Reklama

Sodalis znaczy przyjaciel

2016-07-13 09:00

Anna wyszyńska
Niedziela Ogólnopolska 29/2016, str. 26-27

Sodalicja Mariańska przy Jasnej Górze obchodzi w tym roku 100-lecie istnienia. W historii tej wspólnoty skupiają się, jak w soczewce, dzieje ruchu sodalicyjnego w Polsce w XX wieku

Chcąc poznać tę historię, warto mieć w pamięci słowa Jana Pawła II, który w 1982 r. wspominał: „Przez dwa lata byłem prefektem Sodalicji Mariańskiej w Gimnazjum w Wadowicach. Sodalicja kształtuje całą osobowość człowieka. Ja zawdzięczam Sodalicji swoją maryjność”.

Jubileusz jasnogórskiej Sodalicji wiąże się z datą 8 grudnia 1916 r. Wtedy to przed Cudownym Obrazem Matki Bożej odbyło się ślubowanie grupy sodalisów, którzy utworzyli Sodalicję męską szkół średnich pw. Królowej Korony Polskiej i św. Stanisława Kostki. Przywołanie w nazwie postaci tego ostatniego nie było przypadkowe. Święty należał do Sodalicji i jest jednym z 73 kanonizowanych i beatyfikowanych, u których przynależność do tej wspólnoty wyraźnie naznaczyła drogę życia.

Przez Sodalicję do świętości

– Sodalicje miały stanowić drogę formacji młodzieży w kolegiach jezuickich, ich korzenie sięgają 1563 r., kiedy to o. Jan Leunis powołał w Rzymskim Kolegium Jezuitów Sodalicję Uczniów – mówi o. Marcin Minczyński, moderator Sodalicji Mariańskiej przy Jasnej Górze. – Owoce tej drogi okazały się tak szybkie i zdumiewające, że postanowiono objąć nią również dorosłych, i to zarówno świeckich, jak i kapłanów.

Reklama

Pierwsza Sodalicja w Polsce powstała już w 1571 r. w Braniewie. Można wymienić wiele znanych z naszej historii postaci, które swoją formację zawdzięczają sodalicjom. Są to m.in. królowie: Władysław IV, Zygmunt III Waza, Jan Kazimierz, Jan III Sobieski; dowódcy: Stefan Czarniecki, Stanisław Żółkiewski, Kazimierz Pułaski; a z bliższych nam czasowo postaci: gen. Józef Haller, kard. Stefan Wyszyński, ks. Jan Twardowski. Wśród Polaków wyniesionych na ołtarze sodalisami byli m.in.: św. Stanisław Kostka, św. Melchior Grodziecki, św. Andrzej Bobola, św. Józef Bilczewski, św. Józef Sebastian Pelczar, św. Urszula Ledóchowska. Ich biografie potwierdzają prawdziwość słów najbardziej znanego sodalisa – św. Jana Pawła II, że sodalicja kształtuje całą osobowość człowieka.

Na fali nadziei

Jasnogórska Sodalicja powstała na fali rosnących w 1916 r. nadziei na odzyskanie wolności. Patronat nad Sodalicją Młodzieży Częstochowskiej objął przeor Jasnej Góry – o. Piotr Markiewicz. Kilka miesięcy po ślubowaniu grupy męskiej, w kwietniu 1917 r., powołano do życia Sodalicję żeńską pw. Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia i św. Jadwigi. W tym samym roku powstało drugie koło pań, które prosiły swojego moderatora – o. Mariana Paszkiewicza, aby prowadził je w duchu zakonnym, „gdyż pragną wieść życie doskonałe (...) i chcą służyć Bogu i Maryi szczerze”. W kronikach z kolejnych lat czytamy o działalności Sodalicji nauczycielek ludowych i ochroniarek, pań rękodzielniczek, nauczycielek, mężczyzn rękodzielników, mężczyzn pracujących w przemyśle i handlu i innych.

W dokumencie z sierpnia 1939 r. jest mowa o ośmiu działających przy Jasnej Górze Sodalicjach i podjętej wtedy reorganizacji, polegającej na połączeniu ich w cztery grupy. Ze źródeł z okresu międzywojennego dowiadujemy się, że oprócz tego, iż miały cele duchowe, jasnogórskie Sodalicje prowadziły szeroką działalność charytatywną i społeczną. Sodalicja panów organizowała m.in. kursy mariańskie, akademie i odczyty, pomagała w organizowaniu pielgrzymek chorych, a Sodalicja pań mężatek w swoją działalność miała wpisaną m.in. opiekę nad upadłymi dziewczętami.

Znowu w podziemiu

– W latach międzywojennych Sodalicja była w całej Polsce bardzo prężnie działającym ruchem ewangelizacji, jednak wybuch wojny i okupacja wymusiły w wielu przypadkach zawieszenie działalności, w innych – działanie w konspiracji – mówi o. Minczyński.

W „Dzienniku o. Polikarpa Sawickiego 1939-45” – autor w czasie okupacji kierował Jasnogórską Sodalicją – czytamy o obecności szpicla na zebraniu, wywożeniu młodzieży do pracy w Rzeszy, wezwaniu przeora na gestapo i zamiarze zawieszenia działalności. „Pomimo zapowiedzi zawieszenia działalności Sodalicji o. Polikarp w formie konspiracyjnej w gronie osób najbardziej zaufanych kontynuuje działalność sodalicyjną” – pisze w dostępnym w Internecie artykule „Sodalicje Jasnogórskie” o. Mieczysław Łacek OSPPE.

Po wojnie Sodalicje odrodziły się, a ich liczebność w całej Polsce szybko wzrastała. Odrodziły się również jasnogórskie Sodalicje, niestety, na krótko. Władze państwowe w 1949 r. wydały dekret nakazujący rejestrację stowarzyszeń religijnych i podanie wykazów ich członków. W celu ochrony tysięcy osób przed inwigilacją i prześladowaniami Episkopat Polski podjął decyzję o zawieszeniu działalności tych stowarzyszeń, także Sodalicji Mariańskich.

Maria Żmigrodzka tak wspomina w „Niedzieli” tamte czasy: „Pomimo zaprzestania pracy Sodalicji Akademickiej, w 1950 r. zaaresztowano i osadzono na Mokotowie jej głównych moderatorów: o. Tomasza Rostworowskiego SJ, o. Stanisława Nawrockiego SJ oraz ich trzech najbliższych współpracowników-studentów: Wiesława Gorączkę, Andrzeja Sołdrowskiego i Adama Stanowskiego – pod zarzutem dywersji, demoralizacji młodzieży i dążenia do obalenia siłą ustroju państwa”.

Na Jasnej Górze o. Hieronim Pośpiech, powojenny moderator jasnogórskich Sodalicji, jeszcze przez pewien czas organizował potajemne spotkania, na których rozważano Akt Poświęcenia Narodu Sercu Maryi, czytano książki, analizowano „Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika Marii Grignion de Montfort, wypożyczano „Rycerza Niepokalanej” i „Niedzielę”. Z powodu ciągłych inwigilacji praca ta została jednak przerwana.

Powrót pod błękitne sztandary

Ideały sodalicyjne zaszczepione w sercach okazały się trwałe. Kiedy na początku lat 80. ubiegłego wieku pojawiła się szansa na reaktywację, odnalazło się wielu dawnych sodalisów i sodalisek. W 1982 r. odbyła się pierwsza po latach pielgrzymka sodalicyjna na Jasną Górę. W sierpniu 1984 r. pielgrzymka Sodalicji Mariańskiej – jeszcze nieoficjalna – wyruszyła do Rzymu na spotkanie z Janem Pawłem II. – Gdy staraliśmy się o paszporty, informowaliśmy, że jesteśmy pielgrzymką koła różańcowego, ale i tak wiele osób miało kłopoty z otrzymaniem dokumentu. W Castel Gandolfo pozdrawialiśmy Ojca Świętego błękitnym transparentem z napisem: Sodalicja Mariańska – mówi Teresa Moś, prezes jasnogórskiej Sodalicji. – To była nasza spóźniona pielgrzymka dziękczynna za 400 lat istnienia Sodalicji w świecie.

– Charyzmat Sodalicji jest od wieków ten sam: przez Maryję do Jezusa – podkreśla o. Marcin. – To zawierzenie Matce Bożej prowadzi nas do zawierzenia Bogu i na drogę integralnego rozwoju naszego człowieczeństwa w wymiarze duchowym, intelektualnym, a nawet fizycznym. Oddając się Matce Bożej, pozwalamy Jej prowadzić się do świętości. Ta decyzja nie nakłada na nas dodatkowych obowiązków, żyjemy tak, jak powinien żyć człowiek wiary: troszcząc się o swoje życie duchowe i sakramentalne, modlitwę i formację sumienia, angażując się w poznawanie nauki Kościoła i jego dzieła. Wybór tej drogi oznacza pójście śladami św. Jana Pawła II, św. Teresy od Dzieciątka Jezus, bł. ks. Michała Sopoćki, bł. Matki Teresy z Kalkuty i sługi Bożego prymasa Stefana Kardynała Wyszyńskiego.

Maryja przewodniczką

Jasnogórska Sodalicja jest wyjątkowo blisko Maryi. Tak jak cała wspólnota w Polsce przechodziła na przemian lata entuzjastycznego rozkwitu i działania w ukryciu. Tematem duszpasterskim roku jubileuszowego są słowa: „Nowe Życie w Chrystusie!”. „Jesteśmy spadkobiercami swego rodzaju dziedzictwa, tego, co wypracowały minione pokolenia sodalisów działających tu przed nami – napisał w specjalnym liście z okazji 100-lecia o. Marcin Minczyński. – Czy wolno nam to bogactwo zaprzepaścić? Czy możemy być obojętni na to, co stanie się z nim w przyszłości? Oczywiście, że nie. Tym bardziej że – jak przypomina Ojciec Święty Franciszek – świat potrzebuje nowej ewangelizacji, potrzebuje świadków wiary, a więc i wspólnot, w których będą oni przeżywać swoją wiarę i w niej wzrastać. Niewątpliwie takim miejscem mogą być i dziś wspólnoty sodalicyjne, w których Maryja jest przewodniczką na drodze do Boga, do dojrzałej wiary, do świętości”.

* * *

Sodalicja Mariańska przy Jasnej Górze

– wspólnota modlitwy i zawierzenia

– wspólnota tych, którzy oddawszy się Maryi, kroczą z Nią i przez Nią drogą wzrastania w wierze i miłości „Przez Maryję do Jezusa!”,

Zaprasza w każdą 2. niedzielę miesiąca na godz. 9 na Eucharystię i spotkanie do Domu Pątnika przy Jasnej Górze. więcej informacji: smjasnagora@gmail.com, www.sodalicja.jasnagora.pl.

* * *

35. Pielgrzymka Sodalicji Mariańskich na Jasną Górę

„Formacja Sodalicyjna jako owoc Chrztu Świętego”
Jasna Góra, 17 września AD 2016

Dziękczynienie za dar Chrztu Polski w roku jego 1050-lecia

Uroczystość jubileuszowa
20-lecia Federacji Sodalicji Mariańskich w Polsce
100-lecia Sodalicji Mariańskiej przy Jasnej Górze

Program pielgrzymki podamy w późniejszym terminie

Trwają uroczystości pogrzebowe śp. prof. Jana Szyszki

2019-10-16 07:13

W środę 16 października, o godz. 11:00 rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe prof. Jana Szyszko, byłego ministra środowiska i wieloletniego posła. W wydarzeniu zaplanowano udział najwyższych rangą urzędników państwowych.

Krzysztof Sitkowski/KPRP
MK

Ceremonia rozpoczęła się o godz. 11.00 Mszą św. w Parafii Rzymskokatolickiej Najświętszego Serca Pana Jezusa (Warszawa - Stara Miłosna, ul. Borkowska 1). Następnie zaplanowany jest przemarsz konduktu żałobnego na Cmentarz Rzymskokatolicki (ul. Gościniec 2, Warszawa - Stara Miłosna) gdzie odbędzie się ceremonia pogrzebowa. Prosimy o przybycie na uroczystości pogrzebowe do godz. 10.30.


Krzysztof Sitkowki/KPPR
MK

MK
MK
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Proponowane w Polsce standardy edukacji seksualnej WHO

2019-10-17 11:44

Marcin Przeciszewski / Warszawa (KAI)

W związku z toczącą się obecnie dyskusją, przypominamy materiał o standardach edukacji seksualnej WHO, które wedle woli licznych środowisk i samorządów powinny być prezentowane dzieciom i młodziezy w polskich szkołach na zajęciach prowadzonych przez tzw. edukatorów seksualnych. W poniższej analizie prezentujemy ich główne założenia.

candy1812/fotolia.com
Rodzice mają prawo do informacji dotyczącej tego, co się dzieje na terenie szkoły, do której uczęszczają ich dzieci, a także tego, co propagują organizacje pozarządowe

Wytyczne te zostały przedstawione w dokumencie „Standardy edukacji seksualnej w Europie”, będącym wspólną publikacją Biura Regionalnego Światowej Organizacji Zdrowia dla Europy i niemieckiego Federalnego Biura ds. Edukacji Zdrowotnej. Publikacja ta, wydana w 2010 r., zawiera zalecenia dla osób i instytucji odpowiedzialnych za zdrowie i edukację seksualną. Jej polskie tłumaczenie zostało wydane w dwa lata później.

Dokument ten - jak czytamy we wstępie - opiera się na tzw. podejściu "holistycznym" do seksualności człowieka i ma za cel „pomóc dzieciom i młodym osobom w rozwinięciu podstawowych umiejętności umożliwiających im samookreślenie ich seksualności i związków na różnych etapach rozwoju, (...) w przeżywaniu swojej seksualności oraz partnerstwa w sposób satysfakcjonujący i odpowiedzialny”.

Autorzy dokumentu zaznaczają, że podejście „holistyczne” ma zastąpić modele edukacji seksualnej obowiązujące dotąd w wielu krajach. Informują, że pierwsza ich grupa – promowana szczególnie silnie przez Republikanów w USA – bazowała na zapoznaniu dzieci i młodzieży z biologicznymi kwestiami dotyczącymi płci i życia seksualnego, co jednak było połączone z promocją wstrzemięźliwości seksualnej do momentu zawarcia związku małżeńskiego. Druga grupa programów, realizowanych dotąd w większości krajów europejskich, abstynencję seksualną traktuje jako zachowanie opcjonalne, a obok niej przedstawiane są zasady antykoncepcji i tzw. bezpiecznego seksu.

Natomiast program WHO ma charakter znacznie bardziej liberalny, uwzględnia również orientację homoseksualną, a płeć – zgodnie z teoriami gender - traktuje jako zjawisko bardziej społeczne niż biologiczne. Na równi z małżeństwem definiowanym jako związek mężczyzny i kobiety, stawia na równym poziomie inne rodzaje związków.

Konkretne propozycje w zakresie edukacji

Dokument „Standardy edukacji seksualnej w Europie WHO” prezentuje „Matrycę” która stanowi przegląd tematów, które powinny zostać omówione w poszczególnych grupach wiekowych: 0–4 lata, 4–6 lat, 6–9 lat, 9–12 lat i 12-15 lat. Zakłada się, że zajęcia te powinny być obowiązkowe (niezależnie od woli rodziców) już od wieku przedszkolnego, a powinni je prowadzić różni specjaliści, niekoniecznie wychowawcy czy nauczyciele. Przewiduje się zatem możliwość prowadzenia edukacji seksualnej przez organizacje pozarządowe mające taki zapis w statutach, a szkoła pełniłaby rolę koordynacyjną.

0–4 lata

Program przewiduje, że szkolni seksedukatorzy powinni przekazywać dzieciom w wieku poniżej 4 lat podstawową wiedzę o ludzkim ciele i narządach płciowych, o różnicach płciowych oraz pochodzeniu dzieci, czyli ciąży i porodzie.

Ma być również kształtowane „pozytywne nastawienie do własnej płci biologicznej, jak i społeczno-kulturowej” oraz wiedza, że związki natury seksualnej mogą być różnorodne, a tej różnorodności powinna towarzyszyć akceptacja.

Niezależnie od tego mają być przekazywane takie treści jak „radość i przyjemność z dotykania własnego ciała” czy wiedza o „masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”.

4–6 lat

Dzieci w wieku od 4 do 6 lat mają dalej zgłębiać tę tematykę, włącznie z pozytywnym podejściem do masturbacji pojmowanej jako „radość i przyjemność”.

Zarazem mają być omawiane różnorodne emocje, w tym „pierwsza miłość” jako rodzaj zauroczenia, a także przygotowywanie do radzenia sobie w sytuacji, w której uczucie nie zostaje odwzajemnione.

Dziecko w tym okresie ma być również zapoznawane ze „związkami osób tej samej płci” oraz kształtowane w pozytywnym podejściu do własnej tożsamości płciowej. Kształtowana być winna postawa, że „moje ciało należy do mnie”, więc mam określone prawa z tym związane. Towarzyszyć temu ma świadomość, że są osoby, które „mogą posunąć się do przemocy oraz, że muszę nauczyć się jak należy się przed nimi chronić”.

6–9 lat

U dzieci w wieku od 6 do 9 lat ma być pogłębiana wiedza o rozwoju fizjologicznym, z uwzględnieniem miesiączkowania, ejakulacji itp. Duży nacisk ma być położony na antykoncepcję. Jest ona proponowana jako jedyna możliwość planowania rodziny. Prezentowane mają być także różnorodne techniki współżycia płciowego. Zaznacza się tylko, że „akceptowalne współżycie/seks, winien być odbywany za zgodą obu osób, ma być on dobrowolny, równy i stosowny do wieku i kontekstu, zapewniający szacunek do samego siebie”. Żadne inne etyczne normy i zasady dotyczące podejmowania współżycia seksualnego nie są proponowane. Za to ma być uświadamiany „pozytywny wpływ seksualności na zdrowie i dobre samopoczucie”.

Prezentowane mają być również „prawa seksualne”, rozumiane jako prawo do informacji i edukacji seksualnej, jak i cielesnej integralności.

Podobnie jak na poprzednich etapach – wobec dzieci w wieku 6–9 lat - proponowana jest masturbacja i autostymulacja seksualna. Mowa ma być również o „seksie w mediach” (włącznie z internetem), oraz o „radzeniu sobie z obrazem seksu w mediach”. Nie pojawia się w tym kontekście pojęcie pornografii jako zjawiska mającego negatywny wpływ na rozwój człowieka.

Jest też mowa o małżeństwie, ale pojęcie to pojawia się wyłącznie w kontekście możliwości rozwodu. Prezentowane mają być także „różne związki rodzinne” w kontekście umiejętności „negocjowania kompromisów, wykazywania tolerancji i empatii”.

9–12 lat

Na etapie od 9 do 12 lat przedmiotem nauczania ma być szczegółowe poznanie różnych (skutecznych i nieskutecznych) metod antykoncepcji oraz „zrozumienie, że antykoncepcja to odpowiedzialność obu płci”. Wiele ma być mowy o przeżywaniu ciąży i poszczególnych jej etapów, włącznie z ciążą „w związkach między osobami tej samej płci”.

Uczniowie mają być również uświadamiani z zakresie niebezpieczeństwa przemocy seksualnej i konieczności obrony przed nią.

Prezentowane mają być różne orientacje seksualne oraz „miłość wobec osób tej samej płci”. Tym dzieciom, które odkryły swą odmienność seksualną - proponowany ma być «coming out», czyli publiczne ogłoszenie tego faktu jeszcze przed ukończeniem 12. roku życia. Zgodnie z teorią gender ma być przekazywane także przekonanie o „różnicach między tożsamością płciową i płcią biologiczną”.

Cel edukacji ma być osiągnięty wraz z ukończeniem 15. roku życia, kiedy młody człowiek powinien już osiągnąć pełną „akceptację, szacunek i rozumienie różnorodności dotyczącej seksualności i orientacji seksualnych”. Nigdzie natomiast nie ma mowy o potrzebie opanowywania popędu seksualnego, nie pojawia się więc pojęcie wstrzemięźliwości. Nie istnieje pojęcie „uczyć wyższych” rozumianych jako rozwój miłości, którym powinny być podporządkowane „uczucia niższe”, w postaci pożycia seksualnego.

Zaznaczyć należy, że tak zarysowany program edukacji seksualnej pozostaje w diametralnej sprzeczności nie tylko z chrześcijańską koncepcją rozwoju osoby ludzkiej, ale także z „integralną wizją ludzkiej seksualności” zawartą w obowiązującej w Polsce podstawie programowej, wprowadzonej rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z 14 lutego 2017.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem