Reklama

Podróże na Kresy

Góra Krzyży pod Szawlami

2016-07-27 14:51

Mirek i Magda Osip-Pokrywka
Edycja rzeszowska 31/2016, str. 4-5

M. i M. Osip-Pokrywka

Po raz pierwszy osada Szawle na Żmudzi pojawia się na kartach historii w pierwszej połowie XIII wieku, o czym pisano w krzyżackiej „Kronice Inflanckiej”. 22 września 1236 r. koło brodu na rzece Muszy w pobliżu Szawli Bałtowie doszczętnie rozbili wojska Kawalerów Mieczowych i wspierające ich rycerstwo z Holsztyna. W bitwie poległ wielki mistrz Zakonu Inflanckiego Volquin (Schenk von Winterstaedt) i 50 rycerzy zakonnych, a ponad 2 tys. innych zaginęło. Bitwa zakończyła wyprawę na Żmudź, która odbywała się w ramach krucjaty mającej na celu nawracanie pogan. Historycy uważają to wydarzenie za jedno z najważniejszych starć zbrojnych tamtej epoki z dwóch powodów. Po pierwsze była to sensacyjna porażka zakutego w stal chrześcijańskiego rycerstwa przez odzianych w skóry pogańskich barbarzyńców. I po drugie był to formalny kres istnienia Zakonu Kawalerów Mieczowych, którego pozostali nieliczni przy życiu członkowie rok później zostali wcieleni do zakonu krzyżackiego. Dla upamiętnienia tej bitwy dzień 22 września na Litwie i Łotwie jest obchodzony jako Dzień Jedności Bałtów.

Mimo długiej historii miasto architektonicznie nie zachwyca. Najważniejszym i widocznym już z dala zabytkiem jest katedra Świętych Apostołów Piotra i Pawła, rywalizująca o miano największej sakralnej budowli na Litwie. To tutaj w październiku 1824 r. odbyła się pożegnalna Msza dla grupy skazanych w procesie filomatów, którzy podążali na wygnanie w głąb Rosji. Był wśród nich m.in. Adam Mickiewicz.

Szawle należy jednak odwiedzić z zupełnie innych powodów niż oględziny katedry czy wizyta na miejscu historycznej bitwy. 13 km na północny wschód od miasta wznosi się Góra Krzyży, jedno z najważniejszych miejsc dla litewskiego katolicyzmu, gdzie od blisko 200 lat wierni stawiają przynoszone tam krzyże. Według tradycji pierwszy krzyż postawiono na początku XIV wieku wraz z kapliczką upamiętniającą przyjęcie przez Żmudź chrztu. Pierwszy udokumentowany fakt stawiania na wzgórzu krzyży miał miejsce bezpośrednio po upadku powstania listopadowego, kiedy władze carskie zakazały stawiania krzyży na grobach poległych i straconych powstańców. Ich bliscy postawili około 100 symbolicznych krzyży i wówczas miejsce zaczęto nazywać Górą Krzyży lub Świętą Górą. W podobny sposób upamiętniano poległych w powstaniu styczniowym i zesłanych na Sybir. Wówczas carski gubernator Litwy – Murawiew-wieszatiel jako pierwszy wydał nakaz niszczenia krzyży na górze pod Szawlami. Proceder jednak nabierał rozmachu i nawet jeśli jakieś krzyże niszczono, szybko pojawiały się na ich miejsce nowe. Szczególny bum miał miejsce po II wojnie światowej, gdy tradycja nakazywała ludziom stawianie krzyży dla upamiętnienia poległych, zaginionych i zesłanych do sowieckich łagrów. W czasach komuny miały miejsce systemowe próby zlikwidowania zbiorowiska krzyży. W 1961 r. na górę wjechały spychacze, spalono i wywieziono na złom około 5 tys. świętych symboli. Ze względu na trudny do wykorzenienie kult „odbudowywania się” Góry Krzyży istniał nawet projekt zalania tego terenu przez spiętrzenie wód pobliskiej rzeczki Kulpy. Od lat 80. XX wieku prześladowania góry ustały, a po proklamowaniu niepodległej Litwy w czerwcu 1990 r. odbył się Marsz Niepodległości i Nadziei, w którym wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy pielgrzymów z krzyżami. W 1993 r. w czasie swojej pielgrzymki na Litwę odprawił tu Mszę św. papież Jan Paweł II. O wydarzeniu tym dziś przypomina pozostawiony ołtarz polowy. Trudno powiedzieć, jaka liczba krzyży została dotychczas tutaj zgromadzona, szacunki sięgają nawet kilku milionów.

Reklama

Za tydzień przeniesiemy się z Litwy na Łotwę, poznając dawne północne terytoria I Rzeczpospolitej, czyli Polskich Inflantów.

* * *

Przewodnik po Kresach
Więcej na temat Góry Krzyży oraz słynnych Polaków, znanych rezydencji i ważnych wydarzeniach z kart polskiej historii zapisanej na Kresach znaleźć można w najnowszej książce autorów artykułu Magdy i Mirka Osip-Pokrywka „Polskie ślady na Litwie i Łotwie”, wydanej nakładem wydawnictwa BOSZ.

Tagi:
kresy zabytki

4,6 mln zł na wrocławskie zabytki

2019-07-03 08:41

Agnieszka Bugała
Edycja wrocławska 27/2019, str. VIII

W parafii pw. św. Anny w Praczach Odrzańskich wiceprezydent Jakub Mazur oraz miejska konserwator zabytków Agata Chmielowska przekazali pieniądze na remonty zabytków. Gospodarzem spotkania był ks. Zdzisław Syposz, proboszcz parafii

Archiwum UM Wrocław
Uroczyste przekazanie decyzji o dofinansowaniach

Sukcesywnie od 2001 r. remontujemy kolejne elementy kościoła. W tym roku pieniądze przeznaczymy na remont prospektu organowego, ale przed nami jeszcze odnowienie samych organów – mówił proboszcz w czasie spotkania.

Pierwsza w tym roku edycja konkursu „Ochrona zabytków i dziedzictwa kulturowego we Wrocławiu” została rozstrzygnięta. Środki zostaną wykorzystane na prace konserwatorskie, restauratorskie i budowlane w obiektach zabytkowych. Dzięki przyznanym pieniądzom zostaną naprawione dachy kościołów, elementy elewacji zabytkowych świątyń, wykonana renowacja i wymiana stolarki okiennej i drzwiowej w domu św. Anny w Trzebnicy, a także naprawa zabytkowego tramwaju LH SSB 1217 Juliusz z 1925 r.

Miejsce uroczystości zostało wybrane nieprzypadkowo, gdyż parafia św. Anny w Praczach Odrzańskich w poprzednich latach była beneficjentem konkursu, a dziś może pochwalić się efektami prac konserwatorskich.

– Formuła tego konkursu sprawia, że to zaangażowanie opiekunów zabytkowych obiektów jest kluczowe. To dzięki ich aktywności historyczne dziedzictwo naszego miasta ma szanse odzyskać dawną świetność. Bardzo się cieszę, że możemy w tym pomagać – mówił w czasie przekazywania umów wiceprezydent Wrocławia. – Wrocław jest wśród polskich miast w absolutnej czołówce jeśli chodzi o wydawanie środków na remonty zabytków. Więcej pieniędzy na ten cel przeznacza tylko Warszawa – mówiła Agata Chmielowska, miejska konserwator zabytków. – Efekty naszych działań możemy obserwować w wielu miejscach Wrocławia. W zeszłym roku dofinansowanie uzyskała m.in. parafia pw. Najświętszej Maryi Panny na Piasku, wyremontowano także zabytkowy wagon tramwajowy Konstal 102.

Beneficjentami dotacji z budżetu Miejskiego Konserwatora Zabytków w 2019 r. w pierwszej edycji konkursu są m.in.: kościół uniwersytecki, kościół św. Elżbiety, kościół św. Stanisława, Doroty i Wacława, parafia Najświętszej Maryi Panny na Piasku, katedra wrocławska, parafia kościoła polskokatolickiego św. Marii Magdaleny, Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Unii Rzymskiej, parafia św. Anny, Zgromadzenie Sióstr Szkolnych De Notre Dame, diecezja wrocławsko-gdańska obrządku greckokatolickiego, Klub Sympatyków Transportu Miejskiego, kościół św. Henryka we Wrocławiu, parafia św. Michała Archanioła i Inspektoria Towarzystwa Salezjańskiego św. Jana Bosko.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Św. Szymon z Lipnicy

2014-07-17 15:08

O. Czesław Gniecki OFM

www.bernardyni.pl

Młodość i droga do kapłaństwa

Św. Szymon urodził się w miejscowości Lipnica, zwanej dzisiaj Lipnicą Murowaną (koło Bochni). Przyszedł na świat między 1435 a 1440 r. Jego rodzice Anna i Grzegorz byli średnio zamożni, należeli do niższej warstwy mieszczańskiej. Byli ludźmi głębokiej wiary. Szymon już w domu rodzinnym wzrastał w atmosferze życia chrześcijańskiego i otrzymał dobre wychowanie religijne. Źródła pisane podkreślają, że od dzieciństwa wykazywał wyjątkową pobożność.

Od lat młodzieńczych Szymon odznaczał się także umiłowaniem nauki oraz zapałem do jej zdobywania i pogłębiania. W 1454 r. zapisał się na Wydział Artium Akademii Krakowskiej. W 1457 r. ukończył fakultet sztuk wyzwolonych z tytułem bakałarza. Mógł kontynuować studia, ale wybrał życie zakonne, wstępując do Zakonu św. Franciszka z Asyżu, do nowo założonej w 1453 r. przez św. Jana Kapistrana wspólnoty franciszkańskiej, której klasztor znajdował się w Krakowie pod Wawelem. Zakon Braci Mniejszych de Observantia był pod wezwaniem św. Bernardyna ze Sieny, dlatego franciszkanów tej wspólnoty nazywano popularnie bernardynami.
W klasztorze krakowskim Szymon odbył roczny nowicjat, a później studiował teologię w ramach przygotowania się do święceń kapłańskich. Odznaczał się wieloma wrodzonymi zdolnościami, a także pilnością w nauce, co pozwoliło mu na zdobycie szerokiej wiedzy teologicznej.

Życie zakonne i posługa kapłańska

Po przyjęciu święceń w 1465 r. pierwszą placówką posługi kapłańskiej i zakonnej Szymona był klasztor w Tarnowie, gdzie pełnił funkcję gwardiana. Ale już dwa lata później powrócił do Krakowa, gdzie wypełniał obowiązki kaznodziei w kościele św. Bernardyna i kierował skryptorium klasztornym. Sam także własnoręcznie przepisywał dzieła pisarzy swojego zakonu.
W zakonie Szymon szybko dał się poznać jako przykładny brat mniejszy, bardzo gorliwy w codziennym życiu zakonnym i w posługiwaniu innym. Postrzegany był jako człowiek oddany modlitwie, pokorny i prowadzący życie pełne umartwienia. Modlitwa i kontemplacja zajmowały pierwsze miejsce w jego codziennym życiu. Wiele godzin spędzał na rozważaniu Pisma Świętego, a także oddawał się studium pism Ojców Kościoła, dzieł teologicznych i ascetycznych.
Jako kapłan poświęcił się głoszeniu słowa Bożego. Szybko zasłynął jako gorliwy i wybitny kaznodzieja. Do kazań zawsze starannie się przygotowywał. W swoim kaznodziejstwie naśladował mistrzów odnowy życia franciszkańskiego: św. Bernardyna ze Sieny i św. Jan Kapistrana. Idąc ich śladem, był wielkim czcicielem Imienia Jezus; podczas kazań często nabożnie wzywał tego Imienia ze zgromadzonym ludem. W wyjątkowy sposób potrafił przemawiać do serc i umysłów słuchaczy i poruszać ich sumienia. Jednym z dowodów wielkości i popularności Szymona jako kaznodziei był fakt, że powierzono mu zaszczytną funkcję kaznodziei katedralnego na Wawelu. Tradycja przekazuje nam informację, że był również spowiednikiem króla Kazimierza Jagiellończyka.

Szymon jako brat mniejszy umiejętnie i harmonijnie łączył życie kontemplacyjne z działalnością apostolską. Kochał samotność i ciszę, oddawał się modlitwie, praktykował surowe umartwienia. Przez całe życie - bardzo aktywny w posłudze kapłańskiej - był wytrwałym głosicielem Ewangelii. Gorliwie realizował rady ewangeliczne i kochał szczególnie cnoty wypływające z duchowości franciszkańskiej, takie jak: ubóstwo, pokora i prostota, surowość życia. Odznaczał się radością w służbie Bogu i ludziom. Chrystus, którego starał się wiernie naśladować, idąc za wskazaniami św. Franciszka, był w centrum jego życia i działania. Z miłości do Jezusa pragnął ponieść śmierć męczeńską. Przez całe życie odznaczał się także wielkim nabożeństwem do Matki Najświętszej i starał się Ją wiernie naśladować.
We wszystkim, co Szymon czynił, ujawniała się jego wielka pokora i skromność, wypływające z ducha ubóstwa. Było to widoczne w jego sposobie bycia, odnoszenia się do innych, w podejmowaniu najbardziej przyziemnych i pogardzanych prac fizycznych w klasztorze. Unikał wszelkich godności i honorów. Wszelkie dobro, jakie działo się za jego przyczyną, przypisywał Bogu, a wszystko co robił, czynił na chwałę Bożą.

Śmierć i sława świętości

Kiedy w 1482 r. Kraków nawiedziła klęska zarazy - największa i najbardziej bolesna dla Krakowa w XV wieku - Szymon wraz z innymi braćmi pozostał na miejscu i niósł dotkniętym chorobą pociechę religijną, świadczył różnoraką pomoc potrzebującym i opuszczonym. Spieszył z pomocą sakramentalną, zanosił Komunię św., umacniał duchowo i wspomagał materialnie, rozdając żywność. Bardzo szybko jednak Szymon też się zaraził i po kilku dniach podzielił los tych, którym ofiarnie służył. Podczas choroby okazywał wielką moc ducha i cierpliwość w znoszeniu cierpień. Umierał spokojnie, ze wzrokiem utkwionym w krzyżu. Było to 18 lipca 1482 r.

W opinii wiernych i współbraci Szymon już za życia był uważany za świętego, dlatego wkrótce po jego śmierci podjęto - niestety, nieskuteczne - starania o jego beatyfikację. Dopiero 24 lutego 1685 r. Stolica Apostolska ogłosiła dekret beatyfikacyjny. W drugiej połowie XVIII wieku rozpoczęły się starania o kanonizację. Trudności natury politycznej uniemożliwiły przeprowadzenie procesu kanonizacyjnego. Kult jednak przez cały czas był żywy, spisywano cuda, które miały miejsce za jego przyczyną. Proces kanonizacyjny został wznowiony w 1948 r., ale dopiero ostatnie lata stworzyły właściwe warunki do tego, aby mógł być doprowadzony do szczęśliwego zakończenia.
Ojciec Święty Benedykt XVI, 3 czerwca 2007 r. dokonał kanonizacji czworga błogosławionych. Wśród nich był franciszkanin - bł. Szymon z Lipnicy.

Duchowe przesłanie przyszłego Świętego

Szymon z Lipnicy, chociaż żył w XV wieku, pozostaje bliski również dziś przez przykład swojego życia i wstawiennictwo u Boga, żywo doświadczane przez wiernych, także na początku XXI wieku.
Był mocno związany z Krakowem, dlatego stał się patronem miasta Krakowa oraz społeczności akademickiej, zwłaszcza studentów. Uważamy go za szczególnego orędownika matek w stanie błogosławionym. Był i jest czczony również jako ten, który uprasza zdrowie ciężko i nieuleczalnie chorym. O jego skutecznym wstawiennictwie u Boga, także dzisiaj, we wszystkich trudnych sprawach i w różnorakich potrzebach, świadczą prośby i podziękowania wciąż składane pisemnie u jego grobu w Krakowie. Sława świętości gromadzi wiernych także w miejscu jego urodzenia - w Lipnicy Murowanej, zwłaszcza 18 lipca, z okazji dorocznego odpustu.

Szymon wstawia się u Boga, ale także swoim świątobliwym życiem ukazuje drogę realizacji powołania do świętości. Własnym przykładem uczy nas, że świętość życia zdobywa się przez codzienną wierność swojemu powołaniu oraz cierpliwe i wytrwałe wypełnianie obowiązków swego stanu. Tym samym uczy, że nie ma świętości bez współpracy z łaską Bożą, bez trudu i codziennego zmagania się z ludzką słabością.
Pozostaje wzorem pracowitości oraz poważnego i odpowiedzialnego podejścia do obowiązków dnia codziennego, zwłaszcza dla tych, którzy poświęcili się głoszeniu Ewangelii; zachęca, by żyli nią na co dzień, pogłębiali wiedzę teologiczną i przygotowywali się do głoszenia słowa Bożego z całą gorliwością, pokładając jednocześnie nadzieję jedynie w Bogu i Jego mocy.

Uczy, nie tylko osoby zakonne, umiejętnego łączenia kontemplacji z aktywnością życiową. Pokazuje, jak ważne są w życiu człowieka wierzącego cisza i skupienie, by odnaleźć samego siebie, pielęgnować ducha modlitwy, a tym samym umacniać wiarę i żyć w bliskiej zażyłości z Chrystusem i Jego Najświętszą Matką. Szymon swoim przykładem umartwienia i wyrzeczenia uczy także, że w życiu chrześcijańskim obok modlitwy konieczne jest również życie ascetyczne.
Dla braci mniejszych jest ponadto wzorem gorliwego życia ideałami św. Franciszka z Asyżu, które nadal są aktualne i poszukiwane, gdyż dzisiejszy człowiek bardzo potrzebuje przykładów głębokiej wiary, braterstwa między ludźmi i harmonii z otaczającą przyrodą, pokoju, pokornego czynienia dobra i poświęcenia dla innych, zwłaszcza dla chorych i opuszczonych. Bł. Szymon pokazuje nam, że w każdej epoce i w każdej sytuacji można w pełni żyć Chrystusową Ewangelią i być skutecznym świadkiem Zmartwychwstałego Pana oraz świadkiem czynnej miłości i głosicielem Dobrej Nowiny o zbawieniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: polski kapłan nowym prałatem audytorem Trybunału Roty Rzymskiej

2019-07-19 13:09

kg (KAI) / Watykan

Franciszek mianował 19 lipca prałatem audytorem Trybunału Roty Rzymskiej ks. prał. Roberta Gołębiowskiego, pochodzącego z diecezji radomskiej, dotychczasowego oficjała większego I klasy, obrońcę węzła małżeńskiego. Jest on drugim Polakiem obdarzonym tą godnością w Trybunale – pierwszym jest 64-letni prał. Grzegorz Erlebach, pochodzący z Lublińca w diecezji opolskiej. Ponadto emerytowanym prałatem audytorem jest długoletni dziekan tej watykańskiej instancji sądowniczej prał. Antoni Stankiewicz.

Agnieszka Kutyła

Ks. Robert Gołębiowski urodził się 29 marca 1962 r. w Garbatce-Letnisku w powiecie kozienickim. Święcenia kapłańskie przyjął 29 maja 1988 r. Po roku posługiwania jako wikariusz w radomskiej parafii Matki Bożej Miłosierdzia wyjechał na studia prawa kanonicznego na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. Po ich ukończeniu rozpoczął pracę w Watykanie, m.in. w Trybunale Roty Rzymskiej, w którym dotychczas był obrońcą węzła małżeńskiego. Jest on także postulatorem sprawy beatyfikacji Sługi Bożego bp. Piotra Gołębiowskiego (1902-80), długoletniego administratora apostolskiego diecezji sandomierskiej.

Mimo wieloletniego pobytu w Watykanie i pracy dla Stolicy Apostolskiej ks. Gołębiowski nie stracił kontaktu ze swoją rodzinną miejscowością i parafią, za co 26 sierpnia 2018 r. podczas obchodów Dożynek Gminno-Parafialnych otrzymał statuetkę „Szycha Garbacka” za zasługi i inicjatywy na rzecz lokalnej społeczności w kategorii „Działalność społeczna i troska o człowieka”.

Prałat Honorowy Jego Świątobliwości to tytuł honorowy przyznawany duchownym za szczególne zasługi w Kościele. Zewnętrznym wyróżnikiem jest fioletowa sutanna, sutanna oblamowana bez pelerynki i pas z frędzlami. W Polsce zwyczajowo nazywa się prałatem również honorowego kapelana Jego Świątobliwości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem