Reklama

Wiara

Czy Kościół zawsze musi być śmiertelnie poważny?

Czy Kościół zawsze musi być śmiertelnie poważny? Ks. Wojciech Węgrzyniak, ceniony biblista i kaznodzieja, przekonuje, że poczucie humoru jest jednym z najpiękniejszych darów, a wiara nie wyklucza radości. Jego najnowsza książka „Anegdoty z koloratką” to zbiór autentycznych historii, które bawią, wzruszają i skłaniają do refleksji.

2026-07-03 21:42

[ TEMATY ]

Kościół

Adobe Stock

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

„Anegdoty z koloratką” to publikacja oparta na prawdziwych wydarzeniach z życia autora. Ks. Wojciech Węgrzyniak z charakterystycznym dla siebie dystansem opisuje codzienne sytuacje, pokazując ludzkie oblicze kapłaństwa oraz przekonując, że w wierze jest miejsce na uśmiech, życzliwość i spontaniczną radość.

To nie jest klasyczna książka religijna ani zbiór dowcipów. Każda historia niesie ze sobą krótką refleksję o człowieku, relacjach i codziennym życiu. Humor nie ośmiesza bohaterów, lecz pomaga spojrzeć na rzeczywistość z większym dystansem i optymizmem.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Autor przypomina, że chrześcijaństwo nie musi kojarzyć się wyłącznie z powagą. Wręcz przeciwnie – radość jest ważnym elementem życia duchowego, a zwyczajne wydarzenia często stają się okazją do odkrywania tego, co naprawdę ważne.

Książka może zainteresować zarówno osoby wierzące, jak i czytelników poszukujących lekkiej, inteligentnej lektury opartej na prawdziwych historiach. To także inspiracja dla duszpasterzy, katechetów i wszystkich, którzy cenią humor z klasą i opowieści z życiowym przesłaniem.

Poniżej fragment książki Anegdoty z koloratką. Publikacja do kupienia w naszej księgarni: ksiegarnia.niedziela.pl.

WSTĘP

Reklama

I śmiech niekiedy może być nauką, Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa; I żart dowcipną przyprawiony sztuką Zbawienny, kiedy szczypie, a nie kąsa (Ignacy Krasicki, Monachomachia) Zawsze lubiłem humor sytuacyjny. Życie przynosi tyle okazji i historii, że tylko szkoda, ile wyleciało już z głowy. Dzielę się tym, co pamiętam. Może i w Tobie uśmiechnie się serce albo chociaż usta podczas czytania anegdot, z których żadna nie została wymyślona. Niektóre są całkiem poważne, a każda na swój sposób niesie też w sobie morał, czy po prostu jakąś myśl, która oby została na dłużej niż chwilowy uśmiech.

Czytałem kiedyś w seminarium artykuł, który próbował odpowiedzieć na pytanie: „Czy Jezus się śmiał?”. Autor, przytaczając te momenty, kiedy Jezus zapłakał, i nie znajdując żadnego, w którym się roześmiał, starał się to tłumaczyć tym, że Jezus wiedział, iż na tym świecie nie ma powodów do śmiechu. Jakoś mnie to nie przekonuje, tak samo jak stwierdzenie jednego, już nieżyjącego księdza, że w życiu nie skalał się tym, żeby sprowokować ludzi do tego, by się uśmiechnęli w kościele. Naprawdę wierzę, że Bóg nieraz się uśmiecha i jak dobry Tata cieszy się, kiedy nam jest weselej. I mam nadzieję, że te anegdoty wpuszczą do serca chociaż trochę promyków radości.

DROGA

20 lat temu w Krakowie, zimą, wieczorem, padał śnieg. Wracałem – nie pamiętam skąd – iwjechałem w wąską uliczkę. Nagle patrzę, a z naprzeciwka jedzie samochód. Myślę: „No przecież będzie czołówka”. Udało mi się jednak wcisnąć między dwa zaparkowane samochody i uniknąć zderzenia. Kiedy samochód znalazł się na mojej wysokości, zatrzymał się i kierowca otworzył szybę. Ja też otworzyłem. Patrzę – starszy pan. Zaczyna mówić bardzo dystyngowanym, grzecznym głosem: „Przepraszam pana, czy nie zauważył pan, że jest pan na drodze jednokierunkowej i jedzie pan w przeciwnym kierunku?”. Nie wiem, jak zwracacie uwagę osobom popełniającym błędy – także na drogach. Natomiast dla mnie do dzisiaj pozostaje to ideałem tego, jak można zwrócić uwagę drugiemu człowiekowi: przypominając mu błąd, a nie robiąc mu żadnej szkody.

Oceń: +23 -1

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Problemy wizerunkowe Kościoła w Polsce - rozmowa z o. Leszkiem Gęsiakiem SJ, rzecznikiem KEP

O problemach polskiego Kościoła rozpisują się co jakiś czas wszystkie media - zarówno te z prawej jak i z lewej strony, te które jawnie atakują Kościół i te, które są mu przychylne. A jaka jest prawda? Czy Kościół w Polsce ma jakiekolwiek problemy? I czy są to problemy wizerunkowe, medialne czy może realne? Na te pytania w rozmowie z red. Marcinem Tafejko odpowiada o. Leszek Gęsiak SJ, rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

- Kościół ma problem wizerunkowy i musi się głęboko zastanowić nie tyle, jak go zmienić, natomiast dlaczego tak jest, że w wielu mediach Kościół jest łatwym punktem, w który można uderzyć. Myślę, że takim problemem jest to, że skoncentrowaliśmy się na odpieraniu ataków. Nie jestem bokserem, ale tak sobie to wyobrażam, że trzeba się dobrze zasłonić, żeby nie dostać ciosu. Natomiast w walce bokserskiej jest też ważna taktyka, spojrzenie, jak tę walkę wygrać, nie tylko żeby się obronić. Żeby wygrać, my też musimy mieć jakiś impakt pozytywny - mówił o. #LeszekGęsiakSJ.
CZYTAJ DALEJ

Czy otwieram się na Bożą łaskę? Czy ją przyjmuję? Czy pozwalam, aby we mnie wzrastała?

2026-07-09 11:40

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Adobe Stock

Siewcą jest przede wszystkim Bóg. On rozsiewa hojnie dobro. Udziela obficie swoich łask. Nikomu niczego nie szczędzi. Każdy człowiek jest obdarowany Jego darami. Nikt nie może więc powiedzieć, że ominęła go Boża łaska. Każdy ma jej tyle, ile potrzebuje.

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: «Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!» Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?» On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».
CZYTAJ DALEJ

Skandal miłosierdzia, ale nie skandal obchodów

2026-07-12 18:31

[ TEMATY ]

Kard. Grzegorz Ryś

skandal miłosierdzia

Red

Kard. Grzegorz Ryś ogłosił roczne przygotowania do 25-lecia zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez św. Jana Pawła II. To dobra wiadomość, ale pod jednym warunkiem: że nie zamienimy jej w kolejną pobożną dekorację.

Skandal – tym słowem święty Paweł opisywał krzyż: zgorszenie dla Żydów, głupstwo dla pogan. Miłosierdzie niesie w sobie tę samą wywrotową moc: kocha więcej, niż wymaga sprawiedliwość, przebacza tam, gdzie rozsądek każe się odwrócić i odejść.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję