-23 09:33

[ TEMATY ]

rocznica

Światowe Dni Młodzieży

www.krakow2016.com

Mijają 4 lata od zorganizowanych w Polsce Światowych Dni Młodzieży. Choć rozpoczęły się 26 lipca, to już od 20 lipca pielgrzymi mieli okazję uczestniczyć w Dniach w Diecezjach, by poznać polską kulturę.

Zgodnie z formułą zaproponowaną w 1997 roku przez organizatorów 12. ŚDM w Paryżu, Dni w Diecezjach odbywają się na terenie wszystkich diecezji kraju, w którym organizowane są Światowe Dni Młodzieży, z wyłączeniem miejsca organizacji wydarzeń centralnych ŚDM. W roku 2016 młodzi odwiedzili 42 diecezje terytorialne, w tym dwie greckokatolickie. Aby dobrze przygotować się do przyjęcia gości w każdej spośród diecezji zostało powołane Diecezjalne Centrum ŚDM, którego liderem jest koordynator – najczęściej diecezjalny duszpasterz młodzieży. Są to prężnie funkcjonujące struktury, w których swoje zdolności realizowała lokalna młodzież.

Trochę liczb:

To było niewątpliwie wydarzenie, które ściągnęło do Polski tłumy wiernych. Szacuje się, że:

Ponad 2,5 mln pielgrzymów uczestniczyło we Mszy Posłania z papieżem Franciszkiem 31 lipca,

Ćwierć miliona wiernych uczestniczyło we Mszy Świętej odprawionej przez papieża Franciszka na Jasnej Górze 28 lipca,

187– z tylu krajów przyjechali do Polski wierni. Najwięcej zarejestrowanych z Polski i Włoch,

38 tys. funkcjonariuszy czuwało nad bezpieczeństwem,

700 – blisko tyle dodatkowych pociągów dla pielgrzymów uruchomiły spółki kolejkowe zrzeszone w Grupie PKP oraz przewoźnicy samorządowi,

Były to drugie ŚDM w Polsce po 6. ŚDM w Częstochowie w 1991 r.

5 dni spędził w Polsce papież Franciszek. Odwiedził wówczas nie tylko Kraków, ale także Częstochowę i Oświęcim.

Spotkanie młodych przebiegało pod hasłem Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią (Mt 5, 7).

Świadectwo

Wielu młodych z nostalgią wspomina te chwile. To były dni, które na zawsze już zostaną w pamięci. Swoją opowieścią z tamtych dni podzieliła się z nami Agata z archidiecezji częstochowskiej.

– Nie było mi po drodze z Panem Bogiem. Wolontariuszem podczas ŚDM zostałam, bo… miałam dużo czasu wolnego. Byłam już studentką, a nie miałam nawet bierzmowania. ŚDM wszystko zmieniły. Wtedy wydawało mi się, że Pan Bóg wywrócił moje życie do góry nogami, a dziś wiem, że On postawił mnie na nogi. Dni w Diecezjach to była służba od rana do późnego wieczora. Najpierw przyjęcie pielgrzymów, potem wycieczki, pokazywanie im naszej kultury, adoracje, Msze. Wychodziłam z domu przed 7 i wracałam koło 22-23. Ale to była prawdziwa Boża radość! I prawdziwe nawrócenie… Choć to „przyszło” do mnie później. Kiedy wyjeżdżali nasi pielgrzymi było wiele łez. Może nie było za dużo czasu, ale zdążyliśmy się ze sobą zżyć. Cała okolica ożyła, tyle się działo, każdy patrzył na siebie przychylnie, mieszkańcy też ciepło nas przyjmowali.

Miałam okazję uczestniczyć we Mszy Świętej sprawowanej przez papieża w Częstochowie. Na miejscu byliśmy ok. 5-6 rano. Nie wiem do dziś, jak to się stało, ale przecisnęłam się między ludźmi i widziałam papieża prosto przed sobą. Niezapomniane przeżycia! Byłam także na Mszy Posłania oraz cały poprzedni dzień w Krakowie na uroczystościach centralnych. Ile tam było młodzieży, uśmiechniętej, zadowolonej… po prostu Bożych ludzi. To był bardzo męczący pod względem fizycznym czas, ale dziś wiele bym dała, by przeżyć to raz jeszcze. By jeszcze raz zobaczyć miliony ludzi, którzy nie wstydzą się swojej wiary, którzy wnoszą tyle radości i ciepła. Od tego czasu moje życie się zmieniło. Przystąpiłam do sakramentu bierzmowania, skończyłam studia, pracuje, a przede wszystkim – żyje z Jezusem u boku. Mam wspólnotę, którą poznałam podczas ŚDM i jestem do dziś. Podczas ŚDM w moim życiu pojawiło się mnóstwo dobrych, kochanych i cudownych ludzi, którzy także po dziś dzień są. Dzięki Ci, Jezu, za ten czas, może dasz nam jeszcze raz przeżyć to samo?

CZYTAJ DALEJ

Wiara na medal

2020-07-21 12:05

Niedziela Ogólnopolska 30/2020, str. 46-47

[ TEMATY ]

sport

świadectwo

świadectwo wiary

www.mt1033.pl

Robert Lewandowski: jestem katolikiem i nie wstydzę się Jezusa

Wielu polskich sportowców publicznie przyznaje się do wiary. W czasach, gdy w przestrzeni publicznej słyszymy najczęściej wyznania osób odrzucających Boga, postawa naszych zawodników jest bardzo budująca.

Pan Jezus jest u mnie na pierwszym miejscu (...). Wiary uczyłem się najpierw w domu – od dziadka i taty. Dzisiaj jest ona czymś zupełnie naturalnym. Pan Bóg był i zawsze będzie dla mnie kimś wyjątkowym – powiedział Bartosz Zmarzlik, mistrz świata na żużlu w sezonie 2019 i polski sportowiec 2019 roku, gdy dołączył do akcji „Nie wstydzę się Jezusa”. Podczas gali, w czasie której odebrał statuetkę dla najlepszego sportowca, ujął wszystkich ogromną skromnością i pokorą. Trener polskiej kadry żartuje, że jest on taki grzeczny, ponieważ codziennie chodzi do kościoła. Żużlowiec doprecyzowuje: – Do kościoła chodzę w każdą niedzielę. To nie jest dla mnie żadna ujma ani utrudnienie. To bardzo mi pomaga. Kiedyś spodobały mi się słowa, które powiedział Kamil Stoch: „Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu”. Staram się to wdrażać w życie.

Stoch pięknym świadectwem wiary dzieli się już od lat. Wielokrotnie publicznie dziękował Bogu za swoje różne osiągnięcia, np. po zdobyciu złotych medali olimpijskich, medali mistrzostw świata, a także po innych sukcesach. O tym, jak ważną rolę w jego życiu odgrywa Bóg, opowiadał w wielu wywiadach oraz pokazywał, wspierając różne inicjatywy katolickie, m.in. w 2017 r. zachęcał do udziału w „Różańcu do granic”. – Wiara jest dla mnie fundamentem życia, fundamentem bycia. Stale, w każdym momencie, odczuwam obecność Boga i Jego wsparcie. Bez wiary trudno byłoby mi cokolwiek osiągnąć – deklaruje.

Obaj sportowcy każdy swój start powierzają Bogu. Przed każdym wyjazdem na tor lub wejściem na skocznię wykonują znak krzyża. – To mnie uspokaja i dodaje mi siły. Uświadamiam sobie, że nie jestem sam, że Bóg jest przy mnie i na pewno będzie nade mną czuwał – tłumaczy skoczek.

Zmarzlik i Stoch nie są bynajmniej jedynymi sportowcami, którzy mają odwagę przyznawać się do Boga. Tak postępuje prawie cała dziesiątka najlepszych sportowców 2019 r.!

Cotygodniowa ewangelizacja

W minionym sezonie zimowym dość regularnie powtarzał się następujący obraz: Dawid Kubacki żegna się przed skokiem, po czym frunie po kolejne miejsce na podium. To piękne świadectwo dla milionów Polaków, którzy zasiadają przed ekranami telewizorów. Znak krzyża, który zawsze czyni nasz zawodnik, nie wszystkim się jednak podoba. Dwa lata temu Wojciech Kuczok w felietonie dla Gazety Wyborczej stwierdził, że obraża on jego „uczucia ateistyczne”, i kpił, że nie wróży Dawidowi pozytywnych efektów współpracy z psychologiem, „dopóki to nerwowe «Wymię ojca» będzie poprzedzało każdy dojazd do progu”. Skoczek wówczas odpowiedział: „Wiara w moim życiu jest bardzo ważna. Żegnam się przed skokiem, bo to jest symbol wiary, z którym się identyfikuję. Znak krzyża pomaga mi być lepszym zawodnikiem. Dzięki temu czuję, że mam na skoczni dodatkowe wsparcie. Ze spokojem podchodzę do pewnych rzeczy, mając świadomość, że mam wsparcie z góry”. Znaku krzyża przed każdym skokiem robić nie przestał. A od tamtego czasu sięgnął po mistrzostwo świata, wygrał Turniej Czterech Skoczni i zaczął kolekcjonować kolejne miejsca na podium w zawodach Pucharu Świata.

Znak, który nie jest na pokaz

Znak krzyża przed startem czynią też inni nasi sportowcy. Marcin Lewandowski, brązowy medalista mistrzostw świata 2019 r. w biegu na 1500 m, przyznaje: – Gest ten wyniosłem z młodości i gry w piłkę: przed wejściem na boisko dotykałem murawy i się żegnałem. Teraz tak samo jest na tartanie. Nie robię tego na pokaz. Modlę się codziennie. Lewandowski podkreśla, że wiara w Boga jest dla niego bardzo ważna: – Moje całe życie to rodzina. Ona, obok wiary w Pana Boga, daje mi siłę (...). Bóg i rodzina to dla mnie najważniejsze wartości. Za nimi jest bieganie.

Wymodlone dziecko

Wilfredo Leon, jeden z najlepszych siatkarzy świata, który dołączył do naszej reprezentacji w minionym roku, przyznał po udanych kwalifikacjach olimpijskich, że modlił się w ich kluczowym momencie. – Pan Bóg chyba trochę pomógł – stwierdził. To, że wiara dla Leona jest bardzo ważna, na pewno w dużej mierze wynika z jego osobistego doświadczenia – żyje dzięki modlitwie rodziców. – Lekarze bardzo długo mówili mojej mamie, że jest bezpłodna i nie może mieć dzieci. Rodzice bardzo długo starali się o dziecko. Pragnęli potomka, mama zaczęła więcej chodzić do kościoła. Prosiła Boga o dobrą nowinę. I nagle stał się cud – zaszła w ciążę! Można więc powiedzieć, że byłem wymodlonym dzieckiem, darem od Boga dla moich rodziców – wyznał w jednym z wywiadów.

Z Kościołem za pan brat

Nasz znakomity piłkarz Robert Lewandowski do akcji „Nie wstydzę się Jezusa” dołączył już w 2012 r. – Jestem katolikiem i nie wstydzę się Jezusa ani swojej wiary. Wiem, że Pan Bóg na pewno cały czas nade mną czuwa. Wiara pomaga mi na boisku, ale też poza nim, aby być po prostu dobrym człowiekiem i popełniać jak najmniej błędów – powiedział wówczas w nagraniu.

Medalista mistrzostw świata w skoku o tyczce Piotr Lisek przed ostatnimi świętami Bożego Narodzenia przyznał, że święta są dla niego bardzo ważne ze względów religijnych: – Z Kościołem jesteśmy za pan brat. Kolędujemy, idziemy na Pasterkę. Jest chwila wyciszenia, refleksji. Biegaczka Justyna Święty-Ersetic podczas spotkania z kibicami w Raciborzu podzieliła się tym, że w czasie mistrzostw świata w Ad-Dausze w ub.r., zanim zdobyła z koleżankami brązowy medal w sztafecie 4 × 400 m, przechodziła kryzys i wzywała Boga na ratunek. I On pomógł. Z kolei koszykarz Mateusz Ponitka zapewniał jakiś czas temu, że codziennie dziękuje Bogu za to, iż tak potoczyła się jego kariera sportowa.

Najważniejsze wartości

O Bogu i wierze publicznie mówią także inne nasze gwiazdy sportu. – Wierzę w Boga, kocham Go, jestem Mu oddana. Wierzę, że moje istnienie ma sens i nie skończy się śmiercią fizyczną. W moim życiu było wiele sytuacji, w których szczególnie odczuwałam obecność Boga i w wielu przypadkach wiedziałam, że mi pomógł – wyznała kilka lat temu Anita Włodarczyk, nasza najbardziej utytułowana sportsmenka ostatnich lat, która w czołowej dziesiątce sportowców 2019 r. nie znalazła się tylko przez kontuzję.

Pięknym świadectwem niezłomnej wiary, wyrażanej nie tylko przez słowa, lecz także przez konkretną postawę, dzieli się w ostatnich miesiącach medalistka olimpijska i mistrzyni świata w windsurfingu Zofia Klepacka. Gdy w marcu wyraziła swój sprzeciw wobec warszawskiej Karty LGBT+, spotkała ją lawina hejtu. Zawodniczka się tym jednak nie zraziła i jeszcze wyraźniej zaczęła się sprzeciwiać seksualizacji dzieci. Ponadto często zamieszcza ewangelizujące posty w mediach społecznościowych oraz upomina się o prawo do życia dla wszystkich nienarodzonych dzieci. Niemal na każdym kroku podkreśla, że najważniejsze dla niej wartości to Bóg, Honor i Ojczyzna.

CZYTAJ DALEJ

Tour de Pologne - zwycięstwo Remco Evenepoela

2020-08-09 19:05

[ TEMATY ]

Tour de Pologne

PAP/Grzegorz Momot

Evenepoel wygrał wyścig w wielkim stylu, dzięki śmiałej i zakończonej sukcesem ucieczce na sobotnim etapie wokół Bukowiny Tatrzańskiej. Obok niego miejsca na podium wywalczyli utytułowani i doświadczeni zawodnicy – Duńczyk Jakob Fuglsang (Astana) oraz Brytyjczyk Simon Yates (Mitchelton-Scott). Majce do podium zabrakło czterech sekund.

Bardzo wysoką, szóstą lokatę zajął debiutujący w wyścigu tej klasy Kamil Małecki z polskiej grupy CCC, co jest wielką niespodzianką.

Piąty etap, z Zakopanego do Krakowa (188 km), wygrał po finiszu z peletonu kolega klubowy Evenepoela, Włoch Davide Ballerini. Drugi był dwukrotny triumfator z Krakowa, Niemiec Pascal Ackermann (Bora-Hansgrohe), a trzeci – kolejny Włoch Alberto Dainese (Sunweb).

Najlepszy z Polaków, Szymon Sajnok (CCC) zajął dziewiąte miejsce.

W dwóch dodatkowych klasyfikacjach triumfowali kolarze reprezentacji Polski: najlepszym „góralem” został Patryk Stosz, a najaktywniejszym – Maciej Paterski. Koszulkę zwycięzcy klasyfikacji punktowej założył Słoweniec Luka Mezgec z australijskiej ekipy Mitchelton-Scott, która okazała się najlepsza drużynowo.

Ostatni etap miał dość senny przebieg. Od jadącego w wolnym tempie peletonu stopniowo odskoczyło siedmiu zawodników, a wśród nich Przemysław Kasperkiewicz z reprezentacji. Ich przewaga była niewielka, a ucieczka z góry skazana na przegraną. Jedynym emocjonującym momentem okazał się finisz w Alei Ferdynanda Focha na krakowskich Błoniach, zakończony zwycięstwem Balleriniego.

Wszystkie najważniejsze rozstrzygnięcia zapadły dzień wcześniej w Bukowinie Tatrzańskiej, gdzie po samotnej, 50-kilometrowej ucieczce zwyciężył Evenepoel, uzyskując na mecie blisko dwie minuty przewagi nad kolejnym samotnym kolarzem – Fuglsangiem. Pół minuty po Duńczyku finiszowali Yates z Majką. Brytyjczyk był szybszy i zdobył czterosekundową bonifikatę, która zapewniła mu trzecie miejsce w wyścigu.

„Remco już wygrał wyścig. Nie ma co do tego wątpliwości” – mówił w Bukowinie Majka, który nastawiał się w niedzielę na wsparcie na finiszu Ackermanna.

20-letni Evenepoel wygrał w Krakowie pierwszy w karierze wyścig etapowy z cyklu World Tour. W tym roku nie miał sobie równych w każdym starcie. W styczniu i lutym zwyciężył w etapówkach w Argentynie i Portugalii, a w ubiegłym tygodniu – w silnie obsadzonym Dookoła Burgos w Hiszpanii. Jest kolarzem, któremu eksperci wieszczą wspaniałą karierę.

Tour de Pologne był pierwszym wyścigiem etapowym najwyższej klasy po blisko pięciomiesięcznej przerwie spowodowanej pandemią. Odbywał się w ścisłym rygorze sanitarnym, z maseczkami, płynami do dezynfekcji i z zachowaniem dystansu społecznego. Zapamiętany zostanie również z dramatycznej kraksy na finiszu pierwszego etapu w Katowicach, której ofiarą padł kolega klubowy Evenepoela, Holender Fabio Jakobsen i która wywołała żywą dyskusję w środkowisku kolarskim.

Dla Polaków wyścig był udany: Majka i Małecki w bardzo silnej stawce uplasowali się w ścisłej czołówce, a Stosz i Paterski wywalczyli dwie koszulki. Z 14 biało-czerwonych do Krakowa nie dojechał tylko Tomasz Marczyński (Lotto Soudal), który musiał wycofać się na sobotnim odcinku.

W tym roku kolarze uczcili stulecie urodzin świętego Jana Pawła II, startując na trzecim etapie w rodzinnym mieście polskiego papieża – Wadowicach i kończąc rywalizację w Krakowie.

W niedzielę uczestników wyścigu pozdrowił papież Franciszek. Zwracając się do osób zgromadzonych w południe na modlitwie Anioł Pański na Placu Świętego Piotra powiedział: "Kieruję serdeczne pozdrowienia dla uczestników Tour de Pologne, międzynarodowego wyścigu kolarskiego, który w tym roku dedykowany jest pamięci Świętego Jana Pawła II w setną rocznicę jego urodzin". (PAP)

af/ krys/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję