Iz 38, 1-6. 21-22. 7-8 <- KLIKNIJ
Opowiadanie o chorobie Ezechiasza ukazuje króla w chwili całkowitej bezradności. Izajasz przynosi mu słowo twarde. Król ma uporządkować sprawy domu, bo zbliża się śmierć. Nawet władca nie stoi ponad granicą życia. Słowo Boga wchodzi więc w samo centrum ludzkiej kruchości. Ezechiasz odwraca twarz do ściany oraz modli się. Gest ten odsłania modlitwę samotną, wolną od widowiska. Król płacze. Łzy nie oznaczają tu rozpaczy. Stają się modlitwą serca. Pan odpowiada natychmiast. Dodaje królowi piętnaście lat życia. Obiecuje także ocalenie miasta przed królem Asyrii. Uzdrowienie zostaje połączone z wybawieniem wspólnoty. Los króla oraz los Jerozolimy są złączone. W scenie pojawia się także prosty środek leczniczy. Na wrzód ma zostać położony placek z fig. Biblia nie przeciwstawia tu łaski oraz zwyczajnej troski o ciało. Bóg działa przez znak. Może działać także przez środek prosty. Znakiem dla Ezechiasza staje się cofnięcie cienia na stopniach Achaza. Czas, który zdawał się już domknięty, zostaje jakby cofnięty przez samego Boga. Pan okazuje władzę nad biegiem dni. Czytanie przygotowuje serce do pieśni wdzięczności, którą Ezechiasz wypowie dalej. Dobra nowina tego fragmentu jest wielka. W godzinie śmiertelnego lęku człowiek może wołać do Boga. Pan słyszy. Pan potrafi wydłużyć czas, który po ludzku wydaje się już utracony.
Mt 12, 1-8 <- KLIKNIJ
Spór o szabat rozpoczyna się od prostego gestu uczniów. Są głodni. Zrywają kłosy podczas przejścia przez pole. Prawo Mojżesza pozwalało zerwać kłosy ręką z pola bliźniego. Nie chodzi więc o kradzież. Pytanie dotyczy szabatu. W środowisku faryzejskim taki gest mógł zostać zakwalifikowany jako żniwo oraz młócenie. Jezus odpowiada przez Pismo. Najpierw przywołuje Dawida, który w czasie głodu otrzymał chleby pokładne przeznaczone zwykle dla kapłanów. Potrzeba człowieka została wtedy rozstrzygnięta według logiki życia, nie według ciasnej litery. Następnie Jezus wspomina kapłanów, którzy w świątyni pełnią służbę także w szabat. Sama Tora zna więc czynności wykonywane w dzień święty bez winy. Te dwa przykłady przygotowują zdanie decydujące. „Tu jest coś większego niż świątynia”. W osobie Jezusa obecność Boga przewyższa świątynię. Dlatego także szabat odsłania swój pełny sens w odniesieniu do Niego. Cytat z Ozeasza: „Miłosierdzia chcę, nie ofiary” podaje klucz do całej sceny. Dzień święty został dany człowiekowi jako dar, nie jako jarzmo niszczące życie. Jezus kończy słowami: „Syn Człowieczy jest Panem szabatu”. Tytuł ten przywołuje wizję z Daniela. Chrystus ma władzę od Boga. Dobra nowina tej perykopy jest bardzo głęboka. W Jezusie świętość Boga nie odsuwa człowieka. Chroni jego życie oraz prowadzi do prawdziwego odpoczynku.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
