Wtorek, 28 lipca. Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Sarbeliusza Makhluf, prezbitera.
• Jr 14, 17-22 • Ps 79 • Mt 13, 36-43
Pomóż w rozwoju naszego portalu
Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście». On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!»
Reklama
Dzisiejsza liturgia podaje nam wyjaśnienie przypowieści o zasiewie i chwaście. Tak się składa, że każdy z nas może wprost obejrzeć to, o czym mówi Jezus. Wystarczy wyjść na pole zasiane zbożem, aby móc zobaczyć – oprócz zboża – również chwasty. Warto też zwrócić uwagę, że czasem chwasty bardziej cieszą oko niż zboże, choć przeszkadzają mu we wzrastaniu i są bezużyteczne. Kogo nie zachwyca widok chabrów czy czerwień maków? Jakże ożywiają one monotonię zielonych czy złotych zbóż. Można też sprawdzić, że chwasty mają tak duże i mocne korzenie, że wyrywając je, wyrywa się też zboża. Oprócz tego nikt z nas nie umie fruwać, więc chcąc wyrwać chwasty, trzeba by wejść między zboża, depcząc część z nich. To wszystko można sprawdzić, można tego dotknąć. Można też było tak samo sprawdzić doświadczalnie za czasów Jezusa, więc właśnie dlatego, chcąc tłumaczyć sprawy nadprzyrodzone, najpierw Jezus mówił o zwykłych rzeczach, z którymi ludzie spotykali się na co dzień. Wiedział bowiem, że w naturze ludzkiej jest coś takiego, co pozwala nam lepiej zrozumieć jakiś abstrakcyjny problem, jeśli jego model możemy dotknąć. Jeśli ktoś mówi prawdę i tej prawdy można dotknąć, to potem, jeśli coś mówi o sprawach niedotykalnych, to jest wiarygodny. Wracając do naszych doświadczeń, to można zauważyć, że jeśli ktoś z nas jest na spacerze wśród pól, to podziwia piękno przyrody, nie zastanawiając się skąd się ono wzięło. Czasem jednak zadaje sobie to pytanie. Podobnie też jest z naszym życiem duchowym. Zwykle przeciętny człowiek żyje i nie zadaje sobie filozoficznych pytań, ale czasem przychodzą chwile refleksji, pyta: skąd, po co, dlaczego? Podobnie też nie wszystko rozumieli uczniowie Jezusa, jednak mieli to szczęście, że mogli Go zapytać, więc poprosili: „«Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście». On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego»”. Skoro wyjaśnienie było zrozumiałe dla apostołów, którzy byli ludźmi prostymi, to myślę, że jest ono zrozumiałe również dla nas. Zwykle nauka Kościoła unika tematu podziału ludzi na synów królestwa i synów złego, czyli diabła, choć nie jest to jedyny fragment Nowego Testamentu mówiący o tym. Czasem np. do faryzeuszów i uczonych w Piśmie Jezus mówił, że diabła mają za ojca, skoro chcą Go zabić. O tym najczęściej czytamy w Ewangelii wg św. Jana. Być może chodzi o to, aby nikt z ludzi pochopnie nie osądzał drugiego człowieka i niepotrzebnie nie odbierał nadziei na zbawienie. Godny uwagi jest też fakt wskazany przez Jezusa, a mianowicie, że jeśli ktoś lekceważy możliwość ingerencji osób pozaziemskich takich jak z jednej strony demony, a z drugiej dobre dusze, to wtedy może ulec oszustwu diabła i bądź to w jego sercu, bądź obok niego, może działać diabeł. Zatem w tym krótkim fragmencie Ewangelii, mamy też wskazane realne źródło zarówno dobra, jak i zła. Tym, kto sieje dobre ziarno – czyli dobro – jest Bóg, a tym, kto sieje zło, jest diabeł. Zatem cokolwiek robimy źle, to pomagamy wzrastać dziełu diabła, a nie Pana Boga i warto o tym pamiętać.
A.S.
ROZWAŻANIA NA ROK 2026 JUŻ DO KUPIENIA W NASZEJ KSIĘGARNI!: "Żyć Ewangelią 2026".

